LIST: „Jestem 30-letnią panną i nie dostaję od państwa nic. W czym dzieciate są lepsze?”

Według Anity 500 zł na każde dziecko to rozdawnictwo kosztem innych.
LIST: „Jestem 30-letnią panną i nie dostaję od państwa nic. W czym dzieciate są lepsze?”
Fot. Unsplash
27.02.2019

Kiedy słyszę o tym, że jedna władza jest lepsza od innej, bo rozdaje pieniądze, to aż mi się w żołądku przewraca. Ludzie nie rozumieją, że żaden rząd nie ma własnych pieniędzy. Jeśli coś komuś wypłaca, to zawsze kosztem innych, którzy muszą się na to zrzucić. Trafiłam właśnie na wyniki sondażu, z którego wynika, że tylko 30-kilka procent Polaków to rozumie.

Zobacz również: Zmiany w programie 500+. Od tego dnia pieniądze ma otrzymywać KAŻDE dziecko

Cała reszta zupełnie nie ogarnia, co to są podatki i że wydatki z budżetu są finansowane przez nas wszystkich. Nigdy nie przez polityka, który to obiecuje. Pomysł 500 zł na każde dziecko jest na to najlepszym dowodem. Rodzice się cieszą, bo wreszcie ktoś ich wspiera, ale nie zastanawiają się jakim kosztem.

Ofiarą tej sytuacji są osoby takie, jak ja, które nie dostają złamanego grosza. Ale podatki płacą coraz wyższe.

Zaraz ktoś mi powie, że przecież stawki nie wzrosły. Oficjalnie może nie, ale zdrożało naprawdę wszystko, o czym tylko pomyślę. A im wyższa cena, tym większą część zabiera państwo. Każdy powinien sobie porównać, ile wydawał na życie kilka lat temu, a ile dziś. Droższe paliwo, jedzenie, usługi, prąd, woda, czynsz. Co za tym idzie - więcej pieniędzy z podatków.

Obawiam się tylko, że osoby otrzymujące różnego rodzaju świadczenia i tak będą zadowolone. Bo one tego raczej nie odczuły. Może też wydają więcej, ale jak się dostaje 500 czy 1000 zł miesięcznie gratis, to jakoś budżet domowy się domyka. W przypadku osób takich jak ja sytuacja naprawdę wygląda tragicznie.

Mam 30 lat, jestem panną, nie mam dzieci. Mnie państwo w żaden sposób nie pomaga, ale coraz głębiej sięga do mojej kieszeni.

Zobacz również: Młoda mama chce odebrać 500+ samotnym matkom. Wtedy pełne rodziny dostaną więcej

W czym dzieciate są lepsze ode mnie? - aż chciałoby się zadać takie pytanie. I okazuje się, że we wszystkim. Bogacą się kosztem samotnych, bezdzietnych, pozostających w związkach nieformalnych. My płacimy podatki, a one to konsumują. Uważam to za przejaw dyskryminacji, a na pewno potwornej niesprawiedliwości.

Mieszkam z chłopakiem bez ślubu i każdego dnia musimy walczyć o przetrwanie. Jako konkubenci nie mogliśmy nawet skorzystać z pomocy przy zakupie mieszkania. Potomstwa się nie doczekaliśmy i raczej nie planujemy, więc 500+ też nam nie skapnie. Rozumiem, że państwo promuje dzietność, ale dlaczego kosztem nas?

Kolejne grupy dostają różnego rodzaju benefity, teraz dojdą też emeryci, a w naszych portfelach coraz mniej.

Czuję się przez to jak obywatelka drugiej kategorii. Rząd ma mnie gdzieś, bo jego zdaniem prowadzę jałowe życie. Przychodzi pod osłoną nocy, żeby wyjąć mi z portfela ciężko zarobione pieniądze i dać je innym. Zupełnie za nic, bo urodzenie dziecka to chyba nie jest jakiś wielki wyczyn. To prowadzi do sytuacji, że młode rodziny stają się coraz mniej samodzielne.

Strach pomyśleć, co się stanie, kiedy za kilka lat budżet runie i skończą się te profity. Ludzie nie dadzą sobie rady, bo państwo zdąży ich rozleniwić. Nie przemęczajcie się, my wam damy na przeżycie. To mniej więcej oznacza 500 zł na każde dziecko. Wielu da się skusić, choć do tej pory nie myśleli o rodzicielstwie.

Polecam wszystkim się nad tym zastanowić. To między innymi ja to finansuję, choć sama niewiele posiadam. I dlatego coraz częściej sobie myślę, że trzeba będzie wyjechać do bardziej rozsądnego i sprawiedliwego kraju.

Anita

Zobacz również: Dominika dziękuje podatnikom za wspaniałe wakacje. Dzięki 500+ urlop spędzi w Meksyku

Tak naprawdę wygląda ciąża. Odważyły się pokazać stan błogosławiony bez cenzury
Tak naprawdę wygląda ciąża. Odważyły się pokazać stan błogosławiony bez cenzury - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (343)

Ocena: 4.4 / 5
gość (Ocena: 5) wczoraj 11:20
500 plus nie jest sprawiedliwym pomysłem. Sprawiedliwy byłby, gdyby przysługiwał ludziom w udokumentowanej trudnej sytuacji - z niepełnosprawnymi/ ciężko chorymi dziećmi, samotnym matkom. Komuś kto rzeczywiście potrzebuje wsparcia. Płacenie za samo posiadanie dzieci w sytuacji kiedy ma się partnera i jest się w stanie zapewnić sobie utrzymanie jest według mnie absurdalne i dyskryminujące wobec tych, którzy np.nie mogą mieć dzieci. Samotne matki mają o wiele trudniej i o wszystko muszą walczyć same, nie jest tak łatwo szybko znaleźć sobie partnera zwłaszcza gdy jest się skrzywdzonym. A jeszcze gdy ma się niepełnosprawne dziecko. Ale w Polsce nie ma zrozumienia dla ludzi w rzeczywiście trudnej sytuacji. Zamiast tego, daje się pieniądze tym, którzy mogliby doskonale poradzić sobie bez nich. Tak nie wygląda wysoce cywilizowany kraj.
odpowiedz
jan (Ocena: 5) 07.05.2019 09:40
Jestem od dawna emerytem . Te podwyżki jak ta obecna 2,86% nijak się mają do podwyżek tych pracujących . Znowu będziemy tym starym portfelem z którego będzie brak pieniędzy na życie . Kiedyś płaciłem bykowe i uważam , że osoby samotne powinny nadal być tym opodatkowane . Żyjecie w społeczeństwie a nie na bezludnej wyspie więc powinniście dokładać się do wszystkiego i też do wychowania cudzych dzieci .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.05.2019 17:43
Tak się wszyscy nie podniecajcie. Od pięciu lat jestem emerytem i jest ona nie najgorsza ale kiedy się pracuje można jeszcze liczyć na jakąś podwyżkę natomiast emeryt wyłącznie liczy na rewaloryzację to około 30 do 100 zł. W starszym wieku setki zł płaci się w aptece co miesiąc i emeryci nie mogą strajkować żeby dostać tak modne ostatnio w żądaniach 1000 zł. A nawiasem mówiąc nie było do tej pory u nas rządu, który tworzyłby warunki do opłacalnej pracy i tworzenia nowych miejsc pracy czyli prawdziwej wolności gospodarczej. Rozdawanie pieniędzy to już było za komuny w różnych dodatkach rodzinnych itd. czyli jak się mówiło "sprawiedliwy podział nędzy". Obecnie pod płaszczykiem dbania o potrzebujących zniechęca się do pracy przedsiębiorczych.
odpowiedz
KBR (Ocena: 1) 06.05.2019 16:06
Anito sama nie wiele rozumiesz z podatków. Część jaką zabiera państwo w podatkach nie zależy od ceny towaru, tylko od stawki podatku, a to się nie zmieniło. Chciałbym ci zwrócić uwagę że budżet państwa w największej części finansowany jest z podatków pośrednich, płaconych przez konsumentów. Czyli np. rodzina 4 osobowa płaci 4 razy większy podatek niż osoba samotna ponieważ więcej konsumuje. Jest jeszcze wiele innych niuansów, które powodują, że sprawy mają się inaczej niż to przedstawiłaś.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.05.2019 10:58
Jestes bezdzuetna bo moze nie mozesz miec dzieci. Ja mialam in vitro I moje dziecko nie ma ojca, mieszka z dziadkiem I ja pracuje za granica I Im wysylam. Ale miec dziecko to marathon I chyba panstwu bardzuej sie oplaca dac matka kase niz otwuerac domy dziecka
odpowiedz

Polecane dla Ciebie