„Nie mam partnera na studniówkę. Czy iść na nią mimo wszystko?”

Sandra jest jedyną osobą w klasie bez pary.
„Nie mam partnera na studniówkę. Czy iść na nią mimo wszystko?”
Fot. Unsplash
08.01.2019

Studniówka to pierwsze duże wydarzenie towarzyskie w życiu dziewczyny. Chociaż tak naprawdę jest imprezą, splendoru dodaje jej uroczysty charakter, na który składają się partnerzy, eleganckie sukienki, taniec i uroczyste przemówienia. Nic dziwnego, że maturzystki się ekscytują i zaczynają o niej rozmawiać już na początku roku szkolnego. Apogeum podniecenia ma miejsce w grudniu – wtedy każda dziewczyna już wie, czy pójdzie na studniówkę sama czy z kimś, a właśnie to dla wielu jest najważniejsze w tej imprezie.

Dziewczyny, które mają chłopaków, idą z nimi, a samotne muszą szukać sobie partnerów. Zapraszają kolegów ze szkoły, znajomych i kuzynów. Zdarza się też, że decydują się iść same. Mogą być różne powody takiej decyzji. Często wiąże się ona z poczuciem porażki i osamotnienia. Zwłaszcza wtedy, gdy jest presja w klasie, aby iść z kimś. Gdy wiele dziewczyn z grupy wybiera się na studniówkę w pojedynkę, takie odczucia nie mają miejsca. Niestety w przypadku Sandry jest na odwrót. Wszystkie osoby z jej klasy mają partnerów. Tylko ona będzie się bawić sama. W związku z tym zastanawia się, czy jednak nie zrezygnować z imprezy.

- Nie mam chłopaka i fajnych kolegów, którzy nie są zajęci. Miałam iść na studniówkę z kuzynem, ale niedawno zmarł jego dziadek, więc obowiązuje go żałoba. Poinformował mnie, że niestety nie będzie mi towarzyszył. I w ten sposób zostałam na lodzie. Nie znajdę nikogo. Jest za późno.

Wcześniej myślałam, że nie będzie nic złego w tym, że na studniówce pojawię się sama. Kilka osób z mojej klasy deklarowało, że idzie bez pary. Niedawno dowiedziałam się jednak, że wszyscy w ostatniej chwili kogoś sobie znaleźli. Najczęściej podobierali się w pary z osobami z równoległych klas, które również nie miały z kim iść. Tak więc jestem jedynym wyrzutkiem.

Koleżanki mnie pocieszają, ale w ich oczach widzę litość. Czuję się podle. Wiem, że niektórzy o mnie gadają. Złośliwie albo ze współczuciem. Staram się nie przejmować, ale nie jest łatwo. Studniówka to najważniejsze wydarzenie w tym roku szkolnym. Nawet o maturze nikt nie mówi. Liczy się tylko studniówka. Dziewczyny ciągle rozmawiają o sukienkach, fryzurach, próbnych makijażach i swoich partnerach. Ja czuję, że poszłam w odstawkę. Niektórzy ludzie patrzą na mnie, jakby coś było ze mną nie tak. Bo nie mam partnera.

Sandra zastanawia się, czy w ogóle brać udział w wydarzeniu.

- Na początku w ogóle nie dopuszczałam do siebie takiej myśli. Dokonałam już opłaty, a w mojej szafie wisi piękna sukienka. Kupiłam też buty, które idealnie do niej pasują. Aż żal żeby się zmarnowały. Poza tym rodzice naciskają, żebym poszła. Z drugiej strony tak bardzo boję się tego wieczoru.

Już wiem, jak przebiegnie impreza. Dziewczyny będą bawiły się ze swoimi facetami, a ja stanę pod ścianą. Ewentualnie zacznę szukać jakiegoś kółeczka tańczących, do którego mogłabym dołączyć. Samotna, smutna, wyróżniająca się z tłumu świetnie bawiących się ludzi. Oczywiście może być inaczej, ale to raczej mało prawdopodobne.

Wiem, że w innych klasach są osoby, które idą same, ale nie znam ich. Poza tym będą bawić się w swoim towarzystwie. Dlatego czuję coraz większe zniechęcenie.

Mam ochotę darować sobie tę studniówkę, bo boję się kompromitacji, ale nie mogę też przewidzieć, co dokładnie się wydarzy. Czy na moim miejscu poszłybyście mimo wszystko?

Mają piękne buzie i.... fatalny makijaż! 12 dziewczyn oszpeconych przez kosmetyki
Mają piękne buzie i.... fatalny makijaż! 12 dziewczyn oszpeconych przez kosmetyki - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (11)

Ocena: 4.91 / 5
Gość (Ocena: 4) 10.01.2019 15:21
Kurcze, bądź jak Kopciuszek! Wystrzel się jak nigdy, bądź najpiękniejsza i napewno nikt o Tobie w tym dniu nie zapomni. Koledzy będą się zabijać żeby z Tobą tańczyć. Ale naprawdę zrób się na bóstwo, bez względu na koszty. Jeśli jesteś ładna to makijaż, ekstra, fryzura i sukienka zrobią z Ciebie boginie. Ja byłam z kolegą, ale jakbym poszła sama wcale bym nie żałował. Żałuję tylko jednego, na codzień byłam jedna z najładniejszych dziewczyn w szkole a na swoją studniówkę nie postaralam się kompletnie. Fatalny własny makijaż, który robiłam spiesząc się. Fryzura, która zrobiła moja mama i jeszcze na głowie szkaradna "ozdoba." brzydsze koleżanki wyglądały za to jak milion dolarów.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.01.2019 08:48
Idź i baw się dobrze dziewczyno powodzenia i pozdrawiam
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.01.2019 21:02
ja facetów miałam fajnych ale zawsze jak był jakiś bal to akurat byłam singielką - i zawsze to ja zapraszałam kolegę, który mi się podobał najbardziej. Na luzie, po koleżeńsku ale żeby foty potem były ładne ;)
odpowiedz
W. (Ocena: 5) 08.01.2019 17:46
Ja byłam sama i nie żałuje, że nikogo nie zabrałam. Bawiłam się świetnie z innymi i praktycznie nie odczuwałam braku osoby towarzyszącej. Studniówkę ma się tylko raz w życiu dlatego nie można na nią nie iść!
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 08.01.2019 13:19
To Twoje święto. Po szkole kontakty się urywają, niedługo nie spotkasz już prawie żadnej z tych osób a wspomnienie studniówki albo jej braku zostanie. To zależy jak bardzo lubisz takie imprezy. Jeżeli lubisz to olej brak partnera i idź. Pogadasz sobie z ludźmi, jakiś miły kolega pewnie zaprosi do tańca, po jakimś czasie wszyscy i tak będą pewnie podpici. Nawet jak ktoś zwróci uwagę, że przyszłaś sama to szybko zajmie się czym innym. Ktoś się porzyga w kiblu, potworzą się grupki, ktoś się widowiskowo pokłóci z partnerem/ką. A jeżeli nie masz ochoty i masz się czuć fatalnie to możesz sobie odpuścić i też się nic nie stanie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie