LIST: „Wróżka przepowiedziała mi faceta i dziecko... Teraz czeka mnie TRAGEDIA!”

Mariola jest przekonana, że wróżka ukrywa przed nią najgorsze.
LIST: „Wróżka przepowiedziała mi faceta i dziecko... Teraz czeka mnie TRAGEDIA!”
26.03.2014

Droga Redakcjo!

Chciałabym poruszyć temat, który dla wielu jest obiektem drwin. Dla mnie też był przez długie lata. Zawsze śmiałam się z ludzkiej głupoty, bo jak można wierzyć w bajki wyczytane przez jakichś szarlatanów z kart albo gwiazd. Nagle oświecenie, spojrzenie w przyszłość i wszystko wiadomo. Za pieniądze wywróżą ci wszystko – męża, ciążę, awans w pracy, wielkie pieniądze. Bzdura grubymi nićmi szyta, a na dodatek wyłudzanie pieniędzy za ludzką naiwność. Tak się na ten temat patrzy i nie ma w tym nic dziwnego. Wystarczy włączyć wieczorem telewizor, a tam wróżek jak mrówek. W kilku stacjach – oczyszczają dusze i czakramy, energetyzują, radzą. Zadzwoń i po problemie. To już prawdziwa fabryka jasnowidzów i energoterapeutów.

Z takich „specjalistów” śmieję się do dzisiaj, ale przekonałam się na własnej skórze, że w każdej bzdurze jest ziarnko prawdy. Takim ziarnkiem jest bez wątpienia moja osobista wróżka, do której zaprowadziła mnie kiedyś przyjaciółka. Widziała, jak się gryzę z myślami, więc chciała pomóc. Zapierałam się rękami i nogami, bo nie będę przecież robiła z siebie idiotki, więc dla świętego spokoju się zgodziłam. Byle nie wywróżyła mi, że jutro umrę, to wszystko inne przyjmę. I tak się nie będę przejmowała jej opowieściami, bo wiadomo, że powie to, co chciałabym usłyszeć. A usłyszałam bardzo dużo ciekawych rzeczy. Wszystkie się sprawdzają!

 

wróżka

Próbowałam się umówić do wróżki, ale stwierdziła, że nie potrzebuję już jej rady. Ta niepewność doprowadzi mnie do szaleństwa, bo to wszystko wygląda coraz groźniej. Ona musi już wiedzieć, co się stanie. Ale nie chce nic powiedzieć, bo tragicznych wiadomości nie może przekazywać.

Wierzę we wróżki, ale tracę wiarę w normalne i szczęśliwe życie. Oby to nie było to, co myślę.

Mariola

wróżka

Nie chciałam wierzyć w to, co mówiła mi o niej przyjaciółka. Podobno wystarczy do niej wejść, a ona już wie, co cię trapi. Ona walczyła o to, by zajść w ciążę. Bezskutecznie przez 5 lat. Na wejściu usłyszała, że okres oczekiwania już powoli mija. Za rok wróżka prosi o telefon, jak się miewa szczęśliwa mama i dzidziuś. Wiecie jak to się skończyło? 2 miesiące później zrobiła test i naprawdę była w ciąży! Wbrew wszystkim diagnozom. Urodziła zdrowego synka. Wtedy uwierzyła, że niektórzy rzeczywiście mają dar spoglądania w przyszłość, a może nawet uzdrawiania. Mnie się wydawało, że to zbieg okoliczności, ale to, co ja usłyszałam i co mu się przydarzyło, to już nie może być przypadek.

Weszłam do niej i powitała mnie po imieniu. Zdębiałam, ale sama się uśmiechnęła i przypomniała mi, że to przyjaciółka mnie umówiła. Odetchnęłam. Później pytanie – chcę poruszyć konkretną sferę życia, czy ma powiedzieć wszystko, co widzi. Było mi naprawdę wszystko jedno. Przeżywałam dramatyczne rozstanie z mężczyzną, więc mogłam o to zapytać, ale w końcu i tak w to nie wierzę. Nie zdradziłam, co mi chodzi po głowie. Wtedy powiedziała, że cierpię, bo ktoś nadużył moich uczuć. Zostałam zdradzona z kobietą z najbliższego otoczenia. Nie muszę się jednak martwić, bo jedno z nich szybko spotka kara, a z ich związku i tak nic by nie wyszło. Z mojego też, bo to taki typ faceta – zdradzałby nadal. Potem coraz więcej szczegółów...

wróżka

To była sytuacja jak z moją koleżanką. Za pół roku mamy się spotkać, żeby porozmawiać o moim UKOCHANYM. Zaraz, jakim ukochanym? Jeden był, ale już go nie ma, a na dodatek skutecznie zniechęcił mnie do facetów. Mam się nie martwić, bo w ciągu dwóch miesięcy wysoki blondyn ukoi moje serce i skołatane nerwy. Ona widzi go gdzieś blisko, więc może nawet już go znam, ale „przekaz nie jest wyraźny”. Dalej było już z grubej rury – to będzie ten jedyny, będziemy planować ślub, pojawi się dziecko. Nie zwracałam uwagi na to, że „będziemy planować”. Jak nic szykuje mi się fajny związek i rodzina. Chciałam w to wierzyć, więc uwierzyłam. Miesiąc później go poznałam.

Do firmy przyjechał jakiś nowy przedstawiciel handlowy. Wysoki blondyn. No to jest, rzeczywiście w bliskim otoczeniu. Wszystko potoczyło się bardzo szybko, bo po kilku tygodniach byliśmy już parą. W międzyczasie zmieniłam pracę, ale mój osobisty przedstawiciel został ze mną na dłużej... Tego było już za wiele, bo przyjaciółka urodziła dziecko, którego miało nigdy nie być, a ja ze zranionym sercem zakochuję się ot tak. Ta kobieta naprawdę widzi więcej. Słyszałam, że złych rzeczy wróżki nie mówią wprost i całkiem niedawno zdałam sobie z tego sprawę. Mówiła coś o karze dla niewiernego faceta...

wróżka

To wszystko działo się tak szybko. Zupełnie absurdalna sytuacja, której na pewno bym nie chciała. Dowiedziałam się, że mój były miał poważny wypadek samochodowy. Jechał z tą babą. Drzewo, dachowanie, dramat. Oboje przeżyli, ale co to za życie... On ma popękany kręgosłup, nie porusza się o własnych siłach i od tygodni jest w szpitalu. Podobno odwiedzają go tylko rodzice, bo panna szybko zniknęła z jego życia. Jej prawie nic się nie stało. Nawet się zastanawiałam, czy go nie odwiedzić, ale po co kusić los. Nie zasłużył na to, a zresztą... Gdybym go zobaczyła, to chyba chciałabym go dobić. Nawet boję się tak myśleć, bo karma naprawdę istnieje.

Cała reszta też się powoli wypełnia. Tydzień temu potwierdziło się, że jestem w ciąży z moim wysokim blondynem. Rozmawialiśmy o przyszłości jeszcze przed tym, ale teraz tym bardziej planujemy ślub. Były oświadczyny i wszystko idzie ku dobremu. Prawie wszystko, bo przypomniałam sobie jej kolejne słowa, że będziemy „planować”. Nie powiedziała, że do tego ślubu dojdzie i będziemy żyć długo i szczęśliwie. Czy coś ma się jeszcze wydarzyć? Wybrałam się do niej ponownie.

wróżka

Minęło trochę czasu, ale doskonale mnie pamiętała. Od razu zapytała, czy dobrze się czuję w TYM STANIE. Nowego partnera zupełnie pominęła. No nic, niech mówi dalej. Tym razem miałam konkretne pytanie – czy to ten jedyny i czy nasze małżeństwo przetrwa. Wiecie co zrobiła? Przykryła stół jakimś płótnem, uśmiechnęła się i życzyła szczęścia. Co wiedziała, to powiedziała, a teraz czas zacząć żyć i czekać na to, co przyniesie los. Liczyłam na konkrety, ale nic z tego nie wyszło. Chyba naprawdę zobaczyła coś złego. I to nawet kilka miesięcy temu, kiedy mówiła o „planowaniu” ślubu.

Z ciążą jest wszystko w porządku, narzeczony jest bardzo zaangażowany i wiem, że trafiłam najlepiej, jak tylko mogłam. Ale przepowiednia jeszcze się nie wypełniła. Nawet nie wiem, co miała oznaczać. Tylko, że teraz pojawił się problem i to niestety źle wygląda...

W czasie badań okresowych on nie dostał zaświadczenia, że wszystko jest w porządku i jest zdolny do pracy. Ma się zgłosić na szczegółowe konsultacje, bo lekarzowi nie podoba się coś w jego płucach. Według mnie jest zdrowy i silny jak byk, pewnie nic takiego, ale to się zaczyna układać w tragiczną całość.

wróżka

Ślub jest zaplanowany i naprawdę chcę, aby do niego doszło. Wróżka nie pomyliła się ani razu. Wspominała o tych planach. Podejrzewałam, że coś może stanąć na naszej drodze, a teraz to... Czy on jest poważnie chory? UMRZE?! A może to coś uleczalnego, ale będziemy musieli odłożyć uroczystość na trochę później? Ja już nic nie wiem. Nie mogę spokojnie spać, bo ciągle o tym myślę. Ma termin do lekarza na przyszły tydzień.  

Strach mnie paraliżuje, a to na pewno nie jest dobre dla naszego dziecka. Boże, oby nasze plany nie były związane z maleństwem...

 

Komentarze (50)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 10.09.2015 14:45
Zamawiałam wróżbę miłosna u Paulusa (wrozbitapaulus.pl) i wróżba ta spełniła się co do joty. Mogę szczerze polecić.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.08.2015 23:36
Moim zdaniem najlepszym specjalistą od wróżb i horoskopów jest wróżbita Paulus (wrozbitapaulus.pl) kilkukrotnie korzystałam z jego uslug i za każdym razem wszystko się sprawdzało.
odpowiedz
iw (Ocena: 5) 05.06.2015 08:38
A u jakiej wróżki bylas?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.04.2015 15:53
Wiem jak boli rozstanie....jednego dnia nabierałam sił, i wierzyłam, że będę kiedyś szczęśliwa, ale były dni w których miałam ochotę zasnąć..tak bolało serce, a oczy nie widziały już nic poza rzęsami, bo były tak zapuchnięte...musiałam go odzyskać....zamówiłam urok na urokmilosny24.pl I znowu był mój Czasem taki sposób jest lepszy od ciągłego cierpienia. Ja wiem, że bym się nie pozbierała.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.04.2014 14:55
według mnie opcje są dwie. Albo wróżka rzeczywiście nie wróży kobietom ciężarnym (znam takie przypadki - etyka zawodowa, podobnie jak wróżenie na osoby trzecie i wróżenie niepełnoletnim) albo jesteś w takim momencie życia, że od Twoich decyzji zależy Twój dalszy los. Większość wróżek nie przepowiada śmierci, bo zwyczajnie o nią się nie pyta. Chyba tylko Cyganki mają na tyle odwagi.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo