LIST: „Wręczył mi ZA MAŁY pierścionek zaręczynowy! Czuję się gruba, ośmieszona i niekochana...”

Beata ma wątpliwości, czy powinna przyjąć oświadczyny. Doradzisz jej?
LIST: „Wręczył mi ZA MAŁY pierścionek zaręczynowy! Czuję się gruba, ośmieszona i niekochana...”
Fot. iStock
24.05.2017

Od kilku dni jestem szczęśliwą narzeczoną. A przynajmniej powinnam. On padł na kolana, wręczył pierścionek, ja teoretycznie się zgodziłam, więc sprawa załatwiona. Ale też tylko teoretycznie. Ogólnie wyszedł z tego jeden wielki niewypał, a zawsze wyobrażałam sobie, że będzie to najpiękniejsza chwila w moim życiu. Była tylko przez chwilę. Później zdałam sobie sprawę, jaką straszną wpadkę zaliczył. Nie wiem tylko - z nieuwagi, głupoty czy o co chodzi?

Muszę przyznać, że wyglądało to mniej więcej tak, jak sobie wymarzyłam. Nie w czasie lotu balonem, z wieżą Eiffla w tle czy na drugim końcu świata. Wszystko wydarzyło się w domu. Sam posprzątał mieszkanie, przygotował kolację, zadbał o najdrobniejsze szczegóły. Czułam się wspaniale. Wracasz do domu, a tam czeka kochający facet, który zrobi dla ciebie wszystko.

Wiedziałam już, że coś się szykuje. Nawet próbowałam zlokalizować, gdzie ukrył pudełeczko z błyskotką. W głowie układałam sobie odpowiedź.

Zobacz również: REPORTAŻ: Ile wydałem na pierścionek zaręczynowy?

 

za mały pierścionek zaręczynowy

Kiedy przyszło co do czego, to zaniemówiłam. Najpierw z wrażenia, że to naprawdę się dzieje. A potem z żalu, że coś tu poszło nie tak. Padł na kolana i patrząc prosto w oczy wyznał mi miłość. Przez kilka minut mówił, jak jestem dla niego ważna i wyjątkowa. Oboje się popłakaliśmy. Szkoda, że na tym się nie skończyło… Wreszcie wyciągnął to pudełeczko, a z niego pierścionek. Ze łzami w oczach wsunął mi go na palec.

A przynajmniej próbował, bo biżuteria utknęła mi na palcu. Nawet nie w połowie, ale zaraz za pierwszym zgięciem. Zaczerwienił się. Już miałam zaproponować, żeby przyniósł olej albo płyn do naczyń, to spróbuję wcisnąć go na siłę. Ostatecznie z tego zrezygnowałam, bo nie chciałabym potem stracić palca z powodu niedokrwienia. Ani zgłaszać się do straży pożarnej, żeby to rozcinali.

Może być coś gorszego? Okazuje się, że w moim życiu nie ma czegoś takiego jak limit pecha. Wtedy on powiedział coś bardzo głupiego.

Zobacz również: Najpopularniejszy pierścionek zaręczynowy na świecie (Wszystkie kobiety chcą go dostać!)

 

za mały pierścionek zaręczynowy

fot. Thinkstock

Stwierdził, że sprawdzał to kilka razy i powinien pasować. Podobno wyjął z mojej kasetki jakiś pierścionek i jubiler wybrał ten sam rozmiar. Problem w tym, że tam trzymam kilka, które się na mnie nie mieszczą. Nosiłam je kilka lat temu, a od tego czasu trochę urosłam. Może nie jestem jakoś bardzo gruba, ale na pewno solidniej zbudowana, niż na początku studiów. To mu nie przyszło do głowy.

Po tym zajściu poczułam się tragicznie. Teraz na pewno będę miała kompleks nadwagi. Nie wspominając o tym, że jestem na niego zwyczajnie zła. Jak można zepsuć tak ważną chwilę? Wiele moich koleżanek się zaręczało i żadna nie musiała przeżywać niczego podobnego. Czuję się gruba, ośmieszona, niekochana i ogólnie tragicznie. Nawet nie mam ochoty chwalić się tymi nieszczęsnymi oświadczynami. Wolałabym o tym zapomnieć.

Tylko jak? Wspomniałam już, że teoretycznie przyjęłam zaręczyny. Tylko wcale nie jestem pewna, czy dobrze zrobiłam.

Zobacz również: Znamy najlepszy wiek na zaręczyny!

 

za mały pierścionek zaręczynowy

Przykro mi, że facet, który podobno tak mnie kocha i zna od lat, nie potrafi załatwić najprostszej sprawy. Mógł zmierzyć pierścionki, które aktualnie noszę, a nie wyciągać jakieś starocie z głębi szuflady. Mógł poprosić o pomoc moją siostrę albo mamę. Mógł się na oko zorientować, że ten maleńki okrąg zmieści mi się co najwyżej na najmniejszy palec. Ok, było mu głupio i to widziałam, ale mnie jeszcze bardziej. Nawet jak wymieni błyskotkę, to wspomnienie na całe życie pozostanie.

Sama nie wiem, co mam myśleć, bo to bardzo świeża sprawa. Zaczęłam mieć wręcz wątpliwości, czy to naprawdę ten jedyny. Nie spodziewałam się po nim aż takiego nieogarnięcia. Strach pomyśleć, do czego jeszcze jest zdolny.

Jestem zaręczona, ale pierścionka nie mam. Nikt o tym nie wie, bo wstyd mi opowiadać całe to zajście. Jedna wielka kaszanka, a nie najpiękniejszy moment w życiu. On widocznie nie zdawał sobie sprawy, że ma aż tak tłustą dziewczynę…

Beata

Polecane wideo

Komentarze (45)

Ocena: 4.73 / 5
facet (Ocena: 5) 02.03.2018 14:39
beata jestes walnieta...a jakby kupil za duzy? to bys wtedy pomyslala ze jestes tlusta!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.06.2017 09:58
Masakra,facet Ci sie oswiadcza, a Ty sie przejmujesz za malym pierscionkiem.. Niewdzieczne z Twojej strony. Nie wiesz ile moglo kosztowac to odwagi i pewnie tez sie nie spodziewał , ze pierscionek bedzie za maly.. Powinnas sie rozesmiac, bo to nie tragedia, da do jubilera zeby zwiekszyli i tyle, a jezeli masz jakis kompleks zwiazany z nadwaga to proponuje wziac sie za siebie , a nie zwalac wine na Bogu ducha winnego faceta. O! Takie moje zdanie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.06.2017 07:44
Laska nie rób afery z powodu małego pierścionka.Mój się oświadczył między wykładaniem zakupów a zmywaniem naczyń,nawet nie uklęknął.Pierścionek okazał si za mały,chociaż zabrał ze soba inny,który noszę na lewej ręce.....Wymienilam sobie na większy.Jakoś nie zastanawiam się czy to ten z powodu pierścionka.Jak o tym gadamy to sie śmiejemy z tego,ważne ze go kochasz.Ogarnij sie laska....pozdrawiam
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.06.2017 23:07
Boże dziewczyno serio? Ile Ty masz lat? 5? Skąd mógł wiedzieć że za małe sa na Ciebie . Nie wyolbrzymiaj ... współczuć ziomka tylko
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.06.2017 21:17
Boże... skąd facet miał wiedzieć, że trzymasz za ciasne pierścionki (i po co w ogóle je trzymasz?...) Postarał się bardzo, z tego co piszesz, to po co szukać dziury w całym i doszukiwać się zakamuflowanej informacji "jesteś grubsza niż myślałem"? ;) Eh, niektórzy to nie mają w życiu prawdziwych problemów.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie