SOS

„Mój mąż codziennie spędza w łazience 2 godziny! Nie mam pojęcia, co tam robi”

Kobieta ma tego dość. Nie wie, jak zmusić męża do wyjścia z toalety.
„Mój mąż codziennie spędza w łazience 2 godziny! Nie mam pojęcia, co tam robi”
Fot. iStock
15.04.2019

Życie pod jednym dachem z paroma osobami potrafi być bardzo problematyczne, zwłaszcza w przypadku dużych rodzin. Rzadko kiedy zdarza się, żeby każdy domownik mógł cieszyć się własnym kątem i prywatnością. Problemem jest też niewystarczająca liczba łazienek - mało która rodzina może sobie pozwolić na dom z taką liczbą toalet, która będzie odpowiadać wszystkim domownikom. 

Zobacz również: 10 obrzydliwych męskich nawyków (numer 3 absolutnie najgorszy)

Ale nawet w przypadku rodziny 2+1 okazuje się, że jedna łazienka może nie wystarczyć. Zwłaszcza, jeśli domownicy muszą zmagać się z taką sytuacją, która została opisana na forum Reddit. 

Razem z mężem i synem mieszkamy w domu z tylko jedną łazienką. Mój mąż często znika w tym pomieszczeniu na minimum 45 minut, godzinę, a czasem nawet dwie! Wszelkie próby przekonania go, żeby się pospieszył są bezowocne.  Syn i ja musimy sami sobie radzić. Na szczęście mój syn może ulżyć sobie w kącie naszego ogródka, ale dla mnie albo innych kobiet, które akurat są u nas w domu, to prawdziwa tortura. 

Pewnego razu doszło do tego, że musiałam odwieźć moją siostrzenicę z powrotem do jej domu tylko po to, żeby się przekonać, że jest zamknięty na cztery spusty. Wobec tego wróciłyśmy do mnie i prawie wyważyłam drzwi, aż w końcu mąż łaskawie zwolnił łazienkę. Moja biedna siostrzenica była bardzo zażenowana. 

Najgorzej jest wtedy, kiedy mój mąż idzie skorzystać z toalety z jednoczesnym zamiarem wzięcia prysznica. Wtedy czekamy na łazienkę dosłownie godzinami! Przynajmniej w końcu udało mi się go namówić, żeby pozwolił nam skorzystać z toalety zanim wskoczy pod prysznic, więc możemy sobie ulżyć. Ta sytuacja ciągnie się latami! Kiedy byłam na urlopie macierzyńskim mąż regularnie wracał do domu i znikał na godzinę w łazience, podczas gdy ja, z noworodkiem uwieszonym na ramieniu, musiałam czekać pod drzwiami. Byłam wściekła, że on zajmuje tyle czasu tylko dla siebie, podczas gdy ja nie mogę znaleźć nawet 15 minut, żeby wziąć szybki prysznic! 

Dziś znów sytuacja się powtórzyła. Razem z synem czekaliśmy, aż mąż wyjdzie z łazienki. Kiedy w końcu powiedziałam mu, żeby się pospieszył, otworzył drzwi dopiero po kolejnych 25 minutach. Byłam już bliska tego, żeby pójść do sąsiadów! Jego reakcja? “Myślałem, że korzystałaś, gdy wróciłaś z pracy” oraz: “Mogłaś powiedzieć mi wcześniej”. Naprawdę staram się nie robić mu zbyt wielkich awantur, w końcu mowa o naturalnych funkcjach biologicznych człowieka, które czasami wymagają czasu. Próbuję uszanować jego prywatność i mówię mu, żeby się pospieszył tylko wtedy, gdy dochodzi do sytuacji awaryjnej. Ale nawet wtedy mam wrażenie, że on w ogóle się nie spieszy! 

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że gdy wchodzę po mężu do łazienki, w ogóle nie czuję, jakby z niej korzystał. Nie ma żadnych dowodów na to, że właśnie odbył tu “dłuższe posiedzenie”. Naprawdę nie wiem, co on robi tyle czasu w toalecie. Chciałabym, żeby zaczął szanować fakt, że inni ludzie też mają swoje potrzeby. Czy moja irytacja na męża jest słuszna czy zamieniam się w szaloną, przewrażliwioną żonę? 

Fot. iStock

Internauci zgodnie stwierdzili, że zachowanie męża autorki wątku jest bardzo podejrzane i podzielili się z nią swoimi przypuszczeniami na temat tego, co może się za nim kryć. 

To zdecydowana przesada, a twój mąż zachowuje się arogancko. Co on tam robi, czyta? A może potrzebuje cichego miejsca dla siebie? Jeśli naprawdę potrzebuje tyle czasu, żeby sobie ulżyć, powinien zacząć jeść błonnik dwa razy dziennie. Albo pójść do lekarza. Coś jest na rzeczy! 

Słyszałam, że niektórzy faceci zamykają się w łazience, żeby mieć trochę ciszy i spokoju od żony i dzieci. Nie zdziwiłabym się, żeby to był podobny przypadek. 

Jedna z historii przytoczonych przez komentujących była wyjątkowo niepokojąca. 

Moja siostra często się tak zachowywała. Zamykała się w łazience, w której panowała absolutna cisza. Od czasu do czasu pukałam do drzwi i odpowiadała, że wszystko w porządku. To trwało godzinami. W końcu zasypiałam, a gdy się budziłam, ona była już w swoim łóżku. Okazało się, że brała heroinę.  

Inna internautka poradziła autorce wątku, żeby w związku z tą sytuacją zastosowała podobne rozwiązanie, co ona sama. 

Po prostu zdjęłabym drzwi do łazienki z zawiasów. Właśnie tak zrobiłam, kiedy ojciec moich dzieci zaczął wracać z pracy i zamykać się w sypialni. Nasze dziecko pukało do drzwi i płakało za tatusiem. Miałam tego dosyć i pewnego razu, gdy mąż był w pracy zdjęłam drzwi i schowałam zawiasy i wszystkie narzędzia. Moja przyjaciółka zrobiła to samo swojemu mężowi. Mają bliźniaki i jej mąż wracał z pracy, jadł obiad i zamykał się na całe godziny w łazience, zostawiając ją samą z dwoma niemowlakami. Pewnego dnia przyjaciółka zdjęła drzwi z zawiasów i powiesiła w ich miejscu zasłonkę. Mąż w końcu przyznał się do tego, że przerażała go wizja zajmowania się dziećmi, więc wolał tego uniknąć.  

A wy co poradzilibyście autorce wątku? 

Zobacz również: „Mój mąż notorycznie robi coś obrzydliwego! Czy powinnam się z nim rozwieść?”

W Internecie wyglądają jak boginie. Do momentu, kiedy zmyją makijaż
W Internecie wyglądają jak boginie. Do momentu, kiedy zmyją makijaż - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (19)

Ocena: 4.89 / 5
gość (Ocena: 5) 23.04.2019 05:25
Ja obstawiam że bezszelestnie trzepie kapucyna
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.04.2019 10:04
Drzwi do łazienki różnią się tym od innych drzwi, że mają na dole lufciki. Jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć co on tam robi to bardzo prosto sprawdzić...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.04.2019 23:26
A jaki ma problem żeby wejść i skorzystać z toalety kiedy w tym czasie jej mąż bierze prysznic ?! Przecież takie rzeczy w związku są NORMALNE. Ja nigdy nie zamykam się w łazience i mój facet tak samo, więc ja czy on możemy sobie swobodnie do siebie wchodzić i załatwić swoją potrzebę. Nie wiem co jej mąż tyle robi w łazience (może wali konia) i czy zamyka się w niej, ale ja bym na jej miejscu op*erdoliła go i to tak solidnie że więcej by tego nie robił.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 15.04.2019 22:29
Kupę. Robi kupę.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.04.2019 21:43
Jak będziesz słyszała że wraca z pracy, wejdź szybko do łazienki i siedź tam tyle samo czasu albo i dłużej. Jak zobaczy jakie to wkurzające to może się zmieni.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie