LIST: „Moja dziewczyna wpadła, ale nie mam zamiaru się oświadczyć. To nie jest powód do ślubu!”

20-letni Łukasz twierdzi, że będzie dobrym ojcem. Mężem być nie chce.
LIST: „Moja dziewczyna wpadła, ale nie mam zamiaru się oświadczyć. To nie jest powód do ślubu!”
Fot. Thinkstock
30.10.2016

Nie traktujcie tego, co napiszę, jako tłumaczenie się. Nie czuję się winny, chcę tylko wyjaśnić sprawę. Pewnie przez większość zostanę odebrany jako niedojrzały frajer, ale zaryzykuję. Znalazłem się w bardzo trudnej sytuacji i nie boję się przyznać, że nie wszystko ogarniam. Spadł na mnie wielki ciężar, a moi bliscy tylko pogarszają sprawę. Próbują zmuszać do czegoś, szantażują, straszą. Nie rozumiem ich podejścia.

3 tygodnie temu dowiedziałem się, że zostanę ojcem. Mam dopiero 20 lat, więc to spore zaskoczenie. Szczerze mówiąc, to straszny szok. Wiem skąd się biorą dzieci, ale to naprawdę przypadek. Nie ryzykowaliśmy - zwykły pech. Będę za niego płacił do końca życia i nie mam zamiaru uchylać się od odpowiedzialności.

Będę tatą, ale czy koniecznie muszę być też mężem matki mojego dziecka?

Zobacz również: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego wpadka to przede wszystkim TWOJA wina?

 

oświadczyny wpadka

fot. Thinkstock

Dla niektórych mój sprzeciw jest jednoznaczny. Skoro mi się nie spieszy do ślubu, to znaczy, że nie przyznaję się do dziecka. Bzdura. Od początku mówię to dziewczynie, jej rodzicom i moim bliskim, że postaram się podołać. Trzeba będzie, to rzucę studia i pójdę do pracy. Już kocham mojego syna/córkę i to się nigdy nie zmieni. Ale nie widzę szansy, żebyśmy stworzyli normalną rodzinę.

Od dawna między nami się nie układało. Ta wpadka to efekt jednej imprezy, kiedy oboje za dużo wypiliśmy. Nie chciałem się z nią nawet wtedy widzieć. Jakoś tak wyszło. Powoli oddalaliśmy się od siebie i gdyby nie ta sytuacja, pewnie szukalibyśmy oboje już kogoś nowego. Nasz związek nie był fajny i nie wierzę, że nagle się taki stanie.

Dziecko to dziecko, nagle się w jego matce nie zakocham.

oświadczyny wpadka

fot. Thinkstock

Bo ja się zdążyłem już odkochać. Nawet nie wiem, czy kiedykolwiek kochałem. Byliśmy blisko, zauroczeni sobą i tyle. Nie wydaje mi się, żeby dobrym pomysłem było się teraz wiązać na zawsze, bo tak wypada. Z nią na ten temat nie rozmawiałem. To moi i jej rodzice próbują mnie zmusić do oświadczyn. Myśleli, że zrobię to od razu, jak się dowiem o ciąży. Bo tak się podobno zachowuje prawdziwy facet, a ja jestem szczeniak.

Nie wiem co powinien zrobić prawdziwy mężczyzna. Może nim nie jestem. Nawet się nie czuję, bo jestem chyba za młody. Studiuję, nie pracuję, mama gotuje mi obiady, dalej oglądam kreskówki, a z kolegami opowiadamy sobie głupie żarty. Pewnie usłyszę, że w takim razie nie powinienem z nikim sypiać, bo jestem dzieciakiem.

Może to prawda? Ale mleko się już rozlało. Ślub tylko pogorszy sytuację.

Zobacz również: Ciężarne nastolatki robią selfie z wielkimi brzuchami. Najmłodsza z nich ma 15 lat!

 

oświadczyny wpadka

fot. Thinkstock

Chcę być dobrym tatą. Pewnie na odległość, ale zrobię wszystko, żebyśmy mieli fajną więź. Z dzieckiem i z jego mamą też. Ale to nie powód, żebym jej się oświadczał. To byłoby strasznie dwulicowe i moim zdaniem szkodliwe. Długo byśmy ze sobą nie wytrzymali, bo ta znajomość już dawno się rozlatywała. Po co ryzykować szybkim rozwodem i jeszcze większymi nerwami? Czy każdy ojciec musi być od razu mężem?

Rodzice mojego kolegi rozwiedli się bardzo dawno temu. On nawet się cieszy, bo w ogóle się ze sobą nie dogadywali. Teraz ma super tatę i ekstra mamę. Osobno. Nam też się może taki układ udać. Skupimy się na dziecku razem, ale żyć będziemy nie razem. Nie będę miał pretensji, jak ona sobie znajdzie kogoś nowego. Ja też chcę mieć do tego prawo.

Taki ślub z przymusu, bo zdarzyła się wpadka, to zawsze była dla mnie straszna żenada.

oświadczyny wpadka

Małżeństwo ma być z miłości, a nie konieczności. Nie mogę też wykluczyć, że dziecko nas pogodzi i do siebie zbliży. Niczego nie zakładam. Może jak zobaczę w niej cudowną mamę, to znowu się zakocham? Czas pokaże. Nie ma się do czego spieszyć. Mówię to wszystko moim i jej rodzicom, ale oni już wymyślili inny scenariusz. Ma być po bożemu. Ślub w kościele, biała suknia, wesele, nawet ustalili gdzie będziemy mieszkać. Nas nikt o zdanie nie pyta. Jeszcze chwilę, a ktoś się jej oświadczy zamiast mnie.

Strasznie to zakłamane i według mnie bez sensu. Nie sprzeciwiam się, bo jestem nieodpowiedzialnym głupkiem. Odwrotnie - nie chcę popsuć wszystkiego jeszcze bardziej. Chyba nie zasłużyłem na takie straszne słowa, jakie słyszę od 3 tygodni. Nie od niej, ale od reszty rodziny.

Powiedzcie mi szczerze - źle to sobie wymyśliłem?

oświadczyny wpadka

fot. Thinkstock

Uważam się za wrażliwego chłopaka, który potrafi odróżnić dobro od zła. Nigdy nie szukam kłopotów. Przyznaję się do winy i zawsze staram się zachowywać odpowiedzialnie. Ok, ta wpadka temu przeczy, ale nie chcę już rozdrapywać tego, co się stało. Mam dobre intencje. Przypadkiem zostanę tatą - pogodziłem się z tym i myślę, że podołam. Nie chcę przy okazji przypadkiem zostawać mężem, bo na to jeszcze mam wpływ.

Rodzice chcą mi odebrać to prawo i zdecydować za mnie. Nie uda im się to, bo na pewno nie ulegnę. Mam tylko nadzieję, że się ode mnie nie odsuną, bo przecież potrzebuję ich pomocy. Teraz mówią - jak nas nie posłuchasz, to radź sobie sam.

I to jest niby w porządku?

Łukasz

Zobacz również: Poznajcie gwiazdy, które urodziły dzieci w młodym wieku

Komentarze (114)

Ocena: 4.7 / 5
gość (Ocena: 5) 16.03.2017 18:48
Uważam że powinniście ze sobą mieszka, ale nie brać ślubu. Wpadliście oboje i nie masz prawa jej teraz zostawić z tym samej. Będzie jej potrzebna pomoc przy małym dziecku 24h/dobę, a rodzice to nie wszystko.
odpowiedz
Olga (Ocena: 5) 07.11.2016 21:01
Widze ze jestes inteligentny. Naprawde, i sadze ze rodzice (ja taka bede) zawsze stanac za Toba. Ty jej nie pokochasz, wiadomo, mozecie sprobowac, ale zaczac od przyjazni, podczas odwoefzania dziecka uiadz tez troche z nia i z nia pogadaj, zobaczysz jak sie sytuacja rozwinie. :*
odpowiedz
Trzydziestolatka (Ocena: 5) 07.11.2016 17:58
Odpowiedzialny to Ty akurat jesteś jeśli uważasz, że ślub tylko dla dziecka nie ma sensu... Wolałabym super tatę na odległość niż sfrustrowanych rodziców razem... Powodzenia w walce z rodziną :) hehe bo to nigdy łatwe nie jest:) Twoje życie Twoja sprawa:)
odpowiedz
Dwudziestolatka (Ocena: 5) 07.11.2016 14:11
Chłopak dobrze myśli. A jeżeli dziewczyna ma takie samo podejscie do sytuacji jak on to powinny razem porozmawiać i przekazać rodzicom informacje wspolnie. Może wtedy rodzice zrozumieja, jeżeli obok tego nie chcą. :-)
odpowiedz
M (Ocena: 5) 07.11.2016 12:14
Ślub z przymusu to faktycznie żenada, ale stwierdzenie "moja dziewczyna wpadła" swiadczy o Twoim szczeniactwie do kwadratu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo