„Odkochałem się w dziewczynie po 5 latach. Honor mówi, żeby się oświadczyć, ale serce, żeby zerwać”

Marcina czeka podjęcie najważniejszej decyzji w życiu.
„Odkochałem się w dziewczynie po 5 latach. Honor mówi, żeby się oświadczyć, ale serce, żeby zerwać”
Fot. iStock
17.01.2019

Większość osób podchodzi do małżeństwa bardzo poważnie i postrzega je jako związek na całe życie. Z tego powodu z dużą rozwagą podchodzi do decyzji o ustatkowaniu się i sprawdza partnera przez kilka lat. Bardzo często zdarza się, że w trakcie uczucie wygasa. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni stają wówczas przed dylematem: czy zalegalizować związek mimo wszystko czy próbować szukać szczęścia gdzie indziej? W takiej sytuacji znalazł się Marcin.

„Kilka lat temu wyszłam za bogatego 60-latka. Teraz bardzo żałuję, że jestem jego żoną”

Marcin jest 30-latkiem pracującym w branży logistycznej. Od pięciu lat tworzy związek z Magdą. Para mieszka w Warszawie, ale nie pod jednym dachem. Marcin jest z rodzaju tych mężczyzn, którzy uważają, że z mieszkaniem we dwoje trzeba poczekać do ślubu. Do niedawna myślał, że weźmie go z Magdą, ale obecnie już nic do niej nie czuje. Marcin zastanawia się, czy powinien postąpić honorowo i wziąć ślub z dziewczyną czy zerwać z nią i dać szansę zarówno sobie, jak i jej na znalezienie miłości w ramionach innych osób.

- Zawsze kiedy szukałem dziewczyny, moim celem był poważny związek, który zakończyłby się małżeństwem. Pierwsza porzuciła mnie po niecałym roku bycia razem. Złamała mi serce. Minęło kilka lat zanim poznałem Magdę. Zakochałem się w niej, a nasz związek trwał i przetrwał. Nie ominęły nas kłótnie, ale to przecież normalne i nawet potrzebne. Jeżeli dochodzi do zgody, sprzeczki umacniają związek. Tak było w naszym przypadku. Po pięciu latach bycia razem z Magdą mogę powiedzieć jedno – nasza relacja jest stabilna. Ale czy jestem z nią szczęśliwy? Czy to ta jedyna kobieta, z którą chciałbym spędzić resztę życia? Nie.

Magda jest dobrą osobą i typem kobiety, który nadaje się na żonę. Właśnie dlatego nadal z nią jestem. Uczucie wyparowało gdzieś po drodze. Może gdybym w ciągu tych kilku lat bycia razem spotkał inną kobietę i zakochałbym się w niej, już nie byłbym z Magdą. Ale tak się nie stało. Moim zdaniem to gorzej, bo mój wybór jest przez to trudniejszy. Wkrótce będę musiał podjąć konkretną decyzję, czy poprosić ją o rękę czy powiedzieć, że chce się z nią rozstać. Ciągle się waham.

Marcin twierdzi, że jeżeli dojdzie do małżeństwa z Magdą to tylko dlatego, że przeważy głos rozsądku.

- Jestem w stanie wyobrazić sobie małżeństwo z Magdą. Na pewno ma ono dużą szansę na przetrwanie. Znamy siebie i niejedną burzę razem przeszliśmy. Poza tym pasujemy do siebie pod względem charakterologicznym i światopoglądowym. Chyba niewiele jest rzeczy, które mogłyby nas w sobie nawzajem zaskoczyć. To daje duże poczucie bezpieczeństwa. Nie jestem jednak pewien czy ono zrekompensuje mi brak miłości. Chociaż jestem facetem, który w życiu kieruje się głównie rozsądkiem, marzę o prawdziwym uczuciu. Jeżeli zdecyduję się na małżeństwo z Magdą, szansa na nie zostanie pogrzebana na zawsze.

„Mój brat spotyka się z nieodpowiednią dziewczyną. Przez nią zaczął palić i opuścił się w nauce”

Sytuacja komplikuje się przez to, że Magda mnie kocha. Widzę to bardzo wyraźnie. Wiem, że ona czeka na pierścionek, chociaż nawet słowem o tym nie wspomniała. Czuję się winny z tego powodu, ponieważ zrobiłem jej nadzieję na małżeństwo. Jakiś czas temu naprawdę myślałem, że ożenię się z nią pomimo braku uczuć. Przedstawiłem ją wszystkim krewnym i znajomym. Oni mieli okazję dobrze ją poznać. Zaakceptowali ją i polubili. Na dodatek uważają, że pasujemy do siebie. Wszyscy wróżą nam rychły ślub. Nikt nie wie, co dzieje się w moim sercu.

Na Facebooku zauważyłem, że Magda polubiła fanpejdże kilku salonów z sukniami ślubnymi. Mogę się zatem domyślić, że ona liczy na zaręczyny i powoli przygotowuje się do ślubu. Tymczasem ja mam w głowie zamęt, a w sercu panikę. Przeraża mnie to, że zrobiłem jej nadzieję i wpędziłem w lata. Gdybym chciał się zachować honorowo, powinienem się jej oświadczyć. Z drugiej strony przeraża mnie wizja małżeństwa bez miłości, nawet jeśli byłoby najbardziej zgodne.

Mężczyzna nie może spać w nocy, bo ciągle się waha.

- Gdyby ona była wredna, miała jakąś dużą wadę albo mnie nie kochała, byłoby mi znacznie łatwiej. Zostawiłbym ją. Niestety ona jest dobra, nadaje się na żonę i kocha mnie. Problem jest we mnie.
Najgorsze jest to, że w tej sytuacji nie ma dobrego rozwiązania. Skrzywdzę Magdę albo siebie samego. Nie wiem, która perspektywa jest gorsza.

Kolejna sprawa. Ja ciągle liczę na miłość. A co jeśli jej nigdy nie spotkam? Zerwę z Magdą i będę samotny do końca życia. Być może ona też. Ale muszę też rozważyć inną sytuację. Postąpię honorowo i ożenię się z nią, a za kilka lat spotkam inną. Zakocham się w niej i do końca życia będę nieszczęśliwy. Jeżeli zdecyduję się na ślub z Magdą, nie porzucę jej dla innej, nawet gdybym się zakochał. W takim przypadku czeka mnie więc cierpienie do końca życia.

„Podoba mi się pewna dziewczyna, ale wiecznie nie ma pracy”

Czuję, że to spotkał mnie jeden z tych życiowych momentów, w którym ważą się moje losy. Od jednej decyzji będzie zależało całe moje życie. Jestem zupełnie bezradny. Nie wiem, co mam zrobić.

Jest śliczna, ale faceci uciekają na jej widok. Przez jeden szczegół wpadła w kompleksy
Jest śliczna, ale faceci uciekają na jej widok. Przez jeden szczegół wpadła w kompleksy - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (44)

Ocena: 4.86 / 5
Dobrze życzący (Ocena: 5) 05.02.2019 06:45
Nie słuchaj głupich komentarzy , że jesteś niedojrzały czy coś nie tak z Tobą. Wszystko jest ok. Po prostu brak Ci emocji z nią i jest stabilizacja w związku i to Cię znudziło. Spróbuj porobić z nią różne zwariowane rzeczy i w seksie i normalnym życiu aby trochę adrenaliny było i endorfin i się w niej zakochasz . Miłość o jakiej mówisz to emocje dobre i złe. Mówiąc o prawdziwej miłości to mysle ze ja kochasz za to że jest dobra dziewczyna , życzliwa itd wymień pare cech sam. Zrób sobie listę za i przeciw. Poszedłbym do psychologa lub jakiegoś experta od związków . Trzymaj się i będzie dobrze. Jak nic nie wyjdzie z tego i nie zobaczysz plusów to trudno odejdź aby być szczęśliwym potrzebujesz tylko siebie , pokochaj siebie aby pokochać kogoś . Pozdrawiam powodzenia
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.01.2019 16:21
Kolejny dowód na to że facetom nie można ufać... Najpierw kochają a potem zostawiają.
odpowiedz
Rala (Ocena: 5) 20.01.2019 19:09
Wydaje mi się, że on ją kocha ale nie wie co zrobić z wkradającą się rutyną i tyle. Dziwne są te związki z "zasadami", że coś dopiero po ślubie. One zazwyczaj nie wypalają. Ja zaczęłabym od zamieszkania razem i stawienia czoła rutynie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.01.2019 13:14
Czego więcej oczekujesz od związku? Co to znaczy że czekasz? Na jakie uczucie?
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 18.01.2019 11:53
Jesteś waćpan po prostu jeszcze niedojrzały emocjonalnie. Miłość buduje się z czasem, wyparować, to może zakochanie czy zauroczenie. Szkoda dziewczyny.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie