LIST: „Kuzynka UKRADŁA MI IMIĘ dla dziecka! Ona urodzi wcześniej, więc niewiele mogę zrobić...”

Aga planowała, że nada córce imię Lena. Niestety, kuzynka ją wyprzedziła.
LIST: „Kuzynka UKRADŁA MI IMIĘ dla dziecka! Ona urodzi wcześniej, więc niewiele mogę zrobić...”
22.07.2015

Witam!

Mam 26 lat i jestem w 7. miesiącu planowanej ciąży. W ogóle, to większość rzeczy w życiu planuję i jakoś udaje mi się do wszystkiego dojść. Plan był prosty – skończyć studia, przez chwilę popracować, wziąć ślub i urodzić dziecko. Wiem, że to mało popularny scenariusz dzisiaj, ale ja wolę to zrobić jak najwcześniej, żeby potem móc się realizować. No i studia zaliczone, jestem magistrem, pracowałam przez jakiś czas w mojej branży, ślub odbył się w ubiegłym roku, a teraz jestem już blisko rozwiązania.

Mogłabym powiedzieć, że wszystko idzie według tego mojego planu, ale jedna rzecz mi się raczej nie udała. Chodzi o imię dla mojego dziecka. Już dawno je sobie wymyśliłam i mąż jest tego samego zdania. Kiedy rozmawialiśmy o przyszłości, zawsze mówiliśmy o tym, że córka to będzie Lena, a syn Kajetan. Teraz moglibyśmy spełnić nasze marzenie, ale ktoś nam postanowił wszystko zepsuć.

Najgorsze, że chodzi o osobę z rodziny. Po niej czegoś takiego się nie spodziewałam!

 

Ja wiem jak to może brzmieć, że rodzina kłóci się ze sobą o taką głupotę, jak imię. Same chyba przyznacie, że mam prawo mieć pretensje. To mi wygląda na zaplanowane działanie. Na pewno nie przypadek, bo za dużo o tym rozmawiałyśmy. Ona mówiła, że to piękne imiona i sama musi coś wymyślić dla swojego dziecka. No i wymyśliła biorąc sobie mój pomysł. Podstawiła nas pod ścianą, bo teraz ja muszę z tego zrezygnować.

Inaczej byłoby straszne zamieszanie, bo nikt by nie wiedział, o której Lenie z rodziny akurat się mówi. Pech chciał, że wszyscy mieszkamy w jednym mieście i od zawsze trzymamy się razem. Moja ciocia, czyli mama kuzynki, to moja matka chrzestna.

Myślicie, że można ją jeszcze jakoś przekonać? Zostało naprawdę niewiele czasu!

Aga

Moja kuzynka ma dopiero 22 lata i musiała przerwać studia. Teraz nawet nie ma chłopaka, bo ten, z którym się spotykała, chyba nie dorósł do roli ojca. To była ewidentna wpadka, ale i tak mam dla niej szacunek, że nie przerwała tej ciąży. Wiedziała, że coś poszło nie tak i zawsze mogła kupić pigułkę „dzień po”. Zdecydowała się donosić, chociaż jej przyszłość nie maluje się w różowych barwach. Będzie jej na pewno bardzo ciężko.

Dziewczyna bez wykształcenia, ani wsparcia ojca dziecka. Może liczyć tylko na swoich rodziców. Zanim wychowa, to minie kilka lat i studiów już nigdy nie skończy. Potem pewnie jakaś słabo opłacana praca i problemy przez całą resztę życia. Myślałam nawet, że sama jej jakoś pomogę, ale mi się tego odechciało.

Ona mnie w tej ciąży wyprzedziła i rodzi za kilka dni, a ja za kilka tygodni. Przy okazji podkradła mi imię, o którym już dawno z nią rozmawiałam.

Daleka jestem od tego, żeby sobie „rezerwować” imiona na przyszłość. Ale ta sytuacja jest wyjątkowa! Przecież nie zaklepałam go sobie ot tak. Byłam już w ciąży i ona o tym wiedziała. Pech chciał, że obie urodzimy córki i jej się mój pomysł spodobał. Tak bardzo, że za chwilę przyjdzie na świat jej maleństwo – Lena. A to moja żabcia miała mieć tak na imię i wszyscy o tym wiedzieli!

W ogóle się tym nie chwaliła i przypadkiem się dowiedziałam od jej mamy. Akurat do niej pretensji nie mam, bo nie wiedziała o moich planach. Za to kuzynka postąpiła w bezczelny sposób. Bo co ja mam teraz zrobić? Muszę zmienić imię, do którego już się zdążyłam przyzwyczaić. To byłoby dziwne, gdyby w jednej rodzinie były dwie dziewczynki w podobnym wieku i nazywające się tak samo...

Błagałam ją, żeby się nad tym zastanowiła, ale w ogóle się nie przejęła. Usłyszałam od niej, że „trzeba było wcześniej urodzić”.

Gdybym wiedziała, to bym zaszła w ciążę nawet rok wcześniej! Dla mnie imię to ważny temat. Zwłaszcza, że w ten sposób mogłabym spełnić moje i męża marzenia. Długo o tym rozmyślaliśmy, zanim jeszcze zdecydowaliśmy się na dziecko. A tu przyszła taka nieodpowiedzialna dziewczyna, wpadła i ukradła nam ten pomysł. Naprawdę nie wiem, co teraz robić, bo nie wyobrażam sobie, żeby moja córka miała inaczej na imię.

Przez całą ciążę, a przynajmniej od momentu kiedy poznałam jej płeć, tak się do niej zwracałam. Teraz nagle mam to zmienić. Moja mała Lenka nagle ma być Kasią albo inną Mają? Nie będę potrafiła się do tego przyzwyczaić...

Jeszcze bym zrozumiała, gdyby to jej facet to wymyślił. Ale ona nie ma żadnego usprawiedliwienia – sama podkradła to imię, doskonale wiedząc o moich marzeniach.

Komentarze (174)

Ocena: 4.53 / 5
gość (Ocena: 2) 24.08.2017 14:35
Ale wy macie problemy. Naprawde takie okropne jest ze beda dwie leny? To twoje marzenie więc nie rezygnuj z niego. Moze jak zobaczy ze trzymasz sie mocno swoich planów to zrezygnuje sama. Swoja drogą rezygnowac z pomocy kuzynce po ciąży tylko z powodu imienia to prawdziwy egoizm ;)
odpowiedz
Monika (Ocena: 5) 05.08.2017 22:32
Wiesz co może nie będę osamotniony w tej opinii ale sądzę że mimo wszystko powinnaś dać na imię tak jak wymyśliłas niewazne że kuzynka urodzi wcześniej, ty planowała to imię od Dawn I wiesz ze chcesz takie a nie inne. Więc dla czego masz je zmieniać. Sama jestem matka I wiem jak to jest mówić do dziecka którego jeszcze nie ma po imieniu, więc rozumiem jakie o dla ciebie ważne. Może jeszcze dała bym znać tej kuzynie np. Jak to fajnie ze będą w rodzinie dwie dziewczynki o ty imieniu, super że moja córka będzie miał w rodzinnie imienniczke. Może to spowoduje że zmieni zdanie.
odpowiedz
Ad (Ocena: 5) 04.08.2017 17:03
To żaden problem. Piszesz, Autorko, że rodzina będzie mówić o Lenie i nie będzie wiadomo o której. A przecież wystarczy umownie np. jedną nazywać w gronie rodzinnym Leną, a drugą Lenką - czy coś w ten deseń. W rodzinie mojego męża jest wiele dublowanych imion, i tak jest na przykład Iwona (starsza) i Iwonka (młodsza), Krzysztof i Krzysiu... wszyscy wiedzą o kogo chodzi.
odpowiedz
Marta (Ocena: 5) 17.07.2017 12:21
Dziewczyno olej kuzynkę i spełniaj marzenia. Skąd wiesz czy za parę lat ty bądź kuzynka nie zmienicie miejsca zamieszkania i problem nie będzie problemem. Znam przypadek że siostry dały swoim synom tak samo na imię. Nie przejmuj się kochaj maleństwo męża i spełniaj marzenia. Kuzynka może chciała się dowartościować w ten sposób. Nie rób jej satysfakcji i nie zmieniaj planów!
odpowiedz
Monika (Ocena: 5) 17.07.2017 09:32
Moim zdaniem nie musisz zmieniać imienia. U nas w rodzinie tez się tak trafiło ze brat z bratową zaplanowali sobie ze dadzą na imię córce Julka i nasza kuzynka urodziła przed moja bratową 2 mięs i tez okazało się ze dala na imię córce Julka. I brat z bratową nie bawili się w wymyślanie innego imienia i są 2 julki u nas w rodzinie i nic takiego się nie dzieje. Także na twoim miejscu bym nie zmieniła imienia. Moja córka sama ma na imię Lena i jak mi mąż zaczął pod koniec ciąży marudzic ze może inne to z początku pomyślałam ze zobaczę ale jak się mała urodziła to nie widziałam innego imienia niż Lena
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo