LIST: „Wpadłam, więc rodzice siłą chcą wydać mnie za mąż. Kazali rzucić szkołę i założyć rodzinę!”

Nieletnia Patrycja została zmuszona do złożenia sądowego wniosku o zgodę na ślub.
LIST: „Wpadłam, więc rodzice siłą chcą wydać mnie za mąż. Kazali rzucić szkołę i założyć rodzinę!”
Fot. iStock
29.11.2017

To nie tak miało być. Poznałam go jeszcze w podstawówce i cały czas był gdzieś niedaleko. Zwykły kolega, których miałam wielu. Jak to w małej miejscowości, każdy zna każdego. Nie podobał mi się jakoś specjalnie i nigdy nie chciałam, żeby został moim chłopakiem. Na pewno nie mężem, bo to nie mój typ i jestem na to za młoda. Zrobiłam jeden błąd i jakiś czas temu zbliżyliśmy się do siebie.

Nie planowałam tego i on też nie. Myślałam, że nic złego się nie stanie. Najwyżej przestaniemy się do siebie odzywać i po problemie. Ale stało się inaczej. Przez chwilę byliśmy razem, chociaż to nie był żaden związek. Jakaś impreza u wspólnych znajomych, kilka razy poszliśmy do łóżka. To niestety wystarczyło, żebym zniszczyła sobie życie.

Dowiedziałam się, że jestem z nim w ciąży. On najpierw udawał, że o niczym nie wie, a później zaczął mówić, że trzeba się pozbyć problemu. Teraz ma zostać tatusiem i moim mężem.

Zobacz również: Jakie dziewczyny decydują się na ślub w młodym wieku?

zgoda na ślub niepełnoletniej

fot. Unsplash

Nie chciałam tego ukrywać przed rodzicami. Byłam wystarczająco przybita, żeby jeszcze się bawić w takie rzeczy. Nerwowo bym tego nie wytrzymała. Powiedziałam mamie, a ona się rozpłakała. Przekazała tacie i teraz już wszyscy wiedzą, że urodzę dziecko. Wiadomo czyje, bo wcześniej wielu ludzi nas razem widywało. Poszła do jego rodziców, żeby coś ustalić i razem szybko podjęli decyzję. Musimy stworzyć normalną rodzinę. Nie wiem jak to możliwe w naszym wieku, ale tak nam cały czas mówią.

Pogubiłam się i dałam się zastraszyć. Podsunęli mi do podpisania papiery, więc to zrobiłam. Chciałam, żeby dali mi spokój. Wiedziałam, że to coś do sądu. Niby sama napisałam prośbę o wydanie zgody na ślub. Potem już się potoczyło i będziemy małżeństwem. Bez żadnych oświadczyn. Nasi rodzice wyznaczą termin i tyle.

Chłopak też się pogubił i w ogóle nie protestuje. Ale on zawsze taki był. Ze strachu przed rodzicami zrobi wszystko. To z nim mam spędzić resztę życia?

Zobacz również: Nastoletni małżonkowie: Nie za wcześnie na ślub i poważne deklaracje?

 

zgoda na ślub niepełnoletniej

fot. Unsplash

Mam 17 lat i niedługo zostanę żoną. Później mamą. Ma być po bożemu i tak jak należy. Dziwnie to brzmi, bo my jesteśmy tacy młodzi i nawet się nie kochamy. Cały czas słyszę, że na to jeszcze przyjdzie czas. Na razie musimy zachować się odpowiedzialnie. Dziecko nie może być nieślubne. Ja nie wiem, co to zmienia. Wszyscy i tak będą wiedzieli, że robimy to z przymusu. Ale naszym rodzicom takie rozwiązanie pasuje. Już ustalają, gdzie zamieszkamy po ślubie.

Oni wymyślili nam już dalsze życie, a my nie bardzo możemy się odezwać. Jesteśmy głupimi gówniarzami, którzy narobili kłopotów i teraz mamy siedzieć cicho. Robić to, co mądrzejsi ustalą. Ja nawet z tym chłopakiem nie rozmawiam, bo nic do niego nie czuję. Ale to nie wszystko. Dowiedziałam się, że mam przerwać naukę i zająć się maleństwem. Najpierw rodzice pomogą, a później mąż pójdzie do pracy.

Mamy być normalną rodziną. Co z tego, że się nie kochamy, dziecko mamy z wpadki, a gdyby nie to, to nigdy nie bylibyśmy razem. Jestem przerażona.

Zobacz również: Dlaczego faceci panicznie boją się ślubu?

zgoda na ślub niepełnoletniej

fot. Unsplash

Czasami sobie myślę, że może to dobry pomysł. Nie mam nic do stracenia, a przynajmniej jest szansa, że jakoś się ułoży. Nie będą nastoletnią samotną matką. Ale to szybko mija. Przecież to bez sensu. Nie da się stworzyć małżeństwa bez miłości. Dziecko nie potrzebuje aktu ślubu rodziców. Chciałabym skończyć szkołę i coś osiągnąć. A tak? Mam 17 lat, jestem w ciąży, wezmę ślub z przymusu, urodzę nieplanowane dziecko i nie skończę żadnej szkoły. Już nic mi się nie uda.

To wcale nie brzmi jak dobry pomysł. Ale mnie nikt nie słucha. Rodzice myślą, że mogą mnie do wszystkiego zmusić. Jak mam powiedzieć „nie”? Bez nich już w ogóle nie dam sobie rady. Nie myślcie sobie, że mogłam nie napisać tego wniosku do sądu. Albo że teraz mam coś do gadania. Oni to ustalają ponad naszymi głowami

Czy ja nie mam już żadnych praw, bo wpadłam? To ja będę musiała żyć w tym małżeństwie i to ja zostanę mamą. Oni w ogóle o tym nie myślą.

Patrycja

Komentarze (42)

Ocena: 4.88 / 5
gość (Ocena: 5) 23.01.2018 18:26
Przecież to zwykłe provo. Jakby okazało się prawdą w co mocno wątpię, to na rozprawie podtrzymuje się albo i nie, swój wniosek ( w tym wypadku zgode na ślub) ZAWSZE NA ROZPRAWIE MOŻNA SIĘ WYCOFAĆ w tym wypadku bez żadnych konsekwencji prawnych... i ze ślubu nici, bp żaden Sąd się na niego nie zgodzi. Bo i ty i on ślubu nie chcecie...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.12.2017 21:39
Jak rodzice pozwalają 17 letniej dziewczynie żeby chłopak u niej spał to później nie dziwota że są takie przypadki a znam takie przypadki
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.12.2017 00:16
Wszystkie przemyślenia które masz teraz, że dziecko że brak wykształcenia itp powinnaś mieć wcześniej, nie żyjemy w średniowieczu mogłaś się zabezpieczyć, wgl ciesz się że rodzice was nie wyrzucają tylko pomagają
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.12.2017 18:38
Nie bierz ślubu. Na pewno. Urodz dziecko. Nie jest niczemu winne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.11.2017 20:12
pomysl aby 2 nieodpowiedzialnych gowniarz.y sie pobrala jest absurDALNY. wyjedz do czech i usun lub oddaj dziecko. inaczej zmarnujesz zycie w srakach i rzygach. na to bedzie czas za 10 lat co najmniej. ps. nie rozumiem tez jak nastolatka moze uprawiac przygodny seks. w tym wieku nie ma popedu tylko zakochanie. i to jeszcze bez kondomow.
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo