Wasze listy: „Żona od porodu nie ma ochoty ma seks!”

Tym razem napisał do nas mężczyzna - Kacper, którego żona straciła po ciąży ochotę na seks. Pragnie się dowiedzieć, czy to normalne.
Wasze listy: „Żona od porodu nie ma ochoty ma seks!”
31.01.2009

Kacper jest zaniepokojony ogromną zmianą, jaka zaszła w życiu erotycznym jego i jego żony po narodzinach dziecka. Wcześniej kochali się co najmniej kilka razy w tygodniu, teraz trudno o choć jedno zbliżenie. Dlaczego?

„Ja i żona uchodziliśmy za modelowe małżeństwo - jak z książki. Było namiętnie, bywało zmysłowo i bardzo niegrzecznie, ale było też zwyczajnie. Nasze życie seksualne było wspaniałe. Kochaliśmy się nawet gdy była w ciąży, dopóki brzuszek jej nie zaczął przeszkadzać. Niestety od czasu narodzin dziecka unika seksu jak ognia. Najpierw tłumaczyła, że czuje ból, więc cierpliwie czekałem cztery miesiące. Potem nie miała na seks ochoty, była ciągle zmęczona. Teraz, prawie siedem miesięcy po porodzie wciąż nie chce zbliżeń- kochamy się najwyżej raz w tygodniu. Poza tym między nami jest wszystko ok., więc chciałabym się dowiedzieć, czym jest spowodowane jej zachowanie? Kacper”

To powszechne zjawisko, że kobiety po porodzie nie mają ochoty na współżycie, nawet jeśli ich uczucia wobec partnera pozostają niezmienne. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele - zarówno anatomiczne, jak i hormonalne. Bywa też, że dochodzą problemy natury psychicznej.

Jeśli mowa o przyczynach anatomicznych, to należy wymienić bóle w okolicy lędźwiowej oraz podbrzusza. Ponadto, w czasie współżycia może pojawić się ból związany z raną po nacięciu krocza albo ze szwami pozabiegowymi. Ze względu na rozciągnięcie wejścia do pochwy przyjemność płynąca z seksu może być mniejsza niż wcześniej - zdarza się nawet całkowita anorgazmia, czyli niemożność przeżycia orgazmu.

Przyczynami hormonalnymi są spadek poziomu estrogenów i progesteronu przy jednoczesnym wzroście poziomów oksytocyny oraz prolaktyny. To w efekcie przyczynia się do niedostatecznego zwilżenia pochwy, a co za tym idzie - do bólu w czasie stosunku.

Wielu psychologów uważa, że obniżenie libido ma związek z negatywnymi doznaniami porodowymi, jakie utrwaliły się w pamięci. Ból jest kojarzony z partnerem i może budzić wobec niego niechęć. W efekcie, rodzi się utajona awersja do partnera, a w połączeniu z połogowym zmęczeniem oraz koncentracją na zaspokajaniu potrzeb dziecka sprawia, że chęć na seks drastycznie spada. Postawa kobiety wobec samej ciąży i faktu bycia matką ma niemałe znaczenie. Jeśli młoda mama nie była gotowa na ciążę lub przeżywała depresję poporodową, jest bardziej narażona na spadek potrzeb seksualnych.

Na szczęście, wyżej opisany stan trwa najwyżej kilka miesięcy, po których zazwyczaj wracają dawne zwyczaje i kobiety na nowo potrafią czerpać radość z seksu. Mężczyźni muszą sobie uświadomić, jak trudnym i ciężkim dla organizmu przeżyciem był poród. Powinni przez tych kilka miesięcy wykazać się wyrozumiałością, cierpliwością i dać partnerce czas na regenerację.

Jeśli chcesz podzielić się z Czytelniczkami Papilota swoją historią albo potrzebujesz porady, napisz na adres: redakcja(at)papilot.pl. Gwarantujemy anonimowość.

Polecane wideo

Komentarze (232)
Ocena: 4.94 / 5
M (Ocena: 5) 19.12.2021 14:40
Nie załamuj się myślę że jeżeli Twoja kobieta nie chce współpracować, rozmawiać o problemu to znaczy że jest typową modliszką jak moja . Jak się prosiłem o seks to zawsze miała pretensje a teraz jak mam kochankę to już jej nie truje a tym samym ona się tak nie drze. Ja swojej powiedziałem żebyśmy poszli do terapeuty to mnie wyśmiała i powiedziała żebym sam poszedł raz na zawsze . Jeśli twoja robi podobnie to wątpię żeby się coś naprawiło . Dlatego postanowiłem mieć kogoś na boku i mam . Ok zdrada rozumiem to źle ale odmawianie mężowi seksu od lat też nie jest ok zwłaszcza że ona nie chce nic zrobić żeby było dobrze . Mam kochankę młodsza od siebie świetnie się dogadujemy w łóżku też bosko , jej zależy na tym żeby utrzymać to w tajemnicy a nawet sama się o to stara . Efekt jest taki że ja często sypiam z kobietą, moja żona ma spokój a dzieci mają ojca . Napisz jak to rozwiązałem pozdro .
odpowiedz
M (Ocena: 5) 19.12.2021 01:26
GOŚĆ ja miałem to samo zresztą pisałem o tym poniżej . Też miałem depresję albo byłem bardzo blisko depresji , nic mi się nie chciało , w pracy przestało się układać i w ogóle wszystko się pieprzyło . Mamy dwójkę dzieci i też mi ich żal zostawiać zwłaszcza że wiem jak by to się skończyło . Najpierw zabrała by mi ostatni grosz , zbuntowała wszystkich znajomych przeciwko mnie ( no bo kto uwierzy facetowi ) potem zbuntowała by dzieci tak żeby myślały że wszystko co źle to ja. Zażądała by alimentów na siebie ( na dzieci oczywiście rozumiem) które by mnie zniszczyły finansowo. Znalazłem inne rozwiązanie . Poznałem dziewczynę młodsza o 7 lat powiedziałem jej wszystko co i jak to wygląda i ona została moja kochanką. Jest świetna bo sama stara się żeby nasz romans nie wyszedł na jaw . Spotykamy się nie tylko na seks ale też porozmawiać ze sobą. Teraz czuję się 100 procentowym facetem wszystko w pracy się układa . Wiem zdradzam ja ale ona nawet nie chciała rozmawiać o naszym problemie tylko kazała mi się odwalić i tyle , byłem wyzywany i traktowany jak pomoc domowa i chodzący bankomat a teraz czuję się o wiele lepiej. Sam wyciągnij wnioski z mojego opowiadania . Powodzenia aha i uwierz mi że znaleźć kochankę nie jest tak trudno jak Ci się zdaje ja myślałem że nigdy żadnej nie poznam teraz wiem że tak myślałem przez moją żonę która skutecznie obniżała moje poczucie własnej wartości ale teraz jestem silniejszy . Trzymaj się
odpowiedz
Gość (Ocena: 5) 24.11.2021 23:46
Ja mam podobnie. Przed dzieckiem robiła że mną w łóżku różne cuda ale po urodzeniu dziecka i ślubie wiele się zmieniło. Czasami czuje się jak jakiś sponsor i pomóc domowa. Mam ciągle jej pomagać i wszystko za nią robić a jak czegoś nie zrobię to wielkie halo że przecież wszystko ona robi... Ostatnie 2 lata to wymuszony seks średnio raz na 2 miesiące... plus ostatnie 4 miesiące zero seksu, przytulania z jej inicjatywy czy nawet pocałunków. Przeszedłem nie jedno załamanie nerwowe i mam stany depresyjne z tego powodu, na początku tego roku chciałem nawet umrzeć. Coraz częściej myślę rozwodzie tylko dziecka mi szkoda... Ciągle jest moja wina i jeździ po mnie jakbym był jakimś psychologicznym workiem bokserskim dla jej ego.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.09.2021 23:30
U mnie jest podobna sytuacja. Wraz z żoną bardzo chcieliśmy dziecka jednak gdy po roku starań zaszła w ciążę przestała się ze mną kochać a nawet dotykać . W ogóle najlepiej jak by mnie nie było . Ja bardzo się staram jakoś to ratować ale nic nie działa a każda próba rozmowy z nią o problemie powoduje wybuch agresji .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.09.2021 23:24
Kamil
odpowiedz

Polecane dla Ciebie