Reportaż: Złapałam faceta na dziecko

Basia celowo zaszła w ciążę z facetem, który chciał od niej odejść. Jak im się teraz układa?
Reportaż: Złapałam faceta na dziecko
Fot. Thinkstock
21.05.2016

Ludzie bywają okrutni, oceniając postępowanie innych. Niezależnie od sytuacji, zawsze znajdzie się osoba, która potępi. Niektórym nic nie jest w stanie dogodzić, a patrzenie na błędy drugiego człowieka pozwala na dowartościowanie się jego kosztem. O hejterach można powiedzieć, że stanowią już pewną grupę społeczną.

Łatwo jest oceniać, gdy nie znamy dobrze innej osoby, jej doświadczeń oraz okoliczności, które towarzyszyły dokonanemu wyborowi. Mało kto zdobywa się na obiektywizm, a próby zrozumienia towarzyszą jedynie nielicznym.

Niedawno napisała do nas Basia, która zdobyła się na odważne wyznanie. Młoda kobieta nie kryje przy tym goryczy. Przez lokalną społeczność została bardzo szybko osądzona i potępiona. Basia zdecydowała się na desperacki krok. Chcąc zatrzymać przy sobie mężczyznę, postanowiła złapać go na dziecko. Pobudką, która ją do tego skłoniła, nie była jednak ogromna miłość do mężczyzny…

Zobacz także: Mam 27 lat, mieszkam z rodzicami

jak złapać go na dziecko

Fot. Thinkstock

Darek zaczął odwoływać spotkania. Na początku sporadycznie, ale w miarę upływu czasu coraz częściej. Przeczucie nie zawiodło Basi.

Po prostu wiedziałam, że taki mężczyzna jak on wkrótce się mną znudzi i zacznie szukać towarzystwa gdzie indziej. Postanowiłam, że zrobię wszystko, żeby go nie stracić. Nie byłam w nim mocno zakochana, ale dla mnie liczyły się inne rzeczy – stabilizacja finansowa i bezpieczeństwo. On był moją szansą na poprawę losu.

Okazja nadarzyła się niedługo potem. Cała rodzina pojechała na wesele kuzynki, ale ja zostałam w domu. Zaprosiłam Darka do siebie i zadbałam o alkohol. Darek nie miał mocnej głowy i szybko wylądowaliśmy w łóżku. Kilka dni po tym wydarzeniu przyszedł do mnie i powiedział, że ostatnia noc była pomyłką i on mnie nie kocha. Przyjęłam to ze stoickim spokojem. Czułam, że zaszłam w ciążę i dobrze wiedziałam, jakim rodzajem mężczyzny jest Darek – honorowym, a do tego o staroświeckich poglądach.

jak złapać go na dziecko

Fot. Thinkstock

Darek był prawdziwą sensacją, kiedy rozpoczął pracę w naszym lokalnym przedsiębiorstwie. Pochodził z Warszawy, skończył dwa fakultety na Uniwersytecie Warszawskim i pochodził z tak zwanej dobrej rodziny. Do tego naprawdę miło było na niego popatrzeć. Wszyscy zastanawiali się, co on tu robi?

Młoda kobieta zwróciła na siebie uwagę Darka i wkrótce zostali parą.

Doskonale wiedziałam, że do siebie nie pasujemy. Co prawda byłam ładna, ale miałam świadomość, że atrakcyjnych dziewczyn jest wiele i tym Darkowi na dłuższą metę nie zaimponuję. On czytał książki, a ja gazety. On lubił łososia, a ja pasztet. Niebo a ziemia. Przez kilka miesięcy mu to jednak nie przeszkadzało i wydawał się bardzo zakochany. Czułam jednak, ze to nie potrwa długo i okazało się, że miałam rację…

Zobacz także: Tych błędów nie wybaczają mężczyźni (Sprawdź, co nie ujdzie Ci na sucho!)

jak złapać go na dziecko

Fot. Thinkstock

Niedługo potem Basia zrobiła test ciążowy. Wynik był pozytywny.

Zadzwoniłam do Darka i przekazałam mu nowinę przez telefon. Nic nie powiedział oprócz tego, żebyśmy umówili się na spotkanie. Kiedy się zobaczyliśmy, podtrzymał to, co powiedział mi wcześniej. Wyraził się jasno, iż mnie nie kocha i nie będzie potrafił dać mi prawdziwego szczęścia, ale dodał, że jeżeli chcę, ożeni się ze mną. Chciał wziąć na siebie całą odpowiedzialność. Oczywiście powiedziałam `tak`! Widziałam po nim, że jest załamany, ale przecież wcale nie musiał przychodzić do mnie tamtego wieczoru, pić ze mną wina, a potem iść do łóżka.

Kilka miesięcy później wzięliśmy ślub, a potem urodziła się Wiktoria. Przeprowadziliśmy się do Warszawy, bo kupiliśmy tam mieszkanie. Darek oszalał na punkcie małej i naprawdę całkiem nieźle nam się układa. Mam na myśli sferę uczuciową, bo pod finansowym nigdy nie miałam tak dobrze.

Basię czasami gnębią wyrzuty sumienia…

 

jak złapać go na dziecko

Fot. Thinkstock

Wiem, że Darek nie jest ze mną szczęśliwy i tak naprawdę to wszystko trzyma się kupy tylko dzięki Wiktorii. Mam jednak świadomość, że to ten typ faceta, który przejdzie przez życie bez narzekania, nie zrobi skoku w bok i nie zostawi mnie. Darek jest naprawdę dobry. Nie mogłam trafić lepiej.

Staram się być dla niego dobrą żoną. Niestety ostatnio popełniłam ogromny błąd. Wygadałam się po alkoholu wspólnej znajomej, że złapałam Darka na dziecko. Potem okazało się, że Diana – ta znajoma -  zna rodziców Darka i o wszystkim ich poinformowała. Przedwczoraj teściowa złożyła mi wizytę. To był prawdziwy Armagedon. Zagroziła, że o wszystkim powie Darkowi, jeżeli będzie miała choć cień wątpliwości co do jego szczęścia. Na koniec wspomniała też o dziecku. W razie rozwodu zrobią wszystko, żeby trafiło pod opiekę ojca. Jestem załamana… Diana wygadała się też chyba innym znajomym dziewczynom, bo unikają mojego towarzystwa. Wpadłam w niezłe kłopoty i nie mam pojęcia, jak z nich wybrnąć. Liczę tylko na to, że Darek ze względu na Wiktorię nie rozbije naszej rodziny.

Co poradziłybyście Basi?

Zobacz także: Nie musisz rezygnować z ulubionych rzeczy w ciąży

 

jak złapać go na dziecko

Fot. Thinkstock

Wychowałam się w małej miejscowości w województwie mazowieckim, w rodzinie, której nigdy się nie przelewało. Dzieliłam pokój z dwiema siostrami. Często brakowało nam nie tylko na rozrywki, które są czymś normalnym dla przeciętnego nastolatka. Nie mogłam pozwolić sobie na kino, wyjście na pizzę, koncert czy do klubu. Nosiłam ubrania po starszych siostrach i musiałam dzielić się z nimi innymi rzeczami. Takie życie naprawdę po jakimś czasie odbiera człowiekowi godność. Niektórzy nie mogli sobie pozwolić na wszystko, a ja nie mogłam pozwolić sobie na nic nowego. Zdarzały się jakieś wyjątki na święta czy inne okazje, ale nie oszukujmy się, to prawie tyle co nic. Tym bardziej, że dostawałam praktyczne rzeczy, takie jak dezodorant czy globus. Większość pozostawała jedynie w sferze marzeń. Nigdy nie byłam także szkolnym orłem. Czy to moja wina, że inny urodzili się zdolni, a ja nie? Mi zawsze wszystko przychodziło z trudem. Całe życie pod górkę.

Życie Basi odmieniło się, gdy poznała Darka. Była w trakcie studiów zaocznych, kiedy zaczął pracę w jej miejscowości.

Komentarze (51)

Ocena: 4.78 / 5
Alicja (Ocena: 5) 23.07.2018 18:26
Też złapałam faceta na dziecko i on o tym wie. Byliśmy razem półtorej roku, mieszkaliśmy już razem, nasz wspólny dochód miesięczny wynosił ponad 7 tysięcy, mieliśmy 3 samochody i zaczynaliśmy budowę domu. Brakowało mi jedynie obrączki na palcu, temat ślubu się pojawiał, ale w czasie bliżej nieokreślonym. Zaszłam w ciążę w lipcu, a w październiku odbyło się nasze wesele organizowane na wariackich papierach, ale na 60 osób. Powiedziałam mu, że umyślnie zaszłam w ciążę, bo miałam dosyć pakowania kasy i angażowania się w nieformalny związek, oczekiwałam zobowiązań, które by mnie zabezpieczyły. Uśmiechnął się i powiedział, że dobrze, że tak się stało. Obecnie nasz syn Adrian ma 2 lata, ja do pracy tej sprzed ciąży nie wróciłam, ale w wybudowanym wspólnym domu otworzyłam sobie gabinet kosmetyczny. Żyjemy i mamy się dobrze. Planujemy drugie dziecko.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.06.2017 18:10
KURWA
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.06.2016 15:53
Szkoda mi faceta... serio. Bo mógłby trafić na kogoś kogo naprawdę by pokochał i stworzył PRAWDZIWĄ kochającą się rodzinę, a przez "Basię" nie może tego zrobić i musi trwać w martwym punkcie u boku kobiety, której nie kocha... Łapać gościa na dziecko... żałosne. Czytając komentarze niektórych to stwierdzam że jesteście żałosne. Zamiast ruszyć dupę do roboty by mieć własną kasę to lecą na facetów by byli sponsorami. Dlatego nie dziwię się że za granicą uważają Polki za dziwki i kury domowe które łapią tylko bogatych by mieć kasę z tego. Wstyd by mi było, że nic nie osiągnęłam w życiu. W życiu bym sobie nie pozwoliła by mój mąż miał mnie utrzymywać.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 29.05.2016 11:42
Prostytutki to wy, święte panny się znalazły. Wypeirdzielac do swojego życia i patrzcie co wy odpieprzacie a nie kogoś osadzacie. Zasrane matki polki nigdy nie będziecie perfekcyjnie . Pozdrowienia środkowym palcem
odpowiedz
Ewcia (Ocena: 5) 29.05.2016 11:37
I super! Gratulacje małej, dobrze zaraz zrobiłaś, nie jesteś żadną prostytutką tylko martwisz się o to co było i to rozumiem, teściowej powiedz że tamta kłamała i tyle, pożal się ( naklam). Ja mam dziecko w drodze ale nie za kase, lecz babcią mówiła żebym brała starego, szybciej wykorkuje.. ha ha Każde życie jest inne więc jak się dobrze układa więc super, cieszę się. Obyś poczuła tylko ta miłość do faceta i wzajemnie... facet się cieszy że jest Wiki więc ludzie odpierdzielcie się, prZecież mówi że jest on szczęśliwy. Pozdrowienia
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo