LIST: „Podróżowałam po Polsce i zobaczyłam DZICZ! Poza W-wą ludzie nie potrafią się zachować i ubrać!”

Mieszkanka stolicy opisuje swoje wrażenia z podróży po Polsce.
LIST: „Podróżowałam po Polsce i zobaczyłam DZICZ! Poza W-wą ludzie nie potrafią się zachować i ubrać!”
18.08.2013

Szanowna Redakcjo!

Postanowiłam napisać kilka słów na temat, który od jakiegoś czasu siedzi w mojej głowie. Właśnie wróciłam z wakacji, które muszę niestety uznać za najgorsze w życiu. Zazwyczaj jeździłam do Grecji, Hiszpanii, przynajmniej Chorwacji. W tym roku rodzice namówili mnie na podróż po Polsce. Stwierdzili, że dobrze znamy zagraniczne kurorty, ale tak naprawdę nie wiemy, co się dzieje w naszym własnym kraju. Naczytali się przewodników i ruszyliśmy samochodem. Miał być sympatyczny wyjazd, a wyszło, jak wyszło. Gdyby Polska nosiła buty, to nie byłoby w nich nic więcej poza słomą.

Wiedziałam, że są inne duże miasta, ale stolica jest tylko jedna. Nie oszukujmy się, całe życie kulturalne toczy się tylko tutaj. Cała reszta kraju to niższa kategoria, której się wydaje, że tak nie jest. Zaczęliśmy od wycieczki do Sopotu i tam było jeszcze znośnie. Chyba tylko dlatego, że było tam sporo warszawiaków. No, ale i tak nie dziwię się Rihannie, że czuła się tam jak w klatce. Przyjezdnych z prowincji było jeszcze więcej. Było mi ich strasznie żal, bo nie potrafili się nawet zachować, ani porządnie ubrać na plażę.

 

Przeraziła mnie też Wasza mowa. Zamiast porozumiewać się czystą polszczyzną, ciągle słyszałam jakieś zaciąganie, skracanie wyrazów, albo jakąś wiejską gwarę. Nie wiem czego uczą Was w szkole, ale chyba nie takiego bełkotu? Lektury czytamy chyba te same, więc skąd to się bierze? Czasami myślałam, że jestem w innym kraju albo na innej planecie, bo nie mogłam zrozumieć ani jednego słowa. Jeszcze gorzej z językami obcymi. Z nudów poszłam do restauracji i z brytyjskim akcentem chciałam zamówić podwójne latte i muffinkę z jagodami. Mało brakowało, a dostałabym schabowego.

Na temat jedzenia nawet nie będę się dłużej rozwodzić, bo chyba jecie tylko gotowaną kapustę i ziemniaki ze zsiadłym mlekiem. Magda Gessler chyba Was jeszcze nie nauczyła, że można inaczej. Zabolał mnie także widok domów na byle jakiej polskiej wsi. Dachy zrobione chyba z azbestu, obdrapane okna, przed wejściem zamiast zielonego trawnika jakieś klepisko pokryte odchodami zwierząt. Litości! Naprawdę nie chcecie żyć w ładniejszych okolicznościach przyrody? Brakuje tylko gumiaków zostawionych na progu drzwi. I słomy. Jak najwięcej słomy, bo z tym mi się teraz kojarzycie.

Obiecałam sobie, że już nigdy nie wybiorę się w taką podróż. Przez lata żyłam w nieświadomości. Myślałam, że poza Warszawą ludzie żyją podobnie, ale zobaczyłam dzicz. Cywilizacja w wiele miejsc jeszcze nie dotarła i wątpię, że kiedykolwiek to nastąpi. Wiem też skąd się biorą żarty z warszawiaków. To zwykła zawiść i zazdrość, że inni mają lepiej. Po nas to spływa, a większość z Was dalej żyje po prostu marnie. Wolę odpoczywać w Galerii Mokotów, restauracji przy Nowym Świecie albo na imprezie w jakimś modnym miejscu, niż męczyć się tym strasznym widokiem.

Dlaczego się nie staracie i nie chcecie nas dogonić?

Marlena

Mówi się o Polsce A, B, może nawet C. Ja zobaczyłam Polskę Z. Absolutny koniec świata, dziki wschód Europy, niezależnie od tego, czy mieścina była położona bardziej na zachód, niż Warszawa.  Kiedy mówiłam, że jestem ze stolicy, to z pogardą mówiliście, że „warsiawianka”, zalane metro i śmierdzący Centralny. Teraz wiem, że tozwykła zazdrość. Warszawiakami bardzo byście chcieli być, metra nigdy nie zobaczycie na oczy, a Centralnego po remoncie chyba też. Po prostu nie macie się tu po co wybierać, bo szybko byście zginęli. Nie znacie obyczajów normalnych ludzi.

Coraz bardziej marzę o tym, żeby stolica była bardziej samodzielna. Musimy dokładać z naszych podatków na ratowanie Waszych zacofanych miast i wsi, zamiast inwestować w siebie. To pieniądze wyrzucone w błoto. Możemy Wam zafundować piękny park albo oczyszczalnię ścieków, ale co z tego? Na placach zabaw siedzą zazwyczaj alkoholicy, a oczyszczalną się nie przejmujecie, bo wolicie wylać szambo do rzeki. Długo będę pamiętała ten rozchodzący się wszędzie smród tuż po zmroku. Naprawdę myślicie, że nikt tego nie dostrzega?

podróż

Potem było coraz gorzej, bo skierowaliśmy się na południe. Nie chcę nawet wymieniać kolejnych miast i miasteczek, żeby nikogo nie wskazywać palcem, ale to był dramat. Drogi tak dziurawe, że w życiu nie widziałam czegoś takiego. Jeśli chcieliśmy się czegoś napić lub coś zjeść, wolałam cokolwiek ze stacji benzynowej, niż jedzenie z tamtejszych lokali. W pizzeriach ludzie nie jedzą, tylko piją piwo, w lodziarniach sprzedają jakiś chemiczny syf, a w kawiarniach jedyny ekspres jaki się uświadczy, to taki malutki, który można kupić za 50 zł w Biedronce.

Gdzie moje ulubione lokale sushi i prawdziwe trattorie? Gdzie Starbucks i caramel macchiato? Albo przynajmniej prawdziwe lodziarnie, gdzie widzieli kiedyś prawdziwe owoce, a nie barwniki z proszku? Jestem przerażona, że tak wielu Polaków musi zjadać te wszystkie ochłapy i przez całe życie nie zasmakują w niczym porządnym. Gdyby chociaż raz odwiedzili jakiś lokal przy Marszałkowskiej albo na Starym Mokotowie... Przykro mi to mówić, alePolaków-cebulaków łatwo zidentyfikować.

Nie ważne w której części Polski byłam, warszawiaka rozpoznawałam na odległość. Ewentualnie myliłam z kimś mieszkającym na zachodzie Europy. Od razu widać jego styl i nastawienie do życia. W czasie podróży spotykałam wielu lokalnych mieszkańców, którzy chodzili po ulicach z tak skwaszonymi minami, że miałam ochotę ich pocieszyć. Na dodatek prawie wszędzie króluje moda prosto z bazaru. Ludzie nie zastanawiają się nad tym, jak wyglądają. Zakładają byle łachmany i mają głęboko gdzieś, co ludzie powiedzą.

Najbardziej śmieszyły mnie na oko moje rówieśnice. Twarze całe w pryszczach (nie macie dermatologów, aptek i sklepów kosmetycznych?), beznadziejne fryzury (tu się nie dziwie, bo najlepsi fryzjerzy są u nas w stolicy) i takbeznadziejne ubrania, że w czymś takim nie odważyłabym się nawet sprzątać podwórka. Dżinsowa miniówka, pod spodem jakieś wypłowiałe czarne getry, but na obcasie (koniecznie z wystającymi palcami) i obowiązkowo top z jakimś kretyńskim nadrukiem wyszywanym cekinami. Dramat!

Czy dziewczyny poza Warszawą nie mają luster i oczu? Nie przeglądacie kolorowych magazynów modowych i blogów najlepszych szafiarek? Chyba macie głęboko gdzieś, co ludzie o Was pomyślą. Wszystkie wyglądacie tak samo tandetnie. Tak jakby ktoś stworzył wzór najgorszego bezguścia, a Wy wszystkie to kopiujecie. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiecie, że moda to nie to, co znajdujecie na bazarze. Żeby wyglądać, trzeba trochę zainwestować. Zapomniałam jednak, że z kasą u Was nie najlepiej.

I tu trochę Was podziwiam, bo nie wiem jak można wyżyć za tak małe pieniądze. Wiem, że w Warszawie zarabia się najlepiej w całej Polsce, ale zacznijcie się choć trochę starać. Żaden region od lat nie potrafi się nawet do tego zbliżyć. Tutaj może będę niesprawiedliwa, ale wydaje mi się, że mieszkaniec innej części kraju zazwyczaj woli dostać zasiłek albo rentę i gnić do końca życia w takim stanie. Gdzie ambicja? Z takimi ludźmi Polska nigdy daleko nie zajdzie.

Polecane wideo

Komentarze (1160)

Ocena: 5 / 5
Anna (Ocena: 5) 25.05.2016 16:17
Dziewczyno powiem ci tak ja w życiu nie zamieszkam w Warszawie,bo nie mam zamiaru gnieść się w kawalerce na na nastym piętrze w centrum miasta oraz myć się w wodzie tak chlorowanej,że kiedy przyjechałam do domu po wizycie w twoim kochanym mieście to musiałam 5 dni odchorować panujące tam warunki.. Wklepałam w twarz tony kremu i moczyłam się w wannie 2 godziny :) Jak ty to nazywasz cywilizacją to ja dziękuję za takie atrakcję i chyba wolę studiować zaocznie jeśli mam mieszkać w takich warunkach
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.06.2015 15:03
Niema co czytac wypocin tej rozpuszczonej debilki matka z ojcem maja kase to na wszystko pozwalaja co ty myslisz ze jestes lepsza bo jestes z warszawy? to grubo sie mylisz w takich wiekszych miastach jest wieksza patologia i chamstwo niz w niejednej wiosce zabitej dechami
odpowiedz
szalona (Ocena: 5) 31.07.2014 17:09
ŻAL MI CIEBIE IDIOTKO!!!!!!!!!! GDYBYM MIAŁA ŻYĆ WŚRÓD TAKICH LUDZI JAK TY TO ZGŁUPIAŁABYM. OGARNIJ SIĘ! STRACIŁAM MNÓSTWO CZASU CZYTAJĄC TE TWOJE WYPOCINY.
odpowiedz
szalona (Ocena: 5) 31.07.2014 17:05
Mieszkam na wsi w małopolsce i jakoś ludzie mają porządne domy, jest oczyszczalnia ścieków, jest czysto i ładnie. Miejscowość w której mieszkam znajduje się niedaleko od dużego miasta też jakoś jest tam restauracja suschi, kilka porządnych pizzerii i na placach zabaw ani w parkach nie ma żadnych pijaków.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.06.2014 22:57
Lecz się dziewucho!!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie