LIST: Jak zerwać zaręczyny, ale nie zakończyć związku?

Ania żałuje decyzji, którą podjęła w przypływie euforii. Teraz chciałaby to jakoś zakomunikować swojemu chłopakowi, boi się jednak, że go urazi...
LIST: Jak zerwać zaręczyny, ale nie zakończyć związku?
04.10.2012

Hej,

Potrzebuję Waszej rady. Znalazłam się w dość niezręcznej sytuacji. Chodzi o mój związek...

Przez wiele miesięcy nie spotykałam się z żadnym chłopakiem. Leczyłam rany po poprzednim rozstaniu. Wreszcie jednak dopadła mnie strzała amora. Szymona poznałam na parapetówce u przyjaciółki. Od razu wpadliśmy sobie w oko.

Od tamtego wydarzenia minęło ponad pół roku. To był naprawdę cudowny czas. Ja i Szymon nie widzieliśmy świata poza sobą. Liczyła się tylko nasza wielka miłość. To była potężna eksplozja uczuć.

Kocham Szymona, jak nikogo wcześniej. Jego też chyba nieźle wzięło, i to aż za bardzo, bo to co zrobił, to istne wariactwo...

London Fashion Week

Wszystko wydarzyło się jakieś półtora tygodnia temu. Pojechaliśmy razem na wycieczkę do Turcji. Mieliśmy jeszcze trochę wolnych dni do wykorzystania, no i trafiła nam się świetna oferta last minute.

Pięciogwiazdkowy hotel, pobyt all inclusive, cudowne widoki – istny raj na Ziemi... To właśnie w takich warunkach mój partner mi się oświadczył.

Wszystko miało miejsce podczas przedostatniego dnia pobytu. Wieczorem wybraliśmy się na romantyczny spacer wzdłuż plaży. Nagle Szymon uklęknął przede mną, wyjął z kieszeni pierścionek i poprosił mnie o rękę.

Byłam bardzo oszołomiona. Nie mogłam wydusić z siebie słowa. Znajdowałam się w zupełnie egzotycznym, odrealnionym miejscu, a przy mnie klęczał zakochany we mnie po uszy mężczyzna.

Co miałam zrobić? Oczywiście, że powiedziałam „tak”. W tamtej chwili byłam nawet pewna swojej decyzji. Wszystko zmieniło się jednak, gdy wróciliśmy do Polski.

London Fashion Week

Pobyt w tropikach oczywiście odchorowałam. I to właśnie, gdy leżałam z przeziębieniem w łóżku dopadły mnie te straszne wątpliwości. Nagle zdałam sobie sprawę, że w przypływie euforii, podjęłam pochopną decyzję.

Uświadomiłam sobie, że ja wcale nie byłam gotowa na te zaręczyny. Spotykamy się przecież ze sobą trochę ponad pół roku. To za krótko, żeby zaczynać planować małżeństwo. A tak to właśnie u nas teraz wygląda.

Szymon niby mówi, że zaręczyny to jeszcze nie ślub. Ale już zaczyna powoli wszystko obmyślać. Oczywiście o naszych zaręczynach poinformował swoich rodziców i siostrę. Jego mam wysłała już mu namiary na jakąś salę weselną i zespół.

Dla mnie to wszystko dzieje się zdecydowanie za szybko. Mam dopiero 24 lata, w czerwcu skończyłam studia. Nic nie poradzę na to, że Szymon ma już 29 lat i może powoli zaczyna odczuwać parcie na rodzinę i dzieci. Jak mnie kocha, to powinien poczekać!

London Fashion Week

Jestem w zupełnej rozsypce. Nie wiem, jak mu powiedzieć, że chcę zerwać zaręczyny, ale nadal zależy mi na tej znajomość. Bardzo kocham Szymona, jednak wolałabym, żebyśmy lepiej się poznali. No i wtedy dopiero zdecydowalibyśmy się na jakiś poważniejszy krok.

W ogóle to czuję się trochę oszukana. Mój facet strasznie mnie zaskoczył. To wszystko przez te wczasy. Gdyby oświadczył mi się normalnie, w domu, na pewno zareagowałabym inaczej...

Ania, 24 lata

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Komentarze (166)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 28.09.2015 16:44
Byłam z facetem prawie 2 lata. Poznałam go z moją przyjaciółką, wszystko było ok. Ona go lubiła, ale nic specjalnego. Za to cały czas miałam wrażenie, że ona mu się podoba, że z nią flirtuje. Ale on zaprzeczał, więc nie robiłam z tego wielkiego problemu. Przez większość czasu układało się nam świetnie, ale ostatnie miesiące nie były ciekawe.... No i on powiedział, że chce przerwy, że musi odpocząć. Zgodziłam się. Byłam pewna, że jeszcze będziemy razem, w końcu się kochaliśmy. Spotykałam się częściej z przyjaciółką, rozmawiałam z nią o moich problemach, ona zapewniała, że się jeszcze zejdziemy: przecież tak bardzo się kochacie! Minęły jakieś 2 tygodnie od naszego rozstania. Dowiadywałam się, że mój były bardzo często spotyka się z moją przyjaciółką. Ale twierdzili, że to tylko na gruncie przyjacielskim. Nie czułam w niej zagrożenia, bardzo jej ufałam. Ale zaczęłam zauważać, że on już chyba nic do mnie nie czuje. Wtedy spotkałam się z nią. Rozmawiałyśmy długo. Ona mówiła, że przyjaźń jest dla niej najważniejsza, że nigdy by mi czegoś takiego nie zrobiła, że są rzeczy ważne i ważniejsze.... Po czym tydzień później byli już razem. Nie wiedziałam co mam zrobić. Zycie runęło mi w jednej chwili… straciłam przyjaciółkę i faceta którego kochałam. Z pomocą przyszedł mi rytualista perun72@interia.pl u którego zamówiłam urok miłosny. Zadziałało. Po kolejnych 2 miesiącach facet znowu był ze mną, a „przyjaciółka” boi się do teraz spojrzeć mi w oczy. Czuję że odzyskałam twarz.
odpowiedz
Zawiedziona (Ocena: 5) 26.09.2015 22:15
Chętnie się z Tobą zamienię. U nas oświadczyny były już dawno a o ślubie on nie chce słyszeć. Aż mi się odechciewa wszystkiego . Czasem żałuję że wogole je przyjęłam
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.04.2013 11:40
Poradź się wróżki annatur.adm@wp.pl
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.02.2013 17:06
chętnie się z tobą zamienię
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.10.2012 19:50
Powiedz mu szczerze to co Nam, oprócz tego, że czujesz się oszukana przez miejsce w którym to zrobił ;) Powiedz, że po powrocie to wszystko Cię przerosło...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo