LIST: „Uprawiam wyłącznie seks analny, bo tylko to sprawia mi przyjemność. Czy powinnam się leczyć?”

Justyna podejrzewa u siebie groźną dewiację. Zupełnie nie wie, skąd to się wzięło.
LIST: „Uprawiam wyłącznie seks analny, bo tylko to sprawia mi przyjemność. Czy powinnam się leczyć?”
16.08.2015

Szanowne Czytelniczki,

piszę ten list nie po to, żeby się chwalić czy żalić. Chcę tylko wiedzieć, czy zupełnie oszalałam, czy tylko trochę. Niby nie robię nic złego, ale czasami sama wstydzę się spojrzeć w lustro. Nie wiem dlaczego mam takie wątpliwości – czyżby to była wina polskiej wstydliwości? A może strachu przed wszystkim, co nowe? Seks analny nie powinien być już żadną sensacją, a nawet dla mnie jest.

Chyba najgorsze jest to, że jestem przecież młoda, a młodzi ludzie tego nie robią. Takich atrakcji szukają dopiero osoby w pewnym wieku, które inaczej nie potrafią zaznać satysfakcji. Mnie takie eksperymenty nie powinny być potrzebne. To skąd to się wzięło? Czy ja jestem zaburzona? Nie odważyłam się tego powiedzieć żadnemu lekarzowi.

Powinnam? Chyba w tym wieku nie powinno się mieć zaburzeń seksualnych i skoro coś mi sprawia przyjemność, to nie ma w tym nic złego. Podobno.

 

sexy couple

Gdzieś przeczytałam, że takie predyspozycje nie są złe, jeśli nikomu nie wyrządzają krzywdy. Może jestem dewiantką, ale niegroźną. Ja nie cierpię, chłopak też nie płacze z tego powodu, więc powinno być po temacie. Tylko, że mnie to trochę niepokoi. Nie słyszałam nigdy o takiej sytuacji. Czy tak się nie zdarza? A może kobietom wstyd o tym mówić i dlatego nic nie wiem?

Podejrzewam u siebie już nawet jakąś chorobę psychiczną, ale nic nie mogę znaleźć na ten temat w Internecie. Jak ktoś lubi seks analny to podobno nic w tym złego. Ale czy na pewno, skoro ja lubię tylko taki i „normalny” w ogóle mnie nie interesuje?

Co Wy o tym myślicie? Czy powinnam się z tego leczyć? Da się w ogóle coś z tym zrobić?

Justyna

sexy couple

Mam 21 lat, a „te rzeczy” robię z chłopakiem od całkiem niedawna. Zaczęło się w klasie maturalnej i na początku było całkowicie po bożemu. Nawet nie myślałam o eksperymentowaniu. Wydawało mi się to wręcz chore, bo po to mamy taką budowę ciała, żeby z tego korzystać. Ale wiecie co? Udawałam, że to mi sprawia przyjemność. Oszukiwałam siebie i partnera, bo nie chciałam dopuścić do myśli, że mam problem z „tymi sprawami”.

U mnie to wyglądało inaczej, niż to zazwyczaj bywa. To nie chłopak wywierał na mnie presję i nie on poprosił o spróbowanie czegoś nowego. To był tylko i wyłącznie mój pomysł i on się aż przeraził w pierwszym momencie. Potem stwierdził, że skoro ja tak chcę, to spróbujemy.

Od tego czasu kochamy się niemal wyłącznie od tyłu. On się przyzwyczaił, a mnie tylko taka pozycja odpowiada.

sexy couple

Próbowałam się zastanawiać, dlaczego właśnie seks analny mi bardziej odpowiada. Myślałam nawet, że może to ze wstydu, bo wtedy nie muszę patrzeć mu w twarz. Ale to chyba nie to. Kogo jak kogo, ale jego nie muszę się w ogóle krępować. A może jestem zwyczajnie zaburzona i szukam dziwnych wrażeń? Tylko, że to nie jest jednorazowy eksperyment. Już inaczej nie potrafię.

Nie powiem też, żeby mi to sprawiało jakąś gigantyczną przyjemność. Na pewno jest lepiej, niż normalnie, ale do ekstazy mi daleko. Ja chyba w ogóle nie potrzebuję orgazmu, bo przy okazji wcale nie czuję się rozczarowana. Nie mam z kim o tym pogadać, bo nie chcę mieć łatki zboczonej dziewczyny.

 

sexy couple

Tyle z tego dobrego, że jest mniejsza szansa na wpadkę.

Wstyd mi o tym pisać, ale skoro już się otwieram, to napiszę, jak to wygląda. Mój chłopak zazwyczaj próbuje mnie podejść inaczej, ale kiedy widzę, co się święci, to odruchowo się odwracam. Nie rozmawiamy o tym i tylko robimy swoje na moich warunkach. Chyba specjalnie nie narzeka, bo cały czas ze mną jest.

Nie wiem tak naprawdę jak on woli, bo tylko raz usłyszałam, ze niech będzie tak, jak ja chcę.

 

sexy couple

Myślałam, że może mam jakiś kompleks wyglądu narządów rodnych. Kobiety często nie lubią swoich warg sromowych i tak dalej. Zastanawiałam się nad tym i odpada. Nie czuję odrazy, kiedy na nie patrzę, bo wyglądają wręcz podręcznikowo. To o co chodzi? Tylko o przyjemność? W takim razie i tak jest ze mną coś nie tak, bo normalny stosunek powinien być dla mnie przyjemny.

A nie jest, bo w ogóle mnie to nie kręci. Raz na wiele miesięcy się zmuszę i leżę jak kłoda. Zupełnie inaczej jest wtedy, kiedy kochamy się od tyłu.

Komentarze (24)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 18.08.2015 15:54
nie rozumiem dlaczego to robisz skoro nawet nie masz orgazmu? nie chcesz sprobowac normalnie , bo nie masz orgazmu to lepiej od tylu? dla mnie to jest ohydne, moze powinnas bardziej popracowac nad rozluznieniem sie przed normalnym stosunkiem , wiecej gry wstepnej ,jakis seksowny taniec i wtedy zobaczysz ze normalny seks jest swietny! No chyba ze obydwoje nie pasujecie do siebie i ty robisz to na tzw odwal sie... jestes mloda , za mloda zeby zakonczyc swoje zycie seksualne tylko i wylacznie analnie! bleee
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.08.2015 22:26
Jak sama napisałaś dopiero zaczynałaś życie seksualne.Może potrzebowałaś trochę czasu aby poczuć przyjemność ze 'zwykłego' seksu. Ja to robię od nie całego roku i przez dobre pierwsze 2-3 miesiące nie sprawiał mi większej przyjemności , było po prostu ok mimo iż robiliśmy to bardzo cżesto. Dopiero od niedawna zaczęło się coś dziać i teraz wystarczy że we mnie wejdzie a już na wstepie jest niesamowicie :D Możliwe że też po prostu potrzebujesz się przyzwyczaić i 'nauczyć się' stopniowo czerpać przyjemność ze 'zwykłego' seksu :)
odpowiedz
qwerty (Ocena: 5) 17.08.2015 16:18
Może z tobą wszystko ok a on ma MAŁEGO i inaczej nie czujesz;p
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.08.2015 15:24
W LOZKU WSZYSYKO JEST DOZWOLONE SEKS TO SEKS
odpowiedz
sania (Ocena: 5) 17.08.2015 10:12
Wiele osob uprawia seks analny ale do tego sie nie przyzna. Znam mase mezczyzn ktorzy tylko o tym marza ale ich partnerki nie dopuszczaja to do mysli. Sama czesto szybciej szczytuje przez seks analny. Albo raz tu raz tam. Duzo daje masaz łechtaczki w sumie ciezko mi sobie wyobrazic bym doszla bez niego. Oboje z partnerem jestesmy weteranami czasami godzinami sie kochamy zeby szczytowac dlatego nie rozumiem dlaczego udajesz? Sobie robisz krzywde i partnerowi. Gdyby on o tym sie dowiedzial zmiazdzylo by mu to libido bo caly czas mialby w glowie ze jest slabym kochankiem albo ze cie nie pociaga skoro nie moze cie zaspokoic. Druga sprawa nawet nie dajesz sobie szansy na przezycie extazy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo