LIST: „Mam STRASZNE powodzenie u facetów! Czterech prosiło mnie już o rękę!”

Malwina jest zmęczona tym, że mężczyźni ustawiają się do niej w kolejce.  
LIST: „Mam STRASZNE powodzenie u facetów! Czterech prosiło mnie już o rękę!”
26.10.2014

Szanowna Redakcjo!

Często czytam listy Waszych czytelniczek i czasami naprawdę smutno mi się robi. Szczególnie, jak piszą, że uważają się za beznadziejne, bo nigdy nie miały chłopaka, albo każdy kolejny szybko odchodzi. Naprawdę współczuję, bo życie z takim myśleniem musi być straszne. Ale chciałam powiedzieć, że nie ma się co załamywać. Niektórzy mają wręcz przeciwny problem i to też nie jest zbyt fajne.

Ja miałam wielu chłopaków, jestem ciągle podrywana, a nawet słyszę wyznania miłości. I co? Wcale nie jestem z tego powodu aż tak szczęśliwa. Mam powodzenie, ale nie potrafię się na nic zdecydować.

Moja przygoda z chłopakami, jeśli można to tak nazwać, zaczęła wcześnie. Już w podstawówce koledzy ustawiali się do mnie w kolejce. To brzmi tak, jakbym miała o sobie nie wiadomo jakie zdanie, ale tak było. Nie wiem jak to się dzieje, ale niektóre dziewczyny od razu mają powodzenie, a inne same muszą walczyć o uwagę. Ja nie musiałam i dalej nie muszę robić nic, a oni i tak nie chcą się ode mnie odczepić. Czasami nie potrafię się opędzić i już mnie to wkurza. Zwłaszcza, że to zazwyczaj do niczego nie prowadzi. Także, nie ma się co martwić, że za Wami tak nie biegają. To może być uciążliwe.

 

ładna dziewczyna

- nie potrafią ukryć głupoty – niektórzy wystarczy, że się odezwą i wszystko jest już jasne,

- chcą mnie wziąć na litość, udają brak zainteresowania, albo za bardzo się starają.

I tak dalej, i tak dalej...

Same przyznacie, że tacy ludzie są denerwujący, więc chyba nie ma się co dziwić, że nie chcę mieć z nimi nic wspólnego.

ładna dziewczyna

Jak już się jakaś znajomość zaczynała, to zazwyczaj wystarczy chwila. Chyba mam jakiś dar, bo od razu widzę, na kogo szkoda czasu. Natychmiast uciekam od chłopaków, którzy:

- mają jakieś problemy z higieną – brudne uszy, czarne paznokcie, albo coś takiego, po prostu chce mi się wtedy wymiotować,

- za dużo mówią o swoich rodzicach – fajnie, że ich kochają, ale wolałabym się nie czuć, jakby jego mama była na naszej randce,

popisują się inteligencją – to ma być naturalne, a nie, że idziemy do kina, a on mi zaczyna opowiadać życiorys reżysera i o jakichś motywach sztuki,

 

ładna dziewczyna

Naprawdę nie wiem, z czego to wszystko wynika. Gdybym chciała, to jeszcze dzisiaj mogłabym pójść na randkę, o której inne dziewczyny mogą tylko pomarzyć. Potrafię sobą zainteresować chyba każdego faceta, chociaż w ogóle się nie staram. Kandydatów wokół mnie jest całe mnóstwo, a nie potrafię powiedzieć, żebym była szczególnie szczęśliwa.

Wy cierpicie, bo nikt Was nie chce, a mnie chcą i nic z tego nie wynika. Kto ma gorzej? Jak się tak zastanowić, to chyba ja. Przynajmniej nie macie złudzeń, a ja ciągle daję się nabierać, że może ten jeden okaże się fajny. Czasami mi się wydaje, że wolałabym nie mieć powodzenia. Kiedyś by się udało spotkać tego jedynego, nie musiałabym wybrzydzać, może nawet wzięłabym go za ideał. A tak... Mam chyba za duży wybór i dalej jestem sama. Popularna, z powodzeniem, może nawet pożądana, ale sama.

Tak wygląda moje życie. Ciekawe, co trzeba zrobić, żeby coś z tego wyszło. Samo zainteresowanie facetów nic nie znaczy.

Malwina

ładna dziewczyna

Pamiętam w podstawówce, jak robili w szkole pocztę walentynkową, to potem się okazywało, że ja dostaję najwięcej liścików. Nawet je przez kilka lat trzymałam, bo można się było pośmiać. Pamiętam jeden, w którym jakiś kolega mi napisał, że mnie „koha”. Czasami mam wrażenie, że to mówi wszystko o poziomie facetów. Do dzisiaj trafiam na takich głuptasów. I jak tu ich traktować poważnie?

Zastanawiam się teraz, czy w ogóle zdarzył się chociaż jeden, który by mi jakoś szczególnie zaimponował. Z wieloma się widywałam (trudno mówić o związkach, bo zazwyczaj szybko to ucinam), ale chyba żaden nie był taki, jak powinien. Dla mnie prawdziwy facet to musi być KTOŚ. Szkoda, że większość to raczej byle co... Mnie się marzy romantyk, który potrafi walnąć pięścią w stół i przy okazji nie straszy wyglądem.

A tutaj albo delikatny chłopiec, którego przewróciłabym jednym palcem, albo mięśniak bez mózgu. Zaczynam wątpić, czy kiedyś się na poważnie kimś zainteresuję. Ja im daję wszystko co najlepsze, bo chyba nie jestem taka zła, a oni w zamian – niewiele. Co z tego, że mam powodzenie, skoro to się zawsze tak kończy.

ładna dziewczyna

Chyba, że błąd jest w Tobie, wtedy wypadałoby się zastanowić. Znam wiele dziewczyn, które nie mają powodzenia. Niektóre są mało urodziwe, więc trudno coś z tym zrobić. Przykro mi to mówić, ale wtedy szanse faktycznie są małe. Ale są też ładne i zadbane, ale nudne, mało przebojowe i jakieś takie dziwne. Jak się ma urodę, to trzeba pokazać też coś więcej. Ale nie... One będą siedzieć z założonymi rękami i czekać. Tak to się udaje tylko nielicznym.

Ja jestem taką osobą i do dzisiaj tego nie rozumiem. Nawet jak się nie staram i nie wysyłam żadnych sygnałów, to i tak znajdzie się ktoś, kto będzie mnie chciał bliżej poznać. O co w tym chodzi? Dlaczego ja? Nie wiem, może dla nich jestem takim ideałem, o którym ja marzę. Czyli fajne połączenie różnych cech i urody. No, ale sama siebie nie będę oceniała. Zastanawiam się nad tym od dawna i chyba po prostu mam szczęście. Naprawdę nie jestem narcyzem, ale tak to wygląda.

Tak jak pisałam, chłopaków było wielu, ale tylko raz mogłam powiedzieć, że nie jestem singielką. Jeden palant był dobrym aktorem i przez 2 miesiące się nie zorientowałam, kim tak naprawdę jest. Nawet mi się oświadczył. I to nie był jedyny raz, kiedy facet padał przede mną na kolana - jeszcze ze 3 razy się zdarzyło i to była jakaś porażka! Zazwyczaj to się kończy o wiele wcześniej. To może zabrzmieć nie fair, bo niektóre z Was walczą o kogokolwiek, a ja sobie tak przebieram. Uwierzcie, to nic fajnego.

ładna dziewczyna

Nie potrafię policzyć, ilu miałam chłopaków, czyli takich, którym dałam jakąś szansę. Może było ich kilkunastu, może więcej, więc raczej dużo, ale to nie koniec. Przynajmniej kilka razy tyle było propozycji od takich, na których nie chciało mi się nawet patrzeć. Śmieszą mnie takie sytuacje... Podchodzi taki pewny siebie, próbuje bajerować, a ja się odwracam na pięcie. Po chwili wygląda jak zbity pies, bo przecież to niemożliwe! Do tej pory żadna nie mogła mu się oprzeć! Jak widać, ja to potrafię. Raczej nie mam wyrzutów sumienia.

Pod koniec liceum był taki okres, że prawie co tydzień imprezowałam z jakimś innym. Zaraz mi ktoś powie, że to brak szacunku do siebie. Nie obchodzi mnie to, bo tylko ja wiem, jak to wyglądało. Do niczego nie dochodziło. Ja po prostu chciałam się bawić i znaleźć sobie kogoś normalnego. Inaczej się nie da, więc trzeba próbować. Jak tylko zaczynałam myśleć, że to może jest w porządku chłopak, to on zaraz robił coś tak idiotycznego, że ręce opadały.

Tak to wygląda do dzisiaj, więc jeśli uważasz, że jesteś beznadziejna, bo nikt Cię nie chce, to lepiej się zastanów. Naprawdę się nie ma czym przejmować, bo na większość tych podrywaczy w ogóle szkoda czasu i uwagi.

Komentarze (79)

Ocena: 4.52 / 5
Anonim (Ocena: 5) 12.03.2015 17:47
Niskie ceny przyciągają klientów
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.11.2014 23:05
Powaznie..? nie moge uwierzyc w glupote osoby piszacej list.. jest tyle problemow na swiecie z jakimi zmagaja sie ludzie a ty masz problem z powodu swojej NIEPRZECIETNEJ urody? List wyglada mi na dowartosciowanie sie. :) słabo oj słabo.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.10.2014 20:50
Głupota ludzka nie zna granic. Chwalisz się czy zalisz? Wiesz dlaczego przyciągasz glupkow? Czytając Twoj list jestem pewna że jesteś pusta jak but z lewej nogi, a takie laski mają najwieksze powodzenie ogólnie i największa powodzenie wśród patologii jaka się Tobą interesuje.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 1) 27.10.2014 23:20
wow, dawno takich bzdur nie czytalam. jestes tak zapatrzona w siebie, ze nie dziw, ze zaden normalny facet nie zwraca na ciebie uwagi...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 27.10.2014 19:03
Lepiej być przeciętniakiem z super facetem niż szl.aufą z wianuszkiem adoratorów.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo