LIST: „Chłopak poprosił ojca o moją rękę. Nie zgodził się, więc ślubu nie będzie”

Magda nie bez powodu czuje się jak własność swojego taty.
LIST: „Chłopak poprosił ojca o moją rękę. Nie zgodził się, więc ślubu nie będzie”
fot. Unsplash.com
08.08.2018

Przez chwilę myślałam, że los się do mnie uśmiechnął i już zawsze będzie dobrze. Od dawna marzyłam o tej chwili, więc to była szczera radość. Mieć przy sobie świetnego faceta, który chce spędzić z tobą resztę życia - czy kobieta może czuć się szczęśliwsza? Pewnie mamy różne priorytety, ale dla mnie rodzina zawsze była najważniejsza. Nie cieszyłabym się tak bardzo nawet z dostania wymarzonej pracy czy wygranej w totolotka.

Zobacz również: Wyznanie Małgorzaty: „Rodzice nie pozwalają mi wyjść za mąż, bo moja starsza siostra jest samotna!”

Nie trwało to jednak długo, bo coś, co miało być tylko formalnością - okazało się początkiem końca. Tak naprawdę nie wiem, po co on chciał to zrobić. Mógł odpuścić i nic złego by się nie stało. Kto w XXI wieku idzie do ojca narzeczonej, żeby prosić go o rękę córki? Strasznie staroświeckie i trochę upokarzające dla kobiety. Tak, jakbym była własnością taty.

Powinno wystarczyć, że ja się zgodziłam. Ale jednak nie. Bo ja o ślubie marzę i go chce, a ostatecznie do niego nie dojdzie. Tak ustalili za mnie faceci.

Myślałam, że to tylko taki żart i formalność. Przyjęłam oświadczyny, ale narzeczony poprosił, żebym wstrzymała się z mówieniem o tym. Chciał załatwić sprawę tradycyjnie i najpierw dostać zezwolenie od mojego taty. Myślałam, że tak się nie robi. Wiele koleżanek się zaręczało, a niektóre są już po ślubie i żadna nie brała udziału w takim cyrku. No, ale dobrze. Niech się trzyma swojego planu.

To znaczy, muszę przyznać, że nie do końca byłam w tym momencie uczciwa, bo wygadałam się mamie. Trudno było mi wytrzymać od tego napięcia, bo od zaręczyn do wizyty u ojca miał upłynąć tydzień. Myślałam, że eksploduję, bo radość dosłownie mnie roznosiła. Pamiętam jej minę - uśmiech przez łzy radości. Zawsze wiedziałam, że mogę liczyć na jej wsparcie.

Identycznie miało być z ojcem. Chyba nie udało się go do końca zaskoczyć, bo pewnie dowiedział się wcześniej od mamy. Wiedział, co ma powiedzieć.

Zobacz również: Wiemy, kiedy wyjdziesz za mąż. Oto Twoja szczęśliwa data Można to w bardzo prosty sposób obliczyć.

Nie do końca wiem, co tam się wydarzyło, bo ani z jednym, ani z drugim po tym zajściu nie chcę utrzymywać kontaktu. To znaczy - z narzeczonym bym chciała, ale to on zrezygnował. Wszystko zepsuł ojciec, więc trudno, żebym się do niego garnęła po tym wszystkim. Straciłam dwóch najważniejszych facetów w moim życiu.

Tata miał powiedzieć, że na razie nie zgadza się na zaręczyny i chociaż ja się zgodziłam, moja ręka wcale nie należy do mojego chłopaka. Na to będzie musiał sobie zapracować. Postawił mu podobno kilka warunków - lepsza praca, większe mieszkanie, zmiana stosunku do niektórych osób. Stwierdził też, że jestem za młoda (mam 28 lat).

Chyba nawet nie dyskutował. Wyszedł ze spotkania, żeby przekazać mi smutne wieści. Stwierdził, że w takim razie chce odzyskać pierścionek i nasze drogi muszą się rozejść. Bo on ma swoją godność.

Rozumiecie? W XXI wieku chłopak wycofuje się z zaręczyn, bo ojciec narzeczonej pokręcił nosem. Co to kogo obchodzi?! Wystarczy, że jesteśmy dorośli, kochamy się i chcemy stworzyć rodzinę! Nikt nie może decydować za nas. Przynajmniej tak mi się do niedawna wydawało…

Postanowiłam dam im czas na ochłonięcie, ale znam swojego tatę - on nigdy nie odpuszcza. (Były?) narzeczony wcale nie zabiega o to, żebym znowu go przyjęła. Kontakt się całkiem urwał. Brzmi to wszystko absurdalnie, ale już chyba naprawdę po sprawie. Nie uda się tego znowu skleić.

Panowie dogadali się za moimi plecami i po dżentelmeńsku zdecydowali, że jednak ślubu nie wezmę. Zamiast tego będę zgorzkniałą singielką ze złamanym sercem, która nie może liczyć nawet na własnego ojca. To jest jakiś chory absurd… Średniowiecze!

Magda

Zobacz również: Wiadomo, czy nadajesz się na żonę. Zdradza to znak zodiaku

Polecane wideo

Internauci zachwyceni puszystą panną młodą. Pomimo tuszy wyglądała GENIALNIE
Internauci zachwyceni puszystą panną młodą. Pomimo tuszy wyglądała GENIALNIE - zdjęcie 1
Komentarze (24)
Ocena: 4.5 / 5
Marlena (Ocena: 1) 29.04.2019 13:57
kolejne dzielo copywriter'a a kundelki od razu rzucaja sie do komentowania tej fikcji wyssanej spod obgryzionego palca.hau hau,do boju kundle
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 29.04.2019 09:30
ojciec zrobił ci przysługę. na co ci taka ofiara bez krzty ambicji i honoru
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.08.2018 19:32
ty a jakbys urodziła chore dziecko a on by nawiał do innej dorze sie stało takich z daleka
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.08.2018 12:35
wspolczuje ojca i (ex) narzeczonego
odpowiedz
Halszka (Ocena: 5) 11.08.2018 10:50
Jakim prawem Twój ojciec zrujnował Ci życie nawet żeby Wam nie wyszło to Wasze blędy każdy jakieś popełnia rodzice odejdą a Ty zostaniesz sama czy o to chodziło ojcu on za Ciebie życia nie przeżyje
odpowiedz

Polecane dla Ciebie