Decyzja należy do Ciebie: Czy umówić się na randkę z chłopakiem, który mnie rzucił 2 lata temu? On twierdzi, że KOCHA!

Oliwia spotykała się z Bartkiem od 15. roku życia. Dwa lata temu, będąc już studentką, została przez niego porzucona. Teraz chłopak chce się spotkać. Czy wejść drugi raz do tej samej rzeki?
Decyzja należy do Ciebie: Czy umówić się na randkę z chłopakiem, który mnie rzucił 2 lata temu? On twierdzi, że KOCHA!
08.04.2011

Papilotki,

Zaglądam tu często i wiem, że jest tu wiele przyjaznych duszyczek, które może i mnie zechcą pomóc podjąć właściwą decyzję.

Mam 23 lata i jeszcze dwa lata temu byłam szczęśliwą, zakochaną dziewczyną. U boku Bartka czułam, że mam świat u swych stóp. Razem poszliśmy na studia, planowaliśmy wspólną przyszłość. Poznaliśmy się jako dzieciaki – mieliśmy po 15 lat, byliśmy w gimnazjum jeszcze. Moi rodzice go uwielbiali, ja byłam lubiana przez jego mamę – Bartek nie ma taty, ale to w sumie mało istotny szczegół.

Potem, na studiach, wszystko się rozleciało. Bartek mnie zostawił, mówił, że nikogo nie ma, ale chce poznać inne dziewczyny, mieć porównanie. Nie rozumiałam go, ja czułam że to ten jedyny. Wyobrażałam sobie, że będę jego żoną, matką jego dzieci. A tu taki los!

Z tego co wiem, jego plan podboju świata się nie powiódł. Nie znalazł żadnej stałej dziewczyny. Ja zresztą też z nikim sobie życia nie ułożyłam. Wręcz przeciwnie, przez dobrych kilka miesięcy po rozstaniu, bardzo cierpiałam. Wiele nocy przepłakałam, a moja poduszka regularnie była mokra od łez.

Potem jakby ochłonęłam. Zrozumiałam, że widocznie nie był mi pisany. Minął rok, już nie myślałam  o nim tak często jak kiedyś. Wiadomo, wspominałam, bo jak tu nie wspominać. I nagle on się do mnie odezwał tydzień temu. Wysłał mi sms-a „Co słychać?”. Odpisałam. I tak się zaczęło. Znów o nim myślę, czekam na te sms-y, a do tego jest między nami takie napięcie, takie coś – wiecie co mam na myśli.

Zaproponował spotkanie w weekend. TAK, TEN WEEKEND! Nie wiem czy powinnam się godzić. Moja mama mi odradza, mówi że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, że już się nacierpiałam przez niego. A Wy jak uważacie?

Oliwia

Na Wasze Listy i pytania czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl.

Zobacz także:

Czy po rozstaniu oddać chłopakowi prezenty, które od niego dostałam?

Jestem w ciąży – nie wiem z kim! POMOCY! 

Komentarze (194)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 07.08.2015 16:53
Ja uważałam, że feromony to mit, ogólnie nie jestem zbyt piękna i nie miałam nigdy powodzenia. Faceci zawsze woleli moje kolezanki. Ale spróbowałam ostatnio feromonow dla kobiet z pherowin.pl i ...zmieniłam zdanie. O dziwo ja też zaczęłam wzbudzać zainteresowanie facetów, i co było dla mnie wcześniej niewyobrażalne, oni sami za mną latają. Aż czuję się trochę dziwnie.... w swoim wyglądzie nic nie zmieniałam, dalej uwazam że jestem brzydka, i sama nie wiem co Ci faceci we mnie teraz widzą.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.07.2011 19:20
Historia juz nie jest aktualna, ale napiszę. Mój były zachowywał się tak samo. Zerwał ze mną, bo czuł się przy mnie jak "na uwięzi" a chciał troche swobody, flirtowania z innymi kobietami. Nawet z jedną probował się złączyć, ale ona jednak nie była Nim zainteresowana, kiedy doradziła mu, aby wrócił do mnie, tak też postąpił. Nazwałam siebie wtedy "bezpieczną przystanią" bo ja zawsze przy Nim byłam i nie zostawiałam go, a jak Jemu wpadła do oka jakaś, ja przestawałam istnieć. Kiedy tamta jednak dawała mu kosza, wracał do mnie z płaczem. Chyba jednak dobrze się stało, że zerwał ze mną...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.07.2011 19:18
Historia juz nie jest aktualna, ale napiszę. Mój były zachowywał się tak samo. Zerwał ze mną, bo czuł się przy mnie jak "na uwięzi" a chciał trochę swobody, flirtowania z innymi kobietami. Nawet z jedną próbował się złączyć, ale ona jednak nie była Nim zainteresowana, kiedy doradziła mu, aby wrócił do mnie, tak też postąpił. Nazwałam siebie wtedy "bezpieczną przystanią" bo ja zawsze przy Nim byłam i nie zostawiałam go, a jak Jemu wpadła do oka jakaś, ja przestawałam istnieć. Kiedy tamta jednak dawała mu kosza, wracał do mnie z płaczem. Chyba jednak dobrze się stało, że zerwał ze mną...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.07.2011 07:53
Ja robiłam urok miłosny u Lilith Black Moon i wrócił.Dziś po1,5 roku jednak powiem, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Po prostu to nie jest już to samo.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.04.2011 18:46
Patrze na to okiem czysto psychologicznym :) Wiem, ze rozstanie bywa bolesne, ale niestety czasem jest potrzebne, ludzie uświadamiają sobie ile dla siebie znaczą właśnie wtedy kiedy sie rozstaną, byłaś z nim bardzo długo, moze Cie to zdziwic ale to w pewnym sensie normalne, ze sie z Toba rozstal. Wlasnie po czasie kiedy emocje sie ochlodzily i minely watpliwosci usiwadamia sobie, ze to Ty. Ten zwiazek potrzebowal przerwy zeby sie utrwalic na dluga przyszlosc. Nie sluchaj ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki, jezeli to prawdziwa milosc bedziecie o tym oboje wiedzieli.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo