SOS

Ludzie robią coś obrzydliwego, by zaoszczędzić na prezerwatywach

Co trzeba mieć w głowie, żeby wpaść na taki pomysł?!
Ludzie robią coś obrzydliwego, by zaoszczędzić na prezerwatywach
Fot. iStock
01.08.2018

Prezerwatywa nie daje 100-procentowej skuteczności, jeśli chodzi o zapobieganie ciąży i przenoszenie chorób, ale radzi sobie z tym całkiem nieźle. Większość par decyduje się na podwójne zabezpieczenie - kobieta stosuje antykoncepcję hormonalną, a jej partner dodatkowo korzysta z kondoma. Dopiero wtedy ryzyko staje się naprawdę niewielkie i możemy mówić o bezpiecznym seksie.

Zobacz również: Niektórzy uwielbiają robić TO z nasieniem. „Czuję się poniżona, ale strasznie mnie to kręci”

Same chęci jednak nie wystarczą. To, że stosujemy prezerwatywy nie oznacza, że robimy to dobrze. Z badań wynika, że wielu dorosłych ludzi wciąż nie opanowało tej sztuki. Kupujemy kondomy wystawione na działanie promieni słonecznych, opakowanie rozrywamy zębami albo rozwijamy je przed nałożeniem. Efekt często jest taki, jak gdybyśmy zupełnie zrezygnowali z tej formy antykoncepcji.

To jednak nie wszystkie przewinienia, które wpływają na nieskuteczność tej metody zapobiegania ciąży i zakażeniom. Okazuje się, że niektórzy jednorazowy lateksowy balonik stosują… wielokrotnie!

prezerwatywa

fot. Thinkstock

O szokujących wynikach badań informuje portal dailymail.co.uk, przytaczając raport amerykańskiej agencji rządowej Centra Kontroli i Prewencji Chorób. Nawet w tak nowoczesnym i wysoko rozwiniętym społeczeństwie obsługa niepozornego kondoma wielu przerasta. Strach pomyśleć, jak wypadliby w tej konkurencji Polacy.

Najbardziej przeraża wskaźnik osób, które decydują się na wielokrotne korzystanie ze zużytej już prezerwatywy. Robi tak od 1 do 3,33 proc. aktywnych seksualnie osób. Przynajmniej jedna na 100 par myje kondomy, by użyć ich ponownie. Całkiem możliwe, że nawet jedna na 30.

Nie trudno się domyślić, do czego to prowadzi. Używana prezerwatywa jest już mocno sfatygowana i nie przylega do członka. Jeśli została wcześniej rozwinięta - trudniej ją nałożyć. Pozostają na niej płyny ustrojowe, wirusy, bakterie, a także resztki nasienia. Przed niczym nie zabezpiecza.

Zobacz również: W tej pozycji najłatwiej o WPADKĘ. Ryzyko jest ogromne...

prezerwatywy

fot. iStock

Ale to nie jedyne przewinienia osób uprawiających podobno bezpieczny seks. W wielu przypadkach to tylko złudzenie, bo nieumiejętne korzystanie z antykoncepcji niewiele zmienia.

Aż 50 procent badanych decyduje się na nałożenie kondoma zdecydowanie zbyt późno. W praktyce wygląda to mniej więcej tak, że przez chwilę współżyją, a prezerwatywa wkracza do akcji dopiero na chwilę przed wytryskiem. Dorośli ludzie nie są świadomi, że niewielkie ilości nasienia pojawiają się zdecydowanie wcześniej.

Niewiele mniej, bo niemal 45 procent ankietowanych zdejmuje prezerwatywę zbyt szybko. Być może kochają się z zabezpieczeniem, ale zaraz po ejakulacji pozbywają się go i kontynuują igraszki. A plemniki robią swoje i wpadka jest wtedy bardzo prawdopodobna.

seks

fot. Thinkstock

Warto przypomnieć, czego NIE WOLNO robić z prezerwatywą, aby byłą ona skuteczna:

- rozwijanie nasienia przed nałożeniem na członka,

- brak pozostawionego miejsca na ejakulat,

- stosowanie lubrykantu pod prezerwatywę,

- kupowanie kondomów z niesprawdzonego źródła,

- otwieranie opakowanie zębami,

- kontakt kondoma ze szminką (chemia w niej obecna może wpłynąć na trwałość lateksu),

- zakładanie dwóch prezerwatyw równocześnie,

- stosowanie zbyt dużego rozmiaru,

- używanie oliwki, wazeliny czy oleju jako lubrykantu,

- brak nawilżenia (może prowadzić do pęknięcia prezerwatywy).

Zobacz również: To robią polskie nastolatki, żeby nie zajść w ciążę. Lekarze w szoku

Najdziwniejsze ilustracje z książek do edukacji seksualnej. Na to muszą patrzeć dzieci
Najdziwniejsze ilustracje z książek do edukacji seksualnej. Na to muszą patrzeć dzieci - zdjęcie 1

Komentarze (5)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 01.08.2018 22:23
Czesc drogie panie, co jutro gotujecie na obiad? Ja zrobię rumfordzką według starego przepisu. Coś pysznego, poszukajcie sobie w goglu: zupa rumfordzka babci
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.08.2018 12:42
A ja już tyle razy uprawiałam seks przerywany i nic się nie stało. Jakoś nie zaciążyłam, a uprawiamy go z partnerem często. Nie uznaje żadnych tabletek, bo to dopiero jest sama chemia i zatruwanie organizmu tym gównem. To samo gumka, nie dość że chemia, to jeszcze zero przyjemności z tym badziewiem. I potrzeba dodatkowego nawilżenia, bo te kobiece zazwyczaj nie wystarcza.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.08.2018 08:46
tylko tabsy, nie wiem co to za przyjemnosc w gumie
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo