Sprzedam dziewictwo

Diana i Gabrysia zdecydowały się na sprzedaż dziewictwa. Co je do tego skłoniło?
Sprzedam dziewictwo
Fot. Thinkstock
29.05.2016

Żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym, w którym nawet największe wartości są wystawiane na sprzedaż. Związki międzyludzkie rozluźniają się. Ludzie przestają się wzajemnie postrzegać w kategorii człowieczeństwa. Dla niektórych drugi człowiek jest po prostu towarem służącym zaspokojeniu własnych potrzeb. Dotyczy to zwłaszcza intymności. Ona co prawda od zawsze była na sprzedaż, ale trudno nie zauważyć, że obecnie tendencja ta wzrosła. Można zauważyć stopniowy zanik moralności, który często jest utożsamiany z naturalnym postępem i rozwojem społecznym. Dziewczyna, która chce poczekać z oddaniem dziewictwa dla tego jedynego, jest uważana za dziwną. O tych pragnących zaczekać z uprawianiem seksu aż do ślubu lepiej nie wspominać – to dziwolągi. Dlatego coraz więcej młodych kobiet decyduje się na sprzedaż dziewictwa. Jest ono dla nich niczym innym jak cennym, dochodowym towarem. Kobiety zostały uprzedmiotowione.

Na stronach internetowych można przeczytać mnóstwo ofert sprzedaży dziewictwa. Dziewczyny są w różnym wieku, ale najczęściej to nastolatki albo dwudziestoparolatki. Nie piszą o sobie wiele, ale wystarczająco, aby potencjalny nabywca miał ochotę na bliższy kontakt. Przez forum udało nam się skontaktować z dwoma dziewczynami – Dianą i Gabrysią. Obie dziewczyny zgodziły się opowiedzieć, co skłoniło je do podobnej decyzji.

sprzedaż dziewictwa

Fot. Thinkstock

Gabrysia ma 22 lata i potrzebuje pieniędzy na studia. Rodzice nie są w stanie jej wesprzeć, więc nie pozostaje jej nic innego, jak zatroszczyć się samodzielnie o finanse.

Do tej pory nie poznałam żadnego wartościowego faceta, więc stwierdziłam, że nie ma co czekać. Dziewictwo do szczęścia nie jest mi potrzebne, ale pieniądze jak najbardziej. Studiuję dziennie w Warszawie. Koszta utrzymania są ogromne, a pracę i naukę bardzo trudno jest pogodzić. Pieniądze, jakie uzyskam ze sprzedaży dziewictwa, wystarczą mi do końca studiów. Liczę na 30 000 złotych. Jestem elokwentna, wysoka, zgrabna, mam długie blond włosy. Uważam, że jestem tego warta. Nie zejdę poniżej tej ceny. Na razie wystawiłam swoją ofertę na polskim forum, ale jeżeli nie uzyskam satysfakcjonującej odpowiedzi na swój anos, poszukam czegoś na zagranicznych portalach. Słyszałam, że wielu Japończyków jest zainteresowanych podobnymi transakcjami.

Gabrysia nie boi się potencjalnych oszustów. Przygotowała już nawet umowę, która zagwarantuje jej zabezpieczenie swoich praw.

sprzedaż dziewictwa

Fot. Thinkstock

Wiadomo, że ja nie mam żadnego lokum. Mieszkanie faceta również odpada, to zbyt ryzykowne. Stwierdziłam, że najlepszy będzie hotel. Zawsze to miejsce publiczne. Najlepiej w innym mieście, bo zawsze jest ryzyko, że ktoś znajomy zobaczy i zaczną się plotki. Koszty wyprawy do innego miasta musiałby pokryć on. Najpierw chciałabym zjeść kolację, żeby nie było tak sztywno. Lampka wina również jest mile widziana. W grę wchodzi tradycyjny stosunek, wszystkie dziwactwa odpadają. Potrzebuje pieniędzy, ale mam swoje wymagania. Mężczyzna nie może mieć więcej jak 40 lat. Musi być zadbany, miły i delikatny. Wymagam także zaświadczenia, że jest zdrowy. Sama zdobyłam już dowód od lekarza na to, że jestem dziewicą.

Jak to wygląda w praktyce? Diana twierdzi, że stara się zachować ostrożność.

W ofercie podałam swojego maila, oczywiście ze zmyślonymi danymi. Odpowiadam tylko na wysokie oferty, od 5000 złotych wzwyż. Zamieściłam swoje ogłoszenie kilka tygodni temu i jak na razie na tę sumę zgodziło się dwóch panów. Niestety obu odrzuciłam. Jeden ma 65 lat – to przegięcie nawet dla osoby, która potrzebuje pieniędzy tak bardzo jak ja. Drugi miał dziwne żądania. Nie chcę ich opisywać, bo są naprawdę obrzydliwe. Dostaję mnóstwo ofert, ale cena zazwyczaj nie przekracza 1500 złotych. Mam jeszcze trochę czasu, więc poczekam. Mogę też przeznaczyć te pieniądze na następne wakacje – podsumowuje nastolatka.

Zobacz także: Jestem dziewicą - ile z nas może tak o sobie powiedzieć? Znamy liczby!

 

sprzedaż dziewictwa

Fot. Thinkstock

Dla tych, którzy mnie zainteresują, mam przygotowane fotografie zrobione przez profesjonalnego fotografa - jedno zdjęcie portretowe oraz kilka ujęć w bieliźnie. Wiem, że zdjęcia zachęcają. Jestem naprawdę atrakcyjną dziewczyną. Już pierwszego dnia byłam zaskoczona ilością otrzymanych maili. Niestety większość musiałam odrzucić, bo mężczyźni proponowali dużo mniej pieniędzy niż wymagałam. Jak na razie największa oferowana kwota to 15 000 złotych. Uważam, że jestem warta więcej. Czas jednak nagli, a nie znalazłam jak na razie mężczyzny, który spełniłby moje warunki. Myślę, że muszę zareklamować się gdzie indziej. Obcokrajowców stać na więcej. Polacy jak widać nie mogą zbyt wiele zaoferować – kończy Gabrysia.

Dla dziewczyn sprzedaż dziewictwa wydaje się czymś naturalnym. Nasuwa się pytanie, czym będzie dziewictwo dla przyszłego pokolenia? 

Zobacz także: Dlaczego kłamiemy na temat swojego dziewictwa?

 

sprzedaż dziewictwa

Fot. Thinkstock

Diana ma 18 lat, mieszka w Łodzi. Zdecydowała się na ten krok, ponieważ potrzebuje pieniędzy na… wakacje. Za swoje dziewictwo oczekuje co najmniej 5000 złotych.

Jeżeli nie masz pieniędzy, to jesteś nikim. Wychowuje mnie tylko mama, o ojcu nigdy nie słyszałam. Mam jeszcze młodszą siostrę. Mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu. Ledwo starcza nam na pokrycie podstawowych potrzeb, dlatego zawsze mogłam sobie pomarzyć o wakacjach. Nawet o wypadzie do Władysławowa. Jakiś czas temu usłyszałam od jednej dziewczyny ze szkoły, że w necie jest portal, na którym można sprzedać dziewictwo. Nigdy nie przedstawiało ono dla mnie wielkiej wartości. Było to było. Nie mam chłopaka i nic do stracenia – to była moja pierwsza myśl. Moje koleżanki już dawno miały to za sobą, a niektóre wręcz przechwalały się, z iloma facetami już tego nie robiły. Ja chciałam z tym jeszcze trochę poczekać, po prostu nie czułam się gotowa psychicznie, ale kiedy dowiedziałam się, jak dużo pieniędzy można dostać, stwierdziłam, że wchodzę w to.

Diana, jak każda młoda dziewczyna ma jednak pewne wyobrażenia na temat nocy, podczas której straci dziewictwo.

sprzedaż dziewictwa

Fot. Thinkstock

Nie jestem głupia. Wiem, że to może źle się skończyć, dlatego jestem przygotowana. Mam zaświadczenie od lekarza, że jestem zdrowa, a także drugie dowodzące mojego dziewictwa. Zaświadczenia o zdrowiu wymagam także od swojego partnera. Warunkiem jest także jego bezdzietność oraz brak żony. Wiek nie ma znaczenia, o ile pan będzie zadbany, kulturalny i zatroszczy się o mnie tak, jak powinien. Przygotowałam również umowę, którą oboje podpiszemy. Są w niej ustalone wszystkie warunki spotkania. Napisałam, co wchodzi w grę podczas tej nocy. Zanim dojdzie do konsumpcji, wymagam także otrzymania wyznaczonej kwoty.

 

Problemy mogą nastręczać jedynie oferty mężczyzn. Niestety nie ma zbyt wielu, które Gabrysia może potraktować poważnie.

Komentarze (25)

Ocena: 4.04 / 5
Anonim (Ocena: 5) 30.05.2016 20:13
Przed potopem, za czasów Noego, żyli ludzie, którzy mieli swoje religie, świątynie, swoich bogów, swoje prywatne światopoglądy, filozofie, swoich królów, oraz dzięki swej mądrości odnosili wielkie sukcesy w dziedzinach, którym się oddawali. Niewykluczone, że wśród nich żyli także ci, którzy szanowali wzajemnie swoje przekonania, byli dobrymi ludźmi i nie chcieli nikogo urazić dążąc w ten sposób do światowej jedności. Jednak i to nie wystarczyło, aby uchronić się przed falami potopu. Dlatego, czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, czemu tylko ośmioosobowa rodzina Noego ocalała z całej ludzkości? Dlaczego akurat wszystkie religie, ich bogowie, ludzie i ich mądrość nie uchroniły ich przed falami potopu? Dlaczego tylko dzięki jedynemu i prawdziwemu Bogu żywemu, który stworzył Niebo i Ziemię oraz dał nam z miłości swego Syna Jezusa Chrystusa jako przebaczenie naszych win - mamy życie wieczne w obfitości? Czy tylko Noe to rozumiał? Zobacz jak dzisiejszy świat troszczy się o Ciebie. Pragnie różnymi sposobami WCISNĄĆ Ci NA SIŁĘ to, co zniszczyło już ówczesny świat w falach potopu. Więc co dziś uczynisz z Jezusem Chrystusem jako swoją Arką do życia wiecznego? Czy wiesz jak być zbawionym? Biedak umiera tak samo jak bogacz, a mędrzec identycznie jak głupiec. Więc JEŚLI miałbyś po śmierci trafić do piekła na wieczność, to czy chciałbyś, aby ktoś Cię przed nim ostrzegł i powiedział jak go uniknąć? Spójrz. Gdyby ktoś Ciebie oszukał i okradł, a potem stanął przed Sądem i rzekł na swoją obronę: "Wysoki Sądzie. Przepraszam, że oszukałem i okradłem, ALE logicznie rzecz biorąc nie przejmuje się tym, bo skąd mogę wiedzieć, jak jest w więzieniu i czy ono istnieje? To głupie. Przecież nigdy tam nie byłem, więc po co miałbym się martwić? Mam inny światopogląd. Myślę pozytywnie. Jestem niewierzący. Ponadto, zamiast przejmować się karą, ZROBIŁEM DOBRY UCZYNEK i umyłem panu samochód. " - to czy na tej podstawie sprawiedliwy Sędzia powinien wypuścić Twojego napastnika na wolność? Dobrze wiesz, że nie. Ponieważ w takich okolicznościach, Twój oprawca trafiłby do więzienia, NIE DLATEGO, że tam nie był lub że nie wierzy w istnienie kary, a także NIE DLATEGO, że umył Sędziemu samochód czyniąc dobry uczynek - LECZ DLATEGO, że Cię oszukał i okradł. Bo dwie są drogi zadośćuczynienia Prawu. Jedna polega na tym, że się Prawa przestrzega, druga zaś na tym, że się ponosi karę, jeśli się Prawo przekroczy. Podobnie jest z Tobą. Jeżeli TYLKO RAZ w życiu skłamałeś lub coś ukradłeś to Bóg wymierzy Tobie karę, NIE DLATEGO, że w Niego nie wierzysz lub że się tym nie martwisz, bo czynisz dobre uczynki - LECZ DLATEGO, że w rzeczywistości złamałeś już Prawo. Wobec tego, w Dniu Sądu, słusznie trafiłbyś do piekła i już nigdy z niego nie wyszedł. Jednak pewien mężczyzna, widząc Twoje wszystkie błędy i słabości, wszedł do sali sądowej i rzekł z miłości do Ciebie: "Oddaje całe swoje życie, aby zapłacić karę ZA CIEBIE. " Wtedy sędzia mówi TOBIE: "TWOJA kara została spłacona. Stałeś się wolnym człowiekiem, ponieważ ten mężczyzna SPŁACIŁ TWOJĄ KARĘ. " - Co byś wtedy czuł? Czy powiedziałbyś temu człowiekowi, który oddał za Ciebie swoje życie: "Dziękuję?" To uczynił dla Ciebie Bóg ponad 2000 lat temu. Posłał swojego BEZGRZESZNEGO Syna Jezusa Chrystusa, aby spłacił swym życiem TWOJĄ KARĘ. Było to konieczne, ponieważ przez swoje grzechy złamałeś już Prawo i nie mógłbyś zostać wypuszczony na wolność za wyznawanie religii, chodzenie do kościoła lub czynienie dobrych uczynków. DLATEGO Bóg musiał posłać Jezusa, aby uczynić Cię wolnym w Dniu Sądu ponieważ Cię kocha i nie chce abyś żył z dala od Jego miłości. Nie prosiłeś Go, aby Cię umiłował. On uczynił to z własnej woli i nie ma już znaczenia kim dziś jesteś lub co uczyniłeś. Możesz być najbardziej rozwiązłym grzesznikiem na świecie, najgorszym nędznikiem, jaki kiedykolwiek istniał, a jednak BÓG CIĘ KOCHA, bo dał Ci samego Jezusa jako przebaczenie Twych win. Więc jak mógłbyś wzgardzić taką miłością, która nie ma sobie równej? Jednak tak jak każdy człowiek, masz dziś wolną wolę. I jeśli zdecydujesz się odrzucić łaskę ofiarowaną Ci dzięki Jezusowi Chrystusowi, wówczas ZMUSZONY będziesz żyć pod Prawem, które w Dniu Sądu sprawiedliwie Cię osądzi, ponieważ już je złamałeś. A wtedy słusznie trafisz do piekła, gdyż zlekceważyłeś miłość Bożą daną Ci w Chrystusie. Więc póki nie jest jeszcze za późno, to przyjdź do Jezusa takim, jakim jesteś. Grzesznym, zbuntowanym, niedoskonałym. I nie czekaj, aż staniesz się idealny, bo to się nigdy nie stanie. Złamałeś już Prawo, więc tylko Twoje szczere zaufanie Chrystusowi dokona w Tobie zmiany i oczyści Cię z wszelkich win. Już nie raz się przekonałeś, że religia i jej obrządki nie mają mocy zmienić Twojego życia. Nawet Twoje próby samodoskonalenia ciągle zawodzą, bo i tak zaliczasz upadki. Tylko przyjrzyj się jak szatan realnie wiąże i okalecza ludzi chorobami, nałogami, oraz sprawia, abyś nieustannie polegał na sobie. Diabeł ma dostęp do Twojego życia na tyle, na ile sam jemu na to pozwalasz. Dlatego na ile zdecydujesz się otworzyć swe życie dla Jezusa, na tyle będzie On obecny i będzie błogosławił Tobie dając jednocześnie wolność od bezsilności, chorób, nałogów, czy depresji. Pomyśl. Zasługujesz na wieczne życie w szczęściu danym Ci od Boga także tu na ziemii, więc czemu chcesz się tego pozbawiać? Czy nie lepiej to zmienić zanim będzie za późno? Poproś dziś Jezusa swoimi słowami, aby wszedł w Twoje serce, przebaczył Ci wszystkie grzechy, oraz uwolnił od nich, a także poprowadził dalej ku wieczności. Zaufaj Mu. I tak jak On przebaczył Tobie, tak Ty przebaczaj ludziom.
odpowiedz
annareginab (Ocena: 1) 30.05.2016 12:34
30 000? Hahahahaha nie jestes Angelina Jolie :P zapraszam po sponsora albo do burdelu od razu. TY IDIOTKO!!!! Jestes przezarta pycha. Prozna materialistka. Rusz dupe i do pracy!!!
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 29.05.2016 17:43
zenda, to moze niech od razu sobie sponsora znajda ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.05.2016 12:08
Nie no kurde... sprzedam dziewictwo bo mi się na wakacje chce gdzieś jechać... KLASA! Brawo!
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 29.05.2016 11:01
zupełnie nie w temacie, ale może któraś z Was nosi soczewki i pamięta swoje początki? ile zajmowało wam samodzielne założenie soczewek w domu na początku? bo ja męczę się dobre parę minut (zakładałam 3 razy) i zastanawiam się czy kiedykolwiek dojdę z tym do wprawy? poza tym, nosicie ze sobą zawsze ten pojemniczek z płynem na soczewki? co jeśli na mieście coś wpadnie do oka? po jakim czasie przestanę je delikatnie czuć na oku? dużo pytań, ale u okulisty jakoś zapomniałam ich zadać, a zastanawiam się nad tym :)
zobacz odpowiedzi (7)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo