"Nikt nie skrzywdził mnie w życiu tak, jak moja przyjaciółka" - historie Czytelniczek

Kłamstwa, zdrada, przysłowiowy "nóż w plecy" - fałszywa przyjaciółka jest zdolna do wszystkiego!
"Nikt nie skrzywdził mnie w życiu tak, jak moja przyjaciółka" - historie Czytelniczek
Fot. iStock
10.09.2018

Prawdziwa przyjaciółka to prawdziwy skarb! To osoba, na której zawsze można polegać, zwierzyć się z problemów i sekretów, i która zawsze będzie przy tobie, nawet w najgorszych chwilach. Przyjaciółka to ktoś, komu ufamy bezgranicznie, dlatego gdy to zaufanie zostanie zawiedzione, ciężko kontynuować znajomość i udawać, że nic się nie stało.

Zobacz również: Najgorsze teksty od przyjaciółki

Niestety czasami nie ma wyjścia. Pięć Czytelniczek przysłało nam swoje historie, w których opowiedziały o tym, jakimi fałszywymi przyjaciółkami okazały się ich byłe BFFs. Nikt z nas nie chciałby przeżyć czegoś takiego! Mamy nadzieję, że nie miałaś do czynienia z takimi toksycznymi osobami w swoim życiu...

#1: Samolubna panna młoda

- Moja przyjaciółka poprosiła mnie, żebym została jej świadkową. Odmówiłam, ale obiecałam, że będą wspierać ją na inne sposoby. Nie zgodziłam się, ponieważ: 1) byłam bezrobotna od 11 miesięcy 2) pożyczałam na jedzenie od rodziców 3) właśnie zakończyłam bardzo toksyczny związek 4) miałam depresję i nawet dzwoniłam parokrotnie na telefon zaufania. Moja przyjaciółka wiedziała o tym wszystkim, ale i tak oczekiwała ode mnie, żebym wzięła się w garść. Kiedy tak się nie stało, miesiącami mnie ignorowała, nawet gdy w dzień jej urodzin złożyłam jej życzenia. Pewnego dnia jak gdyby nigdy nic spytała, czy wybiorę się z nią na koncert, jakby zupełnie nic się między nami nie stało. Powiedziałam jej, że nasza przyjaźń już dawno się skończyła - Karolina, 27 lat

#2: Zero taktu

- Razem z narzeczonym zorganizowaliśmy wyjście do eleganckiej restauracji, żeby w małym gronie najbliższych przyjaciół świętować nasz zbliżający się ślub. Moja (była już) przyjaciółka przyprowadziła ze sobą jakąś dziewczynę, o której nikt z nas nawet nie słyszał. Co gorsza, ta dziewczyna miała wtedy urodziny - dostała za darmo tort! Następnego dnia moja przyjaciółka zadzwoniła do mnie i powiedziała: “Chyba należą mi się przeprosiny”. Myślałam, że to ja usłyszę “przepraszam”, ale ona zażądała, żebym przeprosiła ją za to, jak potraktowałam jej koleżankę! Kiedy podjęłam decyzję, żeby nie prosić ją o bycie świadkową na moim ślubie wiedziałam, że nasza przyjaźń się skończyła - Iga, 25 lat

Fot. iStock

#3: Zazdrosna o dziecko

- Moja była przyjaciółka wściekła się na mnie, kiedy powiedziałam jej, że wreszcie udało mi się zajść w ciążę. Wcześniej wielu lekarzy przez dobrych parę lat przekonywali mnie, że nigdy nie zostanę mamą - Aneta, 32 lata

#4: Współlokatorka z koszmaru

- W wakacje gdy miałam 18 lat pilnowałam mieszkania mojej ciotki, gdy ta wyjechała na wczasy. Zaprosiłam do towarzystwa moją “najlepszą przyjaciółkę”. Zostawiłam ją na dwie noce samą, bo już wcześniej miałam zaplanowany weekendowy wypad nad jezioro pod namiot. Gdy wróciłam, okazało się, że moja “przyjaciółka” zaprosiła inną koleżankę i sprowadziły sobie do mieszkania mojej ciotki dwóch nieznajomych facetów. Zostawili po sobie niewyobrażalny syf, uprawiali seks w łóżku ciotki, a na podłodze leżała zużyta prezerwatywa - Maja, 21 lat

#5: Gaduła

- Kiedy miałam 15 lat byłam straszliwie zakochana w jednym z chłopaków ze starszej klasy. Ale on miał dziewczynę, więc wiedziałam, że nic z tego nie będzie. Mimo to dalej mi się podobał. Pewnego dnia moja przyjaciółka, z którą znałam się od dziecka stwierdziła, że powie o wszystkim jemu i jego dziewczynie! Nie tylko to zrobiła, ale też opowiedziała wszystko w taki sposób, jakbym miała na jego punkcie prawdziwą obsesję i chciała odbić go jego dziewczynie. Byłam zszokowana i pokłóciłam się z nią o to na środku szkolnego korytarza, przy wszystkich. Ona twierdziła, że przecież nie zrobiła nic złego! - Daria, 19 lat

A ty miałaś kiedyś toksyczną przyjaciółkę, która wbiła ci nóż w plecy? Koniecznie podziel się z nami swoją historią!

Zobacz również: 7 oznak, że tkwisz w TOKSYCZNEJ przyjaźni (Czas to skończyć!)




Najgorętsi faceci z Tindera. Nie mogą się opędzić od kobiet
Najgorętsi faceci z Tindera. Nie mogą się opędzić od kobiet - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 5 / 5
EloElo (Ocena: 5) 14.11.2018 22:08
Też miałam "przyjaciółkę", traktowałam ją jak siostrę, a że jest z biedniejszej rodziny często jej stawiałam różne rzeczy albo kupowałam. Ogólnie zawsze starałam się jej pomóc albo jakoś poradzić, nawet kiedy sama miałam kanion. Ile razy nie zrobiłam jakiś ważnych rzeczy, bo mnie potrzebowała. Nie chodzi mi oczywiście że żądam wdzięczności czy coś, ale po prostu mimo że człowiek stara się być dobrym to i tak dostaje po dupie. Teraz przyjaciółka nie odzywa się do mnie nawet nie wiem dlaczego, totalnie mnie ignoruje i podobno obgaduje. Za co? Za nic. Dlatego pamiętajcie: kto ma miękkie serce musi mieć też twardą dupę!
odpowiedz
hanna lis (Ocena: 5) 12.09.2018 00:21
to sa wstretne pomowienia
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.09.2018 16:26
moja byla przyjaciolka.. byla dla mnie jak siostra. zawsze o nia dbalam, duzo ode mnie i moich rodzicow dostala... az pewnego dnia zaczela przystawiac sie do chlopaka, z ktorym krecilam. prosilam ja, zeby przestala, ale ona mnie zignorowala. to byl koniec naszej znajmosci. na jakis rok... wybczylam jej. glupia ja! nie wybaczajcie takich rzeczy dziewczyny, niektorzy sie nie zmieniaja! rok pozniej znowu zrobila to samo drugi raz!!! w perfidny sposob...... wiecie co jest najgorsze? ze nawet nie uslyszalam slowa 'przepraszam'..
odpowiedz
Ala (Ocena: 5) 11.09.2018 02:02
Moja była przyjaciółka wymyśliła sobie, że mam romans z jej byłym facetem, którego ona uważała za obecnego, chociaż sama zakończyła z nim znajomość kilka miesięcy wcześniej. Ogólnie stwierdziła, że została zdradzona przeze mnie i przez niego, chociaż z nim już dawno nie była, a ja nie miałam z nim żadnego kontaktu. Na koniec oczywiście rozpowiadała wszystkim czego ja z nim niby nie robiłam 😂
odpowiedz
W (Ocena: 5) 11.09.2018 00:16
Czytam te wszystkie historie o fałszywych przyjaciółkach i myślę sobie, że chyba mam wyjątkowe szczęście do ludzi, albo po prostu dobrego nosa. Mam 24 lata i aż 6 wspaniałych przyjaciółek. Z jedną przyjaźnię się od podstawówki, trzy poznałam w liceum, a dwie kolejne na studiach. Zawsze mogłam na nie liczyć i nigdy nie zrobiły mi żadnego świństwa. Wspieramy się wzajemnie i cieszymy ze swoich sukcesów. I choć jesteśmy całkiem różne, to świetnie nam się spędza razem czas. Nie chwalę się. Chciałam to napisać, żeby tchnąć tu trochę optymizmu i pokazać, że nie wszystkie kobiety to zawistne zołzy :)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie