Czy zerwać kontakt z ładniejszą i chudszą ode mnie przyjaciółką? (ZAZDROSZCZĘ JEJ!)

Przyjaciółka Mariki uchodzi w towarzystwie za rasową piękność. Marika czuje się przez to gorsza...
Czy zerwać kontakt z ładniejszą i chudszą ode mnie przyjaciółką? (ZAZDROSZCZĘ JEJ!)
18.11.2011

Papilotki,

Nigdy nie należałam do najpiękniejszych dziewczyn w klasie, a też nie byłam jakąś szkaradą. Wiem, co jest moją mocną stroną, znam oczywiście też te słabsze. Na co dzień nie wyglądam jakoś oszałamiająco,ale w weekend, gdy wychodzę na imprezę i się przyszykuję, myślę – jest dobrze. Niestety, czar pryska, kiedy wkraczam do klubu i widzę przyjaciółkę: wysoką, szczupłą blondynkę w świetnych ciuchach. Od razu gdzieś znika mój dobry nastrój i pewność siebie, zaczynam czuć się jak szara myszka… Najgorsze jednak jest to, że różnicę między nami dostrzegają też inni, a konkretnie faceci. Anka zawsze jest przez nich adorowana, a ja stoję na uboczu robiąc za tło. To przykre, że mnie mężczyźni traktują jak swojego kolegę, kumpla do wygadania, a ją jak obiekt pożądania.

Przyznam, jestem zazdrosna i źle mi z tym, że jestem tą brzydszą. Z drugiej strony to nie moja wina, że trafiła mi się przyjaciółka ładniejsza od średniej statystycznej. Ona jest naprawdę śliczna, a ja – mimo że naprawdę nie jestem jakaś odrażająca – stojąc obok niej wypadam po prostu blado.

Jest mi głupio, że tak czuję, bo Anka to naprawdę świetna dziewczyna i lojalna koleżanka. Znamy się od dziecka, dobrze wspominam nasze wspólne czasy szkolne. Tak naprawdę w dzieciństwie nic nawet nie zapowiadało, że Ania tak rozkwitnie. Długo zresztą wyglądała jak dziecko, późno dojrzała i w gimnazjum chłopcy kompletnie się nią nie interesowali. Ja z kolei podobałam się wtedy wszystkim, bo wyglądałam bardzo kobieco już jako nastolatka. Później role się odwróciły. Ja byłam trochę takim pączusiem (mam większą pupę i całkiem spory biust), a ona uchodziła za szkolną piękność.

zazdroszczę przyjaciółce

Ta różnica między nami zaczęła się coraz bardziej pogłębiać. Teraz, gdy jesteśmy na drugim roku studiów, nie mogę wręcz znieść myśli o tym, że ona jest ładna i obojętnie, czego by na siebie nie ubrała wygląda w tym dobrze. Teraz rzadziej się widujemy, bo jesteśmy na różnych kierunkach, ale staramy się spotykać co weekend. Wtedy ja przychodzę ze swoimi znajomymi ze studiów, ona zabiera swoich i… Anka jest oczywiście w centrum uwagi. Moi koledzy z grupy są nią oczarowani! A ja? Robię dobrą minę do złej gry, ale jest mi po prostu przykro.

Myślę, że nie mam żadnych szans na to, aby znaleźć sobie faceta. Najczęściej spotykamy się w tych samych miejscach, wszyscy znają tam Ankę i (na drugim miejscu) mnie. Każdy pyta o nią, NIKT o mnie. Zresztą nawet gdybym poznała kogoś w innych okolicznościach, prędzej czy później musiałabym ich sobie przedstawić. Czasami śni mi się taka sytuacja i budzę się zlana potem, bo we śnie okazuje się, że mój chłopak rzucił mnie dla Anki.

Nie wiem, boję się, że to już obsesja. Tak naprawdę moja przyjaciółka jest tu bogu ducha winna, jednak czuję, że coś przez nią tracę! Coraz gorzej czuję się w jej towarzystwie, jestem zazdrosna o każdy jej ruch ręką, ciuch, słowo… Wiem, że to nie jest normalne, ale po tylu latach upokorzeń towarzyskich nie mam już siły. Ostatnio myślę nawet, że powinnam zerwać z nią kontakty, poznać nowych ludzi i wyrzucić ją ze swojego życia.

Co Wy o tym myślicie? Czy powinnam zrezygnować z tej przyjaźni, aby w końcu coś zmienić?

Marika

Na Wasze Listy czekamy pod adresem redakcja(AT)papilot.pl.

Zobacz także:

WASZE LISTY: „Wydaję całą pensję w tydzień! Nie potrafię nad sobą zapanować!”

Agnieszka wydaje na przyjemności wszystkie zarobione pieniądze. Jej znajomi martwią się, że dziewczyna popadnie w długi.

Decyzja należy do Ciebie: "Czy zacząć się seksownie ubierać dla chłopaka?"

Bogusia od zawsze ubiera się podobnie - w wygodne ciuchy w neutralnych kolorach. Ostatnio jednak jej facet zaczął narzekać - chce, by nosiła szpilki i seksowne dekolty.

Komentarze (157)

Ocena: 4.96 / 5
ulciax (Ocena: 4) 20.09.2017 22:19
a ja bywałam i w takiej sytuacji, że czułam się jak powietrze, niewidzialna i w takiej że to ja byłam tą atrakcyjnieszą... to zawsze zalezy od tego jaka jest dana kolezanka... niestety tak to już jest, że mężczyzni bardzo zwracają uwage na wygląd (kobiety z resztą tez zwracają uwage na przystojnych facetow, a nie na przecietnych i zwykłych). Zyjemy w swiecie gdzie wygląd ma znaczenie. Nie mozna temu zaprzeczyć. Ja mam bliską kolezankę, która jest modelką i zwraca uwage kazdego przystojnego faceta. Jak gdzieś z nią wychodziłam to owszem gadałam też z róznymi facetami, ale to ona była obiektem pozadania i w nią byli wpatrzeni jak pies w kość... jak wychodziłam z kolezankami, ktore były ode mnie np grubsze, mniej zgrabne, gorzej ubrane, brzydsze z twarzy, czy niezbyt seksowne, to ja byłam w centrum uwagi... no niestety tak jest. Ja np nie zrywam przyjazni, dbam o swoje kobiece przyjaciółki, zarówno te od ktorych jestem mniej i bardziej atrakcyjna. Natomiast zrozumiałam jedną rzecz, jeśli wychodze na impreze to wychodze po to żeby się pobawić, pobyć w fajnych towarzystwie. Nigdy nie ide po to zeby kogoś wyrwać bo to się nie udaje jesli idę z kolezanką która ściąga kazde spojrzenie. Poza tym nie musisz spedzac z nią czasu na imprezach... inaczej zaplanujcie sobie czas razem. a jak cie bedzie wyciagac na impreze to grzecznie odmów, albo pojdz i po prostu sie pobaw a nie oczekuj ze będą cię tam adorować. niestety zycie jest czasem bezwględne. jak kiedys szłam z moimi dwiema przyjaciólkami, ktore sa mi naprawde bliskie, ale są ode mnie duzo grubsze, to ja byłam podrywana i do mnie podchodzili faceci, albo się patrzyli na mnie. wcale mnie to nie łechtało, bo nie chciałam zeby one sie czuły gorzej. ale gadałysmy troche o tym, na szczescie sa madre i cudowne i nie mają takich problemow i nasza przyjazn jest wazniejsza niz faceci i ich gusta....
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 18.12.2016 14:11
Jezu dziewczyny wygląd to nie wszystko! Gdybym tak porównywalna wszystkie osoby do siebie, już dawno bym nie była wesoła i uśmiechnięta. Warto zwracać na siebie uwagę, zagadać, być uparta - nie poddawać się, ponieważ jeśli się cenisz wysoko każdy będzie na ciebie patrzył lepiej. Powiem tak, liczy się wygląd i charakter. Jeśli ktokolwiek zauwazy, że ladna osoba jest bez charakteru - szybko się znudzi ta osoba i wybierze inna. Każda Polka jest piękna, każdy jest równy według mnie. Nie przejmujcie się, jesteście piękne. Jeśli zaakceptuje cię siebie, każdy to zobaczy - i będzie wasz :)
odpowiedz
Sandra ^^ (Ocena: 5) 29.06.2016 00:58
Myślę, że powinnaś popracować nad swoim tokiem myślenia oraz pewnością siebie. Mówisz, że nie jesteś jakaś brzydka, ale to na Anię zwrócona jest uwaga. Spróbuj przestać myśleć o sobie jako o szarej myszce. Mów sobie " jestem piękną kobietą, jestem wartościowa nie mniej niż Ania! ", bądź pewna siebie, ubieraj to w czym czujesz się pięknie i wiesz,że taka też jesteś. Poza tym bądź otwarta na ludzi, rozmawiaj ze wszystkimi, śmiej się, nie zamykaj się w swojej " grupce ", ale poznawaj nowe osoby,by mieć wiele znajomości. Flirtuj,żartuj, poczuj,że nie jesteś gorsza ani mniej atrakcyjna od swojej przyjaciółki. A jeśli to nie pomoże( ale załóż, że dasz radę, jesteś piękną i atrakcyjną kobietą!) postaraj się porozmawiać delikatnie z Anią, powiedz, że czasami czujesz się jak szara myszka i zastanówcie się wspólnie co mogłabyś w sobie zmienić, by być w centrum zainteresowania. Powodzenia!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.12.2015 01:27
Ciekawy wątek. Znalazłam go oczywiście nie przypadkowo. Jestem zgrabna brunetka i kiedy gdzieś idę sama to czuhe się naprawdę piękna, wielu mnie zagaduje lub na mnie zerka. Niestety, wszystkie koleżanki jakie mam to po prostu piękności. Koleżanki z liceum - z 3 blisko sie kumpluje to takie piękne dziewczyny ze na imprezie jestem tylko szarym tłem. 2 najbliższe przyjaciółki to samo. Do tej pory miałam faceta i tam tego nie postrzegałam. Kiedy się Rozstałam od razu zeszłam na ziemię. Podrywam chłopaka w klubie a on pyta o kolezanke, kręci się blisko nas ktoś , myske ze zerka na mnie - niespodzianka "czemu Twoja piękna kolezanka nie tańczy". I tak wciąż:P jedyne z czego mogę skorzystać to - jedna przyciąga kogoś a on może jest z kolegami;P
odpowiedz
Anonim (Ocena: 3) 11.11.2015 08:52
Hmm powiem ci ze to w koncu twoja przyjaciolka nie mozesz zamknac tej przyjazni bo twoja przyjaciolka jest chuda jest blodynka
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo