LIST: „Mój chłopak przed stosunkiem robi coś bardzo dziwnego. Waszym facetom też się to zdarza?!”

Aga jest zaniepokojona nietypowym zachowaniem partnera...
LIST: „Mój chłopak przed stosunkiem robi coś bardzo dziwnego. Waszym facetom też się to zdarza?!”
Fot. Thinkstock
10.09.2017

Jestem w nowym związku, ale to nie oznacza, że pierwszy raz jestem z facetem. Byłam już w jednym całkiem poważnym. Zdarzyło się też kilka przelotnych znajomości. Dziewicą nie jestem od 17. roku życia, więc w tych sprawach również nie jestem całkiem zielona. Ale TO zdarza mi się pierwszy raz i zupełnie nie wiem, co mam o tym myśleć…

Rafał wydaje się całkiem normalny. 25-latek, czyli mój rówieśnik, po studiach, pracujący, przystojny, wygadany, towarzyski. Potrafi się fajnie ubrać, ma dobry gust filmowy i muzyczny, żadnych dziwnych natręctw w życiu codziennym. Oczywiście pomijając to, co wyrabia przed każdym naszym bliższym kontaktem. Kiedy tylko zdaje sobie sprawę, że zanosi się na seks - wtedy coś w niego wstępuje.

Traci swoją pewność siebie i wydaje się dosłownie obłąkany. Zupełnie tak, jakby coś w niego wstępowało. Dla mnie jego zachowanie nie jest normalne i zaczyna mi przeszkadzać, dlatego wolałabym się upewnić, czy tylko on jest taki… nienormalny.

Zobacz również: Bezwstydne zachcianki facetów (18+)

 

męska higiena intymna

fot. Thinkstock

Na początku nie zdawałam sobie sprawy z tego, co wyrabia przed igraszkami. Jakoś sprytnie się ukrywał i nie wyłapałam niczego dziwnego. Ale jesteśmy ze sobą już prawie pół roku, zdarza nam się u siebie nocować i wtedy zachowuje się bardziej swobodnie. To wszystko jest tak nietypowe, że nawet nie potrafię powiedzieć co dokładnie i w jakiej kolejności robi.

On ma obsesję na punkcie higieny, ale widać to tylko w takich sytuacjach. Na co dzień jest po prostu zadbanym i pachnącym facetem. Kiedy mamy się kochać - chce być jeszcze bardziej zadbany i jeszcze bardziej pachnący. Sytuacja zawsze wygląda tak samo - między nami robi się gorąco, nagie ciała, bliskość, szepty i wtedy on wychodzi do łazienki. „Przepraszam na chwilkę” - mówi.

Ta chwilka trwa zazwyczaj 20-30 minut. Zastanawiało mnie to od początku, ale dopiero niedawno zorientowałam się, co jest grane. On zawsze ma przy sobie różnego rodzaju specyfiki, żeby się profesjonalnie podmyć, wyszorować, czy nie wiem jak to nazwać.

Zobacz również: 15 rzeczy, które MUSISZ robić w łóżku, żeby zasłużyć na tytuł idealnej kochanki

męska higiena intymna

źródło: Dan Watson / Unsplash

Jest pierwszym facetem, którego znam używającym… płynu do higieny intymnej. Serio, produkują coś takiego dla mężczyzn. To jeszcze pół biedy. Z tego co podpatrzyłam lub wywnioskowałam z odgłosów - on staje przy umywalce i tam zajmuje się swoim interesem. Myje go tym kosmetykiem, ale to widocznie nie wystarcza.

On dosłownie szoruje swoje przyrodzenie i okolice. Potem spłukuje. I znowu. Przynajmniej dwa namydlenia. Wystarczy? Jemu nie. Ma też jakiś balsam czy inny olejek, którym natłuszcza skórę w wiadomym miejscu. I to też nie koniec. Wiem, że zdarza mu się też wyrywać odrastające włoski pęsetą! A na deser perfumuje swoje krocze. Wydaje mi się, że między pośladkami też.

Normalnie bym się cieszyła z takiego podejścia do higieny i zadbanego faceta, ale wydaje mi się to chore. Rytuał powtarza się przed każdym zbliżeniem.

Zobacz również: Jak odnaleźć Punkt G... u faceta?

męska higiena intymna

źródło: Jake Young / Unsplash

Co najgorsze - to naprawdę trwa te 20-30 minut, a możecie sobie wyobrazić, co to oznacza. Jak jesteśmy blisko, to ja już cała płonę i mam dziką ochotę na seks. A wtedy on „przeprasza na chwileczkę”, robi te swoje dziwne zabiegi i dopiero wraca. Ja już jestem wystudzona i nie myślę o igraszkach. Napięcie znika. Musi mnie od nowa rozgrzewać i czasem coś z tego wychodzi, ale szału nie ma.

Ja uwielbiam w łóżku spontaniczność. Wszystko powinno się zaczynać od jednej iskry. Tak, mamy na siebie ochotę i zróbmy to teraz. Wtedy jest najlepiej i najprzyjemniej. Takie przerywanie zabawy i oczekiwanie doprowadza mnie do szewskiej pasji. Rozumiem wziąć prysznic rano czy wieczorem, czasem się czymś popsikać i starczy. On ma na tym punkcie prawdziwą obsesję.

A może ja o czym nie wiem i teraz to norma, że facet dba o siebie bardziej, niż jego dziewczyna? Powiedzcie mi, czy jego zachowanie jest normalne i można go w jakiś sposób usprawiedliwić…

Aga

Komentarze (30)

Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 5) 04.10.2017 10:13
Ciesz sie że nie bierzesz brudnego do pyska
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 20.09.2017 20:11
Tak, mój mąż też używa kosmetyków do higieny intymnej dla mężczyzn. Kąpiel się rano i wieczorem po około 15 minut, przed seksem również. Wasz jedyny problem to to że twój facet robi to w trakcie pogadaj z nim że psuje to nastrój i ze i tak jest czysty i nie ma potrzeby.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.09.2017 20:09
Jezeli mamy zamiar z chlopakiem uprawiac milosc francuska to kazdy z nas idzie w trakcie gry wstepnej sie umyc, ale trwa to minute :) zawsze i jest to dla nas normalne.
odpowiedz
PodpisHeh (Ocena: 5) 16.09.2017 22:22
O kur... No ja też zwracam szczególną uwagę na higienę i czystość, ale bez przesady... Jasne, nawet w takim momencie jeżeli trzeba to idzie się odświeżyć, bo po pierwsze - co to za przyjemność ze zbliżenia czując się brudnym, a po drugie ze zwykłego szacunku dla partnerki, jeżeli akurat ona nie musi, bo na przykład ja dopiero wróciłem z pracy. Ale to po prostu zwykła kąpiel, w dodatku zaprosiłbym partnerkę traktując to jako element gry wstępnej - przecież kąpiel z drugą osobą to sama przyjemność. To po prostu zwykła nerwica natręctw tylko w dość, hmm... osobliwej formie no i doprowadzona do absurdu. Będzie potrzebne leczenie u specjalisty i zapewne przyjmowanie leków jeżeli będzie się chciał tego pozbyć, ale jeżeli to tylko 20 minutowe przesadne dbanie o higienę i naprawdę go kochasz to... nie ma w tym nic złego, po co ma się włóczyć po lekarzach, brać leki itd. Szanuję w sumie kolesia, widać, że jest na poziomie. Też mam nerwicę natręctw związaną z higieną ale w znacznie mniej upierdliwej i osobliwej formie :-) Pozdrawiam
odpowiedz
Anonim (Ocena: 4) 15.09.2017 23:33
Powinnaś delikatnie ale szczerze z nim porozmawiać. Powiedzieć, że bardzo doceniasz to, że dba o higienę, ale poświęca temu zbyt wiele czasu i Ty przez to, przestajesz mieć ochotę na seks. Aczkolwiek, wydaje mi się, że jest to głębszy problem i - albo się w pewnym momencie przed Tobą otworzy albo nie. Faceci z problemami są strasznie skryci i potrafią wmówić, że to z Tobą jest coś nie tak, a Ty w to jesteś skłonna uwierzyć i obarczać się tym przez lata ...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo