LIST: „Kalekie dzieci zasługują na poród, imię i pochówek. Dość traktowania ich jak odpadki medyczne!”

Paula ma dość udawania, że to nie są istoty ludzkie.
LIST: „Kalekie dzieci zasługują na poród, imię i pochówek. Dość traktowania ich jak odpadki medyczne!”
Fot. iStock
16.10.2016

Przyznam się szczerze, że w tym głośnym sporze o aborcję nie wiedziałam po której mam stanąć stronie. Nie jestem za zabijaniem, ale nie podoba mi się też pomysł męczenia kobiet. Dlatego ucieszyłam się, że sprawa na chwilę przycichła. Myślałam, że już po wszystkim i mamy kilka lat spokoju. Temat znowu poruszył prezes PiS i ludzie wpadli w amok. Dzisiaj wystarczy wyrazić swoje zdanie, żeby czarny protest się na nowo organizował.

Prawda jest taka, że dla mnie ta dyskusja nie jest bez sensu. Dzięki niej zrozumiałam kilka rzeczy i zmieniłam zdanie. Teraz jestem za tym, żeby jak najwięcej dzieci się rodziło. Dopuszczam możliwość legalnej aborcji w przypadku gwałtu i kiedy życie kobiety jest zagrożone. Ale pozbywanie się potomstwa, bo nie jest zbyt ładne albo chore, to już przesada.

Jaka by ta wada nie była, dziecko powinno przyjść normalnie na świat. Należy mu się chociaż odrobina szacunku.

Zobacz również: LIST: „Uczestniczki czarnego protestu zachęcam do pomalowania dłoni na czerwono. Bo macie krew na rękach!”

 

uszkodzony płód

fot. Thinkstock

Jak matka nie chce, to przecież nie musi na nie patrzeć i się nim zajmować. Ale niech nie odbiera nikomu godności. Inaczej będzie to tylko bezimienny płód, który skończy jako odpad medyczny. Naprawdę ktoś tego chce? Będę brutalna, ale wolę pochować kaleki płód, niż wyrzucić go do śmieci i udawać, że to nie był człowiek. Kiedyś w ogóle o tym nie myślałam, bo to była dla mnie sytuacja abstrakcyjna. Teraz usłyszałam o takich dzieciach i rodzicach. I zawsze będę o nich pamiętała.

Wiadomo - to nie może być zbyt przyjemna sytuacja, kiedy dowiadujesz się, że maleństwo umrze zaraz po porodzie albo pożyje maksymalnie kilka dni. Że nie ma czaszki albo jakiejś innej części ciała. Ale czy to zmienia fakt, że jest istotą żywą i gdyby nie komplikacje zdrowotne, normalnie by żyło?

Jakoś nie wyobrażam sobie teraz wyrzucania takiego „odpadu” do worka i bezimiennej utylizacji!

uszkodzony płód

fot. Thinkstock

Daleko mi do poglądów PiS w wielu sprawach, ale teraz poruszyli ważny problem. Trzeba wreszcie ustalić, kto jest człowiekiem. Ja jestem zdania, że życie powstaje w momencie poczęcia. Czy to dziecko z gwałtu, czy uszkodzone albo zagrażające życiu matki - to cały czas istota ludzka. Czasami musimy wybierać, które życie wybrać. Ale kiedy może się bezpiecznie urodzić, nawet jeśli długo nie pożyje, powinno do tego dojść. Z jednego prostego powodu…

Nie można udawać, że tego kogoś nie było.

Myślę, że wielu rodzinom to pomoże otrząsnąć się po stracie. Przecież ci ludzie nie wspominają płodu, ale swoje maleństwo. Dobrze by było, gdyby każde z nich otrzymywało imię, było ochrzczone i chowane w godnych warunkach.

Zobacz również: „Jestem owocem gwałtu. Dziękuję mojej matce, że mnie nie usunęła!”

 

uszkodzony płód

fot. Thinkstock

Za godne warunki nie uważam utylizacji w plastikowym worku obok tkanek z operacji, zakrwawionych bandaży i wyciętych guzów nowotworowych. A tak to teraz niestety wygląda. Wszystko razem do pieca i udajemy, że sprawy nie było. Co z oczu, to z serca. Niezbyt to ludzkie i mądre. Większość matek odczuwa potrzebę pożegnania się z takim dzieckiem. Myślę, że chciałyby mieć także miejsce na cmentarzu, gdzie mogłyby je odwiedzać. Według mnie każde życie zasługuje na to, żeby było zauważone i wspominane.

Jak rodzina nie chce - droga wolna. Ktoś inny nada imię, ochrzci i pochowa. Choćby w zbiorowej mogile, ale przynajmniej odnotujemy fakt, że ktoś taki się narodził. Wybieranie, kto zasługuje na dane osobowe i grób to jest potworny proceder. Moje ciało - moja sprawa? Ale twoje dziecko, to już nie tylko twoja sprawa.

I mówię to jako osoba niewierząca. Nie potrzebuję Boga, żeby mieć w sobie ludzkie odruchy i szanować każde życie.

uszkodzony płód

fot. Thinkstock

Bo jak to teraz wygląda? Zachodzisz w ciążę i dbasz jak najlepiej o swoje dziecko rozwijające się w łonie. Mówisz do niego, wybierasz imię i kochasz mimo wszystko. Jak pojawia się problem, to nagle przestaje być człowiek i już cię nie obchodzi? Pozwolisz, żeby ktoś wsadził je do worka i wyrzucił, bo się urodziło wybrakowane i miało czelność nie żyć zbyt długo? Jeśli to nie jest absurd, to już nie wiem jak to nazwać. Za ludzi uznajemy tylko pięknych i zdrowych?

Trudno się stawiać w takiej sytuacji. Nigdy w takiej nie byłam. Nawet w ciążę nie zaszłam. Niektórzy stwierdzą, że właśnie dlatego nie powinnam się wypowiadać. Ale czegoś tu nie rozumiem - czy decydowanie o człowieczeństwie istoty ludzkiej to jest przywilej tylko matki? Nie wydaje mi się. Trzeba ustalić jakieś obiektywne zasady i się ich trzymać. Inaczej przyjdzie kolejny polityk, który wymyśli co innego.

Żeby zakończyć wojnę aborcyjną, to trzeba przynajmniej tę sprawę załatwić. Uznać człowieka za człowieka.

uszkodzony płód

fot. Thinkstock

Mam nadzieję, że politycy dali sobie już raz na zawsze spokój ze zmuszaniem kobiet do rodzenia dzieci z gwałtu albo ryzykowania własnym życiem. To powinna być indywidualna decyzja. Ale wyrzucanie do śmieci płodów i rozwiniętych maleństw, bo są chore, to już przesada. Przywróćmy im godność i tyle. Nie trzeba być religijnym oszołomem, żeby uważać to za ważne. Jak kobieta nie jest zainteresowana oglądaniem kalekiego potomstwa, nadawaniem mu imienia i chowaniem - zawsze znajdzie się jakiś chętny.

Ja nie boję się powiedzieć, że kompromis aborcyjny pozwala wybierać między życiem matki i dziecka. Nie udaję, że tylko mama jest istotą ludzką, a to co nosi w brzuchu to tylko fasolka albo inny pasożyt. Dlaczego tak wielu inteligentnych ludzi nie chce tego przyznać?

Boicie się wyrzutów sumienia, że do śmietnika trafiają jednak mali ludzie, a nie odpadki medyczne?

Paula

Zobacz również: Znane osoby, które wspierają #czarnyprotest #czarnyponiedzialek

Komentarze (51)

Ocena: 4.18 / 5
gość (Ocena: 5) 03.05.2018 11:40
kto zaplaci ? Sejm da
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.05.2018 11:34
A po kasę do sejmu
odpowiedz
ANONIM (Ocena: 5) 17.10.2016 14:41
Ja byłam w ciąży 13 tygodni na wizycie kontrolnej lekarz stwierdził "ciąża obumarła" napisał skierowanie do szpitala i na miejscu przyjęto mnie na oddział kazano czekać po jakimś czasie przyszedł doktor zabrał mnie na zabiegowy i od razu wpakował we mnie prochy i kazał czekać na bóle i krwawienie szok nawet nie sprawdził nie przeprowadził żadnego badania. Następnego dnia poranny obchód po nim zabrano mnie na usg diagnoza płód się nie rozwija kolejna dawka prochów kroplówki i czekamy. Trzeci dzień kroplówki kolejne prochy i komentarze lekarzy "twardy z Ciebie zawodnik" w końcu coś pękło szybko do łazienki wypchnęłam z siebie wszystko do sedesu i dopiero zabrano mnie na doczyszczenie, ludzie przede wszystkim szacunku nie ma w szpitalu kobieta jest zmuszona swój płód wydalić z siebie do wc wszystko przeżywa w samotności szok gniew żal nie ma możliwości aby to co było w środku jakoś należycie pożegnać.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 17.10.2016 12:57
Można rodzić, nikt nie zabrania kobietom porodu jeśli taka ich wola, a od reszty proszę się odczepić i skupić na swojej pipce
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 17.10.2016 11:46
Ciekawa jestem czy autorka listu zdecydowała się urodzić dziecko gdyby wiedziała że np nie będzie miało ani nóg, ani rąk i zaraz po porodzie umrze bądź przez całe życie będzie musiała się nim zajmować 24h/dobę i patrzeć na jego cierpienie. Uważam, ze ustawa aborcyjna powinna zostać taka jaka jest, chodzi tu o PRAWO WYBORU! Nikt nikomu nie każe usuwać chorego dziecka ale jest wybór, nie każda kobieta będzie chciała urodzić takie dziecko. Natomiast ustawa zakazująca zmusza do rodzenia takich dzieci. Poza tym, jak pisał ktoś wcześniej - to chore, że można by było usuwać zdrowe dzieci z gwałtu a nie można usunąć chorych. Wolałabym urodzić zdrowe dziecko z gwałtu niż takie, które całe życie miało by wegetować, cierpieć ja przy okazji. Ciekawa jestem też co by zrobił polityk będący za całkowitym zakazem aborcji gdyby jego żona, córka znalazły się w sytuacji gwałtu, zagrożenia życia czy upośledzonego dziecka. A tak w ogóle, jeśli kobieta będzie chciała dokonać aborcji choćby i na życzenie t i tak to zrobi - nielegalnie bądź legalnie za granicą. Tak więc mogą sobie zakazywać, jedynie biedne kobiety by na tym ucierpiały
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo