Reportaż: Mam męża, ale szpieguję swojego eks

Dominika nie wie, czy woli swojego męża czy byłego faceta. Nie potrafi zapomnieć o eks i zaczęła go szpiegować.
Reportaż: Mam męża, ale szpieguję swojego eks
Fot. Thinkstock
01.06.2016

Przy podejmowaniu ważnych decyzji zazwyczaj towarzyszy nam niepewność, czy postępujemy dobrze. Tak jest w przypadku wychodzenia za mąż. Nie zawsze kobieta jest przekonana w 100%, że to Ten Jedyny. Pojawiają się wątpliwości, czy w przyszłości nie pozna kogoś innego, czy się nie odkocha, czy będzie im razem dobrze. Te wątpliwości przeważnie towarzyszą narzeczonej tuż przed ślubem i są zupełnie naturalne. Kiedy jednak nie znikają, być może faktycznie istnieje jakiś realny, uzasadniony powód do niepokoju. Może nim być na przykład niewygasłe uczucie do byłego faceta…

Czy można kochać dwóch mężczyzn? Jeżeli nie, to które uczucie jest prawdziwe? Na te pytania próbuje sobie odpowiedzieć Dominika. Kobieta dwa lata temu wyszła za mąż, ale wciąż myśli o swoim byłym facecie. Powoli zamienia się to w obsesję…

Zobacz także: Reportaż: Złapałam faceta na dziecko

kocham swojego eks

Fot. Thinkstock

Maciek jest bardzo dobrym mężem. Dużo pomaga mi w domu. Mamy podobne poglądy oraz temperamenty. Nawet wspólne hobby się znajdzie – fotografia. W łóżku jest nam świetnie. Kocham go. Naprawdę nie wiem, co jest nie tak, że nie mogę zapomnieć o Grześku. Nasze uczucie wypaliło się. Teraz jednak zastanawiam się, co by było gdybyśmy pielęgnowali je bardziej? Może byśmy się nie rozstali?

Na myślach o byłym łapię się coraz częściej. Co robi? Jak mu się wiedzie? Czy nie zaczął się z kimś spotykać? Jakie ma plany na przyszłość? Nie mam odwagi do niego napisać ponownie i poprosić o spotkanie. Boję się, że mógłby odmówić i boję się, bo nie wiem, co by było, gdyby się zgodził…

Poza tym nie chcę krzywdzić Maćka, on na to nie zasługuje. Niestety, kiedy z nim jestem, myśli o Grześku także mnie dopadają. Stale ich we wszystkim porównuję. Maciek jest trochę lepszy w łóżku, ale Grzesiek miał w sobie tę iskrę. Grzesiek był bardziej opiekuńczy, ale Maciek więcej pomaga mi w domu. Maciek jest bardziej zaradny finansowo, ale Grzesiek miał w życiu ambitniejsze cele. I tak w kółko. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Nie nudzę się w życiu. Mam ciekawą pracę, a w domu też nie próżnuję.

Dominika nie wytrzymała jednak długo i zadzwoniła do Grześka.

kocham swojego eks

Fot. Thinkstock

Zadzwoniłam do Grześka z zastrzeżonego numeru. Do tej pory go nie usunęłam. Chciałam usłyszeć jego głos. Odebrał po kilku sekundach. Milczałam po tym, jak on się odezwał, ale nie odłożyłam słuchawki. On też nie. Panowała pomiędzy nami elektryzująca cisza, podczas której zastanawiałam się, czy on wie, że to ja… Po jakiś czasie rozłączyłam się.

Nigdy nie powtórzyłam tego telefonu i nie mam zamiaru tego robić. Niestety nie mogę odpuścić codziennego zaglądania na jego profil i analizowania wpisów. Za każdym razem towarzyszy mi strach, że oznaczy się z jakąś dziewczyną. Grzesiek jest naprawdę aktywny w Sieci, chociaż gdy byliśmy ze sobą, deklarował, że nigdy nie założy sobie Facebooka. Dlatego tak wertuję jego profil.

Nie jestem także w stanie przestać zachodzić pod jego komendę. Dziś widziałam jak wychodził z budynku, ale mnie nie zobaczył. Serce waliło mi mocno, ale nie ze strachu. Podświadomie miałam nadzieję na `przypadkowe` spotkanie. Kiedy wróciłam do domu, czekał już na mnie Maciek, który ugotował dla mnie obiad. Zdaję sobie sprawę, że jestem okropna, ale nie potrafię przestać.

Dominika

Zobacz także: Najseksowniejszy kobiecy ubiór zdaniem facetów to…

kocham swojego eks

Fot. Thinkstock

Sezon ślubny przypomina mi o dniu, kiedy ja wyszłam za mąż. To było w lecie dwa lata temu. Byłam szczęśliwą panną młodą. Moim mężem został mężczyzna, który od dawna o mnie zabiegał. Seksowny, pewny siebie, zaradny. Było nam ze sobą rewelacyjnie do tego stopnia, że po już roku znajomości zdecydowaliśmy się na ślub.

Na początku w ferworze miesiąca poślubnego, przeprowadzki i urządzania się w nowym mieście do głowy nie przychodziły mi myśli, które obecnie towarzyszą mi każdego dnia. Dotyczą mojego byłego faceta – Grześka, z którym byłam przez dwa lata. Nie rozstaliśmy się z powodu zdrady czy kłótni. Przyczyną była rutyna, wygaśnięcie uczucia. Nigdy nie przyszło mi też do głowy, że Grzesiek to ten jedyny. Chociaż w przypadku Maćka – obecnego męża – również nie. Trudno mi dokładnie określić moment, w którym zaczęłam się wahać, czy poślubienie Maćka było właściwym krokiem.

kocham swojego eks

Fot. Thinkstock

Wszystko zaczęło się od sprawdzenia konta Grześka na Facebooku z czystej ciekawości. Dominika zaprosiła go do znajomych. Teraz codziennie wchodzi na profil byłego na portalu społecznościowym i analizuje każdy wpis…

Na początku zaczęłam zastanawiać się, czy Grzesiek znalazł sobie kogoś nowego. To była tak silna ciekawość, że zaprosiłam go do znajomych na Facebooku. Wcześniej nie miał konta, bo gardził portalami społecznościowymi. Nie wiem, co mnie tknęło, że to sprawdziłam… Wszystkie informacje, które mnie interesowały, były ukryte dla nieznajomych, więc zrobiłam ten krok – wysłałam mu zaproszenie. Przyjął je, a nawet napisał do mnie na czacie, co słychać i pogratulował wyjścia za mąż. Zrobił to raz i nie odezwał się ponownie. Po jakimś czasie zaczęłam się łapać na myśli, że chciałabym, aby zrobił to jeszcze raz, tym bardziej, że nikogo nie miał. Status jego związku był wyraźnie określony przez słowo `wolny`. Niestety, nie doczekałam się, dlatego tym razem ja napisałam do niego. Okazało się, że wstąpił do policji i dalej mieszka w Warszawie. Jak na razie nie ma czasu dla kobiet i skupia się na karierze. To mnie uspokoiło na jakiś czas, ale niedługo potem zaczęłam się bać, że kogoś sobie znajdzie i analizowałam każdy jego wpis na Facebooku. Robię to do tej pory...

Zobacz także: LIST: „Nie chcę, żeby córka chodziła do klasy integracyjnej. To więcej szkody niż pożytku!”

kocham swojego eks

Fot. Thinkstock

Dominika wkrótce posunęła się o krok dalej i zaczęła szpiegować swojego byłego. Jej życie małżeńskie kwitło, kobiecie niczego nie brakowało. Mimo to nie była w stanie oprzeć się pokusie…

Dowiedziałam się, gdzie pracuje Grzesiek i poszłam pod komendę z czystej ciekawości. Teraz chodzę tam praktycznie codziennie w drodze z pracy, w  nadziei, że go zobaczę. Wiem, że to dziwne, ale nie potrafię przestać. Czasami chodzę też pod jego blok. Mieszka niedaleko mnie. Raz widziałam go, jak wracał po wieczornym treningu. Był spocony, zmęczony, a przy tym wszystkim tak męski, że aż zakręciło mi się w głowie. Miałam duże, czarne okulary i stałam za drzewami, więc mnie nie poznał.

Kobieta ma szczęście, że jej mąż niczego się nie domyśla. Dominika ma jednak wyrzuty sumienia.

Komentarze (15)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2016 08:10
Ja dowiedziałam się,że chłopak z którym jestem prawie dwa lata od co najmniej mnie oszukuje. Miał studiować na pierwszym roku zarządzania,ale jak poszłam do dziekanatu, dostałam informacje,że taki student nie istnieje...załamałam się,bo on rozmawiał ze mną normalnie o tym jak się uczy do sesji i jak cięzko mu przez opłaty za studia :( Teraz podejrzewam też,że mnie zdradza,bo ostatnio kiedy po raz pierwszy dodałam nasze zdjęcie na portalu społecznościowym to usunął znacznik, a mnie powiedział,że zatwierdził,bo nie ma nic do ukrycia :) Wiem,że coś kręci,ale nie mam czasu go śledzić,bo pracuje na pełen etat. Co zrobić,żeby zdemaskować to przed kim mnie ukrywa? Dodam,że wiem,że tak sobie wszystko poustawiał,że zanim cokolwiek u niego się pojawi,musi to zatwierdzić i może manewtować kto to widzi a kto nie...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.06.2016 14:12
Prędzej zaczęłaś wizualizować "co by było gdyby..." a tego się nie robi. Pamiętaj także że to TYLKO Twoja fantazja, wyobrażenia o byłym; rzeczywistość jest inna, brutalna. Doceń to co masz, bo potem możesz żałować. I narzuć sobie zasady, Kobieto! Są rzeczy, których już nie powinno się robić! Masz własne życie, z inną osobą. Nie zwal tego ani sobie ANI drugiej osobie! I przestań kreować w głowie fałszywe obrazy bo to TYLKO one Cię nakręcają. To atrapa.
odpowiedz
sdds (Ocena: 5) 02.06.2016 03:11
Mialam podobną sytuacje. Po 2 latach rozłaki wróciliśmy do siebie i zgadnij co? Na początku było cudnie ale po roku rozstaliśmy sie dokładnie z tego samego powodu co wcześniej. Pomimo tego że kochaliśmy się szalenie, różnica charakterów nie pozwoliła nam być ze sobą.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.06.2016 14:40
Nie wyleczyłaś się jeszcze z byłego, zacznij stopniowo o nim zapominać np. zacznij od tego że nie będziesz już chodzić pod komendę. Zaangażuj się bardziej w swój związek to może w końcu będziesz rzadziej myśleć o byłym.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.06.2016 14:31
tez szpiegowalam mojego bylego w internecie, moja pierwsza milosc..nadal mam do niego uczucia, ale problem jest taki, ze jest za granica i mieszka z inna......wiem, ze kiedys wroci, albo kiedys w koncu sie rozstana...i tylko czekam na ten moment.....nie wiem co wtedy zrobie, ale wiem, ze nic nie trwa wiecznie... przez to czesc moich zwiazkow sie rozpadla juz na poczatku....teraz poznalam swietnego faceta, ale poki co po kilku randkach zostalismy przyjaciolmi....ciagle cos psuje przez ciagle mysli o bylym......a bardzo zaluje, bo mysle, ze moglabym sie zakochac w tym chlopaku.....przeczekam wakacje na ktore wyjezdza i zaproponuje jesli nadal bede cos do niego czula, zebysmy sprobowali jeszcze raz...mam nadzieje, ze mi da szanse ale sie strasznie boje, ze juz stracone wszystko. najlepiej jak dasz sobie spokoj z bylym, ciezko to zrobic, ale czas w koncu sie wziac za siebie. jak mi nic nie pomoze to chyba wybiore sie na terapie, zeby sie opanowac i nie robic nic durnego!
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo