LIST: `Chłopak zgwałcił mnie na studniówce. Wymusił seks w samochodzie na parkingu pod szkołą...`

Magda nie wspomina dobrze swojego balu maturalnego. Koszmar sprzed roku do tej pory śni jej się po nocach.
LIST: `Chłopak zgwałcił mnie na studniówce. Wymusił seks w samochodzie na parkingu pod szkołą...`
02.01.2013

Cześć,

Dlaczego do Was napisałam? Od kilku tygodni wszędzie tylko słyszę o studniówce. Jaką kieckę założyć? Jak się umalować? Tysiąc porad o tym, jak sprawić, by była to wyjątkowa impreza. Normalnie robi mi się już niedobrze, jak myślę o tych wszystkich panienkach, co to nie zajmują się teraz niczym innym, jak tylko strojeniem się na wielkie wyjście. Dobrze Wam radzę, lepiej skupcie się na czymś innym. Przede wszystkim dobrze się zastanówcie, KOGO zapraszacie jako osobę towarzyszącą, bo swojego wyboru możecie potem dłuuugo żałować. Tak, jak ja…

Na samą myśl o tym, co wydarzyło się rok temu przechodzą mnie ciarki po plecach. Nigdy nie spodziewałabym się, że facet, który poszedł ze mną na studniówkę okaże się takim bydlakiem. A jednak, pozory naprawdę mogą mylić.

seks w samochodzie

Poznałam go w listopadzie zeszłego roku, na imprezie andrzejkowej u znajomych. Szybko złapaliśmy wspólny kontakt. Od razu mi się spodobał, zwłaszcza że był ode mnie 4 lata starszy, a ja miałam już dość chłopaków w moim wieku. Zdziwiłam się tylko jak mi powiedział, że nie skończył żadnych studiów. Ale on miał od razu tyle argumentów. Mówił, że w dzisiejszych czasach tytuł magistra to przeżytek, że lepiej zajmować się czymś konkretnym, więc został ratownikiem, a w weekendy dorabia sobie jako ochroniarz w dyskotece. Uwierzcie, naprawdę wtedy bardzo mi tym zaimponował. Uznałam, że chłopak ma łeb na karku.

Po tamtej imprezie, spotkaliśmy się jeszcze kilka razy. Nie żebyśmy zaraz zostali parą, tylko tak bardziej po przyjacielsku. W święta jego siostra wychodziła za mąż, więc on zaprosił mnie jako osobę towarzyszącą. Przyznam, że trochę się wahałam, bo tak naprawdę słabo się znaliśmy, ale w końcu uznałam, że przecież nic nie tracę, a przynajmniej zabawię się trochę.

I rzeczywiście, to było naprawdę niezłe wesele. Arek zachowywał się wzorowo, jak prawdziwy dżentelmen. Po każdym tańcu całował mnie w rękę, przysuwał i odsuwał krzesło, nakładał dania na talerz. Później, jak już trochę wypił to zaczął kłaść mi rękę na kolanie i przesuwał ją coraz wyżej. Uznałam to jednak za taki słodki flirt, nic zdrożnego.

seks w samochodzie

Już wtedy na ślubie jego siostry zapytałam się go, czy nie poszedłby ze mną na studniówkę. Nie miałam za bardzo pomysłu, kogo tu innego mogłabym zaprosić, a z Arkiem tak dobrze mi się tańczyło. Zgodził się bez namysłu. Powiedział, że będzie zaszczycony.

Nie mogłam doczekać się, kiedy powiem koleżankom z klasy jakiego partnera będę miała. One też miały problem z osobą towarzyszącą. Jedna planowała zaprosić kolegę z równoległej klasy, inna miała chyba iść z jakimś ciotecznym bratem. A ja? Miałam przyjść z cztery lata starszym przystojniakiem. Tak sobie wtedy pomyślałam, że może jednak coś wyjdzie z tej relacji, że może zostaniemy parą

Oszalałam na punkcie przygotowań do studniówki. Jeździłam za kiecką aż do oddalonej ode mnie o 150 kilometrów Warszawy. Umówiłam się do najlepszej fryzjerki w mieście, zapisałam na profesjonalny makijaż i paznokcie. Chciałam wyglądać oszałamiająco. Nie tylko po to, żeby koleżanki mi zazdrościły, ale też dla Niego! Wyobrażałam sobie, że to będzie najcudowniejsza impreza w moim życiu. Niepowtarzalna noc, po której będę miała mnóstwo wspaniałych wspomnień. Niestety, rzeczywistość pokazała swoje brutalne oblicze…

seks w samochodzie

Arek przyjechał po mnie punktualnie o 20. Elegancki, przystojny, od razu wpadł w oko mojej mamie. Byłam dumna, że podjedziemy pod szkołę jego BMW. Oczywiście to był jakiś stary rocznik, ale liczy się przecież marka.

Na początku bawiliśmy się całkiem nieźle. Tańczyliśmy w kółku z moimi znajomymi. Arek zabawiał całe towarzystwo. Co jakiś czas chodziliśmy do szatni, żeby wybić coś mocniejszego. Wiadomo, że po alkoholu zabawa jest lepsza. Niestety, z każdym kieliszkiem wódki Arek robił się coraz bardziej nachalny. Najpierw zaczął mnie obściskiwać przy wszystkich, potem zaczął łapać za tyłek. Widziała to moja wychowawczyni i dyrektorka, a ja myślałam, że spalę się ze wstydu.

Starałam się go powstrzymać, jednak na niewiele się to zdawało. Wreszcie zaproponowałam mu, żebyśmy wyszli na dwór, aby się przewietrzyć. Pomyślałam sobie, że może trochę wytrzeźwieje. Arek zgodził się bez namysłu, powiedział, że przy okazji weźmie coś z samochodu.

seks w samochodzie

Kiedy byliśmy już przy jego BMW, zaproponował mi, żebyśmy weszli na chwilę do środka, to puści mi jakąś jego ulubioną piosenkę. Zgodziłam się i to był największy błąd. Kiedy już weszliśmy do auta, Arek zatrzasną drzwi i zaczął się ze mną całować. Byłam trochę pijana, więc zgodziłam się na to. Kiedy jednak włożył mi rękę pod bluzkę, chciałam powiedzieć stop. Niestety, nie miałam sił, żeby go powstrzymać.

Ścisnął mnie mocno za nadgarstki, że aż poczułam ból. Potem powiedział, że jak zacznę się wyrywać albo krzyczeć to pójdzie do szkoły i narobi mi obciachu przy wszystkich. Co miałam zrobić? Ze łzami w oczach zgodziłam się na stosunek. Strasznie bolało, ale nie miałam wyjścia.

To była najgorsza noc w moim życiu. Koszmar, którego nie zapomnę chyba do końca życia. Jeszcze i tak dobrze, że ten bydlak włożył gumkę, bo inaczej to już całkiem umarłabym ze strachu…

Magda

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl

Komentarze (261)

Ocena: 5 / 5
Arek (Ocena: 5) 10.01.2017 16:07
To były czasy.. hehe. Jeśli jakaś dziewczyna szuka teraz partnera na studniówkę, to służę pomocą.
odpowiedz
Kamerzysta (Ocena: 5) 10.01.2017 15:58
To prawda, a rękę włożyl pod bluzkę, bo miala ją założoną pod sukienką. Jako, że byłem kamerzystą na tej uroczystości wszystko udało mi się zarejestrować. Szkoda, że to oni nie zostali królem i królową balu, bo według mnie zasłużyli na te miano. Ci którzy nie otrzymali płyty z nagraniem z imprezy mogą obejrzeć cały materiał na red tube.
odpowiedz
xD (Ocena: 5) 04.02.2014 15:52
dobrze się waliło do tego
odpowiedz
IZABEL (Ocena: 5) 10.07.2013 01:40
TE HISTORIE SĄ WYMYŚLONE, ALE I TAK LUBIE JE CZYTAĆ:d
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.04.2013 17:54
Włożył ci rękę pod bluzkę? A ty przypadkiem nie miałaś sukienki?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo