Czy wziąć ślub z chłopakiem, którego kocham nad życie, ale znam 4,5 miesiąca?

Miłość pojawiła się w życiu Magdy zupełnie nieoczekiwanie...
Czy wziąć ślub z chłopakiem, którego kocham nad życie, ale znam 4,5 miesiąca?
28.10.2011

Drogie dziewczyny,

I mi przyszło do Was napisać z dylematem, który pojawił się w mojej, a właściwie naszej głowie… Ja i mój chłopak chcemy się pobrać. I oczywiście nie pytałabym Was o radę, gdyby nasza sytuacja była standardowa. Standardowa, czyli chodzimy ze sobą od 5 lat, znamy się właściwie od dziecka i od liceum wiemy, że jesteśmy sobie pisani.

U nas jest zupełnie inaczej, bo jeszcze kilka miesięcy temu w ogóle nie wiedzieliśmy o swoim istnieniu. A dzisiaj marzymy o ślubie. I żeby nie było wątpliwości – w brzuchu nie ma żadnego dziecka. Są tylko motyle :)

Poznaliśmy się w połowie lipca w Londynie. Oboje przyjechaliśmy dorobić sobie między studiami, bo wiadomo jak ciężko teraz z kasą u nas w PL. Ja byłam kelnerką, a on barmanem w tej samej knajpie, prowadzonej zresztą przez przemiłego Polaka. Od razu między nami zaiskrzyło, tak bardzo, że złamałam swoją zasadę, że nie chodzę do łóżka na pierwszej randce. Tym razem poszłam, choć wcześniej spałam tylko z 2 facetami i to dopiero po tym, jak zostaliśmy OFICJALNIE parą.

Tym razem nie mogłam się powstrzymać i już pierwszego wspólnego wieczoru, po skończonej pracy trafiliśmy do niego. To było naprawdę jak strzała amora. Z godziny na godzinę zakochaliśmy się w sobie i nagle byliśmy nierozłączni. Po tygodniu wydawało mi się, że znam tego faceta OD ZAWSZE.Gdy wróciliśmy do Polski jako para, poczuliśmy, że czegoś nam brakuje. T. oświadczył mi się w samolocie do Warszawy. Do domów wróciliśmy już jako narzeczeni. On do Warszawy, ja do Łodzi.

ślub

I… no właśnie. Jak tu żyć na odległość? Chcemy spędzać ze sobą każdą chwilę, ale widzimy się tylko w weekendy. Na szczęście ja w czerwcu bronię licencjat i mogę zdawać na studia w Warszawie i znaleźć tu pracę. Wszystko układa się extra. Jest tylko jedno "ale". Nasi rodzice nie chcą słyszeć o ślubie i weselu. Uważają, że to za wcześnie na deklaracje itp. A my naprawdę kochamy się na zabój i chcemy być ze sobą na zawsze, do końca życia!!

Do ślubu  chcą mnie zniechęcić wszyscy – siostra, brat, przyjaciele. Uważam, że brakuje im tej romantycznej iskry, którą ja i T. mamy w sobie. Zawsze jednak, gdy słyszy się taką krytykę, w głowie pojawia się nutka wątpliwości

Czy wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Czy to naprawdę głupie, aby wyjść za mąż za kogoś, kogo się całym sercem kocha? Mimo że nie znamy się długo, sprawdziliśmy się naprawdę w ekstremalnych warunkach, w wyczerpującej pracy na drugim końcu Europy. Ten egzamin zdaliśmy, mamy więc chyba prawo planować resztę naszego życia! A szczerze? Nie zamierzam być kolejną wyzwoloną singielką, która łajdaczy się na imprezach do końca studiów i kilka lat po. Mi zależy na normalnym, kochającym mężu i szczęśliwej rodzince. Oczywiście ślub nie musi od razu oznaczać dzieci, bo planujemy je dopiero za kilka lat, ale marzymy o tym, aby mówić sobie ŻONO i MĘŻU

Pozdrawiam,

Magda

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Zobacz także:

Wasze listy: Czuję się winna śmierci siostry, ale nikt o tym nie wie

Czy to na pewno był tylko nieszczęśliwy wypadek? Przeczytajcie bolesne i zagadkowe wyznanie Marty.

Decyzja należy do Ciebie: Czy przyjmowac drogie prezenty od starszego mężczyzny?

Gosia spotyka się z zamożnym, dużo starszym od siebie mężczyzną, który obsypuje ją podarunkami. Niektóre są naprawdę kosztowne.

Komentarze (164)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 13.11.2011 20:38
jak Ty się zakochałaś, to potrwa to jeszcze tylko kilka miesięcy... poczekaj aż poczujesz do niego miłość, bo jest to co innego niż zakochanie... Ja ze swoją dziewczyną też byliśmy od razu pewni że będziemy ze sobą na zawsze... jesteśmy już 3,5 roku i pomału planujemy ślub. Tylko teraz to jest coś innego niż na początku... to nie tylko gapienie się na siebie i gadanie 'kochasz mnie?? tak?? ja Ciebie też...' ble ble ble... teraz to inaczej wygląda - kochamy się i w ogóle, ale to nie to samo co po pół roku... dużo o sobie wiemy i spodziewamy się po sobie... pamiętaj - małżeństwo mimo wszystko nie będzie dotyczyć tylko WAS!! to cała otoczka do tego... skąd np. masz wiedzieć jaki będzie stosunek tego chłopaka do Twoich rodziców?? na pewno tego nie stwierdzisz po jednym, czy nawet kilku spotkaniach. a to tylko przykład... jest jeszcze całe mnóstwo innych aspektów wspólnego życia.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.11.2011 00:13
mówić do siebie "żono" i "mężu" to sobie możecie i bez ślubu. skoro tak się kochacie, to co za różnica, kiedy macie wziąć ślub? To może poczekać. Równie dobrze (i lepiej) wziąć ten ślub za 2, 3 lata.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.11.2011 20:04
mi oswiadczyl sie chlopak kt znaloam rapetm dwa tygodnie, to byl szalony czas, romans, do tej pory wspominam go z senstymentem.. kontakt sie urwal z dnia na dzien, zostal mi po nim tylko pierscionek
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.10.2011 06:27
dokładnie, skoro i tak nie planujecie jeszcze dzieci... można byc razem bez ślubu ;) a po jakimś czasie moze zakochacie się w sobie jeszcze bardziej i wtedy bedziecie pewni:) ślub to tylko papierek, romantyczne wydarzenie, na które macie jeszcze czas. moi rodzice wzięli ślub po 2 miesiącach znajomości- są po rozwodzie.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.10.2011 18:37
wstrzymaj sie tez tak mowilam po 5 miesiacach teraz jest juz 8 miesiecy razem i zmienilam zdanie, poczekaj on nie ucieknie slub tez nie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo