LIST: „Jestem smakoszką męskiego nasienia. Uwielbiam je degustować, więc ciągle zmieniam partnerów...”

- Jedni lubią pić colę, a ja wolę spermę - wyznaje Beata, która chciałaby się ustatkować.
LIST: „Jestem smakoszką męskiego nasienia. Uwielbiam je degustować, więc ciągle zmieniam partnerów...”
Fot. Thinkstock
13.08.2017

Piszę, bo mam problem. Podobno przyznanie się do tego jest pierwszym krokiem, żeby go rozwiązać, ale jakoś nie jestem przekonana. Co z tego, że zdaję sobie z niego sprawę, skoro jest mi dobrze tak, jak jest… Tylko czasami myślę sobie, że mogłabym już przestać, ale to jest silniejsze ode mnie. Nigdy nie byłam nawet na krótkim odwyku, a co dopiero mówić o całkowitej rezygnacji. Za bardzo to lubię.

Ogólnie lubię facetów i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Seks też uwielbiam i świętej wcale nie udaję. Zasady typu seks dopiero po ślubie albo przynajmniej po 5 randkach - to nie dla mnie. Jak czuję między nami chemię, to po prostu działam i nie patrzę na dobre obyczaje. Oboje jesteśmy dorośli i skoro tego chcemy, to co w tym złego?

Wiele dziewczyn tak żyje, więc nie uważam siebie za największą wywłokę w kraju. Zwłaszcza, że zazwyczaj nie dochodzi do pełnego zbliżenia. Wolę stosunek oralny.

Zobacz również: Seks oralny w 7 odsłonach: Teabagging, irrumatio, anilingus... (Bez tabu!)

 

smak spermy

źródło: Kristina Flour / Unsplash

Zdaję sobie sprawę, że to mało popularne wśród kobiet, ale ja naprawdę lubię to robić. Żaden facet nigdy nie musiał mnie zachęcać. Partner czerpie z tego przyjemność, ale ja też. Uwielbiam dawać rozkosz, bo w tym momencie sama ją otrzymuję. Nie wiem jak to do końca wytłumaczyć, ale kiedy uprawiam fellatio - jestem w stanie osiągnąć orgazm. Zwłaszcza, jak kochanek jest hojnie obdarzony i mnie podnieca.

Może to jeszcze nie jest żadne zboczenie, bo miłość francuska staje się powoli w Polsce normą. Ale jest jeden szczegół, który mnie wyróżnia. Ja nie mam nic przeciwko temu, by mężczyzna szczytował w trakcie takiej zabawy. Nie wypluwam tego, co wyprodukował. Nie dławię się. Nie połykam szybko, żeby zapomnieć. Można powiedzieć, że degustuję.

Pójdę jeszcze dalej i powiem, że jestem smakoszką męskiego nasienia. Pewnie brzmi idiotycznie, ale przecież różne bywają fetysze i każdego kręci co innego. Dla mnie to przysmak.

Zobacz również: Czemu powinnaś... połykać?

 

smak spermy

fot. Thinkstock

Pomyślicie sobie - erotomanka, ale da się z tym żyć. Wystarczy znaleźć faceta, który regularnie będzie ofiarowywał mi ten przysmak i po problemie. Dwóch zboczeńców się zejdzie i super. Ale właśnie nie. Kłopot w tym, że mnie nasienie od jednego partnera nie wystarcza, bo wtedy szybko się nudzę. Może nie wiecie, ale w każdym przypadku smak jest trochę inny. Zależy od diety, stylu życia i innych indywidualnych uwarunkowań.

Próbowałam być w stałym związku, ale nie trwało to dłużej, niż miesiąc. Potem podziękowałam za znajomość, bo chciałam być fair. Wiedziałam, że nie usiedzę w miejscu i zacznę szukać kogoś nowego. Teraz już się nie próbuję angażować. Praktycznie co tydzień spędzam miłe chwile z innym. Czasami panowie wracają do mnie po dłuższej przerwie. I tak jest fajnie, bo nie ma w moim życiu monotonii.

To znaczy - w pewnym sensie fajnie. Bo z drugiej strony mam już 27 lat i wypadałoby się ustatkować.

Zobacz również: Co mężczyzna czuje podczas gry wstępnej i oralu? Szokujące!

smak spermy

źródło: Jan Dooley / Unsplash

Może uznacie mnie za zboczoną i chorą. Nic na to nie poradzę. Widocznie zasłużyłam. Ale piszę to wszystko nie bez powodu. Na pewno nie po to, żeby się pochwalić. Raczej liczę na radę i wsparcie. Bo chociaż uwielbiam często zmieniać partnerów i ich smakować, to zdaję sobie sprawę, że na dłuższą metę tak się nie da. Chyba, że chcę zostać starą panną i w przyszłości pluć sobie w brodę, że zmarnowałam życie.

To nie tak, że seks oralny jest moim niewinnym fetyszem. Ja po prostu nie umiem bez tego żyć. Uważam, że jestem w tym dobra i partnerzy to potwierdzają. Bez tego już nie osiągam satysfakcji. Jedni lubią pić colę, a ja nasienie. Taka jest brutalna prawda.

We wrześniu skończę 28 lat i co dalej? Z jednej strony chcę spotkać tego jedynego, ale z drugiej - w sypialni jeden i ten sam facet mi nie wystarczy…

Beata

Komentarze (13)

Ocena: 4.62 / 5
rafal (Ocena: 5) 10.09.2017 11:14
wydawalomi sie ze tylko ja jestem specyficzny..czesto mam tak ze normalny stosunek moze dla mnie niestety nie istniec (niestety wole zdecydowanie stosunek w ustach kobiety) ,i niesamowicie mnie kreci sam moment wytrysku,a w zasadzie tak najbardziej uwielbiam uwalniać nadmiar w spragnionych ustach kobiety lub na jej buzi..to taki moj bzik.polega on na tym ze jestem czesto w stanie nie robic sobie tego jakis czas do ewentualnego czasu spotkania ofiarowac partnerce jak najwiecej spermy,kiedys sie tego wstydzilem..teraz juz jakos sie z tym pogodzilem.dlatego dobrze ciebie rozumiem:). milo by bylo szerzej o tym porozmawiac.:). spermageil@tlen.pl
odpowiedz
okon (Ocena: 5) 19.08.2017 19:50
To jest podstawa. Panienka ktora nie polyka jest inna jakaś!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.08.2017 18:05
Myślę, że rozwiązaniem dla Ciebie będzie poznać społczeństwo Cuckold i tam spróbować znaleźć miłość. Wbrew pozorom w Polsce jest to dość duża liczba, poszukaj forum zrzeszającego ludzi żyjących w takich związkach. Masz potencjał na zostanie wspaniałą Hot Wife i szczęśliwy związek :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.08.2017 16:12
Ja bym przejęła się bardziej paskudztwem jakie możesz złapać w ten sposob-wtedy to będziesz miała prawdziwe problemy i to na całe życie!
zobacz odpowiedzi (1)
m. (Ocena: 5) 13.08.2017 15:59
Dylemat raczej na jakieś forum dla zboczeńców czy fanów porno :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo