SOS

„Wreszcie poznałem rodziców swojej dziewczyny. Wtedy na jaw wyszła szokująca prawda”

Okazało się, że mama jego partnerki wcale nie jest mu obca...
„Wreszcie poznałem rodziców swojej dziewczyny. Wtedy na jaw wyszła szokująca prawda”
Fot. iStock
07.06.2019

Pierwsze spotkanie z rodzicami nowego partnera lub partnerki przeważnie bywa niesamowicie stresujące. Każdy chce wywrzeć nieskazitelne wrażenie na rodzicach ukochanej osoby i zaprezentować się od jak najlepszej strony. Trzeba liczyć się z faktem, że rodzice wybranka lub wybranki mogą nas surowo oceniać i zastanawiać się, czy na pewno jesteśmy odpowiednią partią dla ich dziecka. 

Zobacz również: Opowiem Wam, jak wyglądało pierwsze spotkanie z rodzicami mojej dziewczyny... (Wstydliwa historia Łukasza, Karola i Tomka)

Pewniej internauta doszedł do tego etapu związku z nową dziewczyną, że miał odwiedzić ją w jej rodzinnym domu. Partnerka zaprosiła go do siebie, aby oficjalnie poznał jej rodziców. Niestety kiedy mężczyzna znalazł się w okolicy, w której mieszkała jego dziewczyna zorientował się, że ulica wygląda podejrzanie znajomo. Chwilę później zdał sobie sprawę z czegoś mrożącego krew w żyłach. Całą historię mężczyzna opisał na forum internetowym Reddit: 

Mieszkam w dość dużym mieście, jednak są w nim tylko trzy porządne kluby nocne, więc często widuje się w nich te same twarze. Parę miesięcy temu wybrałem się do fajnego klubu z muzyką rockową na koncert na żywo. Piliśmy drinki sporą grupą znajomych z pracy. W pewnym momencie zauważyłem, że zerka na mnie jakaś blondynka, więc podszedłem do niej, zagadałem i poprosiłem o numer telefonu, bo nie mogłem zostawić znajomych. Wymieniliśmy trochę wiadomości, ale nic z tego nie było. Tydzień później znów na nią wpadłem i tym razem porozmawialiśmy trochę dłużej. Wypiliśmy kilka drinków po czym poszliśmy do jej mieszkania, gdzie spędziliśmy noc. Zwróciłem uwagę na to, że jest nieco starsza od kobiet, z którymi do tej pory spałem (miała może ok. 40-tki). Ja mam 21 lat, więc jest ode mnie praktycznie dwa razy starsza, ale wyglądała dobrze i pomyślałem, że może czegoś mnie nauczy. Nauczyłem się tylko tyle, że powinienem żałować. 

Po wszystkim zapomniałem o niej. Parę tygodni później poznałem 19-letnią dziewczynę na Tinderze. Po kilku bardzo udanych randkach zaprosiła mnie do swojego mieszkania. Kiedy szliśmy ulicą, przy której mieszka, zdałem sobie sprawę z tego, że w tej samej okolicy mieszkała kobieta, z którą poprzednio spałem. Kiedy ta cudowna dziewczyna odwróciła się do mnie i zawołała: “To mój dom!”, serce mi stanęło. Wskazała dłonią na te same drzwi, przez które wszedłem na tani, jednorazowy numerek. Nagle zobaczyłem podobieństwo. Rzuciłem jakiś komentarz na temat jej domu i spytałem, jak długo tu mieszka. “Właściwie to całe moje życie. Mieszkam tu z rodzicami, młodszą siostrą i psem”, odpowiedziała.  

Wszyscy byli w domu. Musiałem powiedzieć jej prawdę. Dziewczyna była w szoku. Zwłaszcza kiedy zrozumiała, że wcale nie żartuję i że znam imię jej mamy. Już od naszej pierwszej randki wiedziałem, że to rozsądna i opanowana dziewczyna, więc zrozumiała sytuację i nie zaatakowała mnie. Ustaliliśmy, że najlepiej będzie, jeśli przestaniemy się ze sobą spotykać, ale ona naprawdę mi się podobała, a rzadko mi się to zdarza, więc czuję się beznadziejnie. Poza tym we wcześniejszych rozmowach ona wspomniała o małżeństwie swoich rodziców, więc nie chcę o to pytać. Nie mam pojęcia, jakim cudem ten dom był zupełnie pusty parę miesięcy temu. Wiem tylko tyle, że zawaliłem. 


Fot. iStock

Większość internautów uznała, że chociaż sytuacja okazała się bardzo niezręczna i współczuli autorowi wątku, byli pod wrażeniem tego, że mężczyzna postanowił wyznać dziewczynie prawdę. 

Brawo za to, że powiedziałeś prawdę. Jesteś wyjątkowym facetem i każda dziewczyna byłaby szczęściarą, gdybyś się z nią spotykał. Przykro mi z powodu twojego pecha. 

Uważam, że wyznanie prawdy to właściwe zachowanie, ale nie widzę problemu w tym, aby kontynuować związek. 

Jednak niektórzy stwierdzili, że sytuacja jest niesamowicie zabawna i że autor wątku miał okazję pociągnąć “żart” jeszcze dalej: 

Nie powinieneś nic powiedzieć. To byłby świetny żart, gdybyście się pobrali! A teraz nigdy się nie dowiemy, jak by to było. 

Myślicie, że mężczyzna dobrze się zachował, przyznając się dziewczynie do tego, że przespał się z jej matką? 

Zobacz również: MĘSKIM OKIEM: Czy faceci szukają kobiet podobnych do ich matek?

Nie wierzyła, że ktokolwiek ją zechce. Dzisiaj ma męża, którego jej pozazdrościsz
Nie wierzyła, że ktokolwiek ją zechce. Dzisiaj ma męża, którego jej pozazdrościsz - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (4)

Ocena: 3.75 / 5
Tadeusz (Ocena: 2) 07.06.2019 12:40
standardowe brednie kolejnej nieudacznej feministki
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 07.06.2019 07:54
Nie on zawalił tylko puszczalska matka tej dziewczyny
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie