Mój facet żałuje na kino i restauracje! Woli inwestować w auto, a wieczory spędzać przed TV

WASZE LISTY: Chłopak Ewy zdecydowanie nie jest typem romantyka.
Mój facet żałuje na kino i restauracje! Woli inwestować w auto, a wieczory spędzać przed TV
22.11.2011

Witajcie,

Może pomyślicie, że jestem pusta i próżna, ale po prostu muszę się komuś wyżalić. Ja i mój chłopak mamy po 23 lata, razem mieszkamy od pół roku i naprawdę dobrze się między układa. Oczywiście jest jedno ALE – mamy zupełnie inne potrzeby jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu. P. jest przystojny, inteligentny, studiuje na dobrej uczelni i dorabia sobie jeszcze do stypendium. Naprawdę nie mogę się na niego jakoś specjalnie uskarżać, bo stanowimy całkiem zgrany duet, świetnie się znamy, dobrze rozumiemy się w łóżku (nawet bardzo…).

Mimo to, nie potrafię być do końca szczęśliwa, bo w naszym życiu mało się dzieje. Ok., studiujemy, pracujemy, ale przecież moglibyśmy jeszcze robić mnóstwo innych ciekawych rzeczy. Większość wieczorów, a co najgorsze weekendów, spędzamy niestety na gapieniu się w telewizor albo… seksie. Uwielbiam się kochać z moim P., ale czasami chciałabym wybrać się do kina czy na romantyczną kolację do jakiejś knajpki. A P. zabrał mnie tylko kilka razy (w ciągu niemal 4 lat) na KFC albo do budy z kebabem! On po prostu nie lubi – jak to nazywa – „rozbijać się po restauracjach i nabijać komuś kieszeni”. Podobnie jest z filmami: nie chodzimy do kina, bo „przecież można ściągnąć filmy z netu” i obejrzeć na kanapie przy chipsach i piwie. Nie mówię już nawet o wakacjach, bo P. uznaje tylko wypady pod namiot na Mazury, najlepiej z przenośnym grillem i bagażnikiem wypchanym gotowymi wekami od mamy.

Nie chodzimy też na koncerty, do klubów ani nawet nie mamy żadnego hobby. Niestety, takie nastawienie P. nie wynika wcale z braku pieniędzy, bo choć nie mamy kokosów, to wiedzie nam się nieźle. Wspierają nas rodzice, dostajemy stypendia naukowe i jeszcze dorabiamy, więc gdyby P. miał więcej inicjatywy, to moglibyśmy raz w tygodniu gdzieś wyjść i zaszaleć. On jednak woli ładować pieniądze w swojego kompa oraz samochód. W swoim volkswagenie golfie stuningował sobie już niemal wszystko, ale i tak całe wieczory siedzi przyklejony do allegro, szukając nowych części. Zwariować można! Jak proponuję mu wypad gdzieś, to nigdy mu się nie chce: a to jest zmęczony po pracy, a to leci jakiś ulubiony teleturniej w TV, a to ma licytację w sieci umówioną.

Efekt jest taki, że większość czasu spędzamy w domu jak stare dobre małżeństwo. Od wielkiego dzwonu idziemy do obskurnego pubu na browara, ale nie ma mowy o czymś bardziej finezyjnym. Boję się, że jak tak dalej pójdzie, nagle naprawdę się zestarzejemy, pojawią się dzieci, rodzina i nie będzie już czasu dla siebie. Studia i wczesna młodość to chyba najlepszy etap na korzystanie z życia, ale na pewno nie z moim chłopakiem…

Czy Wy też tak macie? Marzycie o czymś więcej, a Wasz facet nie jest w stanie sprostać tym marzeniom?

Pozdrawiam,

Ewka.

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Zobacz także:

Wasze listy: Czuję się winna śmierci siostry, ale nikt o tym nie wie

Czy to na pewno był tylko nieszczęśliwy wypadek? Przeczytajcie bolesne i zagadkowe wyznanie Marty.

Decyzja należy do Ciebie: Czy przyjmowac drogie prezenty od starszego mężczyzny?

Gosia spotyka się z zamożnym, dużo starszym od siebie mężczyzną, który obsypuje ją podarunkami. Niektóre są naprawdę kosztowne.

Komentarze (115)

Ocena: 5 / 5
Dziewczyna tragedia. (Ocena: 5) 10.06.2016 00:50
Potrzebujesz inny rodzaj faceta. Poszukaj sobie pustego gościa z kasą i BMW, będzie Cię zabierał do restauracji. Facet pewnie zbiera na coś, może na pierścionek, albo weselisko a Ty byś to wydała na głupie restauracje. Czy tam jest klimat jak kelner Ci zagląda do talerza. Może tuning to nie jest coś ważnego dla Ciebie, ale to pewnie jego pasja. To nie jego wina, że Ty się niczym nie interesujesz. Wg mnie facet ma rację. Sam omijam restauracje, ale za zwiedzam świat. Szkoda kasy na jedzenie z zamrażarki podane przez kelnera. Lepiej zjeść jakąś tradycyjną potrawę świeżą. Wg mnie powinnaś pomyśleć nad sobą. Ewentualnie miej trochę ambicji zarób kasę a nie pożyczaj. Widocznie za łatwo Ci kasa przychodzi.
odpowiedz
Robson (Ocena: 5) 21.11.2015 23:46
A ja już mam to wszystko w głębokim powarzaniu czyt. We d**** od kilku miesięcy po rozstaniu z dziewczyna nawet nie mam nowych znajomości oczywiscie z kobietami,a rozstawem się z powodu jednoznacznego, była podatna na wpływ mamy a z tym sobie nie radzilem mam już swoje lata mam swoje paje z którymi chętnie się dziele mam plusy i minusy ale nigdy nie jestem obojętny na czyjeś problemy które lepiej sobie radzie niż że swoimi w którym przykładowo się znajduje
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.03.2012 12:04
zaproś go do kina, moze mu sie spodoba i sie odwdzieczy tym samym :P
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.11.2011 20:33
A może spróboj sama gdzieś wyjść? Bez niego, z koleżankami. Może zaświeci się mu lampka, że potrzebujesz rozrywki, albo chociaż poruszy go to jakoś mocniej niż Twoje prośby. :) Życzę powodzenia.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.11.2011 02:02
Hmm... co mi to przypomina?? Zmarnowane ponad 5 lat życia. Dziewczyno, ten facet nie jest dla Ciebie, on Cię po prostu nie kocha, ma gdzieś Twoje potrzeby. Mój były chłopak przez ponad 5 lat jak byliśmy razem, tylko raz byliśmy nad morzem i to wyjazd był sfinansowany przeze mnie w 100%. Nie wychodziliśmy do żadnych restauracji (pomijam KFC, budę z kebabem lub avanti), ani do pubu, do kina od wielkiego święta. Oczywiście oboje pracowaliśmy, ale on wolał wydawać wszystkie pieniądze na swoje hobby: rybki, głośniki i samochód :) Przez te wszystkie lata znosiłam to dzielnie, bo go kochałam i cały czas oszukiwałam się, że on mnie też. Po ponad 5 latach rzucił mnie dla koleżanki z pracy, z którą ożenił się po niecałym roku. Stać Cię na lepszego faceta, który będzie Cię kochać i będzie rozumiał Twoje potrzeby. Uwierz mi na świecie jest wielu facetów, którzy będą równie dobrzy lub lepsi w łóżku od Twojego faceta. Życzę wyłącznie dobrych decyzji.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo