Spałam już z 10 chłopakami z Tindera i wciąż chcę więcej…

„Uzależniłam się od szybkich znajomości” – przyznaje Ola.
Spałam już z 10 chłopakami z Tindera i wciąż chcę więcej…
Fot. iStock
12.02.2019

Zazwyczaj kiedy to mężczyzna decyduje się na przelotne znajomości, na nikim nie robi to specjalnego wrażenia. Koledzy mu kibicują, a wśród dziewczyn uchodzi za Casanovę. Im więcej podbojów ma na koncie, tym bardziej wzrasta jego ego.

Polecamy także: Ten przystojniak z Tindera od razu proponuje dziewczynom seks. Nie uwierzysz, jak łatwo się godzą!

W przypadku kobiet wygląda to zgoła inaczej. Nie wypada im sypiać z kim popadnie i chodzić na randki, które kończą się wspólnym śniadaniem. Choć mamy XXI wiek i zewsząd dobiegają głosy o równouprawnieniu, postrzeganie przedstawicielek płci pięknej przez pryzmat ich doświadczenia intymnego wciąż jest aktualne. Doskonale świadoma tej niesprawiedliwości jest Ola, która postanowiła zbuntować się przeciwko społecznym stereotypom. Jak stwierdziła w swoim mailu – każdy powinien żyć tak, jak chce, jeżeli oczywiście nie krzywdzi w ten sposób innych.

Ola uwielbia przelotne znajomości i ma ich na koncie już 10. Wie, że na tym się nie skończy.

Nie zapomnę rozmowy z jedną z moich koleżanek z pracy. Siedziała zapłakana w kuchni i żaliła się, że nigdy nie spotka odpowiedniego faceta. Wszyscy, z którymi umawiała się na randkę, mieli w głowie tylko jedno. Nawet jeśli rozmowa przez Internet się kleiła i była interesująca, na żywo mężczyźni dość szybko proponowali jej seks. Po którejś z kolei nieudanej randce zwyczajnie rozkleiła się w kuchni. Koleżanki usiadły wokół niej i zaczęły narzekać na męski ród. Pocieszały ją, że prędzej czy później spotka swojego księcia z bajki.

Ja jako jedyna wyłamałam się z tego grona i poradziłam jej, żeby spróbowała iść na całość. Jeśli facet jest atrakcyjny fizycznie to grzech nie skorzystać. Wiadomo, że miłości z tego nie będzie, ale przynajmniej spędzi kilka przyjemnych chwil. W końcu jej też się coś od życia należy.

Koleżanki patrzyły na mnie wtedy z niedowierzaniem. Pewnie w myślach wyzwały mnie od pierwszych lepszych, ale mam to gdzieś. Prawda jest taka, że regularnie korzystam z aplikacji randkowej tylko po to, żeby przeżyć upojny romans. Spałam już z 10 chłopakami z Tindera i wciąż chcę więcej.

Zobacz także: Rozwiedli się... 3 minuty po ślubie. Wszystko przez szokujące słowa pana młodego

Zazwyczaj odbywa się to niemal tak samo. Spotykamy się w knajpce, pijemy szybkie piwo i sprawdzamy, czy między nami iskrzy. Jeśli tak, jedziemy do mnie i tam uprawiamy seks. Nierzadko dwa, trzy lub cztery razy w ciągu jednego wieczoru, oczywiście z zabezpieczeniem. Potem coś jemy, oglądamy tv i chłopak znika. Układ jest prosty dla nas obojga. Żadne z nas się nie zakochuje i nie ma o nic pretensji. Liczy się to, co tu i teraz, magia chwili, przyjemność, niezapomniane, intensywne przeżycie.

Byłam już w kilku stałych związkach i na ten moment nie tęsknię za stabilizacją. Mieszkam sama, nikt mi nie robi awantur, mam na co dzień święty spokój. A kiedy brakuje mi męskiego towarzystwa lub orgazmu, odpalam aplikację i zawsze trafi się ktoś chętny.

Przyznam szczerze, że uzależniłam się od szybkich znajomości. Jakiś czas temu byłam w toksycznym związku, który wyniszczył mnie psychicznie. Facet chciał mnie kontrolować, miał wybuchy złości i agresji. Po rozstaniu długo z nikim się nie spotykałam, bo musiałam na nowo swoje życie poukładać. W końcu przyszedł jednak moment, w którym ponownie zapragnęłam męskiego towarzystwa.

Wtedy na Tinderze poznałam Kacpra. To jeden z takich facetów, do którego kobiety wzdychają, ale boją się zagadać. Przystojny, pewny siebie, typ bad boya. Na życie kompletnie nieprzydatny, bo pewnie zdradzałby swoją kobietę na lewo i prawo. Ale na jedną noc idealny. To był pierwszy mężczyzna od dawna, z którym przeżyłam aż tak namiętny, jednorazowy romans. Spodobał mi się taki układ. Zero zaangażowania, pretensji, uczuć. Czysta przyjemność. Właśnie dlatego z każdym kolejnym chłopakiem umawiałam się tylko na raz. Kolejna randka wiązałaby się z jakimś rodzajem przyzwyczajenia, któreś z nas mogłoby sobie robić nadzieję, a nie o to w tym wszystkim chodzi.

Wiem, że dla wielu osób, które to przeczytają, będę zwyczajną „pierwszą lepszą”, ale przynajmniej nie jestem dwulicowa. Lubię przygodne znajomości i nic w tym złego. Jak dojdę do wniosku, że mam ochotę się ustatkować, po prostu skasuję Tindera i zacznę szukać wartościowego mężczyzny poza tą aplikacją. Póki co świetnie się bawię. Nikogo nie krzywdzę takim stylem życia. A dla wszystkich oburzonych mam taką informację: w najbliższy weekend spotkam się z kolejnym facetem na jedną noc. I wiem, że będzie cudownie.

Ola

Zobacz także: Jennifer Aniston i Brad Pitt CZULE się przytulają! Zostali przyłapani

Zjawiskowa blondynka pokazała swojego męża. Internauci: „Piękna i bestia!”
Zjawiskowa blondynka pokazała swojego męża. Internauci: „Piękna i bestia!” - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (58)

Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 15.02.2019 15:06
Ja uważam że bardzo dobrze robisz. Gratuluje ja też tak chce. Pozdrawiam.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.02.2019 19:21
Niby spoko, seks jest dla ludzi z głową. Nie mam nic przeciwko przygodą, nie każdy zakochuje się albo czuje chemie do kogoś 5razy do roku aby wpadać w jakiejś związku, ale przyznam, że są liczby, które odstraszyły by mnie od faceta. Przygoda raz w miesiącu jeszcze ok, ale jakby musiał zaliczyć kogoś innego co weekend to odpada. Przyjemność przyjemnością, potrzeby też, ale nie chciałabym chodzić pod rękę z męską 'kuewką'.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 13.02.2019 12:39
Lepsza randka z tinder niz masturbacja w domu.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 12.02.2019 19:42
Takie kobiety są beznadziejnie głupie, powiedzmy że u kawalerów zostaje korespondencja, czasem panie są nieświadomie aktorkami (kamery są miniaturowe) i tak mogą się one dorobić medialnej historii do przyszłego szantażu oraz kpl. chorób wenerycznych w tym takich rodzynek jak wzw.C czy HIV, Nie ma to jak leczyć potem "bezpłodność" i płakać że nie można dać mężowi dziecka. Nie da się też nagle zacząć być wierną po kilku latach "relaksowania" bo to co staje się nawykiem, nawykiem pozostaje. __ Kolega romantyk (rodzinny majątek) był bardzo zakochany, piękna kobieta również widocznie zauroczona szykowała się do życia "a'la WAG", przygotowania ślubu na horyzoncie a tu narzeczonej padł laptop. Dane troskliwie odzyskano u przyjaciela a ten sortując materiał wydobyty z dysku znalazł ogon po pociągnięciu którego z zepsutego laptopa wypadł całkiem dorodny trup z kompletną szafą przygód które pani częściowo archiwizowała i uważała za skasowane. Przyznam że patrząc na tą dziewczynę trudno było uwierzyć ale niektórzy amanci odpowiedzieli na pytania pana młodego na tyle jednoznacznie że nie zdołał tego przełknąć. Większość z przyjaciół obojga uważała ich za szczęśliwców bo trafili na swoje idealnie odpowiadające polówki i to tak romantycznie jak w filmie, niestety przeszłość kobiety którą chciała skasować również do nich trafiła i jak w filmie było wielkie JEBUDU.
odpowiedz
Gość (Ocena: 1) 12.02.2019 16:48
A co jeśli już będziesz chciała ustatkowac się z poważnym facetem to on nie będzie chciał ustatkowac się z kobieta taka jak Ty? Nic w naszym życiu nie uchodzi bez echa i kiedyś możesz żałować swojego stylu życia. Poważni faceci uciekają od takich kobiet.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie