„Skompromitowałam się przed facetem, który bardzo mi się podoba”

„Czy mogę coś zrobić, aby to odkręcić?” – pyta się zrozpaczona Joanna.
„Skompromitowałam się przed facetem, który bardzo mi się podoba”
Fot. Unsplash
05.01.2019

Zakochane kobiety pod wpływem uczucia robią rzeczy, na które normalnie by się nie zdecydowały. Bardzo często prowadzą one do zabawnych bądź żenujących sytuacji. Zakochane gorzko ich potem żałują. Nie wszystkie można naprawić i pozostaje im jedynie zapomnieć o wstydzie.

Chcesz znaleźć miłość w 2019 roku? W takim razie zrób (i zrealizuj!) te postanowienia

Joanna ma nadzieję, że jej słowa i zachowanie dadzą się odkręcić. Alkohol i zauroczenie sprawiły, że wygłupiła się przed facetem. Dziewczyna jednak nie traci nadziei.

Co takiego zrobiła?

- Zawsze szczyciłam się tym, że to mężczyźni o mnie zabiegali, a ja pozwalałam się adorować. Z lekką pogardą patrzyłam na koleżanki, które biegały za facetami, na różne sposoby zabiegały o ich względy, a tym samym – w moim odczuciu – kompromitowały się. Najwyraźniej wróciła do mnie karma za te pełne wyższości myśli. Niedawno sama skompromitowałam się przed bardzo fajnym facetem. Ja, jedna z najbardziej atrakcyjnych i pożądanych dziewczyn w liceum, pierwsza okazałam chłopakowi swoje względy. Zresztą okazałam to mało powiedziane...

Mateusz i ja studiujemy na jednej uczelni. On jest dwa lata starszy. Poznaliśmy się na imprezie studenckiej. Kilka tygodni temu zaczęliśmy ze sobą flirtować. Byłam pewna, że coś z tego będzie i wkrótce przestanę być singielką. Bardzo się przeliczyłam.

Mateusz okazał się innym mężczyzną niż oczekiwała Joanna w takim sensie, że flirtował bardzo zachowawczo i nie inicjował spotkań we dwoje. Cechowała go ostrożność, a dziewczyna nie była do niej przyzwyczajona. Jej doświadczenia z mężczyznami wyglądały do tej pory inaczej.

- Denerwowało mnie, że nasza znajomość nie rozwija się tak szybko, jakbym chciała. Mateusz dzwonił, pisał i flirtował ze mną, ale nie proponował randki. W końcu doszłam do wniosku, że powinnam go ośmielić. Plan wdrożyłam w życie przed Świętami Bożego Narodzenia.

Umówiliśmy się ze znajomymi na spotkanie. Miało ono miejsce w mieszkaniu jednego z nich. Kilka osób przyniosło piwo. Normalnie nie piję, bo nie lubię alkoholu, ale tym razem postanowiłam się napić, żeby nabrać odwagi. Już po jednym piwie zaczęło mi szumieć w głowie. Wtedy pierwsza podeszłam do Mateusza i zaczęłam z nim rozmawiać. Zauważyłam, że ucieszył się, gdy podeszłam.

8 niebanalnych sposobów na okazanie facetowi uczuć. On zapamięta to do końca życia

Jego reakcja ośmieliła mnie jeszcze bardziej. Mój plan zakładał pozostanie z nim sam na sam, więc działałam tak, aby ewakuować się z mieszkania znajomego. Okazja szybko się nadarzyła. Mateusz posiada kolekcję plakatów filmowych i w trakcie rozmowy obiecał mi ją pokazać. Zaczęłam naciskać, aby zrobił to jeszcze tego samego wieczoru. On nie chciał, ale zaproponował, że mnie odprowadzi do domu, bo dość już wypiłam. Chociaż nie chciałam się z nim rozstawać tak szybko, postanowiłam wykorzystać okazję pozostania sam na sam.

W trakcie tego wieczoru wydarzyło się coś, czego Joanna bardzo żałuje.

- Mieszkanie Mateusza znajduje się po drodze do mojego. Gdy mijaliśmy jego blok, zaczęłam naciskać, aby mnie do siebie... zaprosił. Chyba nigdy sobie tego nie wybaczę. Wpraszanie się do kogoś jest takie żenujące. On oczywiście próbował się wymigać, bo było już dość późno. Wtedy, sama siebie zaskakując, rzuciłam mu się w ramiona, pocałowałam go i wyszeptałam do ucha, że żaden facet nie podoba mi się tak bardzo jak on. Mateusz sprawiał wrażenie zaskoczonego tym wyznaniem, ale najgorsze było to, że zesztywniał w trakcie pocałunku i próbował mnie odepchnąć. Nigdy wcześniej nikt mnie tak nie upokorzył, ale nie od razu to do mnie dotarło. Wtedy było mi po prostu przykro, nie rozumiałam jego reakcji i naciskałam jeszcze bardziej na wizytę. Wtedy on zrezygnował z odprowadzenia mnie do domu. Zamówił mi taksówkę, a sam poszedł do siebie. W trakcie oczekiwania na taksówkę migdaliłam się do niego, ale co dokładnie mówiłam – nie mam pojęcia. Alkohol zrobił swoje.

Następnego dnia Joanna czuła do siebie ogromny niesmak.

- Sama nie mogę uwierzyć, że tak się zachowałam, tak skompromitowałam. Bardzo się wstydzę. Od tamtej pory Mateusz wyraźnie mnie unika. Wysłałam mu wiadomość z wytłumaczeniem i przeprosinami, ale odpisał tylko tyle, że nie ma sprawy. Od tamtej pory nie odzywa się do mnie.

To dlatego obcokrajowcy żenią się z Polkami. Wyznali szokującą prawdę

Wcześniej regularnie kontaktował się ze mną, więc wiem, że mnie unika. Poza tym spotkałam go dwa razy w towarzystwie znajomych i również nie wykazał żadnej inicjatywy, żeby ze mną porozmawiać. Boję się, że zniszczyłam początek czegoś bardzo fajnego. Na dodatek Mateusz wyjątkowo mi się podoba i wszyscy mówią, że to świetny facet.

Nie wiem, co mogę jeszcze zrobić, żeby to odkręcić... Macie jakieś pomysły? No i najważniejsze, czy myślicie, że mam jeszcze u niego jakąkolwiek szansę?

To były najpiękniejsze śluby gwiazd w 2018 roku!
To były najpiękniejsze śluby gwiazd w 2018 roku! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (16)

Ocena: 4.75 / 5
Lola (Ocena: 5) 05.01.2019 21:35
Alkohol zrobił swoje i wyglupilas się okropnie trudno czadu nie cofniesz, jesteś jeszcze młoda i głupia i masz chyba źle nawyki ze szkoły średniej, gdzie niby wszyscy się za tobą uganiali.. Może ten facet to z tych porządnych, ciesz się, że nie wykorzystał cię po alkoholu. Mógł o tobie pomyśleć jak o puszczalskiej.. Po prostu daj mu trochę przestrzeni, czasu, nie pisz, nie naciskaj nie odstrasza, jeśli go spotkasz porozmawiaj.. Wtedy na spokojnie wyjasnisz i przeprosisz za zachowanie i powiesz co czujesz.. Jeśli ma wypalić, wypalić
odpowiedz
Janek (Ocena: 5) 05.01.2019 20:44
Pewnie wypina się kolegom tak jak ja.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.01.2019 17:20
Facet jest dziwny i niezainteresowany. Zapomnij o nim. Przeproś, że po alkoholu zachowałaś się głupio i zamknij rozdział
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.01.2019 16:59
Chciałaś tylko jego kuta.sa a nie jego, szma.tko
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.01.2019 15:26
Nie jest tobą zainteresowany i choćbyś stanęła obok goła, nie będzie . Wybij go sobie z głowy, szkoda czasu. Wiem że to trudne, sama też coś takiego przerobiłam i w sumie do dzisiaj, po 10latach nie potrafię zrozumieć, dlaczego się nie podobałam. No cóż...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie