LIST: „500 zł to zdecydowanie za mało. Ja i moje dzieci czekamy na program Rodzina 1000+!”

Magdalena domaga się więcej pieniędzy dla polskich rodzin.
LIST: „500 zł to zdecydowanie za mało. Ja i moje dzieci czekamy na program Rodzina 1000+!”
Fot. Thinkstock
23.07.2017

Nie jestem jakąś wielką fanką naszego rządu, ale jedno trzeba im przyznać - dbają o polskie rodziny w taki sposób, jaki nikt jeszcze tego nie robił. Wiem, co się mówi na temat 500+. Że to bezsensowne rozdawanie pieniędzy i kupowanie sobie poparcia biednych. Najczęściej słyszę to od osób, które dzieci nie mają albo zarabiają dużo ponad średnią. Przeciętny rodak czegoś takiego nie powie.

Wiecie dlaczego? Bo dzięki temu żyje mu się po prostu lepiej i już nie musi się zastanawiać, czym nakarmić swoją rodzinę, za co kupić podręczniki i czy starczy do pierwszego. To jest jak najbardziej realne wsparcie. Ten program próbuje się oczerniać, ale zwykli ludzie i tak wiedzą swoje. Pewnie zdarzają się nadużycia, jednak 99% tych środków jest wydawanych zgodnie z przeznaczeniem.

Widzę to po sobie, sąsiadach, rodzinie. Dzieci mają się w co ubrać, wyjeżdżają na pierwsze od lat wakacje, chodzą na zajęcia dodatkowe, ich rodzice nie są już tak nerwowi. Dlatego ja nie jestem za tym, by wycofać się z tego pomysłu. 500+ powinno się zmienić np. w 1000+.

Zobacz również: Waszym zdaniem: Kto nie powinien dostać 500 zł na dziecko?

 

rodzina 500 plus

fot. Thinkstock

Pewnie zaraz usłyszę, że powinnam wziąć się do roboty i mogłam pomyśleć zanim spłodziłam swoje dzieci. To po prostu bezczelne. Nikt nie może być pewny jak potoczy się jego życie. Możesz powiększać rodzinę mając wszystko, ale potem dopada cię choroba, bezrobocie, rozstanie z mężem. Naprawdę różnie bywa. A dzieci pozostają i muszą coś jeść, żyć, uczyć się, rozwijać. Nie ma lepszej inwestycji.

Sama jestem mamą dwóch synów i chociaż oboje z mężem pracujemy, to wcale nie wydajemy 500+ na rozbijanie się po drogich restauracjach i nie kupiliśmy sobie za to nowego samochodu. Te środki idą na codzienne życie. Dostajemy je tylko na jedno dziecko, więc to wcale nie kokosy. Uwierzcie, że to kropla w morzu potrzeb. Przydałoby się więcej, żeby polskie rodziny przynajmniej zbliżyły się do europejskich standardów.

Nikogo nie okradamy. Dostajemy z powrotem pieniądze, które płacimy w podatkach od zarobków i codziennych zakupów. Uważam, że państwo powinno oddawać jeszcze więcej.

Zobacz również: LIST: „500 zł na dziecko to fatalny pomysł! Niektórzy będą się rozmnażać, żeby zarobić...”

 

rodzina 500 plus

fot. Thinkstock

Ostatnio wszystko drożeje i naprawdę coraz trudniej związać koniec z końcem. Weźmy np. głupie masło, które jeszcze niedawno kosztowało 3 zł, a wczoraj zapłaciłam za kostkę prawie 7. Droższe są książki, ubrania, jedzenie usługi - wszystko. Gdyby nie 500+, to oszczędności wreszcie dotknęłyby moich dzieci. Dwa razy większa kwota w pewnym stopniu zniwelowałaby wyższe ceny. Jestem za tym, żeby rząd jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego się tym zajął.

Już widzę ten opór bezdzietnych i bogaczy. Dla nich to rozdawnictwo i karmienie patologii. Czemu dla nich świat jest tak czarno-biały? Jak ktoś ma problemy finansowe, to od razu pijak i złodziej. No cóż, nie każdy miał możliwość zdobycia wyższego wykształcenia i dostania pracy na prestiżowym stanowisku. Normalni ludzie zarabiają w handlu, rolnictwie, różnego rodzaju produkcji. Tylko osoba siedząca cały dzień za biurkiem nie jest w stanie tego pojąć.

Powtarzam - 1000+ nie oznaczałoby, że państwo da mi 1000 zł, które mi się nie należy. To jedynie zwrot części zapłaconych przeze mnie podatków i składek. Pieniądze, które wydam, poprawię byt rodziny i przy okazji napędzę polską gospodarkę.

Zobacz również: Gojdź ostro o programie 500 plus

rodzina 500 plus

fot. Thinkstock

Jeśli któraś partia to obieca, to pewnie bym na nią zagłosowała. Na pewno nie na tych, którzy oczerniają beneficjentów 500+ i chcą się wycofać z tego programu. Normalni ludzie nigdy na to nie pozwolą. Wreszcie dostaliśmy część należnych nam pieniędzy i coraz więcej z nas będzie chciało więcej. Bardzo słusznie! Chyba każdy zdrowy na umyśle człowiek chce zadbać o byt swojej rodziny.

Znam wiele osób, które korzystają z tej pomocy i nie widzę żadnego marnotrawienia. Wszystko idzie na codzienne życie. Problem w tym, że po podwyżkach starcza to na coraz mniej. Nie zdziwię się, jak wybuchnie prawdziwy bunt. Większy od tych wszystkich ostatnich protestów. Nie wyciągamy ręki po nie swoje. Chcemy tego, co nam się należy i sami wypracowaliśmy. Państwo nie ma własnych pieniędzy, a jedynie środki zgromadzone przez obywateli.

Większość Polaków ma dzieci, więc możemy tego żądać. Ja i moje dzieci czekamy na 1000+.

Magdalena

Komentarze (103)

Ocena: 4.65 / 5
gość (Ocena: 5) 07.08.2018 10:12
Kurde, ja nie dostaję 500 + bo mój syn już jest dorosły, a podatki płacę i nikt mi ich nie oddaje, tak samo wydaję na żywność opłaty i inne, i to wszystko jest opodatkowane. A ogólnie to nie 99 % mądrze je wydaje, niestety to jest margines, a patole najwięcej zyskały na tym. Jestem za likwidacją 500 +
odpowiedz
Ev (Ocena: 5) 05.03.2018 13:24
Szkoda że samotne matki nie mają możliwości dostania 500zl bo coś tam im przekracza nikogo nie interesuje że wszystkie pieniądze idą na rachunki i jedzenie
odpowiedz
Ha (Ocena: 5) 15.02.2018 04:43
No wlasnie, zamiast dawac 500 plus powinny byc mniejsze podatki, wtedy byloby sprawiedliwie i nie byloby sytuacji ze patola ktora woli nasiekac dzieci niz pracowac dostaje kase z podatkow innych i pozniej wszyscy sa wrxucani do jednego wora i oceniani.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.08.2017 17:04
moze od razu program 5 tysiecy plus? darmozjady, do roboty sie wez a nie dzieciaki rob jak cie nie stac glupoia krowo
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.07.2017 15:58
Ja też płace podatki i jakoś nie dostaje zwrotu, a Ty tak, bo masz dzieci? Nie no mega fair, rzeczywiście! Podreczniki są darmowe do CAŁEJ podstawówki, tylko liceum kupuje. I to od lat "mamusiu".
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo