LIST: `Mam 20 lat i wpadłam!`

Aśka obawia się, że urodzenie dziecka w tym wieku, pokrzyżuje wszystkie jej plany na przyszłość. To najgorszy czas na ciążę?
LIST: `Mam 20 lat i wpadłam!`
19.11.2012

Cześć dziewczyny,

wpatruję się już od godziny w cztery testy ciążowe i ciągle nie mogę uwierzyć, że to się naprawdę stało. Na każdym z nich są po dwie kreski. Jestem w ciąży.

Wiem nawet dokładnie, kiedy TO się stało. W połowie września miałam urodziny, więc mój chłopak przyszedł do mnie na noc. Sporo wtedy wypiliśmy i tak jakoś wyszło, że poszliśmy na żywioł. On miał wyskoczyć w odpowiednim momencie, ale widocznie zawiódł go refleks… Byłam jednak spokojna, że nie wpadniemy, bo z moich wyliczeń wynikało, że akurat mam dni niepłodne. A tu taka niespodzianka.

Ciąża

Od jakiegoś czasu źle się czułam, było mi słabo i ciągle wymiotowałam. Wydawało mi się jednak, że to albo jakiś wirus, albo po prostu czymś się zatrułam. Karol kilka dni temu zażartował nawet, że pewnie jestem w ciąży. Śmiałam się wtedy razem z nim, bo w zeszłym miesiącu normalnie dostałam okres. Teraz, kiedy miesiączka zaczęła mi się spóźniać, przestraszyłam się nie na żarty. Testy potwierdziły tylko moje obawy.

Jestem załamana wpadką. Mam przecież dopiero 20 lat i teoretycznie najpiękniejszy czas przed sobą… Studia, imprezy, poznawanie nowych ludzi, kariera – przez ciążę wszystkie moje plany wezmą w łeb. Już chyba lepiej wpaść w wieku 14 lat. Wtedy dzieckiem zajmują się przeważnie rodzice ciężarnej, a ona, kiedy kończy liceum i idzie na studia ma już odchowane dziecko, którym nie trzeba się zajmować.

Ciąża

Jak ja teraz skończę studia? Poród wypadnie akurat na sesję egzaminacyjną. Potem zakopię się w pieluchach i już nie będzie mowy o żadnej nauce, a co dopiero o znalezieniu dobrej pracy. Tyle wysiłku na nic!

Nie wiem też, co dalej z moim związkiem. Jesteśmy razem niecały rok i naprawdę nie jestem pewna, czy Karol to facet na całe życie. Mam z nim brać ślub tylko ze względu na dziecko, a potem tego żałować? Teraz zresztą jestem na niego wściekła, że przez jego głupotę wpadliśmy. Nie mam nawet ochoty się z nim widzieć.

Ryczę w poduszkę i zastanawiam się, co dalej. Aborcja nie wchodzi w grę, dziecko nie jest przecież niczemu winne. Urodzę, ale już wiem, że nigdy nie będę szczęśliwa.

Aśka

Komentarze (550)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 29.12.2012 14:06
Ja wpadłam w wieku 19 lat, tuż po maturze dowiedziałam się o ciąży... Z ojcem dziecka byłam już wtedy prawie 4 lata. I jak to się skończyło? A tak, że rok później (będąc ze sobą 5 lat), wzięliśmy ślub, a nieco wcześniej - bo w styczniu - urodziła się nasza córeczka. Sami się utrzymujemy, córcia jest naszym oczkiem w głowie i jest ogólnie naprawdę świetnie (no wiadomo, wszystko ma swoje blaski i cienie, zwłaszcza macierzyństwo) - ale nie narzekam. Studiuję, mam bardzo dobre wyniki, żyjemy na dobrym poziomie, niczego nam ani małej nie brakuje. W związku nic się nie zepsuło, jest jak wcześniej. :) Także nie dramatyzujcie, bo najłatwiej się ocenia, gdy się nie jest w takiej sytuacji. A prawda jest taka, że człowiek postawiony pod ścianę potrafi ruszyć niebo i ziemię, by było dobrze. ;) Głowa do góry, wszystkie "wpadkowiczki" - dacie radę, dziecko to przepiękny cud. Trzeba po prostu chcieć, a wszystko będzie dobrze.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.12.2012 19:12
Kochana jesteś w błędzie, ja mam 18 lat i też spodziewam się dziecka. Jestem obecnie w 4 miesiącu. I wcale nie twierdze, że nie ukończe szkoły i pokrzyżuje mi dziecko plany, wręcz przeciwnie dokończe to dla niego i wiem że w bliskich mam oparcie nawet jeśli zdecydowałabym się jeszcze po szkole iść na studia i wiem że dziecko byłoby pod dobrą opieką. I wcale nie oznaczałoby to że jestem złą matką, bo nie poświęcam mu tyle czasu, wręcz przeciwnie są studia wieczorowe, a na wszystkich sesjach być też nie trzeba. :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.12.2012 21:56
Ty głupia cipo!! A odwagę się bzykać to miałaś?? Sorry za mój bulwers, ale sama mam 20 lat i jestem w ciąży i jakoś nie rycze!! Wiedziałaś co robisz, z kim idziesz do łóżka, weź do cholery odpowiedzialność za to co zrobiliście. A jak facet będzie się wykręcał to go walnij o takie alimenty żeby się zesrał ( ja bym go w samych skarpetkach zostawiła ). Ciesz się a nie dramatyzuj!! Poźniej możesz już nie mieć okazji do bycia matką. Poza tym studia to nie wszystko, ja zaocznie kończę liceum, a uwierz mi nie mam łatwej sytuacji i nie śpię na pieniądzach. Wszystko się uda tylko nie rób z siebie nie wiadomo kogo, tyłek ściśnij i do roboty! Najwyższy czas brać za siebie odpowiedzialność. Jest takie przysłowie: jesteś gotowy na seks? Jesteś gotowy na zostanie rodzicem. Zawsze trzeba myśleć nie tylko o sobie i o partnerze, ale o tej trzeciej istotce która się może pojawić. Btw. Powodzenia ;) nie jestem zełzą :P
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 05.12.2012 15:24
Będziesz szczęśliwa kiedy zobaczysz maleństwo :) Ono odmieni Twój świat, przewróci wszystko do góry nogami, ale macierzyństwo to najlepszy okres w życiu. Wiem co mówię, byłam w tej samej sytuacji. Zdawałam maturę z brzuszkiem, zrezygnowałam z bycia z biologicznym ojcem dziecka, bo nie widziałam dla nas przyszłości, studia odłożyłam na później. Od tamtego czasu minęły niecałe 4 lata. Mam kochającego męża, zdrowe dziecko, studiuję zaocznie. Z pomocą rodziny wszystko się ułożyło. Jestem pewna, że będzie tak w Twoim przypadku, musisz tylko porozmawiać o tym z chłopakiem, jeśli zareaguje na wiadomość o Twojej ciąży jak dojrzała osoba, będzie chciał ponieść odpowiedzialność to dobrze. Muszą też o tym wiedzieć Twoi rodzice. Może być nieprzyjemnie, ale na pewno uzyskasz pomoc i z czasem zobaczysz, że dziecko to dar i szczęście. Ja nie wyobrażam sobie życia bez mojej córeczki. A też tak jak Ty płakałam, byłam nieszczęśliwa, miałam 19 lat, ale najważniejsze to wsparcie rodziny. Teraz cieszę się z tego, że tak potoczyło się moje życie, koleżanki zazdroszczą mi małżeństwa, córeczki, chcą zajść w ciążę i niestety nie mogą. Postaraj się myśleć pozytywnie, to korzystnie wpłynie na dziudziusia. A na studia można iść zawsze. Czasu nie cofniesz. Postaraj się by macierzyństwo było spokojnym okresem. Musisz dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za życie, które wydasz na świat a ono odwdzięczy Ci się pięknym uśmiechem, słowami "kocham Cię mamo" - te chwile są najcenniejsze na świecie. Życzę powodzenia :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.12.2012 13:02
Przecież wiedziałaś jakie sex bez zabezpieczeń może mieć konsekwencje ? A najbardziej mnie zaskoczyłaś jak napisałaś, że to jego wina ? Jeśli byłby to gwałt to okey , ale przecież chciałaś to zrobić więc jest to wasza obojga `wina` . Pozdrawiam .
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo