„Jestem niepełnosprawna. Nigdy nie będę miała faceta”

Natalia już straciła nadzieję.
„Jestem niepełnosprawna. Nigdy nie będę miała faceta”
Fot. Unsplash
21.09.2018

Czy osoby niepełnosprawne są skazane na samotność do końca życia? W dzisiejszych czasach na pewno nie, chociaż znalezienie drugiej połówki nie będzie łatwe. Wszystko zależy od tego, na czym polega owa niepełnosprawność oraz od zaangażowania zainteresowanego.

10 niedopuszczalnych zachowań facetów w związkach

Dzięki różnego rodzaju udogodnieniom, programom społecznym, akcjom i co za tym idzie – uświadomieniem ludzi na temat potrzeb niepełnosprawnych – jakość ich życia znacznie się polepszyła. Nie tylko od strony fizycznej, ale także społecznej. Są organizowane mecze, w których biorą udział osoby niepełnosprawne, a nawet konkursy piękności. Nie da się jednak ukryć, że niektóre możliwości czekają tylko na niepełnosprawnych mieszkańców dużych miast. Oni mogą także liczyć w większym stopniu na znalezienie drugiej połówki. Wszystko dzięki portalom randkowym.

Nic nie zmieni jednak tego, że mają pod górkę i wiele z nich popada w depresję. Wśród takich osób jest 27-letnia Natalia. Kobieta od dwunastu lat porusza się na wózku inwalidzkim. Nigdy nie miała chłopaka. Bardzo chciałaby to zmienić.

- Jestem sparaliżowana od pasa w dół. Dwanaście lat temu miałam wypadek samochodowy. Chociaż mój stan znacznie się polepszył od tamtego czasu, nadal nie mogę chodzić. Lekarze od początku nie dawali mi szans, a mimo to łudziłam się. Dziś jestem pogodzona ze swoją niepełnosprawnością, ale nie ze samotnością. Mam rodzinę i przyjaciół, jednak brakuje mi mężczyzny. Jak prawie każda kobieta chciałabym wyjść za mąż. Zastanawiam się jednak, czy nie marzę na próżno. W końcu mam już 27 lat i nigdy nie poznałam mężczyzny, który by mnie zechciał. Wszyscy ode mnie uciekali. Wiadomo już, że powodem jest moja niepełnosprawność.

Natalia wyznaje, że była zauroczona cztery razy. Próbowała rozkochać swoich wybranków, ale na próżno... Obecnie wspomina to z rozgoryczeniem.

- Jeden z nich zachował się wobec mnie bardzo nieprzyjemnie. To kolega mojej przyjaciółki. Poznaliśmy się za jej pośrednictwem. Tomek na początku był dla mnie bardzo miły i chyba wmówiłam sobie, że on coś do mnie czuje. Zagadywał mnie, tarmosił mi włosy, nazywał pieszczotliwie i dbał o zaspokojenie różnych potrzeb, ale jego zachowanie wynikało z litości, a nie przywiązania. Bardzo się przed nim ośmieszyłam, bo ta koleżanka przekazywała mu ode mnie różne liściki miłosne. W ostatnim zdradziłam się, że to ja wszystkie napisałam.

Pamiętam ten dzień, kiedy przyszedł do mnie Tomek. Przyniósł mi kwiaty i przez chwilę myślałam, że moje marzenie się urzeczywistni. Jaka byłam głupia... Tomek w bardzo uprzejmy sposób wyjaśnił, że nie jest mną zainteresowany od tej strony. O mało co się nie popłakałam i zarzuciłam mu, że zrobił mi nadzieję. Wtedy trochę się zdenerwował. Wyznał, że jego zaangażowanie było powodowane litością. Poczułam się tak, jakby wymierzył mi policzek. Wtedy ostatni raz widziałam Tomka.

Za jaką kobietą obejrzy się KAŻDY facet?

W moim życiu doszło do jeszcze trzech miłosnych porażek. Kolejna miała na imię Dominik. Dominik był pracownikiem biblioteki publicznej, do której lubiłam uczęszczać. Zawsze polecał mi dobre książki. Z czasem zaprzyjaźniliśmy się. Dowiedziałam się, że studiuje drugi kierunek, bo wiadomo, że praca w bibliotece nie jest zbyt dochodowa. Wyznał mi też, że nie ma dziewczyny. Pamiętam, że serce zabiło mi mocniej, ale postanowiłam sobie nie robić nadziei tak od razu.

Chyba nie trzeba dodawać, że stałam się jednym z najbardziej aktywnych użytkowników biblioteki. Chodziłam do niej aż dwa razy w tygodniu. Któregoś dnia zupełnie znienacka Dominik powiedział, że jestem śliczna. Niewiele myśląc, zapytałam, czy nie poszedłby ze mną do kina, bo akurat kupiłam bilety. Nie miałam ich, ale wymyśliłam to, żeby mieć wymówkę. Dominik odmówił. Odpowiedział, że innym razem. Niestety od tamtej pory wyraźnie zaczął mnie unikać. Tak więc dałam z nim sobie spokój.

Jan był kolejną miłością Natalii. Zaprzyjaźniła się z nim podczas uczęszczania na rehabilitację.

- Jan chodził o kuli, więc w jakiś sposób też był niepełnosprawny. Coś nas łączyło. Miałam nadzieję, że połączy nas także miłość, ale tą zapłonął do mojej koleżanki, która czasami chodziła do centrum rehabilitacyjnego razem ze mną. Widywaliśmy się we troje. Z czasem przenieśliśmy się do kawiarni, parków i pubów. Nie zauważyłam, że Jan bardziej interesuje się Wiolą niż mną. Raz próbowałam mu dać do zrozumienia, co czuję, ale speszył się. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że on i Wiola są razem. To złamało mi serce i na długi czas dałam sobie spokój z mężczyznami.

Natalia postanowiła się przekonać, czy na pewno powodem niechęci facetów do niej jest niepełnosprawność.

- Ktoś zwrócił mi uwagę, że może za bardzo się narzucam, więc zmieniłam taktykę. Stwierdziłam, że pozwolę o siebie zabiegać. Założyłam profil na portalu randkowym. Wstawiłam tylko zdjęcia twarzy i nie napisałam, że jestem niepełnosprawna. Już pierwszego dnia napisało do mnie dwudziestu facetów. Byłam w szoku. Rozmawiali ze mną zupełnie inaczej niż byłam do tego przyzwyczajona. Wreszcie poczułam się jak prawdziwa kobieta. Z tym facetem, który spodobał mi się najbardziej, umówiłam się na spotkanie. Napisałam mu, że mam dla niego niespodziankę, którą zobaczy dopiero podczas randki.

Z drżącym sercem wybrałam się na to spotkanie. Kiedy dotarłam na miejsce, od razu go poznałam. Skierowałam się w jego stronę. Zauważył mnie i patrzył oniemiały. Uplasowałam się przed nim, siedząc na wózku i powiedziałam: „cześć, jestem Natalia”. Spodziewałam się różnych reakcji, ale na pewno nie takiej. Koleś rzucił tylko, że pomyliłam go z kimś i uciekł.

Od tamtej pory jestem załamana. Już wiem, że to jednak moja niepełnosprawność odrzuca. W sumie nie mogę się dziwić. Który facet chciałby mieć taki balast? Facet oczekuje zdrowej kobiety, która urodzi mu dzieci i będzie w stanie się nimi zaopiekować.

„Współcześni faceci nie nadają się na mężów”

Znajomi mówią mi, żebym się nie poddawała, ale ja coraz bardziej wątpię. Nigdy nie będę miała faceta. Chyba czas się z tym pogodzić.

20-letni milioner szuka dziewczyny. Musiał wykupić reklamę, bo żadna go nie chciała (Aż taki straszny?)
20-letni milioner szuka dziewczyny. Musiał wykupić reklamę, bo żadna go nie chciała (Aż taki straszny?) - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (17)

Ocena: 3.94 / 5
gość (Ocena: 5) 27.10.2018 21:56
rzadko która osoba jest zainteresowany osobą niepelnosprawną.wiem to z wlasnego zyciowego doswiadczenia bo boją sie odpowiedzialnosci za taką osobę
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.09.2018 12:16
Powiedzmy sobie szczerze, że zdrowy facet nie będzie pchał się w życie pod górę z osobą niepełnosprawną, bo nie wie w co jeszcze może wdepnąć. Najrozsądniej byłoby założyć jakiś (internetowy?) klub dla podobnych osób i się z nimi zaprzyjaźnić, a czas pokaże czy znajdzie się tam ktoś w podobnej sytuacji czy warunkach z kim byłoby ci dobrze spędzać czas. Związki są po to żeby w nich trwać na dłuższą metę i głównie rola faceta sprowadza się do tego że zapewnia finanse na życie rodziny pomagając wychowywać dzieci. Większość facetów jacykolwiek (imprezowi) by nie byli chcą dziecko zapewniając im dom, a żona powinna być własną troskliwą mamusią dobrą w te klocki. Ilu normalnych facetów dobrowolnie byłoby w stanie zrezygnować z tego schematu dla niepewnej przyszłości z osobą w której musiałby utopić swoje zarobki na leczenie zmieniając hulaszcze życie w opiekunkę medyczną. Oczywiście dzieci też są możliwe ale to kolejna zmiana do etatu robic za matkę i ojca. Radzę otrzeźwieć i myśleć logicznie rozumem nie sercem, bo zaoszczędzi to wiele niepotrzebnych zawodów miłosnych i życiowych aczkolwiek cuda podobno się zdarzają.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 21.09.2018 18:39
Jakie to żałosne, że w w XXI wieku w cywilizowanym kraju, gdzie kobiety są na równi z mężczyznami w prawie wszystkich dziedzinach życia, wciąż jeszcze wartość kobiety określa się po tym czy ma faceta, czy nie ma.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 21.09.2018 18:34
He, he! Ja ci mogę odsprzedać wszystkich moich internetowych absztyfikantów po 1 złotych od sztuki, a w ramach promocji to nawet za 0,99 zł.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.09.2018 17:18
przede wszystkim to jesteś strasznie nachalna, jak typowy facet...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie