„Od kilku lat jestem w stałym związku, ale niedawno poznałam kogoś nowego”

Ola zastanawia się, czy warto porzucać wieloletniego partnera dla mężczyzny, którego słabo zna.
„Od kilku lat jestem w stałym związku, ale niedawno poznałam kogoś nowego”
Fot. iStock
10.02.2019

Po kilku latach bycia razem wiele osób odczuwa stagnację. Partner już nie wydaje się taki fascynujący jak dawniej. Staje się bardziej przewidywalny, a jego wady dobrze znane. Motylki w brzuchu zanikają, a podczas spotkań jest obecna rutyna.

„Facet zaplanował dla nas beznadziejne walentynki. Czuję się upokorzona!”

Można ją zauważyć zwłaszcza zimową porą. Wiele par ogranicza się wtedy do wspólnego przygotowywania posiłku i oglądania filmów. Latem pojawia się więcej możliwości, ale nie da się ukryć, że gdy w związku zaczyna się dziać źle, pora roku ma jednak niewielkie znaczenie. Problem leży głębiej. W przypadku Oli jest nią znudzenie partnerem.

Ola i Krystian są ze sobą 6 lat. Przeżyli razem wiele radosnych chwil, ale także kilka upadków. Chociaż nie mieszkają ze sobą pod jednym dachem, kobieta myśli o zakończeniu tej relacji. Nie jest pewna, czy Krystian to mężczyzna na całe życie.

- Dobrze wiem, że rutyna jest normalnym zjawiskiem w długoletnim związku, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna nie starają się już tak bardzo i muszą wkładać więcej wysiłku w utrzymanie relacji. Mimo wszystko od kobiet, z którymi na ten temat rozmawiałam, słyszałam, że ich uczucie ewoluowało i umocniło się. Kiedyś było bardziej romantyczne, momentami szalone, a po kilku latach uformowało się. A co najważniejsze, te kobiety są zadowolone. Wśród nich nie brakuje oczywiście osób, które są w związkach z rozsądku czy przyzwyczajenia, jednak mają pewność, że są z właściwą osobą. U mnie tak to nie wygląda.

Ola opowiada o początkach relacji.

- Zaczęło się jak w bajce. Podczas powrotu do domu z uczelni złapał mnie deszcz. Stałam na psach i wściekałam się w duchu, a wtedy ktoś stanął obok i osłonił mnie parasolem. To był Krystian. Okazał się tak miły, że odprowadził mnie pod drzwi klatki schodowej. Zaproponowałam mu kawę w ramach wynagrodzenia, a on zgodził się. Nie ukrywam, że zrobiłam to dlatego, bo bardzo mi się podobał. Tak zaczęła się nasza miłość.

„Chciałbym się oświadczyć dziewczynie, ale nie mam pieniędzy i nie zapewnię jej godnego życia”

Szybko zakochaliśmy się w sobie i zostaliśmy parą. Przez pierwsza dwa lata było naprawdę cudownie. Widywaliśmy się bardzo często, wszędzie chodziliśmy razem, wyjeżdżaliśmy razem na wycieczki i poznaliśmy swoich znajomych oraz rodziny. Wszystko układało się dobrze. Ja zostałam zaakceptowana i polubiona w środowisku mojego chłopaka, a on w moim. Nasz związek kwitł. Nie obyło się oczywiście bez przeciwności. Najpierw ja poważnie zachorowałam, a potem Krystian stracił jedynego brata. Na domiar złego jego zakład pracy został zlikwidowany. Oboje wspieraliśmy się w trudnych chwilach. Nie zabrakło też mniejszych konfliktów, ale o tych nie warto wspominać. W każdym razie nigdy nie pojawiła się sytuacja, w której nasz związek byłby zagrożony przez osobę trzecią.

Ola jest zdziwiona stanem, który od jakiegoś czasu towarzyszy jej w związku.

- Przetrwaliśmy tyle trudnych momentów, a nasza miłość nie zgasła. Dlatego nie mogę pojąć tego, że uczucie się we mnie wypaliło właśnie teraz, gdy wszystko dobrze się układa i moglibyśmy przejść do kolejnego etapu - małżeństwa. Krystian stał mi się obojętny. Czy jest, czy go nie ma – wszystko mi jedno. Kiedy wspomina o zaręczynach, zmieniam temat. Pojawia się też coraz więcej chwil, kiedy mnie irytuje. Jego wady mnie denerwują. Mam do niego mało cierpliwości. Czasami, gdy u mnie przebywa, chciałabym sobie poszedł. Oczywiście nie powiem mu tego.

Te uczucia przerażają mnie. Spędziliśmy razem kilka pięknych lat. Wypadałoby zalegalizować nasz związek. I tutaj dochodzimy do Piotrka. To mężczyzna, którego poznałam podczas wizyty w banku. Tak się złożyło, że kilka razy na niego trafiłam. Chyba wpadłam mu w oko, bo zaprosił mnie do kina. Nie zgodziłam się. Niedługo potem – zupełnie przypadkowo – spotkałam go właśnie w kinie. Byłam na seansie z siostrą. Piotr podszedł i zagadał mnie. Po raz kolejny zaproponował mi randkę. To zrobiło na mnie wrażenie. Lubię wytrwałych facetów, którzy się nie poddają i walczą o kobietę. Dałam mu swój numer.

Wiedziałam, że nie powinnam tego robić, bo w końcu mam faceta. Pragnienie przeżycia czegoś ekscytującego było jednak silniejsze. Spotkaliśmy się kilkanaście razy. Krystian o niczym nie wie. Tylko moja siostra stała się moją powierniczką, ale ona kategorycznie odradza mi tę znajomość. Nie dlatego, że ma Piotrka za złego faceta, ale ze względu na szmat czasu spędzony z Krystianem.

„Jestem bardzo niska. Mężczyźni mnie uwielbiają”

Chyba zakochałam się w Piotrku. On we mnie też. Nalega, żebym zostawiła dla niego Krystiana. Kusi mnie, żeby to zrobić, ale trochę się boję. Krystian mimo wszystko stanowi bezpieczną przystań, a Piotrek to wielka niewiadoma.

Co doradziłybyście Oli?

 

20-letni milioner szuka dziewczyny. Musiał wykupić reklamę, bo żadna go nie chciała (Aż taki straszny?)
20-letni milioner szuka dziewczyny. Musiał wykupić reklamę, bo żadna go nie chciała (Aż taki straszny?) - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (24)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 13.02.2019 11:52
Widać, że nie bardzo wiesz co chcesz od życia. Z Krystianem jesteś z przyzwyczajenia i chyba nigdy go nie kochałaś.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.02.2019 14:35
Gdybyś kochała pierwszego to nie zakochalabys się w tym drugim więc wybór jest oczywisty
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.02.2019 12:31
Ja proponuję odpocząć od siebie - czasami po kilku latach może się wydawać, że mamy dość partnera a potem za nim tęsknić... nie jedna para po rozstaniu się o tym przekonała.
odpowiedz
Fallon (Ocena: 5) 10.02.2019 20:19
Zgadzam się z poprzedniczkami co do zadbania o swój związek. Stawiałabym na szczerą rozmowę z partnerem o zauroczeniu innym facetem, bo ja na miejscu partnera poczułabym się gdzieś tam zdradzona. Zastanów się czego potrzebujesz w związku, co masz z Piotrkiem a czego brakuje z Krystianem. Jeśli odzyskanie świeżości z obecnym się nie uda to proponuje rozstanie. Nie chciałabym być z kimś dla kogo jestem obojętna, mega niefajne uczucie, a bez sensu męczyć się w związku ze względu na wspomnienia i staż. Czasem trzeba wiedzieć kiedy odpuścić i ruszyć na przód oraz zastanowić się co jest dla nas najlepsze.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.02.2019 14:02
Twój chłopak zaczął Ci przeszkadzać, bo się zauroczyłaś w innym. Jednak nie warto niszczyć dobrej relacji z powodu zauroczenie. Ja też jestem w długoletnim związku z tym, że my już zdążyliśmy przeżyć zauroczenie zarówno z mojej jak i jego strony (sam mi powiedział). Oboje jednak jesteśmy świadomi, że takie sytuacje się zdarzają, że nie warto niszczyć szczęśliwego związku, miłości dla niepewnej chwili przyjemności. Zarówno ja jak i on kiedy przyszedł ten moment zdecydowaliśmy się odciąć od tej osoby, teraz nie żałujemy jesteśmy szczęśliwi i planujemy wspólna przyszłość.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie