SOS

„Seks z moim facetem trwa pół minuty”

„Po wszystkim pyta, czy było mi dobrze” – żali się Magda.
„Seks z moim facetem trwa pół minuty”
Fot. iStock
25.07.2018

Gdyby wierzyć wszystkiemu, co mówią mężczyźni, musiałybyśmy uznać, że są najmądrzejsi, najbardziej zaradni, zarabiają miliony, mogą mieć każdą kobietę, a ich statystyczny stosunek trwa przynajmniej kilka godzin. Krótko mówiąc – mają skłonność do przesady. Dotyczy to przede wszystkim kwestii intymnych. Każdy facet chce być postrzegany jako silny i pewny samiec, który może zawsze, wszędzie i z każdą.

Zdradź nam, ile razy w ciągu miesiąca uprawiasz seks z mężem, a powiemy Ci, co to oznacza

Jeśli naukowcy opieraliby się wyłącznie na ich zeznaniach, za średnią długość przyrodzenia musielibyśmy uznać od 20 centymetrów wzwyż, liczbę partnerek seksualnych w całym życiu oszacować w przedziale 50-200, a czas trwania zbliżenia na 2-3 godziny. W najgorszym przypadku godzinę. Jak jest w rzeczywistości? Każda z nas ma inne doświadczenia w tym temacie.

Historia Magdy pokazuje, że nie zawsze nasze życie intymne jest tak idealne, jak byśmy sobie tego życzyli.

przedwczesny orgazm

Fot. iStock

„Ja i Paweł jesteśmy razem od pół roku. Poznaliśmy się na weselu naszej wspólnej znajomej. Tak się złożyło, że oboje byliśmy wtedy bez pary, więc posadzono nas przy jednym stoliku. Dobrze nam się na tym weselu rozmawiało. Przetańczyliśmy razem pół nocy, więc nawet mnie nie zdziwiło, jak Paweł poprosił mnie o numer telefonu i zadzwonił następnego dnia.

Marta, czyli ta znajoma, która zaprosiła nas na swój ślub, bardzo się ucieszyła, jak jej napisałam, że między nami zaiskrzyło. Stwierdziła nawet, że czuje się „matką chrzestną” naszego związku i przeczuwa, że być może za jakiś czas to ona będzie się bawiła na naszym weselu. Dodała wtedy, że Paweł to bardzo wartościowy chłopak i nie rozumie, czemu jego najdłuższy związek trwał zaledwie kilka miesięcy. Wspomniała również, że to on został rzucony, ale nie wiedziała, jaki był oficjalny powód rozstania. Ja stwierdziłam wtedy, że w takim razie to tylko lepiej dla mnie, że taki fajny chłopak jest wolny i że ja tak szybko się go nie pozbędę, bo naprawdę mi się spodobał.

przedwczesny orgazm

Fot. iStock

Pierwsze tygodnie naszej relacji były wręcz bajkowe. Czułam się przy nim jak księżniczka. Dostawałam kwiaty niemal na każdym spotkaniu, komplementował mnie i zabierał na świetne randki. Nie nalegał też na seks, co bardzo mi imponowało.

Po trzech miesiącach wyznał mi miłość i stwierdził, że nie wyobraża sobie beze mnie życia. Byłam wniebowzięta, bo czułam do niego dokładnie to samo. Nasze spotkania zaczęły mieć przy tym nieco „gorętszy” charakter, bo nie kończyło się już tylko na całowaniu, ale też na pieszczotach dłońmi. W dodatku to głównie on pieścił mnie i nie nalegał na to, żebym mu się „odwdzięczała”. Byłam pod wrażeniem. Sądziłam, że trafiłam na ginący gatunek mężczyzny, który potrzeby swojej partnerki przedkłada ponad swoje własne. Zakochałam się jeszcze bardziej.

I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że… seks z Pawłem jest przerażająco krótki.

„Gdzie się podziały prawdziwe kobiety: eleganckie, kulturalne, skromne i zadbane?” (Historia Marka)

przedwczesny orgazm

Fot. iStock

Pierwszy raz zrobiliśmy to miesiąc temu. Mój chłopak doszedł wtedy dosłownie po trzech „pchnięciach”. Nie przejęłam się tym za bardzo, bo słyszałam wcześniej, że to się może zdarzać. Zwłaszcza, gdy facet jest napalony i na seks musiał czekać kilka miesięcy. Tak było przecież w naszym przypadku…

Niestety od tamtej pory spaliśmy ze sobą już kilkanaście razy i za każdym razem Paweł dochodził po niecałej minucie. Dosłownie wchodził we mnie, kilka ruchów i było po wszystkim. Zero przyjemności dla mnie, ale on wydawał się usatysfakcjonowany. Najgorsze jest to, że za każdym razem pyta mnie, czy było mi dobrze. Serio? Przecież zanim zaczynam cokolwiek odczuwać, on już kończy…

Nie chcę go rzucać z powodu przedwczesnego wytrysku, ale chyba już wiem, czemu odeszła od niego poprzednia partnerka. Seks w związku jest przecież bardzo ważny…

Co powinnam zrobić? Zasugerować mu, że powinien wybrać się do lekarza? On chyba nie widzi żadnego problemu…

Magda

Polecane wideo

Komentarze (31)

Ocena: 4.81 / 5
gość (Ocena: 5) 02.09.2018 12:42
Jak to Polowczyk to spieprzaj od razu. Uzależniony od porno. Organizm wyuczony szybko dochodzić. Oblech z czasem zacznie ci wkręcać,że to z tobą jest coś nie tak a potem sobie zacznie urajać, że go zdradzasz. Szkoda czasu ..
odpowiedz
Maestro (Ocena: 5) 31.08.2018 13:48
Ja z dziewczyną dochodzimy jednocześnie, ale zawsze się staram doprowadzić ja kilka razy przed wspólnym orgazmem. Najpierw oczywiście oralnie. Ostatnio jednak mamy problem, czas dojścia (prawdopodobnie przez ćwiczenia fizyczne) mi się wydłużył i dziewczyna narzeka, że dochodzi za dużo razy i nie jest to przyjemne/ komfortowe.
odpowiedz
już? (Ocena: 5) 15.08.2018 19:16
Zgłoś to do księgi rekordów Guinessa. Trzeba rozsławiać ojczyznę w świecie. Polacy lubią bić rekordy.
odpowiedz
młody (Ocena: 5) 26.07.2018 17:40
Ja jestem facetem mam 24 lata i dobry sprzęt 18,5 dlugosci i 14 obwód Moja dziewczyna ma 20 lat jestesmy razem od miesiąca kochamy sie za kazdym razem kiedy sie widzimy jak śpimy u siebie na zmianę Nie ma orgazmów ze mną bo powiedziała ze musi się tego nauczyć musi poznać siebie musi sie przyzwyczaić co łatwe nie jest bo nie jest malą dziewczynką ja mam 187 a ona 171 a i tak dla niej jestem zbyt duży i czasami ją bardzo boli tak ze ucieka Przede mna nie miala zadnego partnera sexualnego wiec automatycznie ją uczę i przejmuje inicjatywe w łóżku zawsze . Wczoraj nasz sex trwał około 10 minut a i tak mieliśmy 3 dni przerwy więc.... Dodając jak skonczę to za jakiś czas mogę kolejny raz i trwa to juz wiecej niz 10 minut Dziewczyny jeśli wasz partner ma małego lub nie jest w stanie wytrzymać dłuzej niz minutę w waszej myszce to nic dobrego z tego nie będzie tyle w temacie
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 26.07.2018 00:19
Szczesciara...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie