ZWIERZENIA GRUBASKI: Dlaczego nie warto być otyłą?

Sylwia ma dość swojej nadwagi. Przeczytajcie jej zwierzenia...
ZWIERZENIA GRUBASKI: Dlaczego nie warto być otyłą?
Fot. Thinkstock
01.02.2016

Jeszcze kilka lat temu wyznacznikiem kobiecego piękna była wychudzona sylwetka, czego przykładem były modelki. Obecnie powodzeniem cieszą się również dziewczyny XXL, które biorą udział w sesjach fotograficznych znanych artystów, dumnie prezentując fałdki tłuszczu. Wszystko wskazuje na to, że popadamy ze skrajności w skrajność.

Podobnego zdania jest również Sylwia, która niedawno napisała list do naszej redakcji. Dziewczyna ma 19 lat i, jak sama o sobie mówi, jest grubaską. Chociaż nie chciałaby być tak wychudzona jak Anja Rubik, nadwaga powoduje u niej duży dyskomfort. Sylwia wylicza nam liczne problemy, które towarzyszą jej na co dzień i nie pozwalają cieszyć się życiem. Publikujemy je na naszym portalu na jej prośbę. To ostrzeżenie dla tych dziewczyn, które zachęcane głosami niektórych środowisk społecznych przestają ćwiczyć i zamiast tego akceptują siebie w coraz pełniejszej i pełniejszej wersji. Zdaniem Sylwii może doprowadzić to do tragedii.

Przeczytajcie, z jakimi problemami musi mierzyć się na co dzień nasza Czytelniczka. Dlaczego jej zdaniem nie warto mieć nadwagi?

 

 

 

otyłość

Fot. Thinkstock

`Nie mam chłopaka`

Sylwia ma 19 lat, ale nigdy nie miała chłopaka. Jak sama twierdzi, na razie może o nim pomarzyć. Kilka razy była zakochana, ale kiedy raz próbowała okazać swoje uczucia, została wyśmiana. Napisała, że to przykre wspomnienie już zawsze będzie jej towarzyszyć. Kiedy nikt nie widzi, przygląda się zgrabnym i atrakcyjnym dziewczynom, które spacerują pod rękę ze swoimi przystojnymi facetami. To uczucie doprowadza ją do frustracji.

otyłość

Fot. Thinkstock

`Nie mieszczę się na siedzeniach w środkach komunikacji miejskiej`

Dla Sylwii problemem jest nawet codzienna podróż środkami komunikacji miejskiej. Co prawda w niektórych autobusach można spotkać miejsca dla osób pełniejszych, ale nie we wszystkich. Dziewczyna ostatnio w ogóle przestała korzystać z siedzeń. Na jednym się nie mieści. Nieraz słyszała kąśliwe uwagi wypowiadane pod nosem i widziała krzywe spojrzenia, kiedy swoim ciałem `przyciskała` inne osoby do szyby.

otyłość

Fot. Thinkstock

`Wszyscy się na mnie gapią`

Gdziekolwiek Sylwia nie pójdzie, ma wrażenie, że wszyscy się na nią gapią. Małe dzieci wskazują ją palcami swoim rodzicom, dziewczyny w jej wieku wpatrują się w nią z pogardą, faceci natychmiast odwracają wzrok w innym kierunku. Sylwia ma dosyć bycia w centrum uwagi.

MĘSKIM OKIEM: Dlaczego mężczyźni nie lubią GRUBYCH KOBIET?

otyłość

Fot. Thinkstock

`Krępuję się jeść w miejscach publicznych`

Sylwia lubi jeść na mieście. Ceni sobie zwłaszcza restaurację McDonald`s. Niestety już zamawiając jedzenie u obsługi widzi głupie uśmieszki i pogardliwe spojrzenia.  Dziewczyna uważa, że chociaż nadprogramowe kilogramy jej przeszkadzają, waga to jej prywatna sprawa. Chciałaby chociaż raz zjeść swoje frytki i hamburgera w spokoju.

otyłość

Fot. Thinkstock

`Muszę ubierać się w okropne, bezkształtne ciuchy`

Nasza czytelniczka napisała, że znalezienie ładnych ubrań w jej rozmiarze graniczy z cudem. W rezultacie musi zadawalać się ciuchami z lumpeksów, które wyglądają niczym bezkształtne worki. Obcisłe rurki, rozkloszowane spódniczki i delikatne sweterki nosi jedynie w wyobraźni.

otyłość

Fot. Thinkstock

`Wstydzę się zapisać na siłownię czy basen`

W przypadku Sylwii odpada wyjście na basen czy siłownię. Czułaby się tam zupełnie nie na miejscu, a poza tym wytrzymałaby intensywniejszy wysiłek co najwyżej przez 5 minut. Dziewczyna dobrze wie, jakie osoby odwiedzają te miejsca – szczupłe, zgrabne i wysportowane. Nie ma ochoty wystawiać się na pośmiewisko.

otyłość

Fot. Thinkstock

`Jestem wyzywana`

Niestety nie jesteśmy zbyt tolerancyjnym społeczeństwem. Sylwia napisała nam, że z wyzwiskami spotyka się już od okresu szkoły podstawowej. Właściwie zdążyła się już do nich przyzwyczaić. `Calineczka` było jednym z ładniejszych…

Komentarze (32)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 29.08.2017 16:26
przecież są sklepy z bardzo modną i fajną odzieżą dla grubasów ,ja zawsze znajdę coś dla siebie w sklepie Papaje w Katowicach,można też zamówić coś fajnego przez internet.
odpowiedz
S. (Ocena: 5) 04.10.2016 21:50
Moim zdaniem bardzo dużo zależy od motywacji, ale przede wszystko zacząć należy od "poukładania sobie w głowie" :) Ja będąc trochę starsza od Sylwii - będąc "początkującą" studentką, stwierdziłam, że schudnę! Stosowałam więc razem z koleżanką dietę białkową - grunt, to wsparcie :) - przez niespełna rok zrzuciłam 30 kg i poczułam się super :) Na tyle super, że odpuściłam i błędne koło wróciło.. :) Ku mej irytacji koleżanka wytrzymała "zastój wagi" i do dnia dzisiejszego jest osobą szczupłą, a mi prawie 30 kg wróciło.. Cóż.. miesiąc temu stwierdziłam, że pasuje i chcę żyć inaczej.. :) Na basen i siłownie jest dla mnie za wcześnie - osoby otyłe wiedzą dlaczego, ot ciężko się przełamać.. :) Ale za to wykluczyłam wszelkie śmieciowe kalorie, piję min. 2l wody dziennie, codziennie spaceruję, ćwiczę w domu i chudnę.. :) Obecnie jest mnie ponad 10 kg mniej.. :) To ciężka walka, dużo łatwiej jest doprowadzić się do takiego stanu - nie oszukujmy się, takie osoby jak ja na swoją wagę pracowały wytrwale latami, a odwrócić to jest ciężko.. :) Ja zdaję sobie sprawę z tego, że nigdy nie będę miała figury modelki, nigdy nie będę szczupła, a co najwyżej "nie będę rzucała się w oczy", przynajmniej jeśli chodzi o moją wagę.. :) Warto powalczyć, przynajmniej spróbować dla samego siebie :)
odpowiedz
Bang (Ocena: 5) 13.02.2016 08:48
Mam nadzieję, że uda jej się schudnąć
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.02.2016 13:28
Tez mialam spora nadwage.. Rozumiem co ta dziewczyna czuje.. Wasze docinki jej nie pomoga.. Tez kazde smutki zajadalam.. Basen, silownia, plaza..? Dla mnie te tematy byly tabu.. Nie chcialam o nich slyszec i tam byc. W ktoryms momencie powiedzialam dosc.. Zaczelam cwiczyc w domu, mniej jesc a nawet sie glodzic.. Waga spadla o prawie 25 kg.. Docinki sie skonczyly, zaczeto na mnie inaczej patrzec.. Ale mi to nie wystarczylo.. Nadal bylam za gruba.. Schudlam do takiego stanu, gdzie mozna by bylo policzyc mi zebra.. Zapadniete policzki, brak sily i omdlenia..? Przerobilam to.. Mimo, ze pojawila sie osoba w moim zyciu, ktora mnie z tego wyciagnela i wygladam jak "czlowiek" to nie znaczy, ze w swoim ciele czuje sie dobrze.. Zawsze w swoich oczach bede ta grubaska.. Mimo, ze teraz wiele ludzi zwraca na mnie uwage to ja tego nie widze.. Jest w moim zyciu osoba, ktora powtarza, ze jestem piekna i szczupla, ale nie wiem czy kiedys ja poczuje to samo
odpowiedz
Gohhhhaa (Ocena: 5) 06.02.2016 01:20
Dajcie już spokój dziewczynie. Nie Dziewczyna jest młoda, a już ma spory bagaż negatywnych emocji i doświadczeń. Na pewno jest miła i wartościowa i trudno jej się zmotywować. Objadanie się to błędne koło - jem bo jest mi źle, wyglądam źle to też jem bo już mi nie zależy i tak waga rosnie. Najlepiej małymi kroczkami - spacery codziennie i wykluczenie tego Maca i slodyczy. Moźesz też sobie metamorfozy przeglądać w necie- tam widać efekty ćwiczeń i pracy nad sobą i jest to baaardzo motywujące :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo