LIST: „Oświadczyłem się, a ona powiedziała TAK! Jeszcze nie wie, że to pierścionek z Aliexpress za 12 zł...”

Bartłomiej zastanawia się, czy powinien jej o tym powiedzieć.
LIST: „Oświadczyłem się, a ona powiedziała TAK! Jeszcze nie wie, że to pierścionek z Aliexpress za 12 zł...”
Fot. Unsplash
10.12.2017

Tak naprawdę byłem gotowy się oświadczyć już jakieś pół roku temu. Jesteśmy ze sobą długo, w życiu nam się wszystko poukładało, wiek odpowiedni, dziewczyna też dawała wyraźnie do zrozumienia, że zależy jej na ślubie. Czekałem, bo nie wiedziałem, co zrobić z pierścionkiem. Myślę, że nie tylko ja miałem mętlik w głowie. Jak się czyta te wszystkie obowiązujące zasady, to można zwątpić…

Przeczytałem dziesiątki artykułów na ten temat i doszedłem do wniosku, że mnie na to nie stać i szkoda ryzykować. Często powtarzała się teoria, że błyskotka musi kosztować przynajmniej 3 pensje. Dopiero wtedy będzie godnie. Nie wiem jak komuś udaje się tyle oszczędzić, ale ja mam na utrzymaniu samochód, płacę połowę czynszu za wynajem mieszkania, do tego rachunki, życie codzienne. Musiałbym obrabować bank.

Albo się zapożyczyć, co moim zdaniem mija się z celem. Jak zaczynać nowy etap w życiu z długami? Zaraz zaczniemy planować ślub i wesele, więc lepiej mieć czystą kartę. No i wpadłem na szalony pomysł.

Zobacz również: LIST: „Czy poprosić narzeczonego o wymianę pierścionka zaręczynowego? Jest potworny!”

pierścionek zaręczynowy z aliexpress

fot. Unsplash

Jakiś miesiąc temu zacząłem przeglądać chińskie sklepy internetowe. Gdzieś mignęła mi reklama pierścionków na Aliexpress. Pewnie dlatego, że wcześniej szukałem informacji na temat oświadczyn. Zajrzałem. Widzę piękne błyskotki - złoto, srebro, różnej wielkości kamienie. Ale coś mi nie pasuje, bo ceny poniżej są śmiesznie niskie. Maksymalnie kilka dolarów. Myślałem, że to oszustwo.

Później wyczytałem, że tam takie ceny to normalka. Sprzedawcy oferują rzeczy z najniższej półki za bardzo małe pieniądze. Wtedy zrozumiałem, że to nie pomyłka. Te pierścionki to głównie metal i oszlifowane szkło. Ale wyglądają jak od najdroższego jubilera. Z ciekawości zamówiłem kilka i od razu w różnych rozmiarach. Niedawno do mnie dotarły. Na żywo wyglądały jeszcze lepiej.

Tak naprawdę nie kupiłem ich z myślą, że któryś wykorzystam do prawdziwych oświadczyn, ale jak je zobaczyłem - stwierdziłem, że nie mam nic do stracenia.

Zobacz również: REPORTAŻ: Ile wydałem na pierścionek zaręczynowy?

pierścionek zaręczynowy z aliexpress

fot. Unsplash

Kupiłem u jubilera profesjonalne pudełeczko i czekałem na odpowiedni moment. Tydzień temu taki się nadarzył. Może bez szczegółów, ale tak czy owak - zrobiłem to. Padłem przed ukochaną na kolana i poprosiłem ją o rękę. Zgodziła się, zanim jeszcze zobaczyła pierścionek. Wreszcie jej go pokazałem i aż skakała z radości. „Jaki śliczny, najpiękniejszy, co za cudo”. Fajnie. Zwłaszcza, że ten konkretny kosztował mnie 12 zł.

Sfotografowała go już na wszystkie możliwe sposoby, pokazała rodzinie i koleżankom, chodzi z nim na palcu dumna jak paw i jest szczęśliwa. Ja też, bo zgodziła się zostać moją żoną i mój budżet (na razie) na tym nie ucierpiał. Nie pytała skąd jest i ile kosztował, więc czuję się jak najbardziej fair. Niczego jej nie wmawiam i nie udaję, że to pierścionek za kilka tysięcy złotych.

O wszystkim powiedziałem tylko jednemu koledze i on twierdzi, że powinienem się wreszcie wygadać. Że w jakimś sensie ją okłamałem.

Zobacz również: Kobiety nie są zadowolone z pierścionków zaręczynowych

 

pierścionek zaręczynowy z aliexpress

fot. Unsplash

Nie bardzo rozumiem w jaki sposób. Kupiłem taniznę, to fakt, ale nie wmawiam jej, że to coś drogiego. Spodobało jej się i jest szczęśliwa, więc co za problem. Ale on od razu wieszczy najgorsze scenariusze. Że ten pierścionek zacznie nagle rdzewieć i się wyda. Albo coś się oderwie, ona pójdzie do jubilera i dowie się, że to tylko kawałek metalu. No i co wtedy?

Myślicie, że już nie będzie chciała być moją żoną? A jeśli będziemy już po ślubie, to nagle zażąda rozwodu? Dajcie spokój. Widziała, co brała. Poza tym ona zawsze powtarza, że pieniądze to nie wszystko. Gdyby miała do wyboru wygrać szóstkę w lotto albo poznać mnie, to zawsze wybrałaby miłość.

Ja mam dokładnie tak samo. Nie zwracam uwagi na kasę, bo za bardzo jej nie mam. Pierścionek to tylko symbol, a liczy się to, co za nim przemawia. A ja naprawdę ją kocham. Co mi w tej sytuacji radzicie?

Bartłomiej

Komentarze (55)

Ocena: 4.89 / 5
gość (Ocena: 5) 29.08.2018 18:48
Straszny z ciebie dupek..byłoby mi bardzo przykro, jakby zaczął szarzeć i łuszczyć się, to wiadomo, że badziew, że tak właśnie postanowiłeś uczcić najpiękniejszą chwilę w życiu. Pierścionek zaręczynowy jest na całe życie baranie jeden, mam nadzieję, że gdy odkryje prawdę , czym prędzej kopnie cię w dupę
odpowiedz
pauli (Ocena: 5) 20.12.2017 11:45
Chłop chce się żenić, a nie potrafi odłożyć kilkuset złotych na porządny, gustowny pierścionek, który nie będzie ośmieszał jego narzeczonej. Dziewczyna się wszystkim chwali, jest dumna a błyskotka za chwile zszarzeje i tyle. WSTYD, życiowa oferma z Ciebie, nieudacznik do kwadratu. Tu nie chodzi o żaden materializm, chodzi o to, by mieć mało rzeczy ale znakomitej jakości, nieważne czy to ubrania, torebki, buty, biżuteria czy sprzęty kuchenne. Dla mnie liczy się jakość, nie marka, nie wygórowana cena, nie ilość. Jakość prezentu to też szacunek dla drugiej osoby. Ja sama kupuję zawsze prezent najlepszej jakości, na jaką mogę sobie pozwolić. Mój chłopak to docenia, nawet jeżeli muszę trochę czasu poodkładać pieniądze to warto to zrobić. On mi również podarował kilka wspaniałych rzeczy, więc jestem spokojna, że jak będzie chciał się oświadczyć to zakup pierścionka będzie przemyślany i nie będę musiała chować rąk po kieszeniach.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.12.2017 23:41
Jesli przez pol roku nie zdołales uzbierac chociazby 100 zł na pierscionek dla swojej ukochanej, to sorry ale nie jestes gotowy zeby byc mezem i glowa rodziny
odpowiedz
Ki (Ocena: 5) 15.12.2017 23:36
Swarowskiego pierścionek kupisz za 400 zł sama taki chciałam jako zaręczynowy bo jest piękny ale mój facet stwierdził ze powinnam mieć z diamentem . 400 zł to naprawdę nie dużo na pierścionek zaręczynowy a napewno jest bardziej wytrzymały niż z aliexpress
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 13.12.2017 17:58
Jak ktoś nie potrafi zaoszczędzić kilkaset złotych na pierścionek dla ukochanej to nie chciałabym układać sobie życia z taką osobą. Żałosne.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo