SOS

Zachowała cnotę do ślubu. Po 10 latach zdradza, czy było warto

Dziewica na ślubnym kobiercu to coraz rzadsze zjawisko.
Zachowała cnotę do ślubu. Po 10 latach zdradza, czy było warto
Fot. iStock
15.04.2018

Niektórzy śmieją się, że dziewice to gatunek na wymarciu. Porównują je do mitycznych stworzeń, które niby istnieją, ale nikt nigdy ich nie spotkał. W XXI wieku cnota jest towarem deficytowym. Okazuje się jednak, że wciąż się zdarza. Tak jak w przypadku Toli Okogwu, która na łamach portalu metro.co.uk wyznała, że stanęła na ślubnym kobiercu jako całkowicie niewinna kobieta. Zachowała czystość dla swojego męża i po 10 latach wcale tego nie żałuje.

Zobacz również: „Moja nowa dziewczyna byłaby idealna, gdyby nie pewien DEFEKT. Ma 29 lat i wciąż jest dziewicą”

„Mój mąż często żartuje, że nigdy by mnie nie poślubił, gdybym nie była dziewicą. To zdanie pewnie wstrząśnie wieloma z was. Zwłaszcza, że ja uważam to za zabawne i wcale się nie obrażam. Może zmienicie zdanie, kiedy powiem, że on też był prawiczkiem, kiedy się pobieraliśmy” - twierdzi.

Dziś ma 35 lat i dokładnie dekadę od dnia, w którym wyszła za mąż, postanowiła wypowiedzieć się w tej kwestii. W swoim krótkim wywodzie ujawnia, dlaczego stanęła na ślubnym kobiercu jako dziewica, jak wpłynęło to na jej życie seksualne i czy nie ma dziś poczucia, że być może zmarnowała szansę. Jej rówieśnice zmieniają partnerów i cieszą się życiem, a ona wytrwale czekała.

zachowanie dziewictwa do ślubu

fot. Unsplash

Tola nie ukrywa, że wiara odegrała w tej kwestii ogromną rolę. Ona i jej mąż są chrześcijanami, dla których seks przed ślubem jest grzechem. „Dla niego to była podstawa. Jego bardzo ważny wybór. Chciał zostawić swoją cnotę dla wybranki. Ja nie byłam aż tak radykalna, ale doceniłam jego sposób myślenia. Dziś, patrząc w przeszłość, nie mogę z ręką na sercu powiedzieć, że wyszłam za mąż jako dziewica wyłącznie z powodu Boga”.

Religia miała oczywiście znaczenie, ale według niej to nie jedyny powód zachowania cnoty dla męża. Po pierwsze - wyszła za mąż dość młodo, bo w wieku 25 lat. Po czterech latach związku z jej wybrankiem. Zaczęli się spotykać, kiedy miała 21 lat, więc „zaledwie 5 lat od wieku przyzwolenia, a wtedy seks nie był dla mnie priorytetem”.

Nie ukrywa, że wcześniej też spotykała się z chłopakami i kilka razy było blisko złamania tej niepisanej zasady. Zwłaszcza, że wtedy jej wiara nie miała aż tak solidnych podstaw. „Ale zawsze coś mnie powstrzymywało przed pójściem na całość”.

Zobacz również: Pierwszy raz może być straszny. Właśnie TEGO boi się każda dziewica

zachowanie dziewictwa do ślubu

fot. Unsplash

„Być może był to głos mojej matki albo ojca pastora, którzy mówili NIE. Ale cokolwiek to było, naprawdę wspaniale zadziałało. Wielu ludzi uważa, że biblii i seksu nie da się połączyć, bo w piśmie o intymnych relacjach mówi się wyłącznie źle. Ale biblia wcale nie jest nastawiona anty. Jeśli mi nie wierzycie, to przeczytajcie Pieśń nad pieśniami. Moja wiara uczy mnie, że bliskość fizyczna poza ramami małżeństwa ustalonymi przez Boga jest po prostu niewłaściwa” - twierdzi.

Tola zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy podzielą jej pogląd. A wręcz będzie ich niewielu. Ale jej zdaniem na tym polega piękno demokracji i wolności słowa. „Możemy wierzyć w co innego i żyć razem w pokoju i harmonii”.

35-latka zdaje sobie sprawę, że niektórzy uznają jej poglądy za niewłaściwe i pozbawione sensu. Zaznacza jednak, że towarzyszyły jej przez całe życie i z ich powodu „rozważanie seksu, nawet z najbardziej gorącym DJ-em na wspaniałej studenckiej imprezie, było po prostu niemożliwe”.

Zobacz również: Co chciałabyś, żeby inni wiedzieli, gdy jesteś dwudziestokilkuletnią dziewicą

zachowanie dziewictwa do ślubu

fot. Unsplash

Sama nie zajmuje się jednak podobnymi dywagacjami. Swój styl życia, wiarę i podejście do życia intymnego uznaje za normę. W swoim wywodzie zdradza również, jakie pytanie najczęściej zadają jej ludzie, kiedy dowiadują się, że zachowała dziewictwo aż do dnia ślubu: „Czy nie czujesz, że coś straciłaś?”. Jej odpowiedź jest krótka i prosta: „Nie”.

Mogłabym czuć, że coś straciłam tylko wtedy, gdybym nie była szczęśliwa, a prawda jest taka, że jestem. I to bardzo. Seks potrafi skomplikować wiele spraw i wiąże się z wieloma dramatami. Oczywiście do momentu, kiedy przystojny aktor puka do mych drzwi, a wtedy mężu - żegnaj. A on myśli, że żartuję” - ironizuje.

Komentatorzy nie kryją zachwytu nad jej szczerością w tym trudnym temacie. „To nie jest popularny punkt widzenia, ale bardzo wartościowy. Szanuję twój wybór” - napisała jedna z internautek.

Jesteś podobnego zdania?

Komentarze (11)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 15.04.2018 20:05
Alez ludzie sa prymitywni,zupelnie jak zwierzeta.Calkowicie uzaleznieni od swych huci a nie widza tego,calkowicie zaslepieni,snia i marza tylko o jednym.!! 'Jak to bedzie z kims innym'? Dlaczego pojawia sie w glowie takie myslenie?Jesli kogos kochasz i pragniesz wspolzyc tylko i wylacznie z nim,skad takie mysli?co maja inni do tego?jesli sie dogadujecie,szanujecie i kochacie siebie nawzajem,inni nie maja tu nic do powiedzenia. Czlowiek ma kontrolowac swa seksualnosc i popedy a nie oni jego. Nigdy nie rozumialam,nie rozumiem i nie zrozumiem dzisiejszego swiata.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 15.04.2018 18:42
Jesli jej maz, ozenil sie z nia dlatego ze byla dziewica, a gdyby nie byla nie ozenilby sie z nia, to jej nie kocha. Zwyczajnie traktuje przedmiotowo. Wspolczuje jej. Uciekajcie jak najdalej od takich chlopaczkow. Miejcie do siebie szacunek. Mozna miec setki kochankow na koncie i byc ciekawa, wartosciowa osoba i byc dziewica i byc nudna, szara mycha, bez pasji, bez osobowosci. Niestety, ale zwykle szare i nudne kobiety bez pasji, wychodza za maz, zwlaszcza w mlodym wieku, ze to maz stad sie jej pasja.
zobacz odpowiedzi (1)
obeah (Ocena: 5) 15.04.2018 12:47
katoliczka wspomina o tym, że każdy może mieć swoje poglądy na tym polega demokracja i trzeba je szanować, szkoda że większych hipokrytów niż katolicy nie widziałam, szkoda, że zdania na temat antykoncepcji, małżeństw, orientacji seksualnej i innych tego typu tematów już ci fanatycy nie szanują
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 15.04.2018 01:23
To ma szczęście, że nie okazało się po ślubie, że kompletnie nie dopasowali się seksualnie. Ja nie chciałabym brać ślubu jako dziewica, i wolałabym też, żeby mój wybranek miał już pierwszy seks za sobą nawet z inną kobietą. Po ślubie bałabym się po prostu, że któreś z nas zaczęłoby się zastanawiać jak to jest z kimś innym i przez to doszłoby do zdrady.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo