SOS

Faceci opisali, jak wyglądała najlepsza noc w ich życiu (Uwaga – pikantne!)

„To było najdłuższe i najbardziej intensywne doświadczenie tego typu, jakie kiedykolwiek przeżyłem”.
Faceci opisali, jak wyglądała najlepsza noc w ich życiu (Uwaga – pikantne!)
Fot. iStock
13.12.2018

Udany seks nie zdarza się codziennie. Nie oszukujmy się – czasem bywają takie intymne momenty, o których jak najszybciej chciałybyśmy zapomnieć. W dodatku z różnych powodów, np. partner bardziej skupiał się na sobie; bolała nas głowa lub przez cały czas myślałyśmy o tym, co mamy do zrobienia w pracy następnego dnia. To, że nie każdy stosunek kończy się fajerwerkami, jest całkowicie normalne. Czasem jednak, najczęściej zupełnie niespodziewanie, między partnerami zaczyna tak iskrzyć w łóżku, że seks staje się fantastyczny. I nie ma tutaj reguły, czy kochankowie znają się od kilku godzin, czy od kilku lat.

Zobacz także: Obcokrajowiec radzi, jak „spotkać, uwieść i zaliczyć Polkę”. Ma nas za wyjątkowo łatwe

Jesteś ciekawa, jak faceci definiują udany seks? Postanowiłyśmy zapytać o to naszych kolegów. Publikujemy ich wyznania anonimowo!

„Siedzieliśmy kiedyś z moją dziewczyną w domu i oglądaliśmy telewizję. Byliśmy ze sobą wtedy już od dłuższego czasu, chyba około półtora roku. Nagle natrafiliśmy na film dla dorosłych. Najpierw obejrzeliśmy kilka scen ze śmiechem, ale po paru minutach nakręciliśmy się tak bardzo, że zaczęliśmy robić dokładnie to samo, co aktorzy na ekranie. To było najdłuższe i najbardziej intensywne doświadczenie tego typu, jakie kiedykolwiek przeżyłem. Nawet teraz, jak to sobie przypomnę, to mam dreszcze”.

„Poszliśmy z moją kobietą na parapetówkę do jej koleżanki. Było sporo ludzi, morze alkoholu i głośna muzyka. W pewnym momencie moja Asia wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do łazienki. Zamknęliśmy się na klucz. Bez słowa zaczęła mnie namiętnie całować i rozpinać mi rozporek. Zsunęła też z siebie stringi i zrobiliśmy to na pralce. Staraliśmy się być cicho, choć każde z nas miało intensywny orgazm. Wszystko trwało dosłownie kilka minut, bo nie chcieliśmy, żeby pozostali domyślili się, co robimy. Po wszystkim wróciliśmy do pokoju jakby nigdy nic. Ta koleżanka pewnie do dzisiaj nie wie, co wyprawialiśmy na jej pralce”.

„W czasie wieczoru kawalerskiego mojego brata poszliśmy do klubu. Najpierw tradycyjnie zaliczyliśmy kilka kolejek przy stoliku, a potem ruszyliśmy na parkiet. W oko od razu wpadła mi śliczna blondynka, więc bez zbędnych wstępów podszedłem do niej i zacząłem z nią tańczyć. Nasze ruchy z każdą kolejną piosenką stawały się coraz bardziej śmiałe. W końcu byliśmy oboje już tak napaleni, że nurtowało nas tylko jedno pytanie: gdzie mamy jechać, żeby się ze sobą przespać? Padło na jej mieszkanie, bo było bliżej. Zamówiliśmy taksówkę, pojechaliśmy do niej i zrobiliśmy to od razu w przedpokoju. Było dziko i bezwstydnie. Gdybym miał wtedy przy sobie jeszcze jedną prezerwatywę, pewnie na jednym numerku by się nie skończyło. Po upojnych chwilach wróciliśmy do klubu. Najlepsze jest to, że zostaliśmy parą i jesteśmy razem do dzisiaj, a przedpokój od czasu do czasu nadal staje się dla nas miejscem do wiadomo czego”.

„Moja dziewczyna dobrze wie, jak bardzo nie lubię jeździć w odwiedziny do „teściowej”. Pewnego razu, aby nieco umilić mi podróż, zaproponowała, żebyśmy pokochali się w samochodzie. Zjechaliśmy z głównej drogi w jakąś leśną dróżkę i zrobiliśmy to na tylnym siedzeniu. Kilka razy, w różnych pozycjach. Było głośno i ostro. Wcześniej nie uprawialiśmy seksu w aucie, więc było to dla nas nowe, podniecające doświadczenie. Muszę przyznać, że naprawdę mi się podobało. I tylko śmiać mi się chciało, jak „teściowa” zapytała moją żonę, czemu jest taka potargana i ma pogniecioną bluzkę”.

„Karolina dostała kiedyś od swoich koleżanek kajdanki dla żartu. Wrzuciła je do szuflady i zapomnieliśmy o nich. Pewnego wieczoru przypadkiem je znalazła i stwierdziliśmy, że dla zabawy możemy ich użyć. Początkowo było śmiechu co nie miara, ale muszę przyznać, że kiedy tak przykuła mnie do łóżka i zaczęła pieścić mnie językiem, totalnie odleciałem. Nie mogłem chwycić jej za głowę, a potem, kiedy na mnie usiadła, nie mogłem jej dotykać i pieścić. Bardzo mnie to nakręciło, ją też. Ujeżdżała mnie w swoim tempie, raz szybciej, raz wolniej, mocniej i delikatniej, do samego orgazmu. Niesamowite uczucie. Teraz zresztą regularnie używamy kajdanek w łóżku, choć nie za każdym razem”.

Zobacz także: Kochankowie oszaleli na punkcie „MIELENIA ZBOŻA”. Tę pozycję trzeba znać

Tak wygląda najpiękniejsza Polka! Ma 27 lat i zjawiskową urodę
Tak wygląda najpiękniejsza Polka! Ma 27 lat i zjawiskową urodę - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (12)

Ocena: 4.67 / 5
gość (Ocena: 5) 13.12.2018 21:10
Ja myslalam ze to normalny seks a to pikantny... to moj jest chyba prze pikantny
odpowiedz
Paula (Ocena: 5) 13.12.2018 12:20
Spoko normalne historie. Pani niżej ktoś chyba dildo aż po dwunastnicę wkładał, taka pikantna.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 13.12.2018 08:55
Współczuję, jeśli to wasze "najpikantnijesze" historie
zobacz odpowiedzi (8)

Polecane dla Ciebie