LIST: „Zazdroszczę siostrze związku z muzułmaninem. To ideał! Nie to, co Polacy...”

Emilia twierdzi, że w życiu nie spotkała tak kulturalnego, czystego i kochającego kobiety człowieka.
LIST: „Zazdroszczę siostrze związku z muzułmaninem. To ideał! Nie to, co Polacy...”
Fot. Thinkstock
31.07.2016

Strasznie dużo się ostatnio mówi o uchodźcach, muzułmanach, związkach Europejek z Arabami. Sama już nie mogę tego słuchać, bo zazwyczaj chodzi tylko o wylanie frustracji i nienawiść. Wypowiadają się ludzie kompletnie nieświadomi innych kultur, ale postrzegający wyznawców islamu wyłącznie przez pryzmat kilku terrorystów. Ja wiem o wiele więcej, bo widzę na własne oczy, jak to działa. Moja siostra jest związana z mężczyzną arabskiego pochodzenia. I nie piszę tego listu, żeby ją ratować. Wygląda na najszczęśliwszą kobietę na świecie i szczerze jej zazdroszczę tego związku. Ten facet na każdym kroku udowadnia swoją przewagę nad przeciętnymi polskimi mężczyznami.

Nie mówię, że rodacy są od razu beznadziejni, a muzułmanie to ideały. Twierdzę, że ci drudzy potrafią być ciekawsi, mądrzejsi i bardziej zadbani od białych katolików. Bo to nie religia i kraj pochodzenia mają znaczenie, ale osobowość. Przestałam się dziwić, dlaczego tak wiele kobiet decyduje się na mieszane związki. One odnajdują w tych ludziach coś, czego u nas w Europie się nie uświadczy. Ogromny spokój, kultura, higiena, skromność, religijność - to się może podobać i mnie też w jakiś sposób uwiodło.

Zobacz również: Nie chcę imigrantów w Polsce

 

związek z muzułmaninem

fot. Thinkstock

Patrzę na męża mojej siostry i jakbym oczu nie zmrużyła, to nie widzę w nim żadnego terrorysty z Państwa Islamskiego. Raczej fajnego faceta, od którego można się sporo nauczyć. Nie tylko o kulturze muzułmańskiej, ale także o stylu życia. Źli ludzie to ułamek procenta tej społeczności. Mam wrażenie, że wśród Europejczyków jest tego znacznie więcej. Przeciętny wyznawca islamu różni się tylko trochę wyglądem i imieniem Boga, do którego się modli. W innych kwestiach jest taki sam albo nawet lepszy. Uważam, że to duże szczęście mieć przy sobie kogoś takiego i gdybym była w podobnej sytuacji, to bym się nie wahała.

Wiadomo, rodacy by mnie zmieszali z błotem, bo „ściągnęłam do kraju terrorystę”, ale znam prawdę i tylko ona mnie interesuje. W miłości narodowość, wyznanie i kultura nie muszą mieć znaczenia. A jeśli już, to wzbogacają związek. Widzę to na ich przykładzie i aż mi się ciepło robi na sercu, jak o tym myślę. Naprawdę nie ma się czego bać! Moja siostra dostaje prawie codziennie śniadanie do łóżka, on w ogóle się na nią nie złości, a jak się modli, to żeby za nią podziękować. Gdzie tu pogarda dla kobiet?

związek z muzułmaninem

fot. Thinkstock

Oczywiście, wiem, że bywają w świecie arabskim konserwatyści, którzy traktują nas jak podludzi. Ale ci, którzy od lat żyją w Europie, a tym bardziej się tu urodzili, są zupełnie inni. Dla nich kobieta to dar i świętość, o którą trzeba dbać. Wierzą w miłość na zawsze i nie uciekają od odpowiedzialności. Marzeniem każdego jest założenie rodziny i jej dobro zawsze jest najważniejsze. Moja siostra nie została zamknięta w mieszkaniu, nie musi nosić burki i nikt jej wbrew woli nie zapładnia. Pracuje, spotyka się ze znajomymi, często wychodzi razem z mężem. Nikt w bliskim otoczeniu nie patrzy na to, że to muzułmanin.

Pewnie niektórzy mieli uprzedzenia, ale szybko się przekonali, że strach ma wielkie oczy. Antypropaganda nie wygra z prawdą o tych ludziach. Są grzeczni, biorą odpowiedzialność za słowa, szukają bliskości i akceptacji, nie są wcale do nas negatywnie nastawieni. Jak widzą dobrą wolę, to potrafią się zaprzyjaźnić. A przyjaźń to też dla nich odpowiedzialność - jak przyjaciel jest w potrzebie, to zawsze pomogą. Trochę się to kłóci z wizerunkiem potworów próbujących zadźgać każdego innowiercę.

Zobacz również: Co Polacy myślą o innych narodowościach?

związek z muzułmaninem

fot. Thinkstock

ako mężczyzna ma mnóstwo zalet. Jest poza konkurencją większości polskich mężczyzn. Zawsze jest czysty, bo muzułmanie zwracają ogromną uwagę na higienę. Nie ma odstającego brzucha, bo tradycyjne jedzenie jest zdrowe i dość lekkie. Nikogo nie obraża, bo religia nakazuje mu szanować wszystkich (ta prawdziwa, a nie wyznawana przez terrorystów znanych z TV). Kiedy zwiąże się z jedną kobietą, to nie rozgląda się za innymi. Marzy o szczęśliwej rodzinie. Nic w tym dziwnego, że tak wiele z nas marzy o arabskim mężu. To połączenie egzotyki z ogromną kulturą osobistą i zwykłym ludzkim dobrem.

Panowie z naszego kraju kąpią się zazwyczaj raz na tydzień, ubrania zmieniają jeszcze rzadziej, uwielbiają grillowane kiełbasy i piwo, więc mają nadwagę. Pełno w nich frustracji i zazdrości, więc czepiają się każdego. Zdradzają. Kiedy dowiedzą się o ciąży partnerki, to często uciekają. Naprawdę nie są tacy idealni, jak im się wydaje. Z pogardą traktują muzułmanów, a w wielu kwestiach są o wiele gorsi. Myślę, że ta nienawiść wynika z kompleksów, bo po prostu widzą w nich poważną konkurencję.

 

związek z muzułmaninem

fot. Thinkstock

Gdybym miała wystawić oceny, to Polacy ledwo by zdali do następnej klasy, a muzułmanów trzeba uznać za prymusów.

Wygląd - Polacy 5/10, muzułmanie przynajmniej 8/10
Higiena - Polacy 3/10, muzułmanie 9/10
Kultura osobista - Polacy 2/10, muzułmanie 10/10
Szacunek do kobiet - Polacy 3/10, muzułmanie 9/10
Rodzinność - Polacy 4/10, muzułmanie 10/10
Wierność - Polacy 3/10, muzułmanie 10/10

Tu naprawdę nie ma z czym dyskutować. Od facetów pochodzenia arabskiego po prostu warto się uczyć. Porzucić wszystkie uprzedzenia i spojrzeć na sprawę obiektywnie. Trzeba ich poznać, zamiast patrzeć na wszystkich przez pryzmat niezrównoważonych morderców.

związek z muzułmaninem

fot. Thinkstock

Nie piszę tego wszystkiego, żeby komuś dopiec i popsuć humor. Chciałam tylko pokazać, że sprawy nie są takie oczywiste. Większość krytyków w życiu nie spotkała muzułmanina. Ja mam go tuż obok, bo jest częścią mojej rodziny. To wspaniała wizytówka arabskiej kultury. Nie miałaby nic przeciwko, gdyby ktoś podobny stanął na mojej drodze. Pewnie też z miejsca bym się zakochała.

Przez rodaków zostałabym potraktowana jako zdrajczyni, ale już mnie to nie rusza. Moja siostra wiele złego się nasłuchała, jakoś przetrwała i dzisiaj z mężem nie wzbudzają już żadnej sensacji. Są wszędzie lubiani i stawiani za wzór.

Aż chciałoby się powtórzyć słynne chrześcijańskie „nie lękajcie się!”.

Emilia

Zobacz również: Beyonce ochronią... muzułmanie?

Komentarze (52)

Ocena: 3.92 / 5
Szczesliwa mama (Ocena: 5) 30.08.2018 12:45
Mam meza muzułmanina ,18 lat po ślubie . Zadnych zakazów . Ubieram sie normalnie . 5 dzieci wszystkie ubrane po europejsku .Nie przeszłam na islam bo nie ma takiej potrzeby .Bedąc u męza w kraju juz majac dzieci byłam traktowana zawsze bardzo dobrze bo u nich gościnność to podstawa a rodzina to rodzina i nie tylko do zdięc .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.08.2018 12:37
Bardzo dobrze ujete
odpowiedz
Ala (Ocena: 1) 25.09.2016 18:40
Pracowałam wśród muzułmanów przez 3 lata. Owszem potrafią być kulturalni w stosunku do kobiet. Ale jak mają ją już w garści to kultura się kończy. Musisz robić to co on chce. Koniec z przyjaciółmi a zwłaszcza rodzaju męskiego, koniec wyjść do kawiarni, itd. A artykuł to albo propaganda pisana pod zamówienie, albo Pani Emilia powinna iść do psychologa.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.08.2016 22:52
Czy mi się wydaje, czy ktoś płaci za pisanie takich bzdur w sieci? A może to specjalna propaganda aby było więcej wejść na ten plotkarski portal itp? Poznałem w swojej pracy setki muzułmanów i żaden, dosłownie żaden nie przypominał gościa z artykułu.... Ci ludzie są mili tylko i wyłącznie wtedy, gdy chcą coś osiągnąć. Po wygranej wszystko zmienia się diametralnie i pokazują prawdziwą twarz.
odpowiedz
Aninim (Ocena: 5) 07.08.2016 20:18
Jeden wyjątek nie stanowi reguły. Takich samych wyjątkowych panów mozna spotkać i wsród Polaków. Jednak stanowią oni jednostki, które mozna policzyć na palcach. Dlatego poradziłabym tej pani kubeł zimnej wody na głowę. Moze pomoże, a jak nie to szczęścia zdrowia pomarańczy w związku z muzułmaninem
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo