LIST: „Po cudownej randce przysłał mi... zdjęcie swojego członka. Co ma na myśli? Twierdzi, że to pomyłka!”

- Mam uwierzyć, że przypadkiem sfotografował swój interes? - pyta zdezorientowana Anna.
LIST: „Po cudownej randce przysłał mi... zdjęcie swojego członka. Co ma na myśli? Twierdzi, że to pomyłka!”
Fot. Thinkstock
25.01.2017

Dawno nie randkowałam. W sumie, to nawet sobie nie przypominam sytuacji, żeby ktoś się ze mną oficjalnie umówił. Spotykałam się z różnymi chłopakami, ale jakoś tak mniej zobowiązująco. Na imprezie, przypadkiem, u znajomych. A jak chcieliśmy być we dwoje, to widywaliśmy się w domach. A teraz wszystko - ustalone miejsce, data, godzina i ogólnie super. Czułam się jak w bajce.

Pomyślałam, że to musi być wyjątkowy człowiek. Trochę staroświecki, kulturalny i nie chodzi mu tylko o jedno. Naprawdę tak to wyglądało przed i w trakcie spotkania. Poczułam, że szuka pokrewnej duszy, a nie laski na jedną noc. Inaczej by się tak nie starał. No i teraz tym bardziej jest mi głupio i nie wiem co myśleć. Po randce pokazał na co go naprawdę stać.

Dostałam od niego ohydne zdjęcie MMS-em. Dziwnie się tłumaczy.

Zobacz również: „Ale jesteś ciasna!”. Sprośne rzeczy, które KAŻDA kobieta chce usłyszeć od partnera w trakcie igraszek

 

sexting

fot. Thinkstock

Gdyby nie to wydarzenie, to byłabym wniebowzięta. Chłopak starszy o rok, a takich lubię. Przystojny, wygadany, brzmi inteligentnie. Fajnie się ubrał, dobra miejscówkę wybrał na randkę i ogólnie żadnych wad. Pamiętam, że sobie wtedy pomyślałam - tylko tego nie zepsuj. On jest z wyższej półki i łatwo go będzie spłoszyć. Musisz pokazać się z jak najlepszej strony.

Siedziałam jak na szpilkach, żeby czegoś nie palnąć, ale chyba zdałam egzamin. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo finał tej historii jakoś mi z tym nie współgra. Ja tu czaruję inteligentną rozmową i peszę się z byle powodu, a on się obnaża w telefonie?

Nie będę udawała, że zdjęcie mi się nie podobało. Ale naprawdę to nie jest mój styl i nie uważam, że załatwianie intymnych spraw w ten sposób było normalne.

 

sexting

fot. Thinkstock

Nie mówię też, że nie poczułam chemii i na pewno do niczego by wtedy nie doszło. Gdyby randka przeniosła się do mnie albo do niego, to wszystko mogło się zdarzyć. Ale on zamiast to jakoś normalnie zaaranżować, to rozstał się ze mną na środku miasta i każde wróciło w swoją stronę. Po godzinie telefon mi pika, nadawcą jest on, spodziewam się kilku miłych słów, a tu jego członek.

Może jeszcze bym to jakoś przełknęła, gdyby nie jego tłumaczenia. Jak nie odpisałam przez 30 minut, bo naprawdę nie wiedziałam co się odpisuje na takie wiadomości, to on się znowu odezwał. „Przez przypadek, przepraszam”. „To pomyłka, nie zrozum mnie źle”. A na czym tu może polegać pomyłka?

Wysłał członka do złego odbiorcy, bo zazwyczaj pokazuje go komuś innemu? Bo chyba nie przypadkiem zrobił sobie jego zdjęcie.

Zobacz również: Historie ku przestrodze: Jak się kończy SEKS Z NIEZNAJOMYM?

 

sexting

fot. Thinkstock

Zepsuł wszystko tym głupim zagraniem. Myślałam, że dorośli ludzie mają więcej oleju w głowie. Teraz jest między nami cisza, a mogło być fajnie. On pewnie myślał, że ja na widok tego penisa natychmiast go do siebie zaproszę. Nie spełniłam jego oczekiwań, bo mnie zaskoczył. Nie wiedziałam, co się wtedy robi. A jeszcze raz dodam, że to nie był żaden przykry widok. Całkiem fotogeniczny chłopak z niego.

A może to naprawdę przypadek? Może faceci pstrykają sobie zdjęcia interesów z ciekawości i wcale nie chcą nikomu ich wysyłać? Zdarza się kliknąć coś nieodpowiedniego. Wiem po sobie, bo kiedyś skopiowałam SMS-a koleżanki i przesłałam go innej przyjaciółce, która miała o czymś nie wiedzieć. Zwykły błąd.

Chyba, że jemu zależało na tym, abym poznała go bliżej i faktycznie chciał mnie zaciągnąć do łóżka. Czy jest się o co obrażać?

 

sexting

fot. Thinkstock

Nie za bardzo wiem jak ma wyglądać nasza dalsza znajomość. Czuję, że on się poczuł odrzucony. A ja dalej mam wątpliwości, o co tu chodziło. Najgorsze wytłumaczenie byłoby takie, że gdzieś na boku wysyła rozbierane zdjęcia innym dziewczynom. Ja nie chcę być jedną z wielu. On miał być inny i cały czas sprawiał wrażenie takiego dobrze wychowanego i szanującego kobiety. Doradzicie mi coś w tej sytuacji?

Nawet sobie myślałam, żeby teraz nagle się do niego odezwać. Wymyślić jakiś temat od czapy, byle nawiązać kontakt. W ogóle nie wspominać o zdjęciu i całej tej aferze. Tylko nie wiem czy da się tak podejść. Mogłam urazić jego dumę. I to też jest głupie, że on zrobił coś dziwnego, a skrępowana czuję się chyba tylko ja.

Koleżanki mówią - olej go, bo to prostak. Jedno zdjęcie ma zaważyć na całej tej znajomości?

sexting

fot. Thinkstock

Pomijając ten wybryk, to on cały czas mi się podoba. Raczej nie straciłam do niego szacunku i zaufania. Nie wiem - może wysłał to zdjęcie przypadkiem, może specjalnie, ale w sumie nic bardzo strasznego się nie stało. Szkoda by było tracić szansę na fajną znajomość z takiego powodu. Jestem sama jak palec od roku i chyba oczywiste, że mam już tego dość. Czy dać mu szansę?

Tylko trudno przemilczeć to zdjęcie. Wreszcie trzeba będzie jakoś je skomentować. I co mam powiedzieć? Skomplementować, wyśmiać, udawać, że to nic takiego? Za to właśnie nienawidzę tych wszystkich telefonów i nowoczesnych technologii. Niby ułatwiają życie, ale potrafią je też strasznie skomplikować.

Co radzicie?

Anna

Zobacz również: Sposoby na podniecenie faceta według Anastasii Steele

Polecane wideo

Komentarze (25)

Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 27.09.2017 07:13
daj mu jeszcze jedną szansę każdy na nią zasługuje jeśli to prostak na pewno znowu noga mu się powinie i wtedy wiadomo. Jeśli nie dasz mu szansy będziesz myśleć co by było gdyby, jaka byłam głupia że nie spróbowałam. W najgorszym przypadku zmarnujesz kilka godzin i spotkań ale będziesz mieć pewność
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.02.2017 16:02
Daj sobie spokój. Na jednym z pierwszych spotkań mój ex przez przypadek włączył pornosa. Miał kilka włączonych okien i pewnie nie wiedział co jej co. On się zawstydził a ja się śmiałam.Teraz tak myślę, że pewnie oglądał je nałogowo, nawet przed spotkaniem ze mną. Z perspektywy okazał się dupkiem, którego interesował tylko seks. Żaden fajny facet nie robi zdjęć penisa i nie wysyła ich. Po prostu nie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.01.2017 07:22
Taaak jasne... na pewno nie wysłał tej foty jakiejś innej. Najlepiej przyjmij go od razu pod swój dach i "gwałć" go kilka razy dziennie, żebu mu się odechciało flirtowania z innymi. A może ma gość takie zboczenie, coś jak ekshibicjonizm?
odpowiedz
bbbb (Ocena: 5) 26.01.2017 14:02
Siedze w pracy i tu do mnie pisze moj chlopak, z ktorym spotykam sie od Sylwetra. Pyta, czy jestem w biurze sama, odpowiem, ze tak i tu od razu zdjecie! :) Wlasnie to zdjecie, ktore otrzymala autorka :) Faceci tacy sa, trzeba cos fajnego i dowcipnego odpisac, bo do teraz sie z tego smieje :) :) Napewno chcial Ci przekazac ze mu sie podobasz...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.01.2017 05:35
Po prostu chciał Ci pokazać to co ma żebyś nie brała w ciemno
odpowiedz

Polecane dla Ciebie