LIST: „Czy oblać specjalnie maturę, żeby za rok rozpocząć studia z młodszym chłopakiem?”

Zuzanna uważa, że to najlepsze rozwiązanie. Chce zaczekać na ukochanego, który będzie zdawał egzamin w przyszłym roku.
LIST: „Czy oblać specjalnie maturę, żeby za rok rozpocząć studia z młodszym chłopakiem?”
15.04.2015

Cześć...

Dziwnie się czuję i nie wiem co robić. Powinnam się skupić wreszcie na maturze, a wcale mi to nie w głowie. Nie w takiej sytuacji, w jakiej się znalazłam. Co bym nie zrobiła, to będzie dla mnie źle. Z jednej strony chciałabym mieć już to wszystko za sobą, ale z drugiej – mogłabym zaczekać, żeby mój plan wypalił. A w nim chodzi o to, że po maturze wyprowadzam się do innego miasta. Z chłopakiem. I tam sobie studiujemy.

Wiele par tak robi i jest fajnie, ale u mnie jak zwykle nic nie idzie tak, jak trzeba. Gdyby mój chłopak był starszy, albo przynajmniej w tym samym wieku... A jest o rok młodszy i dlatego kończymy liceum w różnych terminach. Jak przeczekać ten czas? Mam nawet pomysł, tylko wiem jak zareagują na to rodzice. Zmuszą mnie do tego, żebym już od października gdzieś wyjechała.

Ja nie chcę sama! Z chłopakiem mogę wyjechać nawet na drugi koniec Polski, ale gdybym teraz go zostawiła na rok, to nie wiem, czy miałabym do czego wracać...

 

school love

Niestety, jestem w sytuacji, kiedy nie za bardzo mogę za siebie decydować. Muszę wymyślać jakieś intrygi i sztuczki, żeby żyć po swojemu. Rodzice dalej mnie traktują jak małe dziecko, którym trzeba kierować, a przecież ja wiem, co jest dla mnie dobre! Jestem ambitną osobą i chcę skończyć studia, ale nigdzie się nie spieszy. Zacznę za rok i wyjdzie na to samo. Przynajmniej będzie mnie wspierał mój chłopak.

Nie wiem czy ktoś inny byłby w stanie się tak poświęcić. To jest dowód na to, że naprawdę jest dla mnie ważny. To nie jest zwykła znajomość i związek smarkaczy. Chcemy być razem i nie wyobrażamy sobie takiej długiej rozłąki.

I tak już dużo musieliśmy przejść. Ze mnie się wiele osób śmiało, bo związałam się z „gówniarzem”. W tym wieku rok różnicy to jakaś straszna sprawa. Dziewczyna nie może być starsza.

school love

Nie wiem jak to jest z tymi wszystkimi poprawkami, nigdy też nie studiowałam, dlaczego potrzebuję pomocy. Czy mój plan jest aż tak zły? Wydaje mi się, że nic strasznego się nie stanie. Jeszcze bardziej się przyłożę do nauki i zdam bardzo dobrze maturę w przyszłym roku. On na pewno też. Pójdziemy na najlepsze uczelnie, zamieszkamy razem i będzie wreszcie po naszemu. Czy nie warto na to poczekać?

Wyjazd bez niego albo przeczekanie roku w domu w ogóle nie wchodzą w grę. Rodzice się na to nie zgodzą. I co teraz? Przez to zamieszanie nie mam już ochoty się uczyć. Już sobie chyba odpuściłam...

Zuzanna

school love

Zazdroszczę wszystkim, którzy mieszkają w większych miastach. Tam nie ma sprawy, bo jest po kilka uczelni i nie trzeba nigdzie daleko szukać. U nas nie ma tak dobrze. Jak chcesz się dalej uczyć, to musisz wyjechać. A wiadomo jak to jest ze studentami – dużo nauki i mało kasy na to, żeby często wracać w rodzinne strony. Jestem przekonana, że moja relacja z chłopakiem się rozleci. Jakim kosztem? Moim zdaniem nie warto tak ryzykować.

W lutym skończyłam 19 lat, wiem że jestem młoda, ale nie przesadzam – bardzo się kochamy i chcemy być razem. Nie przekonuje mnie to, że niby prawdziwa miłość przetrwa wszystko. Ja nie chcę jej tak sprawdzać, bo wiem że w tym czasie byłabym bardzo nieszczęśliwa. Jeśli mam gdzieś wyjeżdżać, to tylko z nim. Tylko jak mam to zrobić?

Za chwilę pierwsze egzaminy i trzeba coś postanowić. Najlepiej byłoby odpuścić i podejść za rok razem z nim...

school love

Tego niestety nie mogę zrobić. Moi rodzice są niby kochani i wszystko super, ale w takich sprawach nie ustępują. Gdyby usłyszeli, że przekładam maturę, to mogłoby być różnie... Nawet z groźbą wyrzucenia z domu. Jeśli jestem taka dorosła, żeby o sobie decydować, to powinnam sobie sama radzić. Wiadomo, że tak się nie da, więc ta opcja zupełnie odpada. A szkoda, bo tak byłoby chyba najłatwiej.

Myślałam nad innym rozwiązaniem, które nie brzmi aż tak źle. Ale znowu – wszystko się rozbija o to, jak zareagują rodzice. Gdybym zdała dobrze maturę i odpuściła sobie rok, to sytuacja mogłaby się powtórzyć. Usłyszałabym, że to nieodpowiedzialne i jeśli jestem taka mądra, to mam iść do pracy. Darmozjada nie będą utrzymywać.

Pozostaje jeszcze inna możliwość, której sama się trochę boję. Nie wiem, czy sobie nie zaszkodzę. Tylko, że dla miłości jestem gotowa nawet tak zaryzykować!

school love

Myślę o tym, żebym sobie odpuścić maturę. Podejdę do niej, bo inaczej rodzice by się wściekli, ale nie będę się za bardzo wysilała. Napiszę byle jak. Albo nie zdam, albo zaliczę na minimum. W obu przypadkach trzeba będzie poprawiać w przyszłym roku i w sumie o to mi chodzi. Tylko to też nie jest idealne rozwiązanie. Nie będę mogła się przyznać, że zrobiłam to specjalnie i wyjdę na kretynkę.

Żeby oblać maturę, to naprawdę trzeba się bardzo postarać. Znajomi mnie wyśmieją, rodzice wpadną w depresję, a w związku też może być różnie. On to zrozumie, bo nawet rozmawialiśmy o tym, ale jego rodzice... Będą go pewnie namawiali, żeby zostawił idiotkę, która nie potrafiła zdać najważniejszego egzaminu.

Komplikuję sobie życie, ale to przecież wszystko dla niego. Dla nas. Wyobrażam sobie październik 2016 roku, jak jesteśmy już razem w innym mieście... I wtedy sobie myślę, że warto zaryzykować.

Komentarze (99)

Ocena: 4.47 / 5
Anonim (Ocena: 5) 22.04.2015 23:41
Jak masz takie głupie pomysły to i tak nie powinnaś zdać matury. W końcu to egzamin dojrzałości a to co piszesz nie brzmi dojrzale. Piszesz, że rodzice traktują Cię jak dziecko -bo tak się zachowujesz. Nie chcesz iść na studia ale do pracy też nie. Gdybyś była odpowiedzialna i koniecznie chciała "żyć po swojemu" to byś chociaż poszła do roboty. Chcesz robić wszystko po swojemu ale konsekwencje zwalić na rodziców. Pomyślałaś o tym, że dla nich to dodatkowy rok utrzymywania Twojego tyłka? W Twoim wieku jeśli nie kontynuujesz nauki rodzice nie mają obowiązku Cię utrzymywać a pasożytowanie na nich dla romansidła to wstyd. Jak jesteście taką dojrzałą parą to odpowiadajcie za siebie. Pytanie tylko jakie wrażenie zrobisz na pracodawcy bez matury ;) Poza tym związek się może rozlecieć a maturę masz na całe życie.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.04.2015 19:31
Aleś ty głupiutka! Przecież każdy wie, że powinnaś wczesniej specjalnie nie zdać by być razemm z nim w jednej klasie.
odpowiedz
pleple (Ocena: 5) 19.04.2015 18:12
Żyje z chłopakiem w takim związku od 2 lat. On studiuje, ja dopiero w tym roku piszę maturę. To oczywiste, nasz związek był wystawiony na różnego rodzaju próby, on sam w dużym mieście, bez ograniczeń. Przetrwaliśmy to. Mówisz ze ciezko z kasa, TAK TYLKO SIE MÓWI. Zawsze mozna znaleźć jakąś prace dostosowana do godzin na uczelni. JA widywałam sie z moim chłopakiem raz w miesiącu i na święta. Poza tym również przez całe wakacje byliśmy razem. Ty wyjedziesz prawdopodobnie dopiero na październik, a więc 2 miesiące i święta/sylwester, później kolejne 3 i wielkanoc, szybko zleci nie ma co marnowac sobie roku życia na czekanie, jak możesz działać. Nie poświęcaj się całkowicie i nie oblewaj matury. Wytrzymacie, a jeśli nie najwidoczniej nie bylibyście siebie warci..
odpowiedz
mimi (Ocena: 5) 19.04.2015 10:24
Zdaj maturę. Idź na studia. Nie musisz wyjeżdżać na drugi koniec Polski :) Ja byłam w podobnej sytuacji... Po liceum wyjechałam, chłopak był w technikum.Wytrzymaliśmy rok, potem kolejny bo on dostał się na studia w innym mieście. Nie chcieliśmy się ograniczać, miłość miłością, ale mieliśmy też swoje plany na przyszłość, pasje... teraz mieszkamy w jednym mieście. Było ciężko ale zawsze wiedziałam, że między nami nic się nie zmieni. Jeśli Ty nie masz tej pewności, boisz się, że nie będziesz miała do czego wracać to może jednak nie to..? Nie ten chłopak, nie to uczucie. Nie rezygnuj więc z siebie i swoich zainteresowań :)
odpowiedz
kg (Ocena: 5) 18.04.2015 18:15
jprdl
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo