LIST: „Dostaliśmy niestosowne życzenia ślubne. Zrobiło mi się słabo, kiedy przeczytałam ten wierszyk!”

Marta jest oburzona rymowanką, którą znalazła na okolicznościowej kartce.
LIST: „Dostaliśmy niestosowne życzenia ślubne. Zrobiło mi się słabo, kiedy przeczytałam ten wierszyk!”
Fot. Unsplash
18.10.2017

Jestem świeżo upieczoną mężatką. Tak, że chyba bardziej nie można, bo w minioną sobotę wstąpiłam w związek małżeński. W głowie wciąż buzują emocje, bo to jednak nowy etap w życiu, a i wesele to nie jest zwykła impreza. Przygotowywaliśmy się długo, ale na szczęście wszystko wyszło dobrze. Goście bawili się do rana i szczerze dziękowali za takie przyjęcie. Miło. Szkoda tylko, że nie wszyscy potrafili się zachować.

Tradycyjnie tuż po ślubie stanęliśmy przed kościołem, żeby przyjąć życzenia. Ustawił się długi ogonek i chyba godzinę to trwało. Policzki już mnie bolały od całowania, ale było miło. Sami bliscy nam ludzie, którzy dobrze życzą. Oczywiście na słowach się nie skończyło. Prawie każdy przyszedł z kopertą, gdzie oprócz prezentu była też okolicznościowa kartka.

Nikt tego nie czyta na bieżąco. Uczciwie przyznam, że najpierw wyciąga się i liczy pieniądze. Ewentualnie później, w wolnej chwili, można sprawdzić, co i kto tam naskrobał. Właśnie tak zrobiłam i przeżyłam szok.

Zobacz również: Krótkie życzenia na ślub

życzenia ślubne

fot. Unsplash

Na większości z nich były tradycyjne życzenia nadrukowane już przez producenta kartki. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia i podobne banały. Niby nic oryginalnego, ale teraz to doceniam. Było też sporo odręcznie pisanych, a wśród nich dominowały rymowanki. Dwie się nawet powtórzyły, więc widzę, że goście trafili na tę samą stronę internetową. Te wierszyki mają to do siebie, że chcą być na siłę śmieszne.

Z jednego dowiedziałam się np., że jako żona powinnam przymykać oczy na zdrady męża, a jak jest wściekły, to wystarczy nalać mu kielicha. Boki zrywać. Każda chce mieć w domu niewiernego faceta, a na dodatek alkoholika. Dobra, to już kwestia taktu i poczucia humoru. Wybaczam i aż tak bardzo mnie to nie zabolało. Może być jeszcze gorzej. Szybko się o tym przekonałam, kiedy sięgnęłam po kolejne koperty.

Dwie rodziny uznały za stosowne, żeby wciskać mi w brzuch dziecko. Bo wiadomo - jak ślub, to zaraz trzeba rodzić. Jestem zszokowana, że można być tak nietaktownym…

Zobacz również: Życzenia ślubne dla przyjaciółki

życzenia ślubne

fot. Unsplash

Ten wierszyk zacytuję w całości, bo niewiarygodne, że wymyślono taką głupotę, a ktoś inny postanowił ją powielić. Akurat na kartce z życzeniami dla mnie i męża. Uważam, że to wyjątkowo niestosowne i mało przemyślane. Żyjemy w XXI wieku - ludzie mają różne priorytety i ślub nie zawsze oznacza chęć powiększenia rodziny. Albo możliwość.

A kiedy z wiosną miły bocianie przylecisz do nas niespodziewanie,
nie omijaj domu Państwa Młodego,
ale im przynieś synka małego.
A może chętnie przyjęliby córeczkę?
Przynieś więc raczej zaraz pareczkę!

I tak oto dowiedziałam się, że jako żona powinnam zostać zaraz zapłodniona. I to nie raz. Chyba, że trafią się bliźnięta. W przeciwnym razie małżeństwo będzie nieważne, a życie niepełne. Na tym się nie skończyło, bo w innym przezabawnym wierszyku połączono nawet dzieci z alkoholem.

Zobacz również: Przesądy ślubne

życzenia ślubne

fot. Unsplash

Byście mieli tyle dziatek,
Ile razem macie latek.
Małe, grube i pyskate,
niech pilnują swego tatę,
by po piwie nie szedł spać
I chciał z dziećmi w piłkę grać!

Dla mnie to kalectwo językowe, ale co kto lubi. Nie chodzi mi nawet o głupią formę, ale treść. Tyle się w dzisiejszych czasach słyszy o różnych dolegliwościach, bezpłodności, in vitro. Zwłaszcza, że my do najmłodszych nie należymy, bo oboje mamy ok. 35 lat. Prawda jest taka, że staraliśmy się już o dziecko, ale bez skutku. Na dokładną diagnozę wciąż czekamy. To nie jest odpowiedni moment na takie życzenia.

Wiecie, jak ja się poczułam? Że ten ślub był bez sensu, skoro prawdopodobnie nie będziemy rodzicami. Dlatego zachęcam wszystkich do nieco większej wrażliwości, z którą w Polsce mamy problem. Ja już się przygotowuje psychicznie na pytania, co dalej. Już to słyszę „tyle czasu jesteście po ślubie, więc czas na dziecko”. Ludzie będą tak gadali. Ale niech chociaż tego nie piszą.

Marta

Komentarze (101)

Ocena: 4.32 / 5
gość (Ocena: 5) 23.10.2017 16:59
ludzie to tylko glupie wierszyki na kartkach z zyczeniami..niby skad ci ludzie meili wiedziec o waszych problmach, rozglaszacie to na prawo i lewo? troche dystansu..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.10.2017 15:48
jeju jak ty jesteś głupia.... i do tego masz zaawansowaną paranoje tylko czekać aż zamienisz się w jakąś maniaczkę
zobacz odpowiedzi (3)
Monika (Ocena: 2) 20.10.2017 10:16
Nierozumiem Twojego oburzenia był ślub więc każdy wam życzył dobrze. Nie wszyscy zapewnewiedzieli ze ciężko wam że sie już staraliscie, a przecież to były dobre życzenia. Co mieli napisać na kartce skoro powstawała Nowa rodzina to życzyli też malucha.
zobacz odpowiedzi (2)
Monika (Ocena: 2) 20.10.2017 10:16
Nierozumiem Twojego oburzenia był ślub więc każdy wam życzył dobrze. Nie wszyscy zapewnewiedzieli ze ciężko wam że sie już staraliscie, a przecież to były dobre życzenia. Co mieli napisać na kartce skoro powstawała Nowa rodzina to życzyli też malucha.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.10.2017 23:17
dlatego ja na oim slubie chce miec tylko pana mlodego swiadkow i rodzine. zapraszacie byle kogo i to sa efekty.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo