Odpowiedź na list Marzeny: `Ja odmówiłam chłopakowi seksu, a on mnie rzucił!` - szczera opowieść Kingi

Kinga uważa, że seksualna wstrzemięźliwość nie zawsze się opłaca.
Odpowiedź na list Marzeny: `Ja odmówiłam chłopakowi seksu, a on mnie rzucił!` - szczera opowieść Kingi
16.01.2013

Przeczytałam ostatnio na Papilocie list Marzeny, który bardzo mnie poruszył. Autorka nawołuje w nim do tego, żeby współczesne kobiety bardziej szanowały siebie i nauczyły się odmawiać facetowi seksu. Jeszcze do niedawna całkowicie poparłabym ten apel, ale teraz tego nie zrobię. Nie po tym, czego doświadczyłam ostatnio na własnej skórze.

Zacznę od tego, że straciłam dziewictwo w wieku 18 lat z chłopakiem, z którym spotykałam się wcześniej przez pół roku. Związek nie przetrwał oczywiście ani próby czasu, ani próby odległości, bo po maturze poszliśmy na studia do dwóch różnych miast. Nie rozpaczałam jednak z tego powodu. Zawsze uważałam, że zanim spotkam tego Jednego Jedynego i wyjdę za mąż, powinnam najpierw się wyszumieć i poflirtować z innymi facetami. 

list

Nasza pierwsza randka była bardzo udana, podobnie jak kolejne. Rozmawialiśmy dosłownie o wszystkim, również o sprawach seksu. Wydawało mi się, że Maciek podziela moje zdanie w tej kwestii. Nigdy nie składał mi dwuznacznych propozycji, nie obłapiał mnie, a kiedy dowiedział się o mojej zasadzie „trzech miesięcy”, powiedział, że to szanuje. Nie ukrywam, byłam nim zachwycona. Może nawet się zakochałam.

Po czterech tygodniach znajomości Maciek obwieścił mi jednak nagle, że z nami koniec. Dodał, że ma swoje potrzeby i nie wystarcza mu zwykłe całowanie. Sens jego wypowiedzi był ogólnie taki, że on nie chce mnie do niczego zmuszać, ale czuje się rozczarowany, że tak długo udaję niedostępną. Że widocznie gram na zwłokę i on wcale mi się nie podoba, skoro nie chcę się z nim przespać.

list

Oczywiście przyjęłam jego zerwanie do wiadomości, bo co innego miałam zrobić? Przecież gdybym przespała się z nim po tej rozmowie tylko bym potwierdziła, że udawałam cnotkę, a tak nie było.

Początkowo byłam na Maćka zła i strasznie go przeklinałam w myślach. Potem jednak doszłam do wniosku, że on chyba miał rację. Po co kierować się głupimi zasadami, kiedy zależy ci na drugiej osobie? Po co mówić stanowcze „nie” facetowi, który bardzo ci się podoba, nawet jeżeli nie znacie się długo? Pewnie gdybym poszła do łóżka z Maćkiem, do tej pory bylibyśmy razem. Odwlekanie decyzji o seksie jest sztuczne i nie warto odmawiać chłopakowi tylko dlatego, żeby nie wyjść na puszczalską. Taka odmowa może sprawić, że być może nie stracimy dobrej opinii, ale stracimy coś dużo cenniejszego – faceta.

Pozdrawiam,

Kinga

list

Nie zrozumcie mnie jednak źle. Nigdy nie zaliczyłam po pijaku seksu z najlepszym przyjacielem, a z nieznajomym facetem poszłam do łóżka tylko raz. Teraz mam 23 lata, a liczba moich partnerów seksualnych zamyka się w liczbie 5. Dla jednych to dużo, dla innych mało. Ja uważam, że średnio jeden partner na rok to wynik, który stanowczo nie zalicza mnie do kręgu „puszczalskich”.

Dodam, że zazwyczaj staram się najpierw dobrze poznać faceta, zanim zdecyduję się z nim przespać. Do tej pory żaden z moich chłopaków nie miał problemu z tym, żeby zaczekać te 2-3 miesiące, aż będę gotowa na seks. Żaden, poza jednym.

list

Maćka poznałam w listopadzie ubiegłego roku. Byłam akurat w sklepie z moją przyjaciółką, bo musiałam kupić sukienkę na ślub kuzynki. Kiedy wyszłam na chwilę z przymierzalni, żeby Anka oceniła, jak wyglądam, natknęłam się na jakiegoś faceta. Od razu rzuciło mi się w oczy, że ma ładny uśmiech i że jest sporo starszy ode mnie. To był Maciek. Bez skrępowania otaksował mnie od góry do dołu spojrzeniem, a potem powiedział: „Wygląda w tym pani pięknie. Proszę kupić tę sukienkę”.

Z jednej strony to było bezczelne, ale z drugiej strasznie seksowne. Porozmawialiśmy jeszcze przez chwilę, a potem wymieniliśmy się numerami telefonów. Umówiliśmy się na spotkanie już następnego dnia.

Komentarze (171)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 16.04.2015 13:35
A ja swego czasu zostałam sama po 4 latach związku z mężczyzną którego wciąż kochałam. Czułam ogromną pustkę. Jestem dojrzałą kobietą. Samotność mnie przerażała. Zamówiłam na niego urok miłosny na stronie urokmilosny24.pl – wrócił, a wraz z nim moje marzenia.
odpowiedz
Hahahahah (Ocena: 5) 29.01.2015 18:44
Do łóżka powinno się iść jak się czuje że to ten moment i ten facet. Jeśli trzeba trochę poczekać to ten Jedyny poczeka nie bój żaby. Ten ewidentnie miał w nosie Ciebie i nie warto o nim myśleć.
odpowiedz
olla (Ocena: 5) 28.02.2013 18:11
chciał tylko jednego i tak by to nie przetrwało,nie rozumiesz?
zobacz odpowiedzi (1)
ania (Ocena: 5) 26.01.2013 20:26
Podsumowanie tego listu mnie rozczarowało. Nie spodziewałam się tego. Nie straciłaś faceta bo nie chciałaś z nim pojsc do łożka. Odszedł bo jest idiotą ;) I to czy Ty poszłabyś czy nie poszłabyś nie zmieniłoby go. Przekonałabyś się o tym przy innej sytuacji i żałowałabyś tego, że przespałaś się z nim. Btw: po co iść do łóżka z kimś, z kim nie planuje się życia?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.01.2013 00:55
"Taka odmowa może sprawić, że być może nie stracimy dobrej opinii, ale stracimy coś dużo cenniejszego – faceta." hahahha tak, naprawde cenny facet. nie wierzę w tę.potę dziewczyn, no nie wierzę...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo