„Przeprowadziłam się od jednego faceta do drugiego. Po miesiącu usłyszałam od nowego chłopaka, że...”

...mu się znudziłam i jestem łatwa”. Natalia skarży się na bezwzględność mężczyzn.
„Przeprowadziłam się od jednego faceta do drugiego. Po miesiącu usłyszałam od nowego chłopaka, że...”
Fot. iStock
04.01.2019

W dzisiejszych czasach panuje znacznie większa swoboda obyczajów niż kiedyś, ale mimo to bardzo łatwo o przyklejenie kobiecie łatki osoby, która się nie szanuje. Wystarczy przekręcona historia, złośliwe pomówienie, zła interpretacja tego, co widzimy, albo ślepe zakochanie. Ten ostatni przypadek dotyczy Natalii. Dziewczyna została oskarżona przez swojego faceta o bycie łatwą. Na łamach naszego portalu opowiada o niesprawiedliwości, jaka ją spotkała. „Wszystko robiłam z miłości do niego” – gorzko wspomina Natalia.

„Rodzina i znajomi uważają, że przegrałam życie, bo skończyłam 34 lata i nie mam męża”

Oto jej wyznanie.

- Jestem typem kobiety, która do niedawna nie potrafiła być bez faceta. Mniej więcej od 18-go roku życia zawsze miałam jakiegoś towarzysza. W pierwszym chłopaku byłam bardzo zakochana, ale po dwóch latach nasz związek się rozpadł. Potem w moim życiu pojawił się Andrzej. Z nim związałam się bo był dobrym facetem i materiałem na męża. Nie darzyłam go takim uczuciem, jak poprzedniego chłopaka. Nasz związek trwał sześć lat.

Przez ostatnie trzy wynajmowaliśmy razem mieszkanie. To głównie Andrzej utrzymywał nasze gospodarstwo domowe. Ze względu na chorobę nie mogłam pracować tak dużo, jakbym chciała. Co jakiś czas brałam zlecenia i pracowałam zdalnie.

Gdy dobiegłam do 25-go roku życia zapragnęłam wyjść za mąż. Chciałam też urodzić zdrowe dziecko. Ponieważ Andrzej nie wykazywał żadnej inicjatywy, sama przeprowadziłam z nim rozmowę. Okazało się, że nie jest jeszcze gotowy na taki krok. Byłam niezadowolona. W międzyczasie nasz związek zaczął się psuć. Wtedy oboje podjęliśmy decyzję o rozstaniu.

Gdy jeszcze mieszkałam z Andrzejem, na portalu randkowym poznałam Roberta. Był ode mnie starszy o 9 lat, kulturalny, wykształcony i zamożny. Bardzo szybko się w nim zakochałam. Uznałam, że jest doskonałym kandydatem na męża.

Robert był zazdrosny, że Natalia nadal mieszka z Andrzejem. Zaproponował, aby przeniosła się do niego. Dziewczyna zgodziła się i po dwóch miesiącach znajomości zamieszkała z nowym chłopakiem.

- Pierwsze trzy tygodnie były cudowne. Robert okazywał mi swoje uczucie na każdym kroku i bardzo troszczył się o moje zdrowie. Powiedział nawet, że w ogóle nie muszę pracować, bo jego stać na to, aby mnie utrzymywać. Nie zgodziłam się, ponieważ praca sprawiała mi satysfakcję. Poza tym, czym zajmowałabym się w ciągu dnia?

„Dostałam wiadomość od mojego eks. Co mam mu odpisać?”

Niestety sielanka minęła tak szybko, jak się zaczęła. Po trzech tygodniach wspólnego mieszkania Robert zaczął odnosić się do mnie bez szacunku, a czasami także ignorować. Nie wiedziałam, co się dzieje. Miałam nadzieję, że chodzi o kłopoty w pracy. Tłumaczyłam go w myślach na wiele sposobów.

Po miesiącu prawda wyszła na jaw. Robert bezceremonialnie oświadczył mi, że znudziłam mu się i jestem łatwa. Użył dokładnie takich słów i dał mi dwa dni na wyprowadzenie się od niego.

Natalia była załamana.

- Żaden mężczyzna nie potraktował mnie w tak perfidny i okrutny sposób jak Robert. Na dodatek jego kochałam najbardziej ze wszystkich facetów, których miałam. Bardzo mnie zranił. Czułam też upokorzenie, bo potraktował mnie jak wywłokę tylko dlatego, że przeprowadziłam się bezpośrednio od Andrzeja do niego i obaj mnie utrzymywali. Miałam poczucie dużej niesprawiedliwości. Jakby tego było mało, musiałam szybko się wyprowadzić.

Ponieważ moje zarobki nie pozwalały na wynajęcie własnego lokum, wróciłam do rodziców. Nie byli ze mnie dumni, ale w sumie przyjęli mnie ciepło. Gdyby nie oni, na pewno bym się załamała. W wieku 26 lat zostałam na lodzie i miałam złamane serce.

Jeszcze nie doszłam do siebie, ale wiem jedno – na jakiś czas daję sobie spokój z mężczyznami. Wielu z nich wykorzystuje kobiety, a potem traktuje je bez szacunku. Nie doceniają uczucia, jakich ich darzymy, poświęcenia, ciepła i bliskości.

LIST: „Po roku usłyszałam, że nie jestem jego prawdziwą żoną. Bo ślub był cywilny”

Niedawno dowiedziałam się, że Andrzej opowiada wszystkim znajomym, że jestem łatwa. Nie okazał się lepszy od Roberta. Podobnie jak on stwierdził, że szanujące się kobiety nie zmieniają facetów jak rękawiczki i nie przeprowadzają się od jednego mężczyzny do drugiego. Zatem zarówno Andrzej, jak i Robert wykorzystali mnie, a potem wyzwali od najgorszych. A to oni naciskali, abym z nimi zamieszkała. Nigdy nie zrozumiem facetów.

Najbardziej pożądany singiel na świecie. 25-latek uwodzi nie tylko urodą
Najbardziej pożądany singiel na świecie. 25-latek uwodzi nie tylko urodą - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (27)

Ocena: 4.15 / 5
Mateusz (Ocena: 5) 08.01.2019 11:24
Hahahaha ;D ale cudowna opowieść, czyli pani dostała to na co zasłużyła ;)
odpowiedz
żenada (Ocena: 3) 07.01.2019 21:35
Cieszę się, że nie jestem kobietą. Cwana pani szukała sobie jelenia, na garbie którego by sobie dostatnie i wygodnie żyła. Dziwnie się pokrywa zamożność Roberta ze spontanicznym zakochaniem się w nim. Oczywiście kobieta ma prawo do szczęścia, ale ubieranie interesowności i cwaniactwa w ''głębokie uczucie'' to mega kur*stwo. Jeśli faceci to takie ch*je to proponuję: 1) zamieszkać na swoim 2) zakochać się w facecie bez względu na jego stan posiadania 3) zamieszkać razem kiedy relacja stanie się choć odrobinę autentyczna (a nie ładować się na chatę typowi, poznanemu w internecie, bo cwana pani chce płynnie sobie zmienić chłopa).
odpowiedz
gość (Ocena: 4) 05.01.2019 14:24
Jesteś łatwa, bardzo. Jak można kochać faceta z portalu randkowego najbardziej że wszystkich, z którymi byłaś w paroletnich związkach. Nie żałuję takich kobiet jak ty.
odpowiedz
Emilka (Ocena: 1) 04.01.2019 20:25
Godzicie się mieszkać z facetem bez ślubu to później są takie efekty. Dzięki tobie on ma wyprane, posprzątane, seks kiedy chce i może sobie spokojnie szukać w takich warunkach kobiety życia której będzie chciał się oświadczyć. Mieszkanie razem bez ślubu to często strata czasu na kogoś kto może w każdej chwili nam podziękować. Tak owszem zaraz ktoś powie że są rozwody i inne farmazony, ale o ile łatwiej zakończyć nieformalny związek i zacząć nowy z czysta kartą "kawalera" status rozwodnika już nie jest tak kuszący dla płci przeciwnej.
zobacz odpowiedzi (8)
gość (Ocena: 5) 04.01.2019 16:32
LOL :) Panna najbardziej "kochała" faceta, którego znała dwa miesiące. Cóż za dziecię jeszcze. A potomków jej się zachciało.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie