LIST: „Marzę o takim tatuażu, ale wszyscy mi odradzają. Podobno to wzór dla PATOLOGICZNYCH dziewczyn!”

Agnieszka zaczyna się wahać. Podoba Ci się ten motyw?
LIST: „Marzę o takim tatuażu, ale wszyscy mi odradzają. Podobno to wzór dla PATOLOGICZNYCH dziewczyn!”
źródło: Instagram (instagram.com/jossyalburquenquetattoo)
19.07.2017

O zrobieniu sobie tatuażu myślę od wielu lat. Najpierw nie mogłam, a potem jakoś nie potrafiłam się zebrać. Wiadomo, że zakazany owoc smakuje najlepiej, więc najbardziej chciałam go wtedy, kiedy byłam jeszcze niepełnoletnia. Rodzice zabraniali. Zawsze mogłam spróbować to zrobić wbrew ich woli, ale nie chciałam awantur. Potem stałam się dorosła i niby nic nie stało na przeszkodzie, ale coś mnie powstrzymywało. Chyba strach, że to nie zabawa i na zawsze.

Ostatnio temat powrócił i cały czas o tym myślę. Chcę wreszcie zrealizować swoje marzenie. Nie będzie to jakiś ogromny i widoczny na co dzień wzór. Chodzi mi o coś takiego, jak na zdjęciu. Nie za duży i ukryty pod ubraniem. Odsłaniałabym go tylko na plaży albo w sypialni. Myślę, że to dobry początek. Jak mi się spodoba, to nie wykluczam kolejnych.

Tylko problem w tym, że wszyscy mi tego odradzają. Niby wiem, czego chcę, ale chciałabym czuć wsparcie. Zamiast tego jeszcze bardziej mnie straszą i wyśmiewają.

Zobacz również: Takiego tatuażu NIGDY sobie nie rób! Prędzej czy później będziesz chciała go usunąć...

 

tatuaż na lędźwiach

źródło: Instagram (instagram.com/jossyalburquenquetattoo)

Rodzice wiadomo, że są przeciwni. Co by to nie było i gdziekolwiek chciałabym umieścić tatuaż, to zawsze będą na nie. Ciągle słyszę, że przecież jestem ładna i tylko się oszpecę. Szybko pożałuję, a nie będzie już odwrotu. Ok, tego się w sumie spodziewałam. Ale chłopak i przyjaciele też nie są zachwyceni. Może nie samym pomysłem, ale bardziej wzorem i umiejscowieniem tatuażu. Ich zdaniem ten projekt jest kiczowaty i bardzo źle się kojarzy.

Od jednego kolegi usłyszałam wprost, że „tylko łatwe laski robią sobie coś takiego”. Że niby wywijasy na lędźwiach to motyw zarezerwowany dla określonego typu dziewczyn. Takich, co to tylko imprezują, sypiają z kim popadnie, nie mają żadnego wykształcenia i pochodzą z patologicznych rodzin. Sporo, jak na jeden mały wzorek.

Widziałam coś podobnego wiele razy i to niesprawiedliwe wrzucać je wszystkie do jednego worka. To tak, jakby powiedzieć, że każda wytatuowana czacha to znak rozpoznawczy idiotów.

Zobacz również: MĘSKIE WYZNANIA: Ona się rozebrała, a moim oczom ukazał się wstrętny tatuaż!

tatuaż na lędźwiach

źródło: Instagram (instagram.com/jossyalburquenquetattoo)

Nie powiem, trochę zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać. Może oni mają trochę racji i chcą mi dobrze doradzić. Ale błagam… Na zdrowy rozum jeden mały tatuaż nie może mówić o człowieku wszystkiego. Bo niby jak? Wszystkie głupie, proste i łatwe dziewczyny się zmówiły, żeby ozdabiać sobie lędźwie? Ja do nich nie należę, a też wpadłam na taki pomysł. Motyw fajny i miejsce też. Nie ma sensu szukać tutaj ukrytego znaczenia.

Jeszcze nie wiem, czy to ma wyglądać dokładnie tak. W ostatecznym projekcie na pewno sporo się zmieni. Skrzydła i wywijasy są fajne, ale może w trochę innej formie. Zobaczymy. Nie pójdę do salonu ze sztywnym pomysłem, którego nie pozwolę zmienić. Zaufam profesjonalistom, którzy się na tym znają. Myślę, że tam mnie nikt nie wyśmieje.

Szczerze? Niby znajomi zasiali we mnie niepewność, ale teraz tym bardziej chcę to zrobić. Nienawidzę krzywdzących stereotypów. Powinnam się wytatuować dokładnie w ten sposób na złość całemu światu.

Zobacz również: Tatuaże na nadgarstku

tatuaż na lędźwiach

źródło: Instagram (instagram.com/jossyalburquenquetattoo)

Mimo to chciałam napisać i zapytać Was o zdanie. Ludzie są różni i może to ja trafiłam na dziwnych znajomych. Może tylko oni są tak uprzedzeni i mają krzywdzące skojarzenia. Ja nie należę do żadnej subkultury, nie jestem dziewczyną dresiarza, skończyłam szkołę, nie mam nieślubnego dziecka, a moim życiowym celem jest coś więcej, niż tylko kasa i pomalowane paznokcie.

Wiem, że tatuaż ma coś wyrażać, ale dla mnie jego znaczenie jest inne. To nie żaden symbol puszczalskich dziewczyn. Wywijasy kojarzą mi się z fantazją i trochę nieuporządkowaną naturą, a skrzydła - wiadomo. Z wolnością, pogonią za marzeniami, zdobywaniem nieosiągalnego. Tylko i aż tyle widzę w tym motywie.

Myślicie, że powinnam go sobie zrobić?

Agnieszka

Komentarze (35)

Ocena: 4.8 / 5
Mortadelka (Ocena: 5) 15.11.2017 18:50
A ja sie nie zgadzam. Mam tatuaz na ledzwiach, co prawda nie tribala ale kwiaty i uwazam ze jest przepiekny. Robilam go w profesjonalnym studiu tatuazu Blood & Pain Tattoo u Piotrka Nowackiego. On tworzy prawdziwe dziela sztuki, ma talent i umiejetnosci oraz wiele lat doswiadczenia. Ja uwazam ze jak juz sie dziarac to tam gdzie nam tego nie zepsuja badz co badz to pamiatka na cale zycie.
odpowiedz
Ciekawa (Ocena: 5) 17.10.2017 19:49
powiem tak-ogólnie takie motywy w odcinku lędzwiowym to na dzień dzisiejszy kobiety usówają albo przerabiają na tatuaż kolorowy także odradzam ale wybór należy do pani TAKA ODPOWIEDŹ OTRZYMAŁAM JAK CHCIAŁAM SIĘ UMÓWIĆ NA TAKI TAUAZ NA LWDZWICH (INNY WZÓR) I Tez zaczęłam się zastanawiać.... Mam dwa inne tattoo.
odpowiedz
Lena (Ocena: 5) 20.07.2017 16:42
Mam tatuaz na ledzwiach. Tytul magistra, dobra prace, nie imprezuje, mam stalego partnera - swojego meza oczywiscie. Jak to latwo krzywdzic slowem.
odpowiedz
Famii (Ocena: 3) 20.07.2017 14:18
W pierwszej kolejności zastanów się czy robisz tatuaż dla siebie czy dla innych i czy opinia innych ma dla Ciebie znaczenie. Jeśli tak bardzo przejmujesz się opinią innych to nie rób tego tatuażu - to praktycznie pamiątka na całe życie. Osobiście mam tatuaż taki jaki chciałam (akurat na łydce bo tam mi się podoba) i też słyszałam komentarz że jestem "z kriminału", ale opinie innych mam w nosie bo to moje ciało a tatuaż jest dla mnie, ie dla innych.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.07.2017 08:19
Piętno ladacznicy
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo