LIST: „Czy uratować związek ciężarnej przyjaciółki sypiając z jej partnerem?”

Przyszli rodzice nie sypiają ze sobą od wielu miesięcy. W ten sposób Ada chce im pomóc.
LIST: „Czy uratować związek ciężarnej przyjaciółki sypiając z jej partnerem?”
Fot. Thinkstock
03.07.2016

Przez całą tę historię z ciążą koleżanki, poważnie się zastanawiam, czy na pewno warto mieć dzieci. To znaczy, najlepiej gdyby pojawiły się znikąd i nie trzeba było nosić ich w łonie przez tak długi czas. Widzę po moich znajomych, czym to się czasami kończy. Bardzo nie chciałabym tego przeżywać. Oni za chwilę będą rodzicami, a w oczekiwaniu na cud narodzin chyba się rozejdą. Dlaczego? Jak to często bywa, poszło o seks.

Sytuacja jest niby klasyczna, ale w ich przypadku wyjątkowo napięta. Ona naprawdę słabo się czuje i najchętniej leżałaby całymi dniami. Lekarz jej to nawet zalecił, więc to żadna zachcianka. On niby ją wspiera, ale wciąż jest facetem, któremu zdarza się myśleć przyrodzeniem. Mówiąc zupełnie wprost - chce mu się i to bardzo. Nie za bardzo ma jak rozładować napięcie, bo ukochana go do siebie nie dopuszcza.

Co biedaczek ma zrobić? Łatwo się mówi, że trzeba wytrzymać. On chyba nie da rady i muszę coś z tym zrobić.

Zobacz również: Jak wygląda seks w ciąży? Oto zdumiewające wyznania kobiet!

 

seks w ciąży

fot. Thinkstock

Jak na niego patrzę, to sama cierpię. Kiedyś to był typ kolesia, który był wszędzie i każdego rozbawił. Teraz to jego własny cień. Snuje się i robi dobrą minę do złej gry. Niewiele w nim entuzjazmu. Można powiedzieć, że ta cała ciąża już mu się znudziła i gdyby było to możliwe, wycisnąłby z niej dziecko, żeby wszystko wróciło do normy. Tak się jednak nie da i jeszcze trochę to potrwa.

On jest bardzo niecierpliwy. Na maluszka jeszcze spokojnie by poczekał, bo do pieluch tak mu się nie spieszy, ale nuda w sypialni go wykańcza. Mało powiedziane „nuda”. Można by tak powiedzieć, gdyby cokolwiek się między nimi działo. A nie dzieje się od kilku miesięcy nich. Facet chodzi po ścianach.

Sprawa musi być bardzo poważna, skoro zaczął się zwierzać. I to mnie - kobiecie. Chyba, że ma w tym interes i myśli w ten sam sposób, co ja…

seks w ciąży

fot. Thinkstock

Może to ja mam go uratować? Powiedział mi wprost, że już sobie nie radzi. Kocha ją, cieszy się z tego, że zostaną rodzicami, ale fizycznie nie wytrzymuje. Czasami myśli o tym, żeby pójść w jakiś ciemny zaułek i zrobić to za pieniądze. Albo poderwać kogoś w pracy i po prostu się rozładować. W pierwsze nie wierzę, bo to nie ten typ, ale jak wpląta się w jakiś biurowy romans, to może się źle skończyć. Zrozumiałam, że ten związek wisi na włosku.

Myślałam długo, jak pomóc temu człowiekowi i wpadłam na dziwny pomysł. Jest szalony, nieodpowiedzialny i ryzykowny, ale czy mamy coś do stracenia? Nie mogę pozwolić na to, żeby ta para się rozeszła z takiego powodu, bo już w ogóle przestanę wierzyć w miłość. Ja jestem przyjaciółką rodziny i przecież mogłabym mu ulżyć…

Kretyńskie, wiem. Ale to by długo nie trwało. Taka przyjaźń dla korzyści, a na dodatek w trosce o dziecko.

Zobacz również: Małe dziecko a Wasz seks

 

seks w ciąży

fot. Thinkstock

Nie chcę, żeby ten maluch urodził się bez obojga rodziców. To się po prostu nie może wydarzyć. Oni muszą to przetrwać, a jeśli mogę jakoś pomóc… I dla mnie nie byłoby to łatwe, ale jestem gotowa się poświęcić. Lepiej, żeby zrobił to ze mną, niż z jakąś obcą babą i wyobrażał sobie niewiadomo co. Ze mną sprawa byłaby prosta - robimy to, ale na nic więcej nie licz. Nie będziemy razem, bo jesteś już w idealnym związku na całe życie.

Czy to może zadziałać? Nie wiem, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Brzmi to jak jakiś tani film. Pewnie dlatego, że ta sytuacja nie jest jakaś niezwykła. Wielu przyszłych tatusiów strasznie cierpi, kiedy zostają odstawieni na boczny tor. Zazwyczaj dobrze się to nie kończy. Bardzo chciałabym im pomóc.

Nawet nie myślę o tym, jak o zdradzie. Ot, zwykła przysługa.

seks w ciąży

fot. Thinkstock

Jasne, nie robiłabym tego za karę, bo lubię seks. On też nie jest jakimś potworem. Tylko, że ja, w przeciwieństwie do przypadkowych lasek, nie miałabym żadnej nadziei. Nie wyobrażałabym sobie, że mogę liczyć na coś więcej. Nie mogę i nie chcę. Jestem i będę ich wspólną przyjaciółką, choć z nim łączyłby mnie pewien sekret. Czy to się może udać? Nie wiem, bo szczerze mówiąc, jeszcze o takim układzie nie słyszałam.

Brzmi absurdalnie i pewnie nikt mnie nie poprze, ale pomyślcie sobie. Z kim lepiej skoczyć w bok? Z zaufaną przyjaciółką rodziny, która zadba o to, żeby związek się nie rozpadł? Czy może jednak z prostytutką albo koleżanką z pracy? Ta pierwsza go czymś zarazi, a druga może się zakochać i powiedzieć o wszystkim mojej zdradzanej przyjaciółce.

Przerasta mnie to wszystko, ale dalej uważam, że mój pomysł nie jest taki zły.

 

seks w ciąży

fot. Thinkstock

Byłoby słabo, gdyby on źle zareagował na tę propozycję i powiedział o wszystkim, ale nie wydaje mi się. W jego oczach widać taką desperację, że pewnie się zgodzi. Pomogę mu przetrwać ten trudny okres, a potem znowu będę tylko przyjaciółką rodziny. Będą dalej razem, sprawdzą się jako rodzice i wszystko będzie fajnie.

W teorii nie wygląda to najgorzej. A jak będzie w praktyce?

Spróbujcie wczuć się w jego sytuację. Nie tej ciężarnej, która go zupełnie odrzuciła na wiele miesięcy. Właśnie wyjątkowo pomyślcie o facecie, który ma swoje potrzeby. Jestem pewna, że gdyby był inaczej traktowany, to nigdy nie musiałby podejmować podobnych wyborów. Ale stało się i trzeba okazać mu wsparcie. Nawet w taki sposób.

Ada

Zobacz również: POWRÓT DO SEKSU PO CIĄŻY

Komentarze (97)

Ocena: 3.77 / 5
Pat (Ocena: 5) 29.07.2016 22:39
Nic mnie juz nie zdziwi. Ewidentnie masz ochote na przerznicie zonatego faceta i tlumaczysz to sobie jak chcesz. Zycze powodzenia we wlasnym zwiazku i oby twoja serdeczna przyjaciolka rowniez pomogla twojemu mezczyznie w ten sam sposob. Pamietaj ze karma wraca
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.07.2016 16:44
napewno jej pomozesz..pozbyc sie faceta i ciebie z jej zycia ale
odpowiedz
KKK (Ocena: 1) 09.07.2016 19:30
Czytając artykuł odnosi się wrażenie, że autorka sama przed sobą tłumaczy się, że to, iż ma ochotę żeby facet jej przyjaciółki ją puknął jest w porządku. Mało tego...ta wariatka jest przekonana, że to nawet pomoże...
odpowiedz
n. (Ocena: 5) 07.07.2016 13:35
niech sobie zwali
odpowiedz
Jezus maria (Ocena: 5) 05.07.2016 10:01
Ten pomysł nie jest zły, on jest tragiczny. Jak facet nie potrafi utrzymać żądzy na wodzy to jest w moich oczach zerem i tyle.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo