„W autobusie nie chciałam ustąpić miejsca staruszce, bo jestem w 4. miesiącu ciąży. Zostałam zlinczowana!”

Komu należało się to miejsce: staruszce czy kobiecie w ciąży?
„W autobusie nie chciałam ustąpić miejsca staruszce, bo jestem w 4. miesiącu ciąży. Zostałam zlinczowana!”
Fot. Unsplash
14.11.2018

Środki komunikacji miejskiej czasami zamieniają się w pola bitwy. Z reguły przyczyną jest brak miejsca siedzącego albo zajęcie przestrzeni przeznaczonej dla wózków przez osoby do tego nieuprawnione. Ostatnio głośno było o takim przypadku. Starszy mężczyzna stanął z rowerem i nie było już miejsca dla matki z wózkiem. Pomiędzy nim a tą kobietą i pozostałymi pasażerami wywiązała się zażarta dyskusja. Większość podróżujących przyznała rację matce.

Matka z wózkiem i starszy pan-rowerzysta pokłócili się o miejsce w autobusie. Kto ma rację?

Mogłoby się wydawać, że takie sytuacje nie zdarzają się często, ale niedawno otrzymałyśmy maila, w którym została opisana podobna historia. Tym razem kłótnia wywiązała się pomiędzy kobietą w ciąży a starszą panią. Wiadomość nadesłała do nas jedna z nich – Milena. 28-latka dobiega do czwartego miesiąca ciąży. Uważa, że została niesprawiedliwie potraktowana przez staruszkę i pozostałych podróżnych. Oddajemy jej głos.

- Do tej okropnej sytuacji doszło 9 listopada. Zbliżała się godzina 13.00. Jechałam autobusem na zakupy. Gdy wsiadłam do pojazdu, zajęłam jedyne wolne miejsce na wysepce z czterema siedzeniami. Pozostałe trzy były zajęte przez dwie starsze panie i matkę z małym dzieckiem na kolanach. Resztę pasażerów stanowili ludzie w różnych grupach wiekowych, ale przeważali emeryci. Przynajmniej w moim najbliższym otoczeniu.

Minęliśmy może ze dwa przystanki, gdy nagle wsiadła zasapana staruszka. Miała ze sobą dwie wypchane torby. Na początku stanęła przy drzwiach, bo nie za bardzo miała jak przejść dalej, ale zauważyłam, że łypie na mnie okiem. Chyba oceniała sytuację. To znaczy szacowała, kto mógłby jej ustąpić miejsca. Ja nie miałam najmniejszego zamiaru. Jestem w ciąży i nie czułam się wówczas rewelacyjnie. Poza tym miejsce mi się należało właśnie z tego powodu, że jestem ciężarna. „Niech inni jej ustępują”, pomyślałam sobie.

Milena miała pecha. Staruszka podeszła do niej i poprosiła o ustąpienie miejsca.

- Grzecznym tonem wyjaśniłam, że nie zrobię tego, bo spodziewam się dziecka i muszę dbać o swoje zdrowie i samopoczucie. Od razu poczułam na sobie kilka par oczu. Nic sobie z tego nie robiłam. Siedziałam dalej. Kobiecinę z torbami chyba trochę wmurowało, bo przez chwilę nic nie mówiła. Poza tym szybko rozległ się głos z oddali. Młody mężczyzna zaoferował, że ustąpi miejsca staruszce. Ona jednak nie chciała ze względu na to, że siedzenie było podwyższone. Powiedziała, że ma problem z poruszaniem się. Poza tym zależało jej, żeby usiąść na moim miejscu, bo tam była wolna przestrzeń na jej torby. Popatrzyła na mnie znacząco. Wtedy mężczyzna zaoferował, że zamienimy się wszyscy miejscami. Staruszka usiądzie na moim, ja na jego, a on stanie. Ja stwierdziłam, że zostaję tu, gdzie siedzę, bo też nie lubię foteli z podwyższeniami. Czułam jak atmosfera w autobusie się zagęszcza. Zauważyłam, że osoby siedzące najbliżej mnie są już żywo zainteresowane rozwojem sytuacji. Mimo to, nie miałam zamiaru się ruszać.

„Obca kobieta upokorzyła mnie w autobusie”

Jeszcze dwie młode osoby zaproponowały kobiecie swoje miejsce, ale one również jej nie odpowiadały. To dlatego, że musiałaby jechać tyłem do kierunku jazdy. Resztę podróżujących w najbliższym otoczeniu stanowili starsi i ta matka z dzieckiem. Wiedziałam, że nie zaoferują jej miejsca.

Moim zdaniem starsza kobieta wymyśliła sobie te powody, dla których nie chciała usiąść gdzie indziej. Zrobiła to z czystej złośliwości. Wiadomo, że starsze kobiety nie lubią młodych. Ja tym bardziej nie usiadłabym na tych siedzeniach. W normalnym stanie robi mi się na nich niedobrze, a co dopiero teraz, gdy spodziewam się dziecka.

Staruszka po raz kolejny zwróciła się do Mileny.

- Zapytała się, kim są moi rodzice, bo tak niewychowanej, młodej osoby jeszcze nie spotkała. Zaczęła narzekać, że źle się czuje i nie ma gdzie upchnąć swoich bagaży, na co ja odparłam, że gdyby tak bardzo źle się czuła, na pewno skorzystałaby z propozycji, które padły. Ale się nastroszyła. Naparła na mnie tymi bagażami i krzyknęła, że jestem bezczelna. Dwie starsze panie siedzące obok mnie jej przytaknęły. Poczułam się jak w potrzasku. Z oddali odezwały się jeszcze komentarze, że wcale nie wyglądam, jakbym była w ciąży. To akurat prawda, bo mój brzuch jest bardzo mały, a na dodatek zasłaniał go płaszcz odcinany pod biustem. Zrobiło mi się gorąco. Postanowiłam ignorować ludzi, a zwłaszcza staruszki. Miałam nadzieję, że w końcu dadzą mi spokój.

Tego, co wydarzyło się potem, Milena nigdy nie zapomni.

- Kobieta nachyliła się nade mną i jeszcze raz powtórzyła, żebym ustąpiła jej miejsca. Ta, która siedziała obok, chwyciła mnie za rękaw tak, jakby chciała mnie stamtąd wyciągnąć. Przestraszyłam się, bo nikt się za mną nie wstawił. Tylko ta matka z dzieckiem patrzyła się współczująco, ale najwyraźniej nie miała odwagi zaprotestować. Bałam się, że zostanę zlinczowana, bo ludzie dookoła patrzyli na mnie nieprzychylnie i wydawali się być po stronie okropnej staruszki. Wstałam i ze łzami w oczach wysiadłam na najbliższym przystanku. Czułam, że odprowadzają mnie „złe” spojrzenia. Potem popłakałam się i natychmiast wróciłam do domu. Nie miałam już ochoty na zakupy.

Ta sytuacja wydarzyła się w ciągu kilku minut. W trakcie mijania jednego przystanku. Bardzo mną wstrząsnęła. Staruszka i pozostali ludzie byli tacy agresywni. Od razu mnie ocenili. Nie wiem, czy nie wierzyli, że jestem w ciąży, czy chodziło o to, że nie wyglądam, jakbym źle się czuła. W każdym razie potraktowali mnie w sposób okrutny. Nigdy nie zapomnę tego incydentu.

W Polsce panuje znieczulica. Złamałam rękę i nikt nie ustępuje mi miejsca

Nie wiem, po co to opisałam. Chyba chciałam wyrzucić z siebie negatywne emocje. A może powinnam zgłosić gdzieś to zajście?

Polecane wideo

Wszyscy myśleli, że to zwyczajna sesja ciążowa. Prawda okazała się MAKABRYCZNA
Wszyscy myśleli, że to zwyczajna sesja ciążowa. Prawda okazała się MAKABRYCZNA - zdjęcie 1
Komentarze (124)
Ocena: 4.8 / 5
gość (Ocena: 5) 27.10.2019 10:37
Ja będąc w ciazy zaawansowanej nieraz spotkałam się z agresja w Moim Kierunku i słowami ze ciąża to niechoroba słowa „:przylazla w ciazy i wpycha się do koleiki a tak naprawdę to nawet zamiaru niemialam komu odbierać koleiki i sama będąc teraz szcesliwa mama rozumie kobiety w ciazy i wcale im się niedziwie wręcz przeciwnie szanuje są odpowiedzialne nie za siebie ale za życie które noszą w sobie głowa do góry nieraz jescze spotkamy się ze zła opinia kobiet w ciazy
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.01.2019 09:23
moim zdaniem jesli taka starsza kobieta nie ustoi w autobusie to po jakiego chu.. wlecze sie na miasto tam nikt jej na rekach nie nosi. da rade chodzic.
odpowiedz
Gość (Ocena: 5) 17.11.2018 23:51
Uważam, że każdy ma prawo do wolnego miejsca. Czy ma 10 lat czy 80. Kiedy mam siłę i gdy ktoś poprosi to chętnie ustępuje, a gdy nie czuje się zbyt dobrze to odmawiam ustąpienia miejsca i nie muszę się z niczego tłumaczyć.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.11.2018 17:54
Pani ciężarna napisała, że jechala na zakupy ale chyba nigdzie nie było napisane po jakiego typu zakupy, mam tu na myśli najpotrzebniejsze rzeczy typu chleb masło itd. Całkiem możliwe ze była po prostu zmuszona do tego żeby wyjść z domu bo czegoś jej brakowało. Możliwe też ze w czasie kiedy wyszła z domu źle się poczuła. Starsza pani natomiast gdyby była rzeczywiście zmęczona dzwiganiem toreb z zakupami usiadła by gdziekolwiek, wiec myślę, że to najzwyklejsza w świecie złośliwość. Na codzień dojeżdżam na uczelnie autobusem i mam poważne problemy z kręgosłupem, czasem boli bardziej czasem mniej i tez nie zawsze ustępuje miejsca starszym ode mnie ponieważ ja tez się mogę źle czuć a mimo wszystko musze iść na zajęcia bo studia trzeba skończyć :) owszem, jeżeli czuje się dobrze to miejsca ustępuje, tak mnie mama uczyła ale też w pewnym sytuacjach trzeba być "egoista" i myśleć o sobie.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 16.11.2018 13:09
moze jakies odznaczenie - np Order Virtuti Militari za osiagniecia w walce o zaplodnienie
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie