Smutne wyznanie A.: „Zawsze bałam się mojego brata. W dzieciństwie robił wstrętne rzeczy”

Zdaniem dziewczyny karma wraca do każdego.
Smutne wyznanie A.: „Zawsze bałam się mojego brata. W dzieciństwie robił wstrętne rzeczy”
Fot. Unsplash
03.09.2017

Kilka dni temu do naszej redakcji napisała A. Dziewczyna postanowiła opowiedzieć o krzywdach, które doznała ze strony najbliższej osoby - brata. Chłopak w dzieciństwie zgotował jej piekło. Okazuje się jednak, że karma wraca. Tak przynajmniej sądzi pokrzywdzona siostra.

Oto jej mail.

Od dziecka bardzo chorowałam i niestety rodzice poświęcali mi więcej czasu niż rodzeństwu. Na początku brat bardzo się o mnie troszczył, bawił się ze mną etc., ale gdy byłam już w gimnazjum zaczął się znęcać psychicznie nade mną. Krzyczał, wygrażał się. Dzwonił do mnie gdy wracał z pracy, że mam zrobić mu kawę czy zrobić obiad, bo on jest głody. Potem nastąpiło apogeum - zapanował nad rodzicami, dziadkami... W oczach dziadków był zawsze najlepszy, bo zarabia, bo ma tyle na koncie... Ja niestety byłam zawsze w tyle, bo chciałam się uczyć, studiować - i to najlepiej poza rodzinnym miastem, żeby od wszystkiego się odciąć.

Pamiętam, że kupiliśmy psa - bardzo nalegałam - niestety szczeniak musiał szybko wrócić tam, skąd go wzięliśmy. Mama zemdlała na mieście i brat obarczył mnie ogromnym poczuciem winy, bo przecież ja z nikim się nie liczę. Bardzo bolało, przepłakałam wiele nocy. Najgorzej było, jak nie odebrałam telefonu na czas - wtedy mama wysyłała mojego brata, a on naprawdę nawyzywał mnie przy innych dzieciach. Było mi strasznie wstyd.

Przeczytaj także: Historia N.: „Zapytałam faceta, kim dla niego jestem. Nie spodziewałam się TAKIEJ odpowiedzi…”

Pamiętam najbardziej jedno zdarzenie z dzieciństwa, gdy leżałam na łóżku. Brat pokłócił się wtedy z mamą. Położył się obok mnie z nożyczkami w rękach, złapał za moje włosy i powiedział, że mam się nie odzywać ani nie ruszać, bo „obetnie te moje kudły”. Mój strach mnie sparaliżował.

relacje z bratem

Fot. Unsplash

Wielokrotnie mówiłam psychologom, że boję się mojego brata. Nikt nie reagował i nie znał przyczyny dlaczego boję się spać po nocach i moczę się do 10. roku życia.

W liceum było najgorzej. Wszyscy moi znajomi wybierali uczelnie, ja też. Brat bardzo mnie namawiał na uczelnie poza rodzinnym miastem. Proponował Uniwersytet Warszawski, bo jest taki prestiżowy i na pewno się tam dostanę. W międzyczasie zabierał mi bez pytania laptop i inne rzeczy osobiste. Nieraz musiałam uciekać z domu. Kilkakrotnie próbowałam się zabić.

Po liceum dostałam się na uniwersytet, ale nie warszawski. Brat zaczął obarczać mnie winą, że rodzice za dużo na mnie łożą i że powinnam pracować na własne utrzymanie - jak on. Byłam między młotem a kowadłem - przecież mówił mi, że będzie mnie wspierał i wysyłał fundusze, jeżeli będzie taka potrzeba... Kolejny cios w serce.

Aktualnie mieszkam poza miejscem urodzenia i bardzo ograniczam kontakt z bratem. Niedawno dowiedziałam się, że karma wraca - mój brat prawdopodobnie jest... bezpłodny.

relacje z bratem

Fot. Unsplash

Moja siostra opowiadała mi, że niestety wiele razy ubliżał jej, gdy była w ciąży i uprzykrzał życie.

Wybaczyłam mu krzywdy, ale nie chcę mieć z nim bliższego kontaktu. Zamierzam zaprosić go na wesele wraz z żoną, ale tylko ze względu na rodziców. Wiem też, że dziecko niczego by nie zmieniło - wyładowywałby się na słabszym. Podobno składali papiery o adopcję - nadal nic nie wiadomo...

Moja historia jest historią ku przestrodze. Nadal w jego życiu liczą się pieniądze, nie rodzina czy najbliżsi...

A.

Przeczytaj także: Historia Kasi: „Przystojniak zaproponował mi randkę. Nie wiem, czy nie robi sobie ze mnie żartów, bo jestem strasznie gruba”

Komentarze (7)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 23.09.2017 20:47
jeden chaos w tym tekście :/
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.09.2017 18:27
Ten list jest napisany tak chaotycznie, że tak naprawdę nie wiadomo co takiego strasznego robił Ci ten twój brat.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.09.2017 15:36
Jak byliśmy dziećmi, mój starszy o 3 lata brat łapał mnie za piersi :/ Wtedy się z tego śmiałam, myślałam, że to takie zabawne, ale teraz sama nie wiem, czy nie mam przez to jakiejś skrzywionej psychiki, bo ogólnie jestem deczko w stronę borderline. Ja miałam wtedy może z 5-7 lat (analogicznie, on 8-10). Ale nawet nie wliczając tego, mój brat mnie traktował beznadziejnie jak dorośliśmy. Był to czas liceum/studiów. Robił mi nieorzystne zdjęcia, kiedy spałam i wysyłał to znajomym z internetu, obrażał mnie przed kolegami, całe życie mnie wyzywał i poniżał bez powodu, z czasem nawet mnie uderzył (dorosły, ogromny facet trenujący na siłowni). Mam ogromny żal przez to do rodziców, że nigdy skutecznie mi nie pomogli, nigdy na nim nie wymusili innego zachowania. Do tej pory rodzicom nie okazuję ciepłych uczuć, alergicznie reaguję na ich przytulenie, choć jednocześnie bardzo tego wewnętrznie pragnę i potrzebuję. Jednak wspomnienia są zbyt silne, by się przemóc i im wybaczyć. Zawiedli mnie, bo w najważniejszym etapie mojego życia nie obronili mnie przed silniejszym i agresywnym bratem, z którym mieszkałam pod jednym dachem do 20 roku życia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.09.2017 13:56
Po tytule wyobrażałam sobie że pewnie ją molestował czy bił a tu takie wyolbrzymianie problemów których tak naprawdę nie było. Są osoby w gorszej sytuacji, są codziennie bite, wyzywane czy gwałcone przez swoich bliskich, nawet więzione i co one mają powiedzieć ? Trzeba było odpyskowywać bratu i powiedzieć żeby zajął się swoją dupą a nie twoimi sprawami w wyborze szkoły itp. Rodzicom też pewnie nic nie powiedziałaś o tym bo po co.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.09.2017 09:03
Dobrze mu tak
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo